Reklama

Anioł w piekle zgotowanym Żydom

2014-02-20 13:02

Adam Łazar
Edycja zamojsko-lubaczowska 8/2014, str. 5

Adam Łazar

W Rzeszowie po raz 6., w Jarosławiu po raz 3. obchodzono Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu. Obchody rozpoczęły się spotkaniem z Lucią Retman z Izraela w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Lubaczowie 23 stycznia br. Spotkanie wzruszające, pełne wspomnień. Towarzyszyła mu wystawa dokumentów, zdjęć, książek związanych z Holocaustem Żydów, ich życiem w Polsce oraz prezentacja multimedialna o Zofii Pomorskiej i Luci Retman.

– Patrząc na te zdjęcia przypomina mi się przeszłość związana z Lubaczowem. Żył w nim jeden anioł w piekle zgotowanym Żydom. Jest nim pani Zofia Pomorska, która uratowała mi życie. To miasto powinno być dumne, że posiada taką osobę. Po wzruszeniu, jakie przeżyłam po spotkaniu tu w roku ubiegłym, doszłam do siebie. Dziś znów te wspomnienia odżyły. Moja obecność tutaj jest po to, by pamięć o pani Pomorskiej przeszła z pokolenia na pokolenia jako o wzorze nadzwyczajnej kobiety. Kiedy wszystko paliło się naokoło, ona nie bała się nająć mieszkania parze żydowskiej, mojej siostrze Miriam i szwagrowi Mosesemowi, którzy przyjechali tu ze Lwowa, by szukać ocalenia. Gdyby nie pani Pomorska, to nie mieliśmy żadnej szansy pozostać przy życiu – powiedziała wzruszona.

Urodziła się w Dynowie i gdy była malutka, zmarła jej matka. Ojciec wywieziony został na Syberię. Wychowywała ją ciocia z wujkiem. Chodziła do szkoły w Leżajsku. Wybuchła wojna. Znalazła się u wujostwa Weidenbaumów we Lwowie. Szwagier załatwił jej pracę w folwarku k. Żółkwi. Gdy Niemcy napadły na Związek Radziecki, zaczęła się tragedia Żydów. Łapanki na ulicach Lwowa, rozstrzelania, transporty Żydów do obozów zagłady. Lucia na piechotę przybyła do Lubaczowa, do siostry i szwagra, mieszkających w wynajętym mieszkaniu przy ul. Kościuszki 100. Zofia Pomorska załatwiła siostrze i jej papiery na wyjazd na roboty do Niemiec. Otrzymała nową tożsamość, odtąd była nie Lucią Retman a Janiną Kogut. Wyjechała do siostry Pomorskiej w Przemyślu, by tam zarejestrować się w biurze pracy na wyjazd do Niemiec. Nim 14-letnia Janina dotarła do Berlina, przeszła groźne przesłuchanie na gestapo w Krakowie. Do zakończenia wojny pracowała w koncernie zbrojeniowym AEG w Berlinie. Utrzymywała listowny kontakt z Zofią Pomorską w Lubaczowie, otrzymywała od niej paczki. – Raz pani Pomorska przysłała mi ciasteczka. Poczęstowałam nimi dziewczyny w pokoju, w którym mieszkałyśmy. One były też świadectwem, że mam krewnych w Polsce – wspominała Lucia Retman. Niezwykła też była jej podróż z Berlina przez Łódź, Katowice do Palestyny i przez Cypr do ojczyzny, do której dotarła w maju 1948 r.

Reklama

– Moja chęć do życia była bardzo silna. Przezwyciężyłam strach. Robiłam wszystko, aby przeżyć. Nigdy nie przyznawałam się, że byłam Żydówką. Nigdy nie zapomniałam koleżanek z Berlina i pani Pomorskiej z Lubaczowa. Pamiętam, że byli ludzie, którzy to zło, w jakim przyszło nam żyć, chcieli przezwyciężyć z narażeniem własnego życia, tak jak to czynili Zofia i Mikołaj Pomorscy. Moim marzeniem było, by pani Pomorskiej przyznano medal „Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata”. I to marzenie się spełniło. Byłam bardzo szczęśliwa, gdy ten tytuł przyznawano. Spłaciłam dług moralny wobec niej. Spełniło się i drugie marzenie, by odnaleźć potomków pani Pomorskiej, bo wiedziałam, że ona nie żyje. Przyjechałam do Polski i odnalazłam jej dwóch wnuków Krzysztofa i Wiesława, i ich rodziny. Są tu dziś z nami – mówiła Lucia Retman. Poprosiła, by siedli w fotelach przy niej. I zaczęła się dalsza opowieść. – Kiedy spotkałam się z nimi w kawiarni, nie wiedziałam, jak zacząć tę rozmowę, jak im to powiedzieć. Zapytałam, czy mieli kogoś w Wojsku Polskim. – Tak, dziadka Mikołaja – odpowiedzieli. Postawiłam im jeszcze kilka pytań, na które odpowiedzieli. W końcu powiedziałam im, że siedzę tu z nimi dzięki babci, która uratowała mi życie. Byli zaskoczeni. Nic o tym wcześniej nie wiedzieli. Zaczęli szukać w rzeczach dziadka. Znaleźli zdjęcia z podpisem: Janka. Okazało się, że to moje z 1944 r., które wysłałam w ostatnim liście z Berlina. Powinni być dumni, że mieli taką babcię – mówiła pani Lucia. – Byłem na urlopie. Zadzwoniono do mnie, że ktoś mnie szuka i to z Izraela. Szok. Zawiadomiłem brata i spotkaliśmy się w umówionym miejscu, gdzie oczekiwała na nas pani Lucia. Pierwsza reakcja moja, że to jakaś pomyłka. W trakcie rozmowy wyszło to, co wyszło. Teraz co roku się spotykamy – powiedział jeden z wnuków Zofii Pomorskiej.

Podczas tego spotkania Lucia Retman odpowiadała na liczne pytania dotyczące losów rodziny i jej w Izraelu. Wspomnieniami podzieliła się także Judith Haas Elkin, urodzona w Przeworsku, również świadek tamtych dni i wydarzeń. – Polakom za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Nie bali się tego ryzyka. Tysiące oddały życie. O tym mało się mówi – powiedział Władysław Serafin. – Panie Lucia i Judith miały szczęście, że przeżyły, bo miały do kogo zapukać i ktoś ich przyjął do swojego domu. Uczyniła tak Zofia Pomorska i warto by było upamiętnić jej bohaterski czyn nazwaniem w mieście jednej ulicy jej imieniem – postulował rektor Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu prof. nadzw. dr hab. Wacław Wierzbieniec. Poinformował, że biskup przemyski Stanisław Jamrozek 26 stycznia w kościele pw. św. Mikołaja odprawi Mszę św. za Polaków, którzy oddali życie ratując Żydów. Ich nazwiska z całego Podkarpacia przeczytane zostaną przez radio. – Nasze miasto zamieszkiwali Polacy, Ukraińcy, Żydzi (stoją do dziś żydowskie domy). Żyli w zgodzie do czasu wojny. Ona ujawniła różne postawy ludzi. Nasi mieszkańcy byli wywożeni na Sybir, na roboty do Niemiec. Polacy pomagali Żydom, nie tylko pani Pomorska, ale i rodzina Kulpów. Nie wiedzielibyśmy o tym, gdyby nie przyjazd pani Luci. Poznając przeszłość, nie zapominajmy o przyszłości, o budowaniu przyjaznych stosunków polsko-izraelskich – powiedziała burmistrz Lubaczowa Maria Magoń. Dyrektor biblioteki Katarzyna Pelc-Antonik podziękowała gościom za przyjazd do Lubaczowa i danie świadectwa. Były kwiaty dla gościa specjalnego Luci Retman i życzenia oraz zaproszenie do miasta, które dało jej drugie życie. Mam nadzieję, że znajdą się pieniądze na przetłumaczenie książki Luci Retman na język polski.

Tagi:
wspomnienia

Jasna Góra: uroczystość Królowej Polski

2019-04-30 12:06

it / Jasna Góra (KAI)

Uroczystość Królowej Polski, 3 maja, będzie na Jasnej Górze kolejnym dziękczynieniem za obecność Maryi w dziejach naszego narodu i jej opiekę, a w tym roku także za I pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski i za prymasowski Milenijny Akt Oddania z 1966 r. Suma odpustowa z ponowieniem zawierzenia celebrowana będzie na szczycie o godz. 11.00 przez abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Poprzedzi ją poświecenie nowej tablicy przed Kaplicą Matki Bożej ze słowami aktu oddania Polski w Macierzyńską Niewolę Miłości.

B. Sztajner/ Niedziela

Przeor Jasnej Góry przypomina, że uroczystość NMP Królowej Polski nawiązuje do ważnych wydarzeń z historii Polski: obrony klasztoru przed Szwedami w 1655 r., ślubów króla Jana Kazimierza, czyli powierzenie naszej Ojczyzny opiece Matki Bożej, a także do uchwalenia Konstytucji 3 maja. Jest okazją do dziękczynienia za szczególną opiekę Bożą, jakiej Polacy doświadczali i doświadczają za pośrednictwem Maryi.

- Ten dzień na Jasnej Górze jest zatem z jednej strony dziękczynieniem za wielkie dzieła, które dokonały się w naszej Ojczyźnie, związane z naszą tożsamością, z naszym ocaleniem wiary, zwłaszcza w mrocznych doświadczeniach w naszej historii, ale ta uroczystość to także kolejne wyzwanie dla nas – podkreśla o. Marian Waligóra.

Jasnogórski przeor wskazuje, że ta uroczystość to nie tylko wspominanie, ale i konkretne zadanie dla nas. – Ona jest Tą, która prowadzi nas po drogach wiary po to, byśmy wchodzili w Bożą logikę miłości, gdzie to, co niemożliwe, staje się możliwe, tak jak stało się to w życiu Maryi – zauważa o. Waligóra.

Tegoroczna uroczystość Królowej Polski związana będzie ze wspomnieniem I pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski i na Jasną Górę w przypadającą w tym roku jej 40.rocznicę. W sanktuarium bardzo uroczyście jest ona przeżywana, bowiem jest jednym z najważniejszych faktów współczesnej historii. W czerwcu 1979 r. po raz pierwszy w dziejach częstochowskiego klasztoru papież przekroczył progi Jasnej Góry i dokonał tutaj aktu zawierzenia Matce Bożej Kościoła w Polsce i w świecie. Zawierzenie to Ojciec Święty potwierdzał na Jasnej Górze w czasie kolejnych pielgrzymek i wypowiadał w różnych miejscach świata, uwzględniając sytuację Kościoła i narodów.

Podczas pierwszej wizyty apostolskiej Jan Paweł II mówił o roli Jasnej Góry w dziejach naszego Narodu i wskazywał na to, czym to Sanktuarium powinno być dla nas dzisiaj. Jego słowa: „Tu bije serce Narodu w sercu Matki” stanowią motto tegorocznego pielgrzymowania do Królowej Polski i znalazły się na tle biało-czerwonej flagi na murach klasztoru od strony placu modlitwy przed szczytem.

- Wchodzimy w to świętowanie, przede wszystkim rozważając przesłania, które Jan Paweł II nam pozostawił – podkreśla jasnogórski przeor i w związku z 3 maja przypomina także Milenijny Akt Oddania w Macierzyńską Niewolę Miłości za Wolność Kościoła w Polsce i na świecie z 1966r. Jego autorem jest Prymas kard. Stefan Wyszyński, ale komentarz napisał abp Karol Wojtyła, który był przy jego złożeniu przez Episkopat Polski i tysiące jasnogórskich pielgrzymów 3 maja 1966r. Papież Jan Paweł II do tego aktu nawiązał właśnie podczas I pielgrzymki na Jasną Górę. W tym roku tablica z fragmentem tekstu Aktu zostanie odsłonięta przed wejściem do Kaplicy Matki Bożej.

- Przygotowując się do beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego, chcemy na nowo odkrywać jak ważne jest zawierzenie Maryi w wymiarze Narodu, ale i w wymiarze osobistym. Prymas przypominał, że nie wystarczy ten akt wypowiedzieć, ale trzeba w to zawierzenie, oddanie się Maryi, nieustannie wchodzić we własnym sercu i życiu - podkreśla o. Waligóra.

Jasnogórski przeor przypomina, że oddanie narodu polskiego w macierzyńską niewolę Matce Bożej stanowiło centralny punkt obchodów Tysiąclecia Chrztu Polski i było wyraźnym opowiedzeniem się Polaków za tym, że nasza Ojczyzna ma pozostać krajem katolickim. Do Sacrum Poloniae Millennium przygotowywała Polaków Wielka Nowenna – dziewięcioletni program duszpasterski. Każdy rok nowenny miał swoje hasło, które wierni realizowali. Etap przygotowań był długi ze względu na doniosłość wydarzenia.

W Akcie Milenijnym określone zostały dwa cele oddania: „ubezpieczenie” Kościoła na drugie tysiąclecie chrześcijaństwa i przekazanie nienaruszonej wiary kolejnym pokoleniom Polaków. Najlepiej można było to uczynić w dłoniach Matki Najświętszej, której opieki Naród nasz nieustannie w swoich dziejach doświadczał.

W związku z 40.rocznicą pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II na Jasną Górę 2 maja otwarta zostanie w Arsenale nowa wystawa „Człowiek Zawierzenia” traktująca o wydarzeniach z czerwca 1979 r.

Uroczystości odpustowe rozpoczną się na Jasnej Górze tradycyjnie już w wigilię uroczystości 2 maja, procesją Maryjną po wałach i Mszą św. o godz.19.00. Czuwanie nocne po Apelu podejmie Bractwo Królowej Polski i Ojcowie Pasjoniści z Łodzi.

3 maja uroczystość zainaugurują Godzinki o Najświętszej Maryi Pannie i Odsłonięcie Cudownego Obrazu Matki Bożej o godz. 6.00.

O 10.00 na szczycie rozpocznie się modlitwa za Ojczyznę. Przed Sumą odbędzie się poświecenie tablicy z Milenijnym Aktem przed wejściem do Kaplicy Matki Bożej.

O godz. 11.00 abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP celebrować będzie główną Sumę odpustową. On też wygłosi kazanie. Podczas tej Mszy św. ponowiony zostanie Milenijny Akt i złożone zostaną Przyrzeczenia Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego.

Po południu, o 14.00 zaplanowana jest Droga Krzyżowa, potem modlitwa różańcowa. Wieczorną Mszę św. o 19.00 poprzedzi procesja eucharystyczna po Wałach.

Uroczystość uwieńczy Apel Jasnogórski z udziałem Kompani Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.

Tradycyjnie w wigilię święta Królowej Polski, 2 maja, na obradach zbierze się Rada Stała Konferencji Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Julián Barrio Barrio: trzeba odzyskać chrześcijańską wizję człowieka

2019-08-20 17:29

Ks. Mariusz Frukacz

– W dzisiejszej Europie musimy odzyskać chrześcijańską wizję człowieka i powrócić do pojęcia prawa naturalnego, do właściwego pojęcia człowieka – podkreślił w rozmowie z „Niedzielą” arcybiskup Santiago de Compostela abp Julián Barrio Barrio, który 20 sierpnia odwiedził sanktuarium na Jasnej Górze.

Marian Sztajner/Niedziela

Abp Barrio Barrio odniósł się do zmagań Kościoła w Hiszpanii, kiedy rządy premiera José Luisa Zapatero uderzyły w rodzinę, małżeństwo. Zaczęła się też promocja ideologii gender, ideologii LGBT. – Jesteśmy w Europie świadkami bardzo silnego procesu sekularyzacji. Mimo wszystko jako Kościół staraliśmy się i musimy wciąż na te procesy odpowiadać w sposób bardzo zaangażowany, przypominając wartości ewangeliczne. Nie możemy jedynie iść wobec tych problemów w sposób konfrontacyjny, ale pokazywać cały świat wartości chrześcijańskich w sposób pozytywny. Oczywiście, jako chrześcijanie musimy być obecni z tymi wartościami w naszym życiu, ale także w naszej kulturze – powiedział abp Barrio Barrio.

Z ubolewaniem zauważył również, że dzisiejsi politycy w Europie zapomnieli o „Akcie Europejskim” św. Jana Pawła II z 1982 r. – Nie mogę zrozumieć tego, że politycy w dzisiejszej Europie nie powracają do przemówienia Jana Pawła II z 1982 r. w Santiago de Compostela, które nazywane jest „Aktem Europejskim”. To przecież było przemówienie prorockie. Wciąż musimy budować Europę Ducha, o której mówił Jan Paweł II. Nie chodzi o budowanie nowej Europy, ale trzeba na nowo odkryć te wartości, które ją ukształtowały – zaznaczył arcybiskup.

Jego zdaniem: „ruch pielgrzymkowy, powstające nowe szlaki tzw. Camino to tak naprawdę rzeczywistość stałego szukania, także sensu życia”. – Człowiek musi wejść niejako w siebie, by odnaleźć ten sens. Człowiek musi odkryć obecność Boga w swoim życiu. Niestety, w naszych czasach również wizja człowieka, antropologia chrześcijańska jest niejako umniejszana. Człowiek musi odnaleźć samego siebie. Trzeba powrócić do pojęcia prawa naturalnego, do właściwego pojęcia człowieka. Musimy odzyskać katolicką wizję człowieka – powiedział abp Barrio Barrio.

Na zakończenie wskazał na znaczenie nadziei w życiu dzisiejszej Europy

– Główne przesłanie dla dzisiejszej Europy to przesłanie nadziei. W tym tkwi także rola mediów katolickich. Dawać nadzieję – podkreślił arcybiskup Santiago de Compostela.

Abp Barrio Barrio przewodniczył Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Na początku Eucharystii zaapelował o pójście drogą maryjną, na której Maryja prowadzi nas do Syna.

Po Mszy św. arcybiskup spotkał się m.in. z o. Marianem Waligórą, przeorem Jasnej Góry, i zwiedził sanktuarium. Abp Julián Barrio Barrio przybył do Polski na zaproszenie organizatorów wystawy „Śladami Jezusa”.

Abp Julián Barrio Barrio jest arcybiskupem Santiago de Compostela od 5 stycznia 1996 r. Urodził się w roku 1946 r. Święcenia kapłańskie otrzymał 4 lipca 1971 r. Sakrę biskupią przyjął w roku 1992 r. z rąk ówczesnego arcybiskupa Santiago – Antonio María Rouco Vareli.

Wywiad z abp. Juliánem Barrio Barrio opublikowany zostanie w „Niedzieli” z datą 8 września 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Muzyczne Oratorium Maryjne w Myślenicach

2019-08-21 10:30

Agata Pieszko

Do 24 sierpnia w Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny na ul. Królowej Jadwigi 5 w Myślenicach trwają obchody jubileuszu 50-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Myślenickiej.

Archiwum organizatora

Główne Uroczystości jubileuszowe odbędą się 24.08. Tego dnia Mszę św. o godz. 11:00 poprzedzi modlitewne czuwanie na myślenickim rynku od godz. 10:00. Eucharystii będzie przewodniczył ks. abp Salvatore Pennacchio, Nuncjusz Apostolski w Polsce.

Szczegółowy plan uroczystości dostępny tutaj.

Wrocław także ma swój udział w tych wydarzeniach za sprawą ks. Bartłomieja Kota, duszpasterza CODA Maciejówka, kompozytora i wokalisty. Ks. Bartłomiej skomponował Muzyczne Oratorium Maryjne „Tajemnice Światła”, które zostanie wystawione 23 sierpnia w kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myślenicach. Oratorium będzie poświęcone Matce Boskiej oraz Janowi Pawłowi II, który koronował Jej obraz. Od poniedziałku w Lubomierzu trwają warsztaty dla wszystkich, którzy chcieliby dołączyć do śpiewu.

– Zapraszam do wzięcia udziału w oratorium, w którym zagra profesjonalna orkiestra krakowska Polish Art Philharmonic. Wszyscy, którzy zaśpiewają w chórze, są przygotowywani na miejscu. W śpiew zaangażowało się kilka chórów lokalnej społeczności. To także świetna okazja, aby odwiedzić góry przy Zakopiance, zaraz za Krakowem – mówi ks. Bartłomiej Kot.

Organizatorzy szacują, że w chórze zaśpiewa około 100 osób. Zachęcamy do obejrzenia tego niesamowitego wydarzenia, które już niebawem odbędzie się w Myślenicach, a także do odsłuchania oratorium „Matko Najpiękniejszego” napisanego dla Bazyliki Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Bolesławcu. Całość oratorium dostępna tutaj.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem