Reklama

W szkole św. Józefa

2014-03-11 14:32

Joanna Szubstarska
Edycja zamojsko-lubaczowska 11/2014, str. 4-5

Archiwum s. Faustyny Marii

JOANNA SZUBSTARSKA: – W rozważaniach przed modlitwą „Anioł Pański” w 2010 r. Benedykt XVI mówił m.in. o św. Józefie jako tym, który „spogląda z ufnością i odwagą w przyszłość”. Jak ważna jest taka postawa dla ludzi nam współczesnych?

S. FAUSTYNA MARIA: – Gdy patrzymy z ufnością i odwagą w przyszłość, łatwiej się zaangażować w jej budowanie. Taka postawa dodaje nam skrzydeł do działania, pozwala z głębokim pokojem przyjmować różne nieprzewidziane okoliczności, rozeznawać je, czy też mężnie stawić czoło różnym przeciwnościom. Św. Józef swoim życiem odkrywa przed nami sekret takiej postawy. Był człowiekiem, który całkowicie zawierzył Bogu i dlatego mógł z ufnością i odwagą spoglądać w przyszłość. Jako młody małżonek z pewnością miał swoje plany życiowe i pragnienia. Jednak w obliczu nieoczekiwanych okoliczności, kiedy poślubiona mu Maryja stała się brzemienną za sprawą Ducha Świętego, potrafił z nich zrezygnować i w głębokim zaufaniu, bez żadnego słowa sprzeciwu, przyjąć to, co Pan Bóg przeznaczył dla niego w swoim planie. Św. Józef to człowiek czynu. Ewangelie nie zanotowały żadnego jego słowa, podkreślają natomiast, że w całkowitym posłuszeństwie wypełnił to, co polecił mu Anioł. Jego przykład pokazuje, że gdy zawierzymy nasze życie Bogu, to Bóg zapewnia nam środki niezbędne do wypełnienia Jego woli. Świadomość tego daje poczucie bezpieczeństwa, dodaje odwagi i w konsekwencji czyni nas szczęśliwymi. Św. Józef uczy szukania i przyjmowania woli Bożej. Pokazuje również, że decydując się na porzucenie własnych planów i pragnień, i angażując w służbę Bożego planu, człowiek otrzymuje o wiele więcej niż to, z czego zrezygnował. Wyrzekając się miłości właściwej małżonkom, św. Józef „odkrył i doświadczył męskiej miłości oblubieńczej, która była większa od tej, jakiej mógł oczekiwać wedle miary swego ludzkiego serca” (Jan Paweł II, Redemptoris Custos, 38).

– Św. Józef to obrońca i opiekun życia Jezusa. Jest także tym, który strzeże dziecka nienarodzonego. Jakim jeszcze dziełom patronuje?

– Św. Józefowi została powierzona misja bycia ojcem Syna Bożego. To do niego należało kształtowanie ludzkiej świadomości Jezusa. Współczesna psychologia pokazuje nam, jak ważna jest rola ojca w kształtowaniu psychiki dziecka i w jego duchowym wzroście. Do ojca należy wprowadzenie dziecka w życie społeczne. Ojciec swoją postawą powinien pomóc dziecku odkryć miłość Boga Ojca, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo (por. Ef 3, 15). Skoro św. Józef został wybrany na ziemskiego ojca Syna Bożego, to musiał spełniać tę misję w sposób doskonały, nie zniekształcając Bożego Ojcostwa. Dlatego też jest wzorem i patronem wszystkich ojców, wychowawców i pedagogów, patronem tych, którzy w jakikolwiek sposób sprawują funkcję ojcostwa, również ojcostwa duchowego. Misja św. Józefa nie dotyczyła tylko Jezusa. Skoro papież Pius IX 8 grudnia 1870 r. uroczyście ogłosił go patronem Kościoła, znaczy to, że jego misja ojcowska rozciąga się na każdego z nas. Możemy zwrócić się do niego, prosząc go o uleczenie w nas związanych z ojcostwem zranień, które przeszkadzają nam w osiągnięciu prawdziwej wolności i pełnej dojrzałości, podobnie jak zwracamy się do Maryi w przypadku zranień związanych z macierzyństwem. Myślę, że w dzisiejszym świecie, tak naznaczonym kryzysem ojcostwa i rodziny, jest to najważniejsza misja św. Józefa. Oczywiście patronuje on i innym dziełom. Papież Leon XIII w Encyklice „Quamquam pluries” z 15 sierpnia 1889 r. pisze: „Istnieje też powód, dla którego wszyscy, bez względu na to, gdzie żyją i jakiego są stanu, polecają się i powierzają opiece św. Józefa. Ojcowie rodzin mają w nim doskonały wzór ojcowskiej czujności i troskliwości; małżonkowie mają wspaniały przykład miłości, zgody i małżeńskiej wierności, dziewice mają w nim wzór dziewiczej nienaruszalności i równocześnie jej opiekuna. Szlachetnie urodzeni (...), patrząc na obraz św. Józefa, uczą się od niego jak zachować godność nawet wtedy, gdy się nie wiedzie. Bogaci (...) uczą się, które dobra trzeba wszelkimi siłami najbardziej zdobywać”. Papież Leon XIII zachęca też, by uciekali się do św. Józefa ci wszyscy, którzy borykają się z problemami materialnymi i finansowymi. Możemy przytoczyć wiele świadectw mówiących o tym, jak św. Józef w sposób dyskretny, ale równocześnie skuteczny, pomaga w tej dziedzinie, ucząc nas przy tym głębokiego zaufania Bogu i wdzięczności. On, który sam „zadowolony był z tego, co miał na własność, choć było tego niewiele, a trudności związane z życiem skromnym znosił spokojnie i wielkodusznie za przykładem swego Syna, który będąc Panem Wszechświata przyjął postać sługi i dobrowolnie znosił (...) niedostatek” (Leon XIII, Quamquam pluries). Św. Józef jest również patronem robotników i rzemieślników oraz wszystkich, którzy szukają pracy. Mimo swej pozycji (pochodził z królewskiego roku Dawida) spędził życie na pracy, a własnymi rękami i rzemiosłem zdobywał to, co było potrzebne na utrzymanie bliskich. Św. Justynian pisał w II wieku, iż chwalono w Palestynie jakość pługów pochodzących z warsztatu Jeshua ben Youssef z Nazaretu. Św. Józef pokazuje, w jaki sposób praca połączona z cnotą może się uszlachetniać i stać się modlitwą. Jest mistrzem życia duchowego. Łączył w sobie życie głębokiej kontemplacji – obcował przecież na co dzień z tajemnicą „od wieków ukrytą w Bogu”, która „zamieszkała” pod dachem jego domu – z życiem czynnym, jakiego wymagała od niego powierzona mu misja. Jak pisze Jan Paweł II – „w Józefie urzeczywistnia się idealne przezwyciężenie pozornego napięcia między życiem czynnym i kontemplacyjnym, możliwe dla tego, kto posiadł doskonałą miłość” (Redemptoris Custos, 26). Czyż znajdziemy gdzieś lepszego przewodnika na naszej drodze do świętości? Św. Józef znany jest też jako patron dobrej śmierci. Zakończył swoje życie w domu, otoczony miłością Maryi i Jezusa. Możemy zwrócić się do niego z prośbą, by u kresu ziemskiego pielgrzymowania, nasze przejście do domu Ojca dokonało się w jego opiekuńczych ramionach.

– W modlitwie do św. Józefa wypowiadamy słowa: „Św. Józefie, Twoja władza nad sercem Jezusa sprawia, że najtrudniejsze sprawy Tobie powierzone stają się łatwymi do rozwiązania”. Jak powierzyć się opiece św. Józefa?

– W bardzo prosty sposób – jak małe dziecko, które z ufnością i szczerością powierza swoje życie kochającemu ojcu, ufając, że ten zrobi wszystko, by mu pomóc, by go ochronić przed niebezpieczeństwami oraz zatroszczy się o jego potrzeby duchowe i materialne. Jesteśmy zaproszeni, by powierzyć św. Józefowi nasze serca, dusze i całe nasze życie, podobnie jak to uczynił Jezus na początku swego ziemskiego życia, podobnie jak uczyniła to Przenajświętsza Matka. W jego szkole możemy uczyć się wzrastania w łasce i mądrości w oczach Boga, naszego Ojca i ludzi, naszych braci (por: Łk 2, 52), kontemplowania Jezusa i Maryi oraz powierzania im swego życia, świętego posłuszeństwa, pokory i łagodności uczniów Jezusa, przejrzystości serca, ducha dziecięctwa, czystości tych, którzy oddali wszystko, dyskretnej gorliwości rzemieślników pokoju i radości synów Bożych.

– Jak dziś można służyć innym, podobnie do Rodziny św. Józefa?

– Jest wiele sposobów. Każdy z nas zaproszony jest do tego, w sposób, który zależy od jego powołania, zdolności, możliwości, okoliczności.
Nasza wspólnota – Rodzina św. Józefa, zrodziła się 23 lata temu z przekonania, że „mała droga świętości w życiu codziennym” jest dostępna dla wszystkich, nawet najbardziej poranionych, gdyż to sam Bóg budzi pragnienie doskonałości w głębi ludzkiego serca. Pragniemy uczynić z naszej egzystencji uwielbienie miłe Bogu. Jesteśmy wspólnotą monastyczną, skupiającą mnichów i mniszki św. Józefa, żyjących wg reguły św. Benedykta, z otwartością na działalność apostolską. Istnieje też gałąź ludzi świeckich, żyjących naszą duchowością, którzy w miarę swoich możliwości i zgodnie ze swoimi talentami angażują się w życie i posługę wspólnoty. Nasza wspólnota obrała za wzór proste i ukryte życie Świętej Rodziny z Nazaretu. Starając się żyć w atmosferze miłości, pokoju i wzajemnego zrozumienia, pragniemy przekazać innym klimat Nazaretu, w którym trzy serca: Jezusa, Maryi i Józefa biją zgodnym rytmem Jedynej Miłości. Angażujemy się na różne sposoby w posłudze życiu. Staramy się w szczególny sposób pomóc zwłaszcza rodzinom. Dlatego też organizujemy weekendy formacyjne dla małżeństw, dla narzeczonych, dni pustyni (skupienia) dla matek czy też ojców, a także weekendy dla młodzieży. W każdym z naszych domów raz w miesiącu zapraszamy wszystkich chętnych: rodziny z dziećmi, osoby samotne na tzw. Niedziele w Nazarecie. Wzorem Maryi i św. Józefa, którzy dobrze znali Pisma Święte i je nieustannie medytowali, staramy się pomóc innym w pogłębieniu znajomości Słowa Bożego poprzez rekolekcje Lectio Divina czy też codzienne homilie oraz comiesięczne Słowo Życia, które można znaleźć na naszej stronie internetowej (www.fsj.fr). Szczególne miejsce w naszym apostolacie zajmują tygodniowe rekolekcje, w których proponujemy przyjrzenie się swoim relacjom w rodzinie we wczesnym dzieciństwie – relacjom z ojcem, matką, rodzeństwem dziadkami – które miały wpływ na kształtowanie naszej osobowości, sposobu funkcjonowania i reagowania, i które wpływają na nasze obecne życie i naszą relację z Panem Bogiem. Pragniemy też przybliżać innym postać św. Józefa i rozwijać jego kult. Boża Opatrzność zechciała, że dwa nasze domy znajdują się w miejscach diecezjalnych pielgrzymek ku czci św. Józefa, gdzie tradycją stały się już coroczne piesze pielgrzymki we wspomnienie św. Józefa Robotnika (1 maja), czy też pielgrzymki ojców rodzin. Pragniemy, by każdy, kto do nas przychodzi, mógł doświadczyć poprzez bliskość Jezusa, Maryi i św. Józefa, Miłości samego Boga.

Tagi:
św. Józef

Reklama

Marta Titaniec szefową Fundacji Świętego Józefa

2019-10-10 19:40

dg / Warszawa (KAI)

Powołaną wczoraj przez KEP Fundacją Świętego Józefa pokieruje Marta Titaniec, mająca długoletnie doświadczenie w sektorze organizacji pozarządowych, współinicjatorka inicjatywy „Zranieni w Kościele”. "Zgodziłam się ze względu na osoby zranione przez ludzi Kościoła" - mówi w rozmowie z KAI.

Fot. Paweł Żulewski / KAI
Marta Titaniec

- O nominacji dowiedziałam się na Donbasie, gdzie przebywam w ramach projektu pomocy osobom starszym na linii frontu. Cieszę się, choć to duże wyzwanie z wielu względów. Zgodziłam się ze względu na osoby zranione przez ludzi Kościoła, którego - pomimo że nie jest to obecnie łatwe - czuję się częścią. Chcę być ich głosem. Wielką siłą jest dla mnie zaufanie mojego środowiska. O moich konkretnych zadaniach powiem po powrocie do Polski i spotkaniu z księdzem Prymasem i współpracownikami - mówi w rozmowie z KAI Marta Titaniec.

We wrześniu bieżącego roku Marta Titaniec była Syrii w Aleppo, gdzie Klub Inteligencji Katolickiej przygotowuje kolejny projekt pomocy mieszkańcom miasta. Będzie on dotyczył uruchomienia własnej działalności, by mieszkańcy Syrii sami mogli zarabiać na życie. Obecnie jest na Donbasie, gdzie realizuje projekt finansowany z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, którego celem jest utworzenie struktury pomocowej na terenie przyfrontowym, opartej na zaktywizowanych mieszkańcach regionu, którzy będą świadczyć usługi socjalne osobom wymagającym opieki.

Marta Titaniec studiowała romanistykę w Zielonej Górze oraz politologię w Warszawie.

Jest członkinią zarządu warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, gdzie kieruje projektami pomocy humanitarnej. Pomocą humanitarną zajmuje się od 10 lat, jest prezeską Fundacji Most Solidarności (mostsolidarnosci.org).

W latach 2010-2018 była kierowniczką działu projektów zagranicznych w Caritas Polska.

Wraz z ks. Marianem Suboczem jest współautorką realizowanego do dziś największego polskiego programu skierowanego do syryjskich rodzin "Rodzina Rodzinie".

Zrealizowała ponad 40 dużych projektów humanitarnych i rozwojowych, finansowanych przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oraz projektów crowdfundingowych na Bliskim Wschodzie, Ukrainie, Białorusi, w Azji Południowej i w Afryce. Od 2012 r. prowadziła i wizytowała liczne projekty pomocy na rzecz uchodźców i ofiar wojny syryjskiej i irackiej, w tym w Jordanii, Libanie, Iraku i w Syrii. Przygotowywała programy pomocy na Haiti, Sri Lance, Nepalu oraz w wielu krajach afrykańskich.

Była przewodniczącą Komitetu Organizacyjnego X i XI Zjazdu Gnieźnieńskiego i jest wiceprezesem Fundacji Św. Wojciecha-Adalberta w Gnieźnie. Prymas Wojciech Polak w rozmowie z dziennikarzami przyznał, że zwłaszcza przy okazji tej działalności Marty Titaniec miał możliwość osobiście przekonać się o jej kompetencjach i profesjonalizmie.

Od 2000 r. jest sekretarz generalną Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów.

Jest również członkinią Zespołu Laboratorium „Więzi” oraz autorką kwartalnika "Więź", a także członkinią Rady Programowej Fundacji Krzyżowa dla Porozumienia Europejskiego.

Współinicjowała projekt "Zranieni w Kościele", w którym udziela się również jako asystentka dyżuru, spotykając się osobiście z pokrzywdzonymi. We wtorki od 19:00 do 22:00 pod nr. tel. 0 800 280 900 osoby, które były wykorzystywane seksualnie, mogą uzyskać profesjonalną pomoc (więcej informacji na stronie zranieni.info)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie w sprawie o. Pelanowskiego

2019-11-30 18:46

Ojcowie Paulini

Poniżej zamieszczamy oficjalne oświadczenie Kurii Generalnej Zakonu Paulinów w sprawie o. Augustyna Pelanowskiego:

Agnieszka Bugała

W związku z propagowanymi przez o. Augustyna Pelanowskiego poglądami stojącymi w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej oraz szacunkiem należnym Ojcu Świętemu Franciszkowi, Zakon św. Pawła I Pustelnika (Paulini) oświadcza, iż zdecydowanie odcina się od prywatnych poglądów wyżej wymienionego kapłana.

Jednocześnie zwracamy uwagę, iż o. Augustyn łamie śluby zakonne, zarówno poprzez publikacje, na które nie otrzymał zgody, jak również przez trwającą ponad 11 miesięcy samowolną nieobecność w klasztorze.

Wyrażamy głębokie ubolewanie z powodu zamętu i zgorszenia, jakie w dusze wiernych wprowadzić może indywidualna działalność o. Pelanowskiego. Jednocześnie informujemy, że już wcześniej podjęte zostały kroki przewidziane przez Kodeks Prawa Kanonicznego.

W duchu braterstwa trwamy w modlitwie za o. Augustyna.

o. Paweł Przygodzki

Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów

Częstochowa – Jasna Góra, 30 listopada 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem