Reklama

Bezpieczne schronienie

2015-03-31 15:11

Agnieszka Raczyńska-Lorek
Edycja sosnowiecka 14/2015, str. 5

Agnieszka Raczyńska-Lorek
Poświęcenie Diecezjalnego Domu Matki i Dziecka w Sosnowcu

Z ks. Tomaszem Folgą – dyrektorem Caritas naszej diecezji – o Diecezjalnym Domu Matki i Dziecka Caritas Diecezji Sosnowieckiej rozmawia Agnieszka Raczyńska-Lorek

AGNIESZKA RACZYŃSKA-LOREK: – Jakie były początki powstania Diecezjalnego Domu Matki i Dziecka w Sosnowcu, kto był zaangażowany w jego tworzenie?

KS. TOMASZ FOLGA: – Pomysłodawczynią budowy Domu jest Wiesława Spyra, a dekret o jego utworzeniu wydał bp Grzegorz Kaszak 15 grudnia 2010 r. Realizacji budowy podjąłem się wraz z ks. Andrzejem Cieślikiem, wówczas dyrektorem Diecezjalnego Centrum Służby Rodzinie i Życiu, obecnie – proboszczem parafii Chrystusa Króla w Sosnowcu-Klimontowie. Dom powstał w wyniku przebudowy budynku parafialnego, który miał spełniać funkcję domu parafialnego parafii Chrystusa Króla. Parafia przekazała niedokończony budynek wraz z działką na rzecz diecezjalnej Caritas, celem ukończenia budowy Domu. Budowa trwała od 1 kwietnia 2013 r. do 30 stycznia 2015 r. i dofinansowana była z: rządowego programu wsparcia budownictwa socjalnego, funduszów Caritas Polska, darowizn osób prywatnych, zbiórek publicznych oraz przy ogromnym wsparciu bp. Grzegorza Kaszaka.

– Diecezjalny Dom Matki i Dziecka spełnia wszelkie standardy właściwe dla tego rodzaju instytucji. Co to oznacza?

– Dom posiada 3 kondygnacje, znajdzie tu schronienie 12 matek z dziećmi. Dom składa się z 9 pokoi pobytu (jednego na parterze, który przystosowany jest dla osób niepełnosprawnych oraz 8 na piętrze) i 2 pokoi na poddaszu. Każdy z pokoi posiada indywidualny węzeł sanitarny (wc, umywalka, prysznic) i jest odpowiednio umeblowany. Ponadto w Domu znajduje się kuchnia z pełnym zapleczem gospodarczym (magazyny, pomieszczenie na odpady) oraz wyposażeniem. Obok kuchni znajduje się wspólna jadalnia, a po przeciwnej stronie świetlica przeznaczona dla dzieci. Na parterze znajduje się pokój kierownika, który służyć będzie również jako pokój spotkań indywidualnych, a także pokój socjalny z kącikiem medycznym dla personelu. Do dyspozycji podopiecznych przygotowana została również pralnia z suszarnią oraz 3 sanitariaty zbiorowe, w tym jeden dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

– Jaki cel przyświecał temu dziełu?

– Celem powołania Domu było stworzenie przyjaznych i bezpiecznych warunków mieszkaniowych, które pozwolą kobietom zagubionym i samotnym na powrót do społeczeństwa. Dom zapewni wsparcie w zakresie zdobywania umiejętności niezbędnych do samodzielnego funkcjonowania, w atmosferze zrozumienia i zapewnienia poczucia bezpieczeństwa. Do Domu będą przyjmowane zarówno matki samotnie wychowujące dzieci, jak i kobiety w okresie okołoporodowym, których dotychczasowe miejsce zamieszkania przestało być dla nich bezpieczne.

– Jakie są zasady funkcjonowania placówki?

– Każda kobieta, która znajdzie w Domu swoje miejsce zamieszkania, zostanie objęta indywidualnym planem usamodzielnienia, w celu odbudowy sytuacji bytowo-materialnej oraz prawnej swojej i swoich dzieci, a także wspierania w wejściu na rynek pracy. W Domu wsparcia udzielać będą: pedagog, pracownik socjalny oraz specjaliści pracy z rodziną. Kobiety zamieszkujące Dom zostaną objęte również położniczą opieką zdrowotną. W miarę potrzeb mieszkanki otrzymają również możliwość skorzystania z bezpłatnych porad prawnych oraz z opieki duszpasterskiej we współpracy Caritas i Diecezjalnego Centrum Służby Rodzinie i Życiu w Sosnowcu. Do placówki będą przyjmowane beneficjentki kierowane na wniosek ośrodków pomocy społecznej, centrów pomocy rodzinie, ośrodków interwencji kryzysowej i innych instytucji. Każdorazowo wymagany będzie wywiad środowiskowy i podstawowe badania lekarskie oraz pisemna prośba kobiety o przyjęcie do Domu. Z przyjętymi osobami zawierany będzie kontrakt oraz spisany indywidualny plan usamodzielnienia określający zadania do realizacji przez mieszkankę Domu i zmierzający do jej usamodzielnienia się. Na terenie Domu prowadzone będą zajęcia zwiększające umiejętności codziennego funkcjonowania w warunkach pełnej samodzielności i autonomii, w tym zajęcia z zakresu prowadzenia gospodarstwa domowego, zdrowego stylu życia, konstruktywnego załatwiania spraw urzędowych oraz dojrzałego budowania relacji z dzieckiem.

– Z jakiego terenu będą przyjmowane matki z dziećmi?

– Dom będzie dostępny dla mieszkanek Sosnowca oraz pozostałych miast i gmin z terenu diecezji sosnowieckiej, a w razie potrzeby i możliwości – także dla kobiet z innych obszarów kraju.

Tagi:
Caritas

Caritas pomaga na Bahamach: wiele miejsc zrównanych z ziemią

2019-09-13 16:29

vaticannews.va / Nassau (KAI)

Dziesiątki tysięcy ludzi na Bahamach całkowicie uzależnionych jest od pomocy humanitarnej, o wielu tysiącach wciąż nie ma wieści, niektóre regiony wysp praktycznie zostały zrównane z ziemią. To wciąż prowizoryczny bilans strat, jakie przyniósł ze sobą huragan Dorian. Wspólnota międzynarodowa, wśród niej także Caritas Internationalis, mobilizuje się, aby pomóc potrzebującym.

wPolityce.pl / Twitter
Huragan Dorian pustoszy Bahamy

Na wyspach, przez które przeszedł huragan, obecne są już grupy wolontariuszy, które nie tylko rozdzielają najpotrzebniejsze wsparcie, ale także przygotowują program długofalowej pomocy.

- Sytuacja jest bardzo niepokojąca, gdyż wyspy, które znalazły się w centrum działania huraganu Dorian, prawie zostały zrównane z ziemią. Wciąż są tysiące ludzi, o których nie ma żadnych informacji i oni mogą okazać się ofiarami huraganu – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato z Caritas Włoch.

Beccegato zwraca uwagę, że na Bahamach 70 tys. ludzi potrzebuje wszystkiego, są całkowicie uzależnieni od pomocy humanitarnej. Ponadto istnieje scenariusz, który mówi, że duża część mieszkańców wysp będzie musiała je opuścić, co może spowodować poważny kryzys demograficzny całego narodu.

"Trzeba także pamiętać, że obszary najbardziej dotknięte skutkami huraganu zamieszkiwali ludzie najbiedniejsi. Wśród nich wielu imigrantów z Haiti, którzy mieszkali w prowizorycznych barakach, w bardzo trudnych warunkach, w ogromnej biedzie. Tak więc jeszcze raz najwyższą cenę w katastrofie płacą najbiedniejsi, najbardziej zapomniani. Dlatego apelujemy do wszystkich o długofalową solidarność, gdyż trzeba odbudować całe obszary tych wysp" - mówi pracownik włoskiej Caritas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Lech Dokowicz podczas spotkania „Polska pod Krzyżem”: Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!

2019-09-14 14:43

ks. an / Włocławek (KAI)

"Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – zaapelował dziś Lech Dokowicz, jeden z organizatorów odbywającego się we Włocławku spotkania ewangelizacyjnego „Polska pod Krzyżem”. Wygłosił on konferencję pt. „Odrzucenie Krzyża i walka duchowa w współczesnym świecie”.

Archiwum Lecha Dokowicza
Żyjemy w czasach, w których większość ludzi rodzi się dla piekła, a nie dla nieba – mówi Lech Dokowicz

Dokowicz przytoczył świadectwo swojego życia wspominając, że przez 20 lat pędził los emigranta. „Przebywałem w Stanach Zjednoczonych w środowisku filmowców. Poddany byłem inicjacji satanistycznej, zły duch dawał mi obietnice, co mogę zyskać, jeśli opowiem się za nim. Ale moja matka modliła się 17 lat o moje nawrócenie i w jeden dzień przeżyłem nawrócenie, przyjęła mnie wspólnota Kościoła katolickiego, poczułem moc modlitwy, bo modlili się za mnie nieznani ludzie” – rozpoczął swoją konferencję Dokowicz.

Wskazywał, że nie ma ważniejszego pytania niż to, gdzie trafimy po śmierci: do życia wiecznego czy do wiecznego potępienia. Opowiadając o pracy nad poszczególnymi filmami, mówił o wezwaniu, jakie Bóg stawia wobec człowieka. „Nakręciłem pierwszy film o prześladowaniu chrześcijan w krajach muzułmańskich. Jaką łaską jest, że każdego dnia możemy pójść do kościoła, każdego dnia możemy poprosić kapłana o spowiedź, każdego dnia karmić się Ciałem Pańskim. Wielu z nas tego nie docenia, bo ta ziemia utkana jest krzyżami, kapliczkami, świątyniami” – mówił współorganizator wydarzenia.

Lech Dokowicz nawiązał też do kryzysu, jaki przeżywa Kościół w związku z czynami pedofilskimi, jakich dopuścili się niektórzy duchowni. „Trzeba to wypalić, ale trzeba też zrozumieć, ze zły duch chce oddzielić ludzi od kapłanów, to jest wojna przeciw kapłanom, bo jak ludzie odwrócą się od kapłanów, to nie ma sakramentów. Dlatego musimy otoczyć modlitwą kapłanów, stanąć przy nich. To jest zadanie dla nas świeckich” – apelował Dokowicz.

Organizator "Polski pod Krzyżem" mówił też o ochronie życia. „Pojechaliśmy do Holandii i chcieliśmy rozmawiać z lekarzami, którzy zabijają ludzi starszych. Naszym celem był tzw. ojciec chrzestny eutanazji. Pracował na oddziale noworodków, jak rodziło się chore dziecko, sam podejmował decyzję o jego życiu lub śmierci. Okazało się, że w domu tego człowieka odbywały się satanistyczne rytuały, cały dom pełen był satanistycznych obrazów. On do końca nie zrozumiał, kim jesteśmy, wypowiedział zdania, dzięki którym wielu zrozumiało czym jest eutanazja. To jest ciemność, to jest coś, co sprawia, że w momencie odchodzenia ze świata, gdy człowiek mógłby odjąć decyzję o powrocie do Boga, nie daje się na to szansy” – wyjaśniał prelegent.

Jako receptę na walkę ze złem Dokowicz podał modlitwę. „Dlaczego się nie modlisz, dlaczego modlitwa nie jest na pierwszym miejscu?” - pytał prelegent wskazując, że obrońcy życia w Ameryce całą dobę modlą się. "Po 10 latach pracy przed klinikami w USA, w stanie Nowy Jork zamknięto połowę klinik aborcyjnych i uratowano życie wieczne wielu osób - wskazywał.

„Co mówi nam Pan Bóg? Nasze działania muszą wypływać z doświadczenia modlitwy, z kolan, musimy pełnić Jego wolę, a nie realizować swoją” – mówił Dokowicz. „Wielu myśli o grzechach przeciwko życiu. Zabijanie nienarodzonych jest w oczach Boga tak potworne, że woła o pomstę do nieba, a to znaczy, że nie będzie pokoju w żadnym narodzie, dopóki będą trwały takie czyny. Jeśli znajdą się ludzie, którzy zniosą te przepisy o aborcji, Bóg pobłogosławi tak, że będziemy płakać ze szczęścia. Ustanawiający prawa aborcyjne mają krew na rękach i stoją nad przepaścią piekła” – podkreślił prelegent.

„Po 1989 r. wielu Polaków porzuciło życie duchowe, przestali modlić się z dziećmi przy ich łóżeczkach, wybrali materializm. Jeżeli dzieci nie są tak wychowywane, nie ma przekazu wiary w domach, żeby ochronić ich przed pokusami, to dzieje się to, co widzimy. Ludzie zaczęli traktować grzech jako zabawę, przyjemność, nic groźnego. Potrzeba więc nawrócenia. Polacy, nawróćcie się, póki jest czas!” – apelował Dokowicz. Zachęcał do zawierzenia się Maryi i stanięcia pod krzyżem. „Będziemy patrzeć w stronę krzyża Pana przez pryzmat życia, by zanieść to, co trudne, ale też i prosić, żeby móc zmartwychwstać”.

Organizator spotkania podziękował Panu Bogu za to, że po „wielkiej pokucie” i „różańcu do granic”, pomimo trudności doszło do spotkania we Włocławku. Za decyzję wsparcia i organizacji wydarzenia podziękował też biskupowi włocławskiemu Wiesławowi Meringowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież pobłogosławił ikonę Matki Bożej dla cierpiącego narodu syryjskiego

2019-09-15 20:15

ts / Watykan, Damaszek (KAI)

Papież Franciszek pobłogosławił ikonę Matki Bożej dla cierpiącego narodu syryjskiego. Jej autorem jest Spiridon Kabbash, grecko-prawosławny ksiądz z Homs, poinformowało Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKwP) 15 września w Rzymie.

Grzegorz Gałązka

Ikona przedstawia siedzącą Matkę Bożą w czerwonym płaszczu. Na kolanach trzyma Dzieciątko Jezus, błogosławiące kobiety, mężczyzn i dzieci zwracających się w błagalnym geście do Matki Bożej. Te postaci artysta umieścił w dolnej, lewej części obrazu. W dole po prawej natomiast widać uzbrojonych terrorystów w czarnych mundurach odwróconych od tej sceny i uciekających; niektórzy z nich mają miecze i pasy z amunicją.

Kardynał Mauro Piacenza, przewodniczący PKwP przekazał ikonę papieżowi Franciszkowi. Jak podkreślono, „obraz zatroskanej Maryi, Pocieszycielki Syryjczyków” jest symbolem modlitewnej kampanii „Pociesz mój naród” syryjskich chrześcijan, którzy stracili swoich bliskich w czasie trwającego osiem lat konfliktu zbrojnego w kraju.

W najbliższych tygodniach ikona będzie peregrynować po wszystkich 34 diecezjach katolickich, prawosławnych i wschodniochrześcijańskich w Syrii. Będzie wystawiana i czczona we wszystkich parafiach, w których będzie taka możliwość; ogółem zarejestrowane są 454 parafie, powiedziała w Rzymie rzeczniczka PKwP.

Także w niedzielę 15 września w Syrii rozdawano 6000 różańców, które papież Franciszek poświęcił 15 sierpnia podczas modlitwy „Anioł Pański” na placu św. Piotra. Różańce przygotowali chrześcijańscy rzemieślnicy w Betlejem i Damaszku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem