Reklama

Rodziny na Kalwarii

2014-09-03 16:12

Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 36/2014, str. 1

Małgorzata Cichoń

Małżeństwem są od 22 lat. Ich narzeczeństwo rozpoczęło się od modlitwy na Jasnej Górze podczas Światowych Dni Młodzieży w 1991 r. Wcześniej uczestniczyli w pieszych pielgrzymkach do Czarnej Madonny, prosząc Ją o znalezienie dobrego współmałżonka. – Od początku byliśmy zgodni co do tego, że aby nasze małżeństwo było szczęśliwe i trwałe, musimy zbudować je na mocnym fundamencie, którym jest sam Jezus Chrystus – wyznają Celina i Kazimierz Wojtasowie, którzy 7 września będą uczestniczyć w archidiecezjalnej pielgrzymce rodzin do Kalwarii Zebrzydowskiej.

Przeżyli własną „Kalwarię”. – Mamy troje, a właściwie czworo dzieci, bo jedno jest już w niebie – mówią Wojtasowie. Dodają, że doświadczenie utraty pierwszego dziecka było związane z ogromnym cierpieniem, z którego, dzięki Bożej Opatrzności, wyszli silniejsi. Wkrótce na świat przyszła trójka wspaniałych dzieci. Dziś mają dwóch synów: studenta Kubę i Bartka, który zdaje w tym roku szkolnym maturę, oraz 11-letnią Asię. – W tym roku podczas pielgrzymki do Kalwarii w szczególny sposób będziemy modlić się, również za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, o to, by nasi synowie, stojący przed wyborem drogi życiowej, dobrze rozpoznali swoje powołania – zapowiadają pielgrzymi z Krakowa.

Również Grażyna i Jerzy z krakowskiej parafii św. Brata Alberta udają się na to rodzinne pielgrzymowanie. Mają za sobą 38 lat małżeństwa, wychowali 7 dzieci, doczekali się już 6 wnucząt. Dlaczego jadą do Kalwarii? – To chwila zatrzymania, wyciszenia, zadumy, poczucie wspólnoty, radość ze spotkania z innymi rodzinami. Kalwaria to miejsce, gdzie utożsamiamy się z trudami życia Karola Wojtyły – dziecka, młodzieńca, kapłana, papieża, ale nade wszystko człowieka, który stąd czerpał siłę – mówią. Małżonkowie przyznają, że problemów dnia codziennego nie brakuje: – Syn nie może znaleźć pracy, wspomagamy więc jego rodzinę, aby ten okres nie był tak trudny i by mieli co jeść. Dzielimy się pracą, rzeczami, pieniędzmi, sobą, czasem...

Reklama

Kłopoty finansowe nie omijają też rodziny Agnieszki, 36-letniej mieszkanki Krakowa, która obecnie jest na urlopie macierzyńskim. – Gdybym chciała wychowywać dłużej dziecko, mąż musiałby jeszcze ciężej pracować i jeszcze rzadziej mógłby być w domu. Teraz pracuje po 9 godzin dziennie, co wraz z dojazdami daje 10 godzin. Inne czynniki, które się z tym wiążą, to brak czasu na małżeńskie rozmowy. Cały dzień jestem sama z dzieckiem, a w niedzielę córka tuli się do taty, mówiąc: „Tata, tata”, bo go jej brakuje. Przykro, że człowiek nie ma wystarczającej pensji... Młoda mama dodaje również, że przez to, iż dłużej czekali na dziecko – trudniej jest zaakceptować zmianę, zwłaszcza mężowi. – Już nie jest się tak niezależnym, a wyjście z córeczką do sklepu to cała wyprawa. Jeśli człowiek tego nie doświadczy, to nie zrozumie! – uśmiecha się pani Agnieszka.

Inna młoda mama mówi z kolei: – Dla mnie największym problemem jest porozumienie z drugą połówką, dogadanie się. Nie wiem, jak do męża dotrzeć, by się otworzył. Choć ma dużo problemów, jest strasznie zamknięty, ze wszystkim chce sobie poradzić sam. Już chyba w depresję wpadam, czy to jeszcze małżeństwo, czy już separacja? – pyta retorycznie zmartwiona żona. – Co może wam zatem pomóc? – zagaduję. – Modlitwa. Nie widzę innego racjonalnego rozwiązania. Tylko Pan Bóg może coś z tym zrobić.

Jak widać, intencji nie brakuje... Dobrze więc, że zostaną złożone w miejscu słynącym z łask wypraszanych rodzinom!

Tagi:
rodzina

Ciało to ja!

2019-08-21 11:24

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 54

Mężczyzna i ciało... trudne połączenie – tak nam powiedzą historie wielu uzależnionych. Mam na myśli nie tylko nieczystość, ale też alkohol, narkotyki, przemoc. Z drugiej strony, słyszę nieraz w przestrzeni medialnej: „Pokochaj swoje ciało, zadbaj o nie, idź na siłownię, weź się za siebie”. Są więc mężczyźni, którzy swoje ciało niszczą, i są tacy, którzy je przeceniają. Z jednymi i drugimi coś jest nie tak. Jedni i drudzy mają duży problem, by podjąć i wypełniać misję męża i ojca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Małe zwycięstwo Węgrów nad lobby LGBT

2019-08-22 17:25

vaticannews / Budapeszt (KAI)

Węgrzy odnieśli małe zwycięstwo nad lobby homoseksualnym w Budapeszcie, po tym, jak środowiska broniące małżeństwa i rodziny oprotestowały kontrowersyjną kampanię reklamową firmy Coca-Cola.

wikipedia.org

Wcześniej w tym miesiącu największy producent napojów na świecie rozpoczął kampanię promującą LGBT. Na dworcach i przystankach autobusowych zawisły plakaty przedstawiające pary jednopłciowe pijące popularny napój oraz hasła: „Miłość to miłość”, „Zero cukru, zero uprzedzeń”, czy „Bez cukru, bez przesądów”. Kampania spotkała się z szerokim protestem ze strony społeczeństwa i polityków.

Ponad 41 tys. podpisów pod petycją na stronie CitizenGO, a także bojkot produktów firmy Coca-Cola w sklepach spowodowały, że międzynarodowa firma wycofała się z tej kampanii reklamowej w stolicy Węgier. Prezes CitizenGO na Węgrzech, Eszter Zaymus, wzywa do dalszego bojkotowania Coli, która nie przestaje lobbować na rzecz LGBT. Podobny apel, w mediach społecznościowych, skierował premier Victor Orbán.

Petycja obywateli Węgier podkreślała, że instytucja małżeństwa zakłada się na nierozerwalnym związku kobiety i mężczyzny oraz że rodzina jest jednostką fundamentalną dla przetrwania narodu. Wzywała ona władze do „trzymania w ryzach lobby LGBT, aby nie narażać na szwank publicznych morale”. Petycja dotyka również tematu prawa rodziców do decydowania o tym, kiedy i jak będą edukować swoje dzieci w temacie ludzkich relacji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Egzorcyści przypominają: realne istnienie diabła to prawda wiary

2019-08-23 16:34

vaticannews / Watykan (KAI)

Rzeczywiste istnienie diabła jako bytu osobowego, który myśli i działa, i który dokonał wyboru, buntując się przeciw Bogu, jest prawdą wiary, która od zawsze należała do doktryny chrześcijańskiej – przypomina Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów. W wydanej wczoraj deklaracji egzorcyści ucinają wszelkie dywagacje na temat realnego istnienia diabła, które pojawiły się w Kościele po wywiadzie, którego udzielił ostatnio przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego.

SZTAJNER BOŻENA

Odwołując się do magisterium Soboru Laterańskiego IV, a także nauczania Pawła VI i Papieża Franciszka, egzorcyści przypominają, że Kościół opierając się na Piśmie Świętym i Tradycji Apostolskiej oficjalnie naucza, że demon jest stworzeniem i bytem osobowym, przestrzegając przed tymi, którzy uważają go jedynie za symbol.

Tytułem przykładu Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów cytuje jednoznaczne słowa Franciszka o diable z adhortacji "Gaudete et exultate": „Nie myślmy, jakoby był to jakiś mit, wyobrażenie, symbol, postać czy pojęcie. Takie oszustwo prowadzi nas do osłabienia czujności, do braku troski o siebie i do bycia bardziej narażonymi”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem