Reklama

Przeczytać, by spotkać...

2015-05-05 14:33

Ks. Łukasz Jaksik
Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 20-21

Bożena Sztajner/Niedziela

„Człowiek, który zmienił świat”, „Boży człowiek”, „Papież, który pozostał człowiekiem”. Za pomocą m.in. takich słów próbowali nazwać wielkość Jana Pawła II uczestnicy promocji książki ks. Ireneusza Skubisia, wydanej w Bibliotece „Niedzieli”, pt. „Święty Jan Paweł II we wspomnieniach świadków”, zgromadzeni w sali plenarnej Konferencji Episkopatu Polski w pierwszą rocznicę kanonizacji Papieża Polaka

Promocja książki „Święty Jan Paweł II we wspomnieniach świadków” odbyła się 27 kwietnia 2015 r. – Dokładnie rok temu od kilku już minut Jan Paweł II był ogłoszony świętym – zauważył na powitanie gości Marcin Przeciszewski, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej, która była patronem tego wydarzenia. Ludzie naznaczeni światłem świętości Jana Pawła II nie musieli jednak czekać na kanonizację, by uznać wyjątkowość, a nawet prawdziwy heroizm tego Papieża. – Gratuluję ks. inf. Ireneuszowi Skubisiowi, że zdołał przygotować znakomity zbiór świadectw odnoszących się do tego świętego kapłana, ale nade wszystko wyjątkowego człowieka – dodał prezes Przeciszewski.

– Cieszę się, że ta promocja odbywa się w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski. To przecież w tym miejscu przez wiele lat kard. Karol Wojtyła pracował na rzecz Kościoła w naszej Ojczyźnie – powiedział z kolei bp Artur Miziński, sekretarz generalny KEP, i przedstawił szeroki wachlarz osób, które w prezentowanej książce składają świadectwo o Janie Pawle II.

Przemówiły serca

Recenzentem książki, ale i jednym z rozmówców ks. Skubisia był arcybiskup senior archidiecezji częstochowskiej Stanisław Nowak. – Niezwykłością tej książki jest to, że stanowi ona świadectwo ludzi, którzy byli blisko Ojca Świętego. I tak np. kard. Stanisław Dziwisz zostawił szczegółowy zapis praktyk religijnych Papieża – podkreślił. – Ks. Skubiś potrafił odszukać niezwykłych świadków – dodał. Zwrócił uwagę, że świadkowie życia Jana Pawła II odkryli niezwykłą głębię jego duchowości. Dali nam obraz mistyka, żyjącego z wielką pokorą i prostotą – zauważył abp Nowak. – Wiele razy bywałem u Ojca Świętego i zawsze mnie pytał o Jasną Górę, o ks. Skubisia i o „Niedzielę” – wspominał abp Nowak.

Reklama

Na temat związków Jana Pawła II z „Niedzielą” mówiła też redaktor naczelna Lidia Dudkiewicz, cytując określenie, że „Jan Paweł II był biciem serca Boga ofiarowanym człowiekowi”. Wielki Papież zmienił świat, a sam pozostał zwyczajnym człowiekiem. Był bliski również redakcji „Niedzieli”, spotykał się z jej przedstawicielami, kierował specjalne słowa do zespołu redakcyjnego. O serdecznych relacjach świadczy m.in. fakt, że ofiarował ks. Skubisiowi telefon, na który można się dodzwonić, wybijając datę urodzenia Jana Pawła II. Red. Dudkiewicz ujawniła, że na odwiedziny Jasnej Góry przez Jana Pawła II w 1999 r. miała wpływ „błogosławiona wina” ks. Skubisia, tzn. przedwczesna zapowiedź tej wizyty na łamach „Niedzieli”. Do chwili rozpoczęcia pielgrzymki nie było bowiem tego punktu w programie pobytu Ojca Świętego w Polsce.

Do ciekawej spuścizny dziennikarskiej pracy ks. Skubisia odniosła się też Alina Czerniakowska, która kilkanaście godzin rozmów ze świadkami świętości Jana Pawła II uznała za bardzo interesujący materiał filmowy.

Teraz mi pomagaj

W książce zamieszczony jest także wywiad z o. Janem Górą OP, twórcą spotkań młodych na Lednicy. – Doświadczam jego absolutnej pomocy także po śmierci – powiedział o Janie Pawle II. – Kiedy wieczorem udaję się na spoczynek, a jakieś trudności nie pozwalają mi zasnąć, zwracam się nieraz do Papieża słowami szczególnej modlitwy: Jak mnie w to wszystko wplątałeś, to teraz mi pomagaj. Całe moje życie duszpasterskie upłynęło w świetle pontyfikatu Jana Pawła II – zaznaczył o. Góra. O papieskim nauczaniu powiedział: – To był pokarm z gwarancją, zawsze świeży. Co znany dominikanin zawdzięcza Janowi Pawłowi II? Jak sam wyznaje, od Papieża nauczył się bycia ojcem dla młodych. – Powiedział, że muszę być dla młodzieży ojcem, bo inaczej przegram. Nauczył mnie też patrzeć ludziom w oczy. Papież był nieprawdopodobny, zawsze można było do niego zadzwonić. Pokazywał Jezusa – powiedział o. Góra. Wspominając swoje pierwsze prywatne wizyty w Watykanie, wyznał, że zawsze płakał, bo emocjonalnie nie radził sobie z tym, że może być tak blisko Papieża.

ZOBACZ GALERIĘ FOTO

Zobacz zdjęcia: Promocja książki o św. Janie Pawle II

Lektura obowiązkowa

Ks. Skubiś podkreślił, że wszyscy, którym proponował rozmowę, godzili się na nią bardzo chętnie. – Może nieco inaczej zareagowała dr Wanda Półtawska, która mówiła nie tyle o osobie, ile o nauczaniu Papieża, co było niezwykle ubogacające. Jeden z najważniejszych rozmówców to kard. Stanisław Dziwisz, ale też bardzo ciekawe były rozmowy z bp. Adamem Dyczkowskim i bp. Ryszardem Karpińskim, zawierające wiele ocierających się już o anegdotę szczegółów. Natomiast s. prof. Zofia J. Zdybicka USJK przedstawiła postać swojego świętego profesora, ukazując głęboko ludzki rys jego osobowości – powiedział ks. Skubiś i dodał, że „książka odsłania Papieża Polaka w jego pełnym człowieczeństwie”.

ZOBACZ FILM

Zobacz także: We wspomnieniach świadków

Podczas promocji padły treści ważkie, ujawniające wielkość, a jednocześnie zwyczajność polskiego Papieża jako człowieka. Za najkrótszą recenzję publikacji można z pewnością uznać słowa prezesa Marcina Przeciszewskiego, dla którego lektura książki była okazją do osobistego spotkania Jana Pawła II. Taka okoliczność chyba najskuteczniej przekonuje do sięgnięcia po najnowsze dzieło ks. Skubisia.

Doskonałym podsumowaniem prezentacji książki mogą być słowa abp. Wacława Depo z Przedmowy: „Biblioteka «Niedzieli» przedkłada nam echo papieskich przesłań zawierzenia i ukazuje, jak piękny i wielki może być człowiek, kiedy pozwoli Bogu działać w swoim życiu”. Treść wywiadów zapisanych w książce ks. Skubisia abp Depo poleca jako lekturę obowiązkową zwłaszcza tym wszystkim, którzy nie spotkali się osobiście ze św. Janem Pawłem II.

Tagi:
Jan Paweł II książka

Co nam zostało z tamtych dni - zbiórka zdjęć z I pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy

2019-09-10 14:47

it / Jasna Góra (KAI)

W 40.rocznicę pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski na Jasnej Górze trwa akcja zbierania zdjęć „Co nam zostało z tamtych dni. Jan Paweł II na ziemi częstochowskiej w czerwcu 1979r.”. Chodzi o stare fotografie oddające atmosferę tego niezwykłego czasu. Z nich zostanie przygotowana specjalna prezentacja adresowana głównie do młodych. To w ramach realizowanego także w Sanktuarium projektu „Nadzieja. Zwycięstwo” wspartego przez program Niepodległa z inicjatywy Kuratorium Oświaty w Częstochowie.

Z albumu „Powrót do Matki”, Częstochowa 2009
Przed kościołem św. Zygmunta

Organizatorzy zachęcają do odszukania zdjęć przypominających wyjątkowy czerwcowy czas z 1979 r. na ziemi częstochowskiej. - Zapytaj dziadków, rodziców, znajomych, przyjaciół, poszukaj, pokaż innym, daj szansę młodym zobaczenia tego, co zostało zapisane na fotografii - zapraszają.

To mogą być zdjęcia papieża, Jasnej Góry, ale także tras przejazdu Jana Pawła II, placów modlitwy, kościołów, domów, pojedynczych osób i grup pielgrzymkowych. Chodzi o „podzielenie się” niezwykłymi pamiątkami i stworzenie wyjątkowej prezentacji.

Działanie polega na przesyłaniu przez uczestników Akcji zdjęć w formie elektronicznej lub dostarczeniu zdjęć osobiście lub pocztą tradycyjną. Zdjęcia dotyczyć mają wizyty papieża Jana Pawła II na ziemi częstochowskiej w czerwcu 1979 r., spotkań z nim, przygotowań do pielgrzymki, udziału w pielgrzymce itp.

Zdjęcia zostaną zamieszczone na stronie www.nadziejazwyciestwo.pl. Zostanie z nich przygotowana wystawa plenerowa w formie plansz, która będzie prezentowana na Jasnej Górze i w innych miejscach, w tym w szkołach biorących udział w projekcie.

W celu wzięcia udziału w Akcji uczestnik powinien dostarczyć zdjęcie (zdjęcia) w formie elektronicznej pod adres: zdjeciezpapiezem@gmail.com lub przynieść je osobiście albo wysłać pocztą tradycyjną pod adres: Jasnogórski Instytut Maryjny, ul. O. Augustyna Kordeckiego 2, 42-225 Częstochowa z dopiskiem „Co nam zostało z tamtych dni”. Konieczne jest także zapoznanie się z regulaminem i złożenie stosownych oświadczeń.

W Akcji mogą uczestniczyć wyłącznie osoby fizyczne, które są twórcami zdjęć lub mają niezbędne prawa do dysponowania nimi.

40.rocznicę pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy, Jasna Góra świętuje uroczyście. Podejmowane są różne inicjatywy mające przypomnieć spotkanie z Piotrem na polskiej ziemi i jego nauczanie wypowiedziane u stóp Pani Jasnogórskiej. To dlatego, że wizyta Rodaka miała przełomowe znaczenie. Po raz pierwszy papież przekroczył progi Kaplicy Matki Bożej, potwierdził swoje zawierzenie Maryi i określił rolę Jasnej Góry w życiu Kościoła i Narodu.

Świętowanie rocznicy I pielgrzymki Jana Pawła II na Jasną Górę rozłożone jest na dwa etapy. Pierwszy miał miejsce już w czerwcu. 4 czerwca odbyło się spotkanie edukacyjne dla uczniów szkół podstawowych „Tu zawsze byliśmy wolni”. Wzięło w nim udział prawie pół tysiąca dzieci z różnych szkół rejonu częstochowskiego. Wieczorem z udziałem rzeszy częstochowian, pielgrzymów, duchowieństwa, osób konsekrowanych, przedstawicieli stowarzyszeń i ruchów katolickich oraz dzieci i młodzieży odprawiona została Msza św., której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz, świadek życia i posługi papieża z Polski. Odbył się też wieczór poezji Karola Wojtyły, a po Apelu wspólna „Barka” pod pomnikiem papieża z Polski.

6 czerwca miały miejsce: prezentacja książek dokumentujących jasnogórskie spotkania św. Jana Pawła II, recital artysty młodego pokolenia Antka Smykiewicza i koncert „Fortepiany Wolności”.

Od maja w Sanktuarium odbywają się „Wieczory z Janem Pawłem II”. To cykl spotkań, których celem jest przypomnienie i rozważanie słów świętego papieża z pierwszej pielgrzymki do Częstochowy z 1979 r. Wspomnienie dat i celebrowanie wydarzeń związanych z Janem Pawłem II służyć ma przede wszystkim odkrywaniu na nowo i utrwalaniu jego nauczania, które nie traci na swej aktualności.

Kolejny Wieczór z Janem Pawłem II odbędzie się 13 października.

Drugi etap świętowania 40.rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II na Jasną Górę zaplanowany jest na październik. 16 października - Dzień Papieski będzie okazją do podsumowania konkursowych działań w tym: konkursu literackiego dla młodzieży „Czerwcowe dni 1979 roku moich bliskich z Janem Pawłem II w Częstochowie” i rodzinnego konkursu plastycznego dla przedszkolaków „Jan Paweł II w życiu naszej rodziny”.

20 października odbędzie się koncert pieśni Stanisława Moniuszki „Ojczyzna, naród, kultura” z refleksją Jana Pawła II.

Celem projektu edukacyjnego „Nadzieja, Zwycięstwo” jest przypomnienie a dla młodszego pokolenia zapoznanie z niezwykłą postacią św. Jana Pawła II i jego wielkim wkładem w budowanie wolnej i niepodległej Polski, jedności narodowej a nade wszystko w odzyskanie przez Polaków godności, szacunku, dumy, przekonania o własnej wartości i odkrycia narodowej tożsamości. Zamysłem inicjatorów działań jest przypomnienie pierwszej pielgrzymki papieża Polaka do naszej Ojczyzny, ze szczególnym zwróceniem uwagi na wizytę Jana Pawła II w Częstochowie w dniach 4-6 czerwca 1979 r.

Projekt zyskał wsparcie Programu Wieloletniego Niepodległa na lata 2017-2022. Realizują go: Towarzystwo Patriotyczne Kresy, Jasnogórski Instytut Maryjny i delegatura Kuratorium Oświaty w Częstochowie, pod patronatem przeora Jasnej Góry o. Mariana Waligóry.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mistrz wychowawców

2019-09-10 12:59

Ewa Oset
Niedziela Ogólnopolska 37/2019, str. 18-19

List pasterski biskupów, katechezy dla dzieci i młodzieży, prelekcje na temat wychowania, modlitwa – to wszystko złoży się na obchodzony w tym roku w dniach 15-21 września Tydzień Wychowania. Mottem tych dni będzie pytanie skierowane do Jezusa przez Jego przyszłych uczniów: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?” (J 1, 38)

spesalvi.pl
Przesłaniem tegorocznego Tygodnia Wychowania jest scena z Ewangelii wg św. Jana – pierwsze spotkanie dwóch uczniów Jana Chrzciciela z Jezusem. Kaplica Sykstyńska – „Powołanie apostołów Andrzeja i Piotra”, fragment fresku Domenica Ghirlandaia (XV wiek)

Tydzień Wychowania to inicjatywa, która została podjęta 9 lat temu przez Komisję Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski i Radę Szkół Katolickich. – Tydzień został pomyślany po to, aby modlić się o ducha chrześcijańskiego wychowania w polskich domach, w polskich szkołach, środowiskach wiary – mówi bp Marek Mendyk, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP. – Każdego roku podejmowane są różne tematy. W tym roku chcemy zwrócić uwagę na relacje nauczyciel – uczeń, a właściwie: mistrz – uczeń. Będziemy wskazywać na osobę Jezusa Chrystusa jako tego pierwszego Nauczyciela – dodaje ksiądz biskup.

Istota procesu wychowania

Wśród materiałów przygotowanych na IX Tydzień Wychowania znajdują się m.in. konferencje dotyczące wychowania autorstwa prof. dr hab. Katarzyny Olbrycht i ks. Marka Studenskiego. Profesor Olbrycht w rozważaniu „Ewangeliczna lekcja o wychowaniu do bezinteresowności” podkreśla, że wybrana jako przesłanie tegorocznego Tygodnia Wychowania scena z Ewangelii według św. Jana – pierwsze spotkanie dwóch uczniów Jana Chrzciciela z Jezusem – dla każdego wychowawcy jest w swojej dramaturgii szczególnie wymowna. Pedagog zaznacza, że scena ta jest nie tylko fragmentem historii Apostołów, opisem początku ich drogi z Chrystusem, ale też pokazuje istotę procesu wychowania – zachęcenie człowieka do świadomego szukania i realizowania celu życia, a ostatecznie do otwarcia się na spotkanie z Chrystusem. Wychowawca traktujący poważnie swoją rolę odnajdzie tu wzór sytuacji wychowawczej i ważne wskazówki dla siebie.

Potencjał i niebezpieczeństwa

Ksiądz Studenski natomiast w prelekcji pt. „Młodość jest łaską” sięgnął do dokumentu papieskiego – adhortacji „Christus vivit” – skierowanego do młodych i całego ludu Bożego, który stanowi owoc XV Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów „Młodzi, wiara i rozeznawanie powołania”, który obradował w dniach 3-28 października 2018 r. Zauważa, że papież Franciszek, podsumowując synod, formułuje w swej adhortacji wiele porad o charakterze wychowawczym, mówi np. o tym, jak wykorzystać potencjał tkwiący w łasce młodości – adhortacja może więc stanowić inspirację dla rodziców, nauczycieli i wychowawców. Autor prelekcji podkreśla, że Papież ma pełne nadziei, jasne spojrzenie na młodość, które jednak nie oznacza niedostrzegania niebezpieczeństw, na jakie oni są narażeni. Franciszek wymienia tu takie sytuacje, jak wzrost liczby separacji, rozwodów, powtórnych związków i rodzin niepełnych, co powoduje u młodych wielkie cierpienia i kryzysy tożsamości. Muszą oni czasami podjąć obowiązki, które nie są proporcjonalne do ich wieku i zmuszają ich do przedwczesnego stawania się dorosłymi. Innym problemem, o którym mówi Papież, jest symbiotyczna więź dziecka z rodzicami, utrzymująca się przez długi czas, co w dorosłym życiu uniemożliwia temu dziecku rozwinięcie dojrzałych więzi, rozeznawanie powołania i podejmowanie decyzji dotyczących przyszłego życia. Ojciec Święty podkreśla, że młodemu człowiekowi trzeba wskazać Jezusa, który „przygarnął syna marnotrawnego, przygarnął Piotra po jego zaparciu się i zawsze, nieustannie, przygarnia nas, po naszych upadkach, pomagając nam podnieść się i stanąć na nogi”.

Biskup Mendyk zachęca wszystkich, którym leży na sercu dobro dzieci i młodzieży, aby Tydzień Wychowania był okazją do szczególnej modlitwy za dzieci, młodzież, wychowawców oraz do podjęcia różnych inicjatyw. Przypomina również o podejmowaniu współpracy przez środowiska wychowawcze, żeby odnowić przymierze, o którym jest mowa w dokumencie Kongregacji Edukacji Katolickiej pt. „Stworzył ich jako mężczyznę i kobietę. Z myślą o drodze dialogu na temat kwestii gender w edukacji”, który został ogłoszony 10 czerwca br.

* * *

Wielu ludzi młodych jest zdolnych, by nauczyć się umiłowania milczenia i zażyłości z Bogiem. Więcej jest także grup, które gromadzą się na adorację Najświętszego Sakramentu lub modlitwę słowem Bożym. Nie wolno nie doceniać ludzi młodych, tak jakby nie byli w stanie otworzyć się na propozycje kontemplacyjne. Trzeba tylko znaleźć odpowiednie style i sposoby, aby pomóc im wejść w to doświadczenie o bardzo dużej wartości. W odniesieniu do oddawania czci Bogu i modlitwy: „w różnych kontekstach młodzi katolicy domagają się propozycji modlitewnych i wydarzeń sakramentalnych, zdolnych do przemieniania ich życia powszedniego w świeżą, autentyczną i radosną liturgię”.
Papież Franciszek, adhortacja „Christus vivit”, nr 224

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Miłość w prawdzie

2019-09-17 05:11

Ewa i Tomasz Kamińscy

Ewa Kamińska

Było chłodno i padał deszcz, kiedy 3 listopada 1990 r. dotarła do Ostrówek na Wołyniu pierwsza polska pielgrzymka, by uczcić 1050 Polaków zamordowanych tam i w Woli Ostrowieckiej przez ukraińskich nacjonalistów 30 sierpnia 1943 r. Wzięło w niej udział 50 osób. Kilka ostatnich kilometrów pokonano pieszo, idąc polną drogą wzdłuż pól, na których nie zachowały się żadne ślady zabudowań. Pielgrzymi nieśli na ramionach brzozowy krzyż. Na czele szedł w sutannie ks. Marian Chmielowski. Byli to w większości ocaleni z zagłady oraz członkowie rodzin pomordowanych. Wtedy też nawiązano pierwsze kontakty z miejscową ludnością. Jak mówi Leon Popek z IPN w Lublinie, wtedy najmłodszy uczestnik pielgrzymki, długie rozmowy Polaków i Ukraińców, szczere aż do bólu, były początkiem budowania dobrych, przyjacielskich stosunków z sąsiadami po obu stronach Bugu. – Potem było wzajemne odwiedzanie, goszczenie, wspominanie. Cały czas była życzliwość i pomoc, bez której niczego nie można byłoby zrobić – wspomina.

Polski cmentarz

Przez lata wolontariusze z Polski z pomocą mieszkańców uporządkowali cmentarz parafialny. Podczas wiosennych i letnich obozów udało się odnaleźć i godnie pochować 673 osoby. Od 2003 r. cmentarz jest systematycznie sprzątany. Odnowione zostały nagrobki i postawione nowe, także rzeźby i pomniki. Figura Matki Bożej na cmentarzu nazywana jest Maryją pojednania polsko-ukraińskiego. Władze ukraińskie wykonały nowe ogrodzenie, zbudowały drogę. Jest pomnik upamiętniający ofiary. W miejscach zbrodni postawiono metalowe krzyże. Prace porządkowe konieczne są co roku, inaczej wszystko by zarosło. Wolontariusze poświęcają na to swój czas i pieniądze. Teraz w większości są to ludzie, którzy wcale nie mają korzeni wołyńskich. Czynią to z potrzeby serca. Na cmentarz przyjeżdżają też rodziny ukraińskie. Mówią, że słyszeli o pięknym polskim cmentarzu. Modlą się, zadają pytania. Zapraszają na poczęstunek, który sami przywożą. Jest coraz więcej pielgrzymek z Polski. Wiele osób przyjeżdża na krótko, ale też pomaga.

Jubileuszowa pielgrzymka

W tym roku, 31 sierpnia, odbyła się XXX pielgrzymka do Ostrówek. Jej głównym organizatorem był, jak zawsze, dr Leon Popek z lubelskiego IPN. Przybyło kilkaset osób – w tym księża z Polski, przedstawiciele władz polskich i ukraińskich, członkowie stowarzyszeń i organizacji. Było też czterech chłopców w wieku od 7 do 13 lat razem ze swoimi ojcami. Przyjechała również grupa motocyklistów z Krasnegostawu i Chełma Niedźwiedzie Wschodu z biało-czerwonymi chorągiewkami na motorach. Nie zabrakło serdecznie witanej Ołeksandry Wasiejko, zwanej Babcią Szurą, której cała rodzina była zaangażowana w ratowanie Polaków na Wołyniu w 1943 r. Babcia od lat pomaga Polakom i dba o miejsca pochówku naszych rodaków zamordowanych podczas rzezi wołyńskiej. W tym roku, 19 czerwca, za swoje zaangażowanie znalazła się w gronie odznaczonych po raz pierwszy przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Medalem Virtus et Fraternitas, polskim odpowiednikiem medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

Wśród pielgrzymów byli potomkowie rodziny Szwedów z Ostrówek, rodzeństwo Elżbieta i Wiesław, którzy wraz z innymi członkami rodziny od ponad 20 lat przybywają, by pomodlić się przy grobie dziadków: Wincentyny i Michała. W 1943 r. siostra ich ojca, szesnastoletnia wówczas Jadwiga, wzięła za ręce swoje dwie młodsze siostry i pieszo doszła do terenów obecnej Polski. Po drodze mijała pomordowanych. Wśród nich znalazła żywe niemowlę, które wzięła na ręce i zabrała ze sobą. Szczęśliwie dotarli do bliskich za Bugiem. Z ich rodziny uratowało się również dwoje dzieci w wieku pięciu i sześciu lat. Wiedziały tylko, że mają iść w stronę Bugu i tak zrobiły.

Eucharystia

Najważniejszym punktem pielgrzymki była Msza św. na cmentarzu w Ostrówkach celebrowana przez sześciu kapłanów pod przewodnictwem bp. Witalija Skomarowskiego, ordynariusza łuckiego. Intencja Eucharystii objęła zmarłych, pomordowanych oraz tych, którzy przez 29 lat pielgrzymowali, a których już ich zabrakło. Ks. Marcin Jankiewicz w homilii odniósł się do hasła pielgrzymki: „Miłość w prawdzie”. – Mimo wysiłków wielu ludzi, ciągle mamy nie zaleczone rany polsko-ukraińskie. Może więc trzeba pielgrzymować tutaj na to święte miejsce, żeby się wypełniło słowo Boga, który naucza: „Abyście się wzajemnie miłowali” – powiedział. Podkreślił znaczenie niedawnego stanowiska przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i Zwierzchnika Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego na temat woli dalszego dialogu i pragnienia głębszego pojednania. Zacytowano w nim słowa kardynała Lubomyra Huzara, który w 2001 r. podczas wizyty Jana Pawła II na Ukrainę przywołał zło, jakie niektórzy członkowie Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego wyrządzali bliźnim z własnego i innych narodów: „Pragnę za nich wszystkich prosić o przebaczenie Boga, Stwórcę i Ojca nas wszystkich, oraz tych, których my, synowie i córki tego Kościoła, w jakikolwiek sposób skrzywdziliśmy. Aby nie ciążyła na nas straszliwa przeszłość i nie zatruwała naszego życia, chętnie przebaczamy tym, którzy w jakikolwiek sposób skrzywdzili nas”.

Ks. Marcin powiedział, że wszyscy musimy stanąć w prawdzie. Dlatego przywołał przykłady zachowania Polaków, którzy podczas akcji przeciwko członkom UPA zamordowali w wioskach niewinne, cywilne osoby, w tym kobiety i dzieci. – Dlatego przebaczamy, ale i prosimy o przebaczenie. […] Dlatego przyjeżdżamy tu co roku i chcemy usłyszeć, że Chrystus nas nie odrzuca, ale przytula do swojego serca i uczy nas miłości – powiedział.

– Najważniejsze, że jesteśmy, aby się modlić o wieczne zbawienie dla poległych i zabitych, i o pojednanie żywych. Ufamy, że Bóg Wszechmogący wypełni to jeszcze w naszym życiu – powiedział bp Witalij Skomorowski. Na zakończenie wszyscy odmówili modlitwę św. Jana Pawła II o pojednanie.

Łączy nas miłość

Po Mszy św. kilka osób zabrało głos. Polacy i Ukraińcy podkreślali znaczenie współpracy w dziele pojednania między narodami. – Trzeba zachować pamięć o ofiarach i zbrodniach, aby skutecznie hamować drzemiącą w ludzkiej naturze pokusę ulegania demonowi nienawiści – powiedział Mateusz Matkowski, attache konsularny RP w Łucku. Marcin Krzysztofik, dyrektor oddziału lubelskiego IPN zauważył, że wielu Polakom udało się przeżyć dzięki pomocy współbraci Ukraińców, którzy ostrzegali o możliwych atakach lub udzielali schronienia. – Ten prosty odruch w tamtych czasach był znakiem ludzkiej postawy, za którą wielu Ukraińców straciło życie – powiedział. Ks. prof. dr hab. Józef Marecki z Kolegium IPN, podkreślił, że nie byłoby obecnych Ostrówek, gdyby nie wysiłek wielu osób z Leonem Popkiem, na czele. Dodał, że w tej wielkiej, pozornie bezimiennej grupie, są kapłani i biskupi, lokalne władze, sąsiedzi Ukraińcy, polskie rodziny i wolontariusze, którzy od 30 lat przybywają, by pamiętać, że tam, gdzie są polskie mogiły, jest cząstka polskiej ziemi i polskie serca. – Jest wiele rzeczy, które nas dzielą […], ale jest jeszcze coś więcej, co nas łączy, co oznacza nasze mogiły – krzyż. […] Łączy nas miłość do wspólnej ziemi, łączy chrześcijaństwo – podkreślił z naciskiem.

Co dalej?

Leon Popek, dziękował wszystkim za udział w uroczystościach i za wieloletnią pracę na Wołyniu. Dziękował też współorganizatorom, zwłaszcza Towarzystwu Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Wołyńsko-Podolskiej i Katolickiemu Stowarzyszeniu „Civitas Christiana”, które przygotowały folderki, pamiątkowe medaliki i pocztówki z nieistniejącym kościołem w Ostrówkach, a także ks. prof. Bernardowi Kołodziejowi z Poznania za obrazki z Jezusem i różańce. - Dzieją się małe cuda – zauważył. – Kto bowiem 30 lat temu mógł przewidzieć, że cmentarz będzie oczyszczony, że będzie szosa? […] Nie martwmy się więc, co będzie za rok, dwa. Bóg da siły i ludzi – powiedział. Dziękował też władzom w Lubomlu. Podkreślił wręcz wzorcowe relacje z tutejszą gminą Rivne i jej wójtem Wołodymyrem Kryżukiem. – Tak powinno być – powiedział. – Pojednanie powinno właśnie iść od dołu.

Uroczystości zakończyło złożenie kwiatów i zapalenie zniczy. Niektórzy pielgrzymi udali się jeszcze do Woli Ostrowieckiej czy na miejsce, gdzie stał kościół. W powrotnej drodze nawiedzono cmentarz w Rymaczach, gdzie pochowanych jest ok. 150 żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK, którzy w 1944 r. polegli w bitwie z Niemcami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem