Reklama

Rożaniec za Ojczyznę

Konspekt spotkania modlitewnego Różańca świętego – w intencji rodzin wypoczywających na wakacjach

Niedziela Ogólnopolska 27/2014, str. 27

[ TEMATY ]

różaniec

Bożena Sztajner/Niedziela

Spotkanie modlitewne odbywa się przed wizerunkiem św. Franciszka z Asyżu

Znak Krzyża świętego

Wprowadzenie do spotkania

Reklama

CZYTANIE – z nauczania św. Jana Pawła II

W szczególny sposób odpoczynku życzę młodzieży: chłopcom i dziewczętom, którzy wolni od zajęć szkolnych czy uczelnianych wędrują w tym czasie, poznają świat i ludzi, skupiają się na koloniach czy obozach letnich. Przeżywają szczególnie intensywnie piękno świata oraz swoją własną młodość. Wiem, że nie brak pośród nich takich, dla których ten czas letniego odpoczynku jest równocześnie czasem szczególnego spotkania z Panem w braterskiej wspólnocie rówieśników. Jakże cenne, jakże bardzo cenne są właśnie takie wakacje! Znam je z własnego doświadczenia, bo wiele takich wakacji w moim życiu spędziłem razem z młodzieżą jako duszpasterz. Wszystkim młodym życzę więc z całego serca, ażeby ten czas wypoczynku stał się dla nich czasem spotkania, takiego spotkania, w którym znajduje się „najlepszą cząstkę”: cząstkę, której nikt nas już nie może pozbawić (Castel Gandolfo, 20 lipca 1980 r.).

Dziesiątek (lub cała część) Różańca św. w intencji rodzin

Konferencja duchowa

Reklama

Po konferencji może odbyć się dzielenie usłyszanym słowem.

Modlitwa wiernych

(z Jutrzni Liturgii Godzin, tom III: środa IV tyg., s. 962; LG skrócone: środa IV tyg., s. 1110):

Chrystus, będąc odblaskiem chwały Ojca, oświeca nas swoim słowem. Wzywajmy Go z miłością i wołajmy:
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Błogosławiony jesteś, Panie, który nam dajesz początek i wzrost wiary.
Ty nas wezwałeś z ciemności do swojego przedziwnego światła.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Ty otwierałeś oczy niewidomych i słuch przywracałeś głuchym.
Zaradź naszemu niedowiarstwu.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Spraw, abyśmy zawsze trwali w Twojej miłości
i zachowywali jedność z naszymi braćmi.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Pozwól nam stawić opór pokusom i wytrwać w utrapieniach, a w powodzeniu składać Tobie dzięki.
Wysłuchaj nas, Panie, Królu wiecznej chwały.

Modlitwa św. Franciszka z Asyżu

O Panie, uczyń z nas narzędzia Twego pokoju.
Abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść,
wybaczenie tam, gdzie panuje krzywda,
jedność tam, gdzie panuje zwątpienie,
nadzieję tam, gdzie panuje rozpacz,
światło tam, gdzie panuje mrok,
radość tam, gdzie panuje smutek.
Spraw, abyśmy mogli
nie tyle szukać pociechy,
co pociechę dawać,
nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć,
nie tyle szukać miłości, co kochać.
Albowiem dając – otrzymujemy,
wybaczając – zyskujemy przebaczenie,
a umierając – rodzimy się do wiecznego życia.
Przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.

Błogosławieństwo końcowe.

2014-07-01 13:44

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jerycho różańcowe w intencji ustania pandemii

2020-05-05 08:40

[ TEMATY ]

różaniec

Krzeszów

Jerycho

arch. parafii

ks. Marian Kopko

W czasie epidemii koronawirusa podejmowane są różne działania, które mają na celu walkę z zagrożeniem. Na pierwszej linii są służby medyczne i inne, które wspierają walkę o życie i zdrowie ludzi. Na różne sposoby staramy się organizować życie wspólnotowe, wychodząc na przeciw trudnościom tego czasu. Inni natomiast wspierają te działania swoją modlitwą, wypraszając u Boga łaski potrzebne nam wszystkim w tym trudnym czasie. Do takiego wsparcia zachęca ks. Marian Kopko, kustosz sanktuarium krzeszowskiego, gdzie już w czwartek (7 maja) rozpocznie się modlitewne Jerycho różańcowe.

Jerycho to nieustanna adoracja i modlitwa przez 7 dni i 6 nocy. Takie Jerycho organizowane jest w Krzeszowie już od 10 lat. Najbliższe rozpocznie się 7 maja i trwać będzie do 13 maja. - W tym czasie odprawiane będą Msze św., rozważane będzie Słowo Boże i oczywiście modlitwa różańcowa - mówi ks. Marian Kopko, kustosz krzeszowskiego sanktuarium.

Jak dodaje ks. Kopko, głównym celem Jerycha jest wynagrodzenie Panu Bogu i Niepokalanemu Sercu Maryi za nasze grzechy, za grzechy narodu oraz za grzechy Europy i świata. To także modlitwa w intencji Ojca świętego i kapłanów oraz o nawrócenie grzeszników. – W tym roku, w obliczu pandemii będziemy modlić się także o jej ustanie, a także o deszcz potrzebny naszej ziemi, aby nikomu z nas nie zabrakło chleba powszedniego – dodaje ks. Kopko.

Ks. Marian zaznacza również, że zgodnie z rozporządzeniem władz państwowych i kościelnych, w krzeszowskiej bazylice może przebywać jednorazowo 150 osób. – W tych ciężkich dla nas wszystkich czasach pamiętajmy o naszej Łaskawej Pani i oddajmy się w Jej ramiona. U niej znajdziemy spokój – zachęca ks. Kustosz.

Krzeszowskie Jerycho różańcowe rozpocznie się w czwartek (7 maja) po Mszy św. o g. 7,30. Zakończenie w środę (13 maja) Mszą św. o g. 12,00.

Dokładny plan na stronie www.opactwo.eu


CZYTAJ DALEJ

Wniebowstąpienie Pańskie

Według tradycji chrześcijańskiej największym wydarzeniem w dziejach świata jest narodzenie Pana Jezusa. Owa data słusznie została wyeksponowana tak dalece, że właśnie od przyjścia na naszą ziemię Jezusa Chrystusa liczy się lata nowej ery. Dla Kościoła Chrystusowego najdonioślejszym znakiem jest Zmartwychwstanie Pana Jezusa, zgodnie ze słowami św. Pawła Apostoła: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (1 Kor 15, 14). Właśnie przez fakt zmartwychwstania Pan Jezus potwierdził, że był tym, za kogo się podawał.

Dla nieba zaś najważniejsza jest tajemnica Chrystusowego Wniebowstąpienia. Kto bowiem wstępuje? Kto przybywa? Syn Boży! Do swojej włości, do swojego państwa powraca Król! A powrót to tym radośniejszy, że Chrystus Pan zabrał ze sobą również ludzką naturę, w której walczył i zwyciężył. Przyodział się na ziemi dla zbawienia świata w tajemnicy Wcielenia. Teraz powraca do nieba, by się pokazać w ciele swoim uwielbionym, aby w tym ciele odebrać od aniołów hołd czci i poddaństwa: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (J 16, 28).

Słowo Wcielone po zwyciężeniu śmierci w tajemnicy zmartwychwstania zabiera naturę ludzką w wieczyste posiadanie. Odtąd druga Osoba Boska będzie w tej naturze odbierać chwałę dodatkową. Podkreśla to wyraźnie Kościół w swoim Credo, gdy wiernym swoim nakazuje odmawiać: „Wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca”. Jak jednak słusznie zauważa św. Leon I, w tajemnicy Wniebowstąpienia Pańskiego, jest nie tylko osobisty triumf Chrystusa Pana, ale również i nasze zwycięstwo, najwyższa chwała natury ludzkiej. W uwielbionej naturze Jezusa Chrystusa odbiera chwałę wszystko stworzenie, najwyższą zaś człowiek.
Używamy terminu „wniebowstąpienie”, aby podkreślić, że Chrystus Pan własną mocą wstąpił na niebiosa. Wszystkich nas, którzy sobie na to zasłużymy, zabierze do nieba. Dla nas będzie to tajemnica „wniebowzięcia”. Pan Jezus wstąpił do nieba dnia czterdziestego po swoim zmartwychwstaniu. Kościół obchodzi uroczystość Wniebowstąpienia w niedzielę po tym dniu.

Fakt ten dokonał się jawnie, w biały dzień, na oczach wielu świadków. Dlatego tajemnica chwalebnego Wniebowstąpienia Pana Jezusa może być rozważana przez nas nie tylko jako prawda wiary, ale również jako fakt historyczny, który dokonał się w ściśle określonym czasie i miejscu.
Pan Jezus nie jeden raz mówił, że na ziemię jeszcze powróci. Skoro więc zapowiadał swoje ponowne przyjście na ziemię, to pośrednio mówił także o swoim odejściu do nieba: „Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełen chwały, i zgromadzą się przed Nim wszystkie narody” (Mt 25, 31-32a). „Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego (…) i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą” (Mt 24, 30).

Przy Ostatniej Wieczerzy Chrystus Pan wprost zapowiada swoje odejście do niebieskiego Ojca. Motywuje nawet konieczność swego odejścia: „Jezus, wiedząc, iż nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował (…) wiedząc, że (…) od Boga wyszedł i do Boga idzie” (J 13, 1.3). Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście, bo jeżeli odejdę, poślę Go do was (…) Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca (J 16, 7.28).
Jak więc widzimy, Pan Jezus żył tajemnicą swojego Wniebowstąpienia na długo przed jej dokonaniem się. Dla Apostołów nie była ona również zaskoczeniem, skoro w tylu miejscach i z takim naciskiem Pan Jezus tę prawdę akcentował.

A oto w jakich słowach przekazali nam Ewangeliści sam fakt wydarzenia. Św. Marek streszcza to jednym zdaniem: „Po rozmowie z nimi (z Apostołami) Pan Jezus został wzięty do nieba” (Mk 16, 19). Św. Łukasz w swojej Ewangelii czyni podobnie: „Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy” (Łk 24, 50-52). Podczas, gdy Marek pisze tylko ogólnie, że Pan Jezus został wzięty do nieba, św. Łukasz dorzuca pewne cenne szczegóły: wydarzenie to miało miejsce koło Betanii, Pan Jezus przed pożegnaniem błogosławił obecnym. W Dziejach Apostolskich tenże św. Łukasz zostawił nam o wiele dokładniejszy opis Wniebowstąpienia Pana Jezusa. „Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy uporczywie wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba». Wtedy wrócili do Jerozolimy z góry zwanej Oliwną, która leży blisko Jerozolimy, w odległości drogi sabatowej” (Dz 1, 9-12).

A więc mamy jasno podane, że miejscem Wniebowstąpienia Pana Jezusa była Góra Oliwna. Z tej góry, gdzie rozpoczęła się męka Chrystusa, wzięła początek także Jego chwała. Aniołowie pocieszają uczniów Chrystusa, że powróci On jeszcze na ziemię. Z wielu ich wypowiedzi możemy wnioskować, iż byli przekonani, że to przyjście nastąpi rychło. Odzwierciedleniem tej tęsknoty są słowa, którymi św. Jan zamyka ostatnią księgę Pisma Świętego: „Zaiste, przyjdę niebawem. Amen. Przyjdź, Panie Jezu!” (Ap 22, 20). Dla Boga czas nie istnieje. To „niebawem” jest dla nas określeniem wzywającym do czujności, ponieważ nie znamy godziny powtórnego przyjścia Pana.

CZYTAJ DALEJ

Abp Gądecki: służebnica Boża siostra Włodzimira ofiarowała swoje życie za bliźnich

2020-05-25 09:20

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

youtube.com

„Charakterystyczną cechą siostry Włodzimiry jest ofiarowanie swego życia za bliźnich. Tuż przed wstąpieniem w szeregi elżbietańskie służebnica Boża usłyszała wewnętrzny głos: „Ofiaruj mi siebie”. Słysząc ten głos, odpowiedziała bez wahania: „Gotowa jestem na ofiarę. Jezu, prowadź mnie” – mówił dziś w Poznaniu abp Stanisław Gądecki.

Metropolita poznański w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego przewodniczył Mszy św. i zakończeniu etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego siostry Włodzimiry Wojtczak, elżbietanki zmarłej w opinii świętości.

Uroczystość odbyła się w kościele pw. Bożego Ciała w Poznaniu, ale ze względu na stan epidemii była transmitowana w internecie.

W homilii abp Gądecki zauważył, że życie służebnicy Bożej Włodzimiry było przykładem chrześcijanki wstępującej „do góry”.

Przewodniczący KEP zwrócił uwagę na cechy, które charakteryzowały s. Włodzimirę, jak łagodność, delikatność, cierpliwość i szacunek dla drugich. Podkreślił, że świętość elżbietanki polegała na reagowaniu z pokorną łagodnością na sprzeczności tego świata.

„Cechowała ją autentyczna subtelna miłość, wrażliwość na ludzką biedę, zwłaszcza na biedne dzieci. Dla niej – podobnie jak dla św. Teresy z Lisieux – miłość doskonała polegała na tym, by znosić wady innych i nie dziwić się wcale ich słabościom” – stwierdził abp Gądecki.

Metropolita poznański przypomniał, że s. Włodzimira podczas swojej choroby pisała pamiętnik, będący odbiciem głębi jej życia wewnętrznego. W tym pamiętniku znalazła się prośba, jaką skierowała do Pana Jezusa w dniu pierwszej profesji zakonnej, aby mogła umrzeć zapomniana i wzgardzona jak Zbawiciel.

Abp Gądecki zauważył, że postawa s. Włodzimiry, jej heroiczna ofiara z życia, podyktowana i wspierana przez miłość, jest wyrazem prawdziwego, pełnego i przykładnego naśladowania Chrystusa. Pisał o tym papież Franciszek w Liście apostolskim w formie motu proprio zatytułowany „Maiorem hac dilectionem”, o ofierze z życia.

„Papieski dokument określa – jako zasługujących na szczególne poważanie i cześć – tych chrześcijan, którzy ściślej postępując śladem nauczania Chrystusa, dobrowolnie i w sposób wolny ofiarowali swoje życie za innych, trwając w tym postanowieniu aż do śmierci” – zaznaczył abp Gądecki.

Metropolita poznański podkreślił, że dzięki beatyfikacji s. Włodzimiry archidiecezja poznańska otrzymałaby – wraz ze świętą Urszulą Ledóchowską i błogosławioną Sancją Szymkowiak – silne wstawiennictwo w postaci trójcy osób konsekrowanych, do których moglibyśmy się uciekać w potrzebie.

Eucharystię poprzedziła ostatnia sesja procesu beatyfikacyjnego s. Włodzimiry Wojtczak na etapie diecezjalnym. Celem prac trybunału było zbieranie dowodów potrzebnych do udowodnienia heroiczności cnót służebnicy Bożej.

W procesie na etapie diecezjalnym, który rozpoczął się 24 IX 2017 r., przesłuchano 15 świadków, wśród nich tylko dwie osoby osobiście pamiętają s. Włodzimirę. Są to bp Julian Wojtkowski, biskup pomocniczy senior archidiecezji warmińskiej, pochodzący z Poznania, oraz pani Halina, która uczęszczała do ochronki prowadzonej przez elżbietankę przy parafii Bożego Ciała.

Dalszy ciąg procesu beatyfikacyjnego s. Włodzimiry będzie przebiegał w Rzymie, w Kongregacji ds. Świętych.

Siostra M. Włodzimira (Czesława) Wojtczak urodziła się 20 lutego 1909 r. we Franklinowie, wiosce położonej niedaleko Ostrowa Wielkopolskiego.

Do Zgromadzenia Sióstr św. Elżbiety wstąpiła 18 sierpnia 1930 r. W dniu 27 lipca 1933 r. otrzymała habit zakonny i przyjęła imię siostra Maria Włodzimira.

Po złożeniu pierwszej profesji, w 1933 r. podjęła pracę w ochronce dla dzieci z rodzin bezrobotnych, znajdującej się na terenie parafii pw. św. Jana Jerozolimskiego na Komandorii. W 1936 r. ochronkę utworzono przy kościele pw. Bożego Ciała w Poznaniu, gdzie z wielkim zaangażowaniem pracowała jako kierowniczka.

Śluby wieczyste złożyła 28 sierpnia 1939 r., na trzy dni przed wybuchem II wojny światowej. Okupacja i trudna sytuacja polityczna w kraju zmusiły wiele sióstr do opuszczenia zgromadzenia, także s. Włodzimira powróciła do rodzinnego domu w Ostrowie Wlkp.

Pod wpływem donosu władze okupacyjne nakazały jej, z powodu gruźlicy, opuścić mieszkanie rodziców. Trafiła do przytułku dla starców przy ul. Zdunowskiej. Tutaj rozpoczął się ostatni etap jej ziemskiego życia. Zmarła 20 lutego 1943 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję