Reklama

Homilia

Cudownie być wolnym

2014-02-11 15:46

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 7/2014, str. 32-33

Nie bez powodu dzisiejsza liturgia Słowa rozpoczyna się od tekstu nazwanego bardzo wymownie: „Wymagająca wolność”. Nie da się ukryć, że współczesny człowiek ma problem z wolnością. Najprościej jest mu posłużyć się osławionym swego czasu powiedzeniem: „róbta, co chceta”.

Bardzo pomocny może być w tym miejscu przykład z literatury. Pisarz Imre Kertész – Żyd, który wychował się na Węgrzech – dużą część swego dzieciństwa spędził w obozowej rzeczywistości Auschwitz. Pewnego dnia Niemcy postanowili przenieść szpital, w którym przebywał, w inne miejsce. Główny bohater książki, alter ego autora, był już tak wycieńczony, że miał wątpliwości, czy uda mu się dożyć do wieczora. Na domiar złego, akurat tuż przed wyruszeniem transportu, rozdawano chorym więźniom dzienną porcję chleba. Kertész rozmawiał właśnie z jednym ze współwięźniów, gdy jego porcja wpadła pod ciężarówkę. Rozmówca, ryzykując zdrowie, a nawet życie – wszedł pod samochód, wydobył chleb i oddał go właścicielowi. „Przez połowę swego życia stawiałem sobie pytanie – napisał Kertész: Dlaczego on to uczynił? Dlaczego oddał mi chleb, skoro mógł tę porcję zachować dla siebie?”. Pisarz sam sobie odpowiada: „On mi oddał chleb, gdyż był człowiekiem prawdziwie wolnym”.

Reklama

W tym miejscu przed naszymi oczyma stają sens i logika chrześcijańskiej moralności. Nie dlatego przestrzegamy przykazań, że zostały zapisane, ale dlatego, że cudownie jest być człowiekiem wolnym. Jeśli więc spotkamy się z zachętą, by innych nie oczerniać, to właśnie dlatego, że cudownie jest być człowiekiem wolnym od jadu oszczerstwa. Podobnie jest z jadem pożądliwości, chciwości, zazdrości itd.

Św. Mateusz w tekście dzisiejszej Ewangelii idzie nawet dalej. Nie ogranicza się do literalnego brzmienia przykazań. Cytuje słowa Chrystusa, który mówi wyraźnie: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom «Nie zabijaj», a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi”. A zatem prawdziwa wolność nie polega na nieprzekraczaniu prawa, ale na wewnętrznym nastawieniu, które jest przeniknięte szacunkiem do drugiego człowieka, a nawet miłością.

Chodzenie do kościoła wydłuża życie

2016-06-15 21:52

Artur Stelmasiak

Trwające aż 16 lat badania Uniwersytetu Harvarda wskazują, że chodzenie do Kościoła i uczestniczenie w uroczystościach religijnych wydłuża życie aż o 33 proc. Wyniki badań zostały opublikowane przez jedno z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie.

Małgorzata Młynarska
Uroczystości jubileuszowe w jarosławskiej świątyni pw. Trójcy Przenajświętszej

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda przeanalizowali dane na temat stylu życia 74 534 kobiet, które w latach 1992-2012 brały udział w Nurses' Health Studies. Wszystkie badane kobiety były w roku 1992 wolne od chorób krążenia i nowotworów. Uczestniczki odpowiadały na pytania dotyczące diety i zdrowia, a także dotyczące uczestnictwa w obrzędach religijnych. Okazało się, że u kobiet, które brały udział w obrzędach religijnych, stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu.

- Jak się okazuje, największym propagatorem zdrowego trybu życia jest prosty proboszcz parafii, który swoich parafian zachęca do relacji z Jezusem i udziału w nabożeństwach – twierdzi ks. Sławomir Abramowski, proboszcz parafii św. Jana Pawła II w Warszawie, który jest z wykształcenia także lekarzem.

Wynika badań jednoznacznie wskazują, że w ciągu 16 lat trwania badania stwierdzono o 33 procent mniejsze ryzyko zgonu u kobiety uczestniczące w nabożeństwach, w porównaniu z tymi, które do kościoła nie chodziły. Kobiety religijne o wiele rzadziej umierały na choroby układu krążenia i nowotworowe. Badanie pokazało też większy optymizm kobiet uczestniczących w nabożeństwach i mniejszą podatność na depresję.

- Do tej pory wszyscy myśleli, że zachęcając do chodzenia do kościoła zachęcam tylko do życia wiecznego. Teraz jest już medycznie udowodnione, że jestem również po prostu propagatorem zdrowego stylu życia – pisze na profilu facebookowym parafii ks. Abramowski. - Który z lekarzy, moich kolegów po fachu może się pochwalić taką skutecznością w profilaktyce poważnych schorzeń układu krążenia i nowotworów.

To jedne z największych badań tego typu. Spośród 74 534 kobiet w przeciągu 16 lat odnotowano 13 537 zgonów, w tym 2721 zgonów z powodu sercowo-naczyniowych i 4479 zgonów z powodu raka. Po wielu zmiennych i uwzględnieniu głównych czynników ryzyka okazało się, że kobiety uczestniczące w nabożeństwach częściej niż raz w tygodniu wykazały o 33 proc. mniejszą śmiertelność.

Wyniki badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda zostały opublikowane w jednym z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie JAMA Internal Medicine. „Religia i duchowość może być niedoceniana przez medycynę czynnikiem w tym, aby lekarze mogli odpowiednio diagnozować swoich pacjentów” - piszą autorzy badania na stronie The Jama Network.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Boże Ciało: Będziemy szli za Królem

2019-06-19 13:39

Agnieszka Bugała

Siena, tuż przed wejściem do katedry pan pilnujący porządku zdecydowanym gestem nakrywa chustą odsłonięte ramiona kobiet. Przykrywa cienkie szelki bluzek, sukienki na ramiączkach i bez. Nie pyta, przykrywa. Jeśli nie chcesz poddać się jego działaniom okrywczym – nie wchodzisz. Możesz iść opalać ramiona w gorącym słońcu, ale do świątyni w plażowej stylizacji cię nie wpuści.

pixabay

Londyn, z Pałacu Buckingham wyrusza orszak królowej Elżbiety II. Ludzie stoją wzdłuż ulicy od kilku godzin, znają trasę przejazdu, przekazują sobie wiadomości a gdy tylko się pojawi wiwatują i krzyczą, nie spuszczają z niej oka. To królowa Anglii, warto stać na jednej nodze, w tłumie, by choć raz na nią spojrzeć.

Jutro ruszymy w procesjach Bożego Ciała. Pewnie będzie upał, żar poleje się z nieba i zaczniemy wyjmować z szaf co lżejsze ubiory. I pójdziemy, za monstrancją niesioną pod baldachimem, w klapkach, krótkich spodenkach, bluzkach bez rękawów, z mocno odsłoniętymi plecami. Panowie dołączą do kobiet ubrani w spodnie przed kolano. I pewnie spotkamy dawno niewidzianą koleżankę, a może sąsiada, który mieszka już trochę dalej. I pogawędzimy sobie, idąc, w tej procesji, bo przecież to dopiero drugi ołtarz a i tak nikt nie śpiewa tylko wszyscy coś mruczą pod nosem…

Procesjom Bożego Ciała nie towarzyszy zdecydowany Włoch z gotyckiej katedry w Sienie. Nie narzuca na odsłonięte ramiona i plecy cienkich chust dobrego smaku. Przejściom Króla w pozłacanej monstrancji nie towarzyszą telewizyjne zapowiedzi i zachęty do spotkania. Musimy przygotować się sami. Przygotować się dobrze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem