Reklama

Podsumowanie inicjatyw ksm

Niedziela legnicka 18/2015, str. 8

Ponad 2 tys. listów napisanych w różnych językach trafi do prześladowanych chrześcijan: w Syrii, Iraku, Iranie, Nigerii i Sudanie Południowym. To owoc wielkopostnej akcji Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży „Poczta Miłosierdzia”.

Podsumowania dokonano podczas konferencji prasowej, która odbyła się 14 kwietnia w Legnicy w siedzibie KSM. Na spotkanie z Krakowa przyjechał ks. Rafał Cyfka, dyrektor Biura Regionalnego Pomoc Kościołowi w Potrzebie. To właśnie on przekaże te listy za granicę.

– Prześladowani chrześcijanie mają doświadczenie, że świat o nich zapomniał, nie myśli o nich, a jednak taki list z odległej Polski daje odczuć, że są ludzie, którzy im współczują, myślą, modlą się za nich – podkreślił ks. Cyfka. Zaznaczył też, że piszący, musieli wczuć się w sytuację chrześcijan prześladowanych. – To pokazuje, że nasza młodzież jest wspaniała. Spotkanie z wielkim cierpieniem zmienia, więc taka akcja ma dwa kierunki – jest formą pomocy dla prześladowanych, a jednocześnie zmienia nasze patrzenie na życie – dodaje ks. Rafał.

Reklama

„Skrzynki Miłosierdzia” trafiły przed rozpoczęciem Wielkiego Postu do parafii i szkół diecezji legnickiej. Na apel KSM-u odpowiedziało 31 parafii i 8 szkół. Do pisania listów zachęcali nauczyciele, katecheci, duszpasterze. Wiele listów napisano w języku polskim, ale były też napisane w języku angielskim, francuskim i niemieckim.

Jak powiedział ks. Janusz Wilk, asystent kościelny KSM, prawdopodobne jest powstanie albumu, który będzie zawierał owoce tej akcji. – Wspaniale byłoby, gdyby pozostał trwały ślad po tej akcji, która przerosła nasze oczekiwania – podkreślił ks. Janusz.

Podczas konferencji prasowej podsumowano także inne inicjatywy, które miały miejsce w okresie Wielkiego Postu. To m.in. krucjata modlitewna 40 Dni dla Życia, podczas której przez 960 godzin modlono się w intencji dzieci poczętych, których życie było zagrożone, a także za rodziców tych dzieci. W modlitwie uczestniczyło ponad 300 osób nie tylko z naszej diecezji, ale i z całej Polski, także z zagranicy. W ramach krucjaty po raz drugi odbył się modlitewny Flash mob. Codziennie o godz. 15, przed pomnikiem św. Jana Pawła II, obok legnickiej katedry płynęła Koronka do Miłosierdzia Bożego. Każdego dnia modliło się od kilkunastu do kilkudziesięciu osób.

Reklama

Kulminacyjnym momentem, podsumowującym wszystkie akcje, był 7. Legnicki Marsz dla Życia i Rodziny, który odbył się w Niedzielę Palmową. Tym razem towarzyszyło mu hasło: „Życie zwycięży”.

W marszu pod przewodnictwem bp. Zbigniewa Kiernikowskiego uczestniczyło ponad 2,5 tys. osób. Wśród nich: dzieci, młodzież, całe rodziny i osoby starsze. Marsz zakończył się Mszą św. oraz koncertem poświęconym Ośmiu Błogosławieństwom, który został przygotowany przez młodzież warsztatów muzycznych i Zespołu Szkół Muzycznych w Legnicy pod kierunkiem znanych artystów – Huberta Kowalskiego oraz Pawła Bębenka.

Konferencja prasowa była również okazją do świętowania 1. rocznicy pojawienia się „Niedzieli Legnickiej” w miesięczniku dla młodzieży „Wzrastanie”. Obecny na konferencji był Łukasz Brodzik – dyrektor Wydawnictwa Gotów.

Podczas spotkania miała miejsce wideokonferencja z przedstawicielką biura pielgrzymkowego Pielgrzymuj.pl, z którym współpracuje legnicki KSM, realizując m.in. projekt „Kolonie z Bogiem”, skierowany do dzieci i młodzieży. Była mowa o nowych możliwościach współpracy, które na jesieni zaowocują pielgrzymką do Ziemi Świętej.

2015-04-28 15:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania walczy z pandemią koronawirusa

2020-03-28 16:43

[ TEMATY ]

Hiszpania

koronawirus

pandemia

„Jestem z tobą” – pod takim hasłem diecezja Toledo w Hiszpanii rozpoczęła kampanię, aby towarzyszyć osobom samotnym, chorym i zaniepokojonym panującą sytuacją. Telefon czynny jest przez całą dobę. Z kolei król Filip VI podziękował Caritas za pracę podczas panującej pandemii.

„W okresie koronawirusa jest wiele osób, które przeżywają chwile trudności i cierpienia z powodu tego, co się dzieje. Kwarantanna, zamknięcie w domu, brak kontaktu z bliskimi, ryzyko zarażenia połączone z samotnością i lękiem prowadzą do sytuacji depresyjnych. Kampania «Jestem z tobą» jest po to, aby do nas zadzwonić, porozmawiać, poradzić się lub zwyczajnie powiedzieć jak się ktoś czuje” – mówią jej koordynatorzy. Dzwoniący mogą liczyć na pomoc kapłana lub psychologa.

Także Caritas stara się dotrzeć do potrzebujących pomocy. Ponad 85 tys. wolontariuszy bierze udział w akcji „Miłość nigdy nie zamyka”.

Przy zachowaniu środków bezpieczeństwa Caritas pomaga szczególnie osobom starszym oraz bezdomnym. Za tę bezinteresowną pracę podziękował wczoraj wolontariuszom Caritas król Hiszpanii Filip VI z małżonką. Para królewska obiecała również niezbędną pomoc i zachęciła do solidarności w tym trudnym okresie.

W Hiszpanii, według ostatnich danych, zarażonych jest ponad 72 tys. osób. Zmarło blisko 5700 osób.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję