Reklama

Wielkanoc

I zmartwychwstał dnia trzeciego

Słowa: „I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo” wypowiadamy w Credo – wyznaniu wiary. Wielkanoc zaś jest fundamentalną kościelną uroczystością, którą świętujemy od II wieku w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Bez zmartwychwstania Jezusa z Nazaretu religia chrześcijańska nie miałaby po prostu żadnego sensu

Niedziela Ogólnopolska 14/2015, str. 10-11

[ TEMATY ]

zmartwychwstanie

Wielkanoc

RAFFAELLINO DEL GARBO

"Zmartwychwstanie" (XVI w.)

Doskonale zdawał sobie z tego sprawę św. Paweł Apostoł, który w jednym z najwcześniejszych nowotestamentowych świadectw – Pierwszym Liście do Koryntian – dotyczących faktu powstania z martwych Chrystusa Pana, a pochodzącym z ok. 57 r., pisał: „A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara” (15, 14). Jednocześnie zapewniał wiernych: „Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli” (15, 20) i przypominał im, że „umarł – zgodnie z Pismem – za nasze grzechy, że został pogrzebany, że zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem: i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie” (15, 3-5).

Zacytowane zdanie to tzw. kerygmat, czyli rdzeń chrześcijańskiego wyznania wiary, osnowa, wokół której toczy się egzystencja uczennic i uczniów Pańskich otwarta na perspektywę wiecznego życia w Bogu. Znawcy Pisma Świętego są raczej zgodni co do tego, że wspomniane wydarzenia z życia Jezusa z Nazaretu dokonały się, według naszej obecnej rachuby czasu, w roku 30. Żydzi obchodzili tego roku święto Paschy na pamiątkę wyjścia z egipskiej niewoli w sobotę 8 kwietnia. Chrystus został zatem ukrzyżowany w piątek 7 kwietnia, a zmartwychwstał w niedzielę 9 kwietnia. Wtedy to, wczesnym rankiem, odkryto Jego pusty grób. W tym roku mija więc, jak się wydaje, 1985 lat od Jego powstania z martwych.

Starotestamentowa idea zmartwychwstania

Myśl o powstaniu do nowego życia nie była obca światu, w którym powstała Biblia hebrajska. Już bowiem w egipskich mitach, np. nt. Ozyrysa, czy też w niektórych mitologiach ludów zamieszkujących Kanaan, gdzie osiedlili się Izraelici, istniało przekonanie o istnieniu życia pozagrobowego. Niemniej jednak starożytni Żydzi uznawali za ważne wyłącznie ziemskie życie człowieka. Co prawda wierzono, że umarli jakoś istnieją w tzw. krainie cieni, ale rzeczywistość ta nie miała dla nich większego znaczenia. Psalmy kwitowały dosadnie takie przekonanie: „To nie umarli chwalą Pana” (por. Ps 30, 10 czy 115, 17).

Reklama

Właściwie dopiero w II stuleciu przed Chrystusem można stwierdzić, na podstawie choćby tekstów z Księgi Daniela (np. 12, 2: „Wielu zaś, co posnęli w prochu ziemi, zbudzi się: jedni do wiecznego życia, drudzy ku hańbie, ku wiecznej odrazie”) czy z Drugiej Księgi Machabejskiej (rozdz. 7), że pewna część wyznawców religii Mojżeszowej głęboko wierzyła w zmartwychwstanie. Najprawdopodobniej byli to przedstawiciele ruchu pobożnych, dwóch jego gałęzi, z którego wyłonili się tzw. Esseńczycy wraz ze wspólnotą z Qumran znad Morza Martwego, a także faryzeusze powszechnie znani choćby z Ewangelii.

W każdym razie idea zmartwychwstania umarłych w czasach Chrystusowych była postrzegana jako oczekiwanie na zmartwychwstanie jedynie sprawiedliwych albo wszystkich. Pojmowano je jako wywyższenie cielesności w czymś, co można byłoby nazwać krainą nicnierobienia lub też rozumiano je nazbyt duchowo (por. Mk 12, 25, gdzie jest napisane, że zmartwychwstali „będą jak aniołowie w niebie”).

Chrystusowe zmartwychwstanie

Pan Jezus, gdy nauczał, niejeden raz zdecydowanie mówił, że musi umrzeć, ale Jego śmierć to nie koniec. Po niej bowiem zmartwychwstanie „trzeciego dnia” lub też „po trzech dniach” (por. np. Mk 8, 31; 9, 31 czy 10, 33n, a także tzw. teksty paralelne). Wydawałoby się zatem, że Jego uczniowie byli na to spektakularne i niepowtarzalne zarazem wydarzenie po prostu przygotowani. Okazuje się jednak, że nie do końca. Uważna lektura kilkudziesięciu nowotestamentowych fragmentów, które odnoszą się do opisów ukazywania się Zmartwychwstałego, prowadzi do wniosku, że byli tym faktem zwyczajnie zszokowani. Mało tego. Nie od razu pojawienie się chwalebnego Pana wzbudzało ich wiarę, np. Maria Magdalena wzięła Jezusa za ogrodnika (zob. J 20, 11-18, por. Mk 16, 9-11), a dla uczniów zdążających do Emaus był tylko nieznanym wędrowcem (zob. Łk 24, 13-35). W tym miejscu trzeba wyraźnie zaznaczyć, że przywilej rozpoznania Chrystusa musi być niejako dany przez Boga tym, którym chce On go ofiarować. I tak Maria Magdalena rozpoznaje Pana, kiedy On zwraca się do niej po imieniu (J 20, 16), a uczniom z Emaus otwierają się oczy dopiero wtedy, gdy Jezus dokonuje łamania chleba (Łk 24, 31n).

Reklama

Nowy Testament nie przedstawia nam opisu samego Zmartwychwstania. Pozostaje ono tajemnicą. Mamy relacje o ukazywaniu się Zmartwychwstałego wielu osobom i w wielu miejscach, a także przekazy o pustym grobie, przede wszystkim ten z Ewangelii wg św. Jana, gdzie w osobie drugiego – nieznanego z imienia – ucznia, który wraz ze św. Piotrem biegnie do Chrystusowego grobu, każdy z chrześcijan może odnaleźć siebie. Uwielbionego Pana widziały też kobiety, ukazał się Apostołom, a w sposób szczególny wyróżnieni zostali św. Piotr, św. Jakub i na końcu wspomniany już wcześniej św. Paweł jako „ostatni” (por. 1 Kor 15, 8; 9, 1; Ga 1, 1.12.15n).

Właśnie idea zmartwychwstania jest rdzeniem orędzia Pawłowego. W swoich pismach definitywnie ucina on wszelkie spekulacje wśród pierwszych gmin chrześcijańskich, które w jakiejkolwiek formie kwestionowałyby wiarygodność powstania Pana Jezusa z martwych. Trzeba pamiętać, że jego listy powstały wcześniej niż kanoniczne Ewangelie. Apostoł Narodów wykazuje, że Chrystus przez swoje zmartwychwstanie jest jedynym Panem zarówno żywych, jak i umarłych (por. Rz 14, 7-9). Nasza zaś przyszłość po śmierci to bycie razem ze Zmartwychwstałym (por. Flp 1, 23). Chrześcijaninowi po prostu dane jest umrzeć i zmartwychwstać razem z Jezusem, co ostatecznie nastąpi podczas wskrzeszenia zmarłych wierzących (por. np. Rz 6, 3-11 czy 2 Kor 1, 3-9 i wiele innych tekstów). Na podobieństwo Chrystusa każdy będzie cieszył się nową niebiańską cielesnością (por. 2 Kor 5, 1-10).

Reklama

Dawać świadectwo o Zmartwychwstałym

Cały Nowy Testament potwierdza, że zmartwychwstanie Pana Jezusa jest wypełnieniem mesjańskich zapowiedzi, które odnosiły się do wiecznego trwania Bożego królestwa w osobie Pomazańca Pańskiego. Jest nim właśnie Chrystus. Wiara w jego zmartwychwstanie czerpie więc z biblijnych świadectw i opiera się na nich. Na kartach Pisma Świętego przemawiają dziś do nas ci, którzy Zmartwychwstałego spotkali, poznali, uwierzyli Mu i poszli głosić Dobrą Nowinę innym, którym nie dane było doświadczyć tego historycznego wydarzenia.

Co więc w pełni oznacza uwierzenie w Zmartwychwstanie? To nie tylko przyjęcie świadectwa i słowa wiary. To przede wszystkim dawanie samemu świadectwa o Zmartwychwstałym. To kontynuowanie misji apostołów rozesłanych przez Chrystusa na cały świat. Innymi słowy, trzeba nam mówić o Zmartwychwstaniu w taki sposób, jakbyśmy sami widzieli Pana, jakbyśmy byli przy Jego ukazywaniu się i przy Jego pustym grobie. Czemu? Bo chrześcijanin to świadek Zmartwychwstania.

2015-03-31 12:51

Ocena: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wielkanoc w szlacheckim dworze

Bardzo wczesnym rankiem w Niedzielę Wielkanocną, a w niektórych okolicach już w Wielką Sobotę późnym wieczorem lub nocą – mieszkańcy dworów udawali się na rezurekcję. Po Mszy rozpoczynała się procesja

Jak nakazywała tradycja, strzelano wówczas na wiwat Zmartwychwstałego Chrystusa – im głośniej, tym lepiej. Wiejscy chłopcy, którzy ustawiali się wokół kościoła na trasie procesji, używali do tego kalichlorku, czyli specjalnej mieszanki siarki, węgla drzewnego i saletry nawozowej. Nasączoną nim szmatkę obwiązywali ciasno nitką i kładli na jednym polnym kamieniu, by mocno uderzyć weń drugim, możliwie dużym i ciężkim. Efekt był oszałamiający – potężny huk i chmura niebieskiego dymu.

CZYTAJ DALEJ

Bp Muskus: Kościół nie jest wiarygodny, gdy przykłada rękę do podziałów

2022-08-11 11:46

[ TEMATY ]

bp Damian Muskus

BP KEP

Kościół jako wspólnota przestaje być wiarygodnym świadkiem Chrystusowego pokoju, gdy przykłada rękę do podziałów, gdy promuje jednych, a innych wyklucza – mówił bp Damian Muskus OFM podczas nabożeństwa pojednania na Przeprośnej Górce w Olsztynie pod Częstochową. Modlili się tam pątnicy z archidiecezji krakowskiej.

Krakowski biskup pomocniczy podkreślał, że pokój, który jest darem Chrystusa, to „owoc wiary, że Bóg jest i czuwa nad całym światem”. - W ludziach, którzy przyjmują Chrystusowy dar pokoju i rozwijają go w sobie, nawet najboleśniejsze doświadczenia, nawet największe nieszczęścia nie osłabią świadomości, że miłość Boga jest większa od największego zła – zauważył.

CZYTAJ DALEJ

GIOŚ: badanie próbek z Odry granicznej w woj. lubuskim nie potwierdziło obecności rtęci

2022-08-15 20:17

[ TEMATY ]

rzeka

PAP/Marcin Bielecki

Badanie próbek wody z Odry granicznej po stronie polskiej w woj. lubuskim, prowadzone od 10 sierpnia w sposób ciągły, realizowane przez Centralne Laboratorium Badawcze GIOŚ, nie potwierdziło obecności rtęci – podał w poniedziałek Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

GIOŚ przedstawił także udostępnione w poniedziałek przez stronę niemiecką wyniki badań.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję