Reklama

Temat tygodnia

Święta od poczęcia

2013-12-05 11:07

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 49/2013, str. 1, 8

Niepokalana wg. bł. Urszuli Leduchowskiej/fot. Graziako

W codziennej modlitwie maryjnej zwanej Pozdrowieniem Anielskim – słynnym „Zdrowaś Maryjo”, przypominamy sobie spotkanie Maryi – pełnej łaski, błogosławionej między niewiastami – z wysłannikiem Boga. Przypominamy też wtedy „błogosławiony owoc żywota Maryi, którym jest Jezus. Maryja jest dla nas wzorem życia, całkowitym zawierzeniem Bogu, jest wzorem takiego życia dla każdej kobiety. I nie jest to wzór niedościgły – przykładem choćby śp. Marianna Popiełuszko i wiele świętych matek, zapisanych w historii Kościoła. Ale pamiętamy też, że Pan Jezus sam nauczył nas, jak mamy zwracać się do Boga, co Mu przedstawiać. W odpowiedzi na prośbę Apostołów zostawił nam wzór modlitwy, zaczynającej się od sformułowania: „Ojcze nasz”.

Zapewne jedną z pierwszych osób ludzkich zwracających się do Boga w sposób zaproponowany przez Syna Bożego była Maryja. Nie wiemy, czy modliła się Ona dosłownie w formie: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie...”, ale treść Jej modlitwy była ta sama. Maryja żyła świadomością Boga, Który jest, Który jest obecny w nieogarnionym Wszechświecie, jednocześnie Który jest blisko każdego człowieka, tak blisko, jak się rozmawia z kimś najbliższym, z ojcem czy matką. Dokonała wielkiego aktu kontemplacji Boga, nie było dla Niej nic piękniejszego, co mogło się zdarzyć człowiekowi, jak świadomość bliskości Boga.

Chcielibyśmy, Maryjo, uczyć się od Ciebie Twojej modlitwy, Twojego zawierzenia Bogu i Twojego wewnętrznego przekonania, że Bóg wie lepiej, co człowiekowi potrzebne. Popatrzmy, świat popełnia dziś wiele grzechów, jest często bluźnierczy, a nawet okrutny wobec Boga. Pan Jezus zauważa w jednej z przypowieści, że znajdą się nawet tacy, którzy będą chcieli zabić Wysłannika Bożego, bo to oni chcą bezwzględnie panować na świecie. I tak się rzeczywiście dzieje, ludzie opętani przez szatana niszczą piękny Boży świat, siejąc nienawiść, zło i grzech.

Reklama

Zbyt słabo przylegamy do Boga, zbyt słaby jest nasz kontakt z Ojcem – Tatą ukochanym, Który tę rodzinność z nami nieustannie okazuje.

Naucz nas, Maryjo, Twojego spojrzenia na wszystkie te sprawy, naucz świat pokory wobec Pana Boga.

Pielgrzymuje po Polsce Twój częstochowski cudowny wizerunek, Maryjo. Nawiedzasz diecezje, parafie, wspólnoty zakonne. Odkrywamy przy nim na nowo moc Twojej wiary, a właściwie pewność mocy Boga, i chyba lepiej rozumiemy Twoje wybraństwo i uprzywilejowanie. Pomóż nam stawać się lepszymi dziećmi Ojca i dziedzicami Jego ziemskiego królestwa. Amen.

Tagi:
Maryja

Franciszek zachęca na Twitterze do wpatrywania się w Maryję

2019-09-12 15:47

st (KAI) / Watykan

Do wpatrywania się w Maryję, by coraz bardziej naśladować jej Syna zachęcił Ojciec Święty w swoim dzisiejszym wpisie na komunikatorze Twitter.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Papieski tweet ma po polsku następującą treść: „Obchodzimy dziś wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi. Zachęcam wszystkich do patrzenia na Maryję i zainspirowania się jej chrześcijańskim duchem, aby coraz bardziej żyć i naśladować jej Syna Jezusa”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież Franciszek dostał elektryczny pojazd z Polski

2019-09-20 07:18

www.auto.dziennik.pl

Elektryczny trójkołowiec przekazali w Watykanie papieżowi Franciszkowi uczestnicy 1. Emobilnej Pielgrzymki – poinformował w środę biorący udział w wydarzeniu prezydent Katowic Marcin Krupa.

o. Waldemar Gonczar CSsR

- Przekazaliśmy dziś Ojcu Świętemu trójkołowy pojazd elektryczny z Katowic. Wydarzenie to zrobiło prawdziwą furorę wśród pielgrzymów zgromadzonych na placu Świętego Piotra w Watykanie. Była to doskonała okazja do promowania naszego miasta w skali globalnej. Pojazd z logo Katowic będzie używany przez Gwardię Szwajcarską - przekazał w środę na swoim profilu na Facebooku Krupa.

Zobacz zdjęcia: I emobilna pielgrzymka dotarła do Watykanu

Uczestnicy pielgrzymki podróżowali kilkoma samochodami elektrycznymi szlakiem europejskich sanktuariów, deklarując promowanie idei odpowiedzialności za klimat – zgodnie z ideą encykliki Laudato si' papieża Franciszka. Wyruszyli 8 września z Częstochowy, gdzie poświęcony został dar dla Franciszka: elektryczny trójkołowiec. Do Watykanu dotarli w niedzielę.

Dzień po inauguracji pielgrzymki jej uczestnicy zatrzymali się w Katowicach, gdzie działa organizujące przedsięwzięcie stowarzyszenia Instytut Elektromobilności Emobi. Podczas wspólnego briefingu z Krupą prezes Emobi Marcin Piaskowski wyjaśniał, że chodzi przede wszystkim o promocję elektromobilności, jako przejawu dbałości o planetę.

- Promujemy ekologię i promujemy elektromobilność. Mamy nadzieję, że ta pielgrzymka pokaże też w jakimś stopniu, że jest już możliwe poruszanie się pojazdami elektrycznymi nie tylko w obrębie miast, wokół własnego miejsca zamieszkania, ale też na tak długim dystansie, jaki dzieli nas od Watykanu - deklarował szef Emobi.

Pielgrzymka w ciągu niespełna dwóch tygodni miała przemierzyć ponad 4 tys. km, odwiedzając sanktuaria Polski, Czech, Austrii, Słowenii i Włoch. Jej uczestnicy na trasie chcieli rozmawiać o potrzebie dostosowania miejsc kultu dla potrzeb elektromobilności, a także promować polską strategię rozwoju elektromobilności.

Dystanse między postojami zaplanowano na ok. 300-350 km, po drodze organizowano m.in. wydarzenia promocyjne. Niezależnie na miejsce został przewieziony elektryczny trójkołowiec – podarunek dla papieża. Jak sygnalizowali współkoordynatorzy przedsięwzięcia, z uzgodnień ze stroną watykańską wynikało, że jego użytkownikiem będzie straż papieska.

Papież miał otrzymać także katowicką deklarację Driving Change Together, dotyczącą partnerstwa na rzecz rozwoju elektromobilności. Dokument ten podpisali w grudniu ub. roku, w trakcie szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach, przedstawiciele ponad 40 państw, a także wielu firm i organizacji międzynarodowych.

Przedstawiciele Emobi informowali, że rozmawiali z Franciszkiem w Watykanie już 8 maja br., przekazując papieżowi ideę e-mobilnej pielgrzymki i uzyskując na to przedsięwzięcie błogosławieństwo. Dowiedzieli się m.in, że na terenie Watykanu działa już 12 ładowarek samochodów elektrycznych, zasilanych energią z paneli fotowoltaicznych, a do końca roku ma być ich 20.

Według organizatorów wśród patronów e-pielgrzymki były: polska prezydencja COP 24 – minister Michał Kurtyka, Ministerstwo Środowiska, Krajowe Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Główna Inspekcja Transportu Drogowego, Urząd Marszałkowski Woj. Małopolskiego, prezydent Katowic oraz katolicki ruch ekologiczny Global Catholic Climate Movement.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem