Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA 28/12/2025

Największą miłością jest cierpliwe trwanie przy kimś, kto już nie potrafi „oddać” tak jak dawniej

ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY A.D. 2025

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Syr 3, 2-6.12-14

Syrach nie pisze sentymentalnie. Mówi językiem mądrości, która zna ciężar codzienności. „Czcić” rodziców znaczy nadać im wagę. W Biblii słowo to jest bliskie hebrajskiemu (kabbed), czyli „uczynić ciężkim”, ważnym. Greka oddaje je jako (timáō). Nie chodzi więc o grzeczność, bardziej o decyzję serca. Rodzice są korzeniem mojego życia. Są też pierwszym „miejscem” przekazu wiary. Dlatego natchniony Autor łączy posłuszeństwo Bogu z czcią wobec ojca i matki. To jedna linia. Pobożność sprawdza się w relacji najbliższej, gdzie nie da się długo udawać. W tle stoi przykazanie Dekalogu z obietnicą życia. Syrach dopowiada, że to nie magia, lecz porządek tego świata. Szacunek w domu uczy szacunku wobec Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tekst obiecuje „odpuszczenie grzechów” temu, kto czci ojca, i mówi o gromadzeniu skarbów przez szacunek dla matki. Brzmi to jak język świątyni, ale dzieje się przy stole i w progu mieszkania. Syrach dodaje obietnicę wysłuchania modlitwy. Jakby mówił: nie da się modlić „w górę”, jeśli serce świadomie depcze to, co najbliżej. Wdzięczność rozbraja pychę, a pycha jest matką grzechów.

Reklama

Autor nie idealizuje rodziny. Zakłada jej kruchość. Dlatego wraca do motywu starości. W kulturze starożytnej rodzina była jedynym „systemem opieki”. Syn ma wspomagać ojca, a gdy jego rozum słabnie, ma być wyrozumiały. Role się odwracają. Ten, który prowadził, zaczyna potrzebować prowadzenia. Czasem największą miłością jest cierpliwe trwanie przy kimś, kto już nie potrafi „oddać” tak jak dawniej.

„Nie zasmucaj” rodziców to słowo dla wnętrza. Można karmić, a równocześnie upokarzać. Można pomagać i ranić ironią. Cześć nie oznacza zgody na zło. Jeśli relacja była przemocowa, cześć może przyjąć formę ochrony, granic i modlitwy, a nie naiwnego powrotu do krzywdy. Bóg nie żąda udawania. Żąda prawdy i dobra.

Kol 3,12-21

Paweł zaczyna od tożsamości, nie od obowiązków. „Wybrani, święci i umiłowani” to nie komplement, -captatio benevolentiae-, ale raczej opis chrztu. Najpierw Bóg nazywa. Potem człowiek odpowiada. Dlatego pojawia się obraz „przyobleczenia” (gr. endýō). Jakby chodziło o szatę, którą nosi się w domu, a nie tylko od święta. Miłosierdzie „serdeczne” (splánchna oiktirmoú) dotyka wnętrza. Dalej idzie dobroć, pokora, łagodność (prautēs) i cierpliwość (makrothymía). To są cnoty, które najłatwiej sprawdzić na najbliższych, bo tam -w domu- człowiek najszybciej traci cierpliwość.

Reklama

Z kolei najbardziej realistyczne jest wezwanie do znoszenia siebie nawzajem i przebaczania. Paweł nie udaje, że wspólnota i rodzina to raj. Uczy miary przebaczenia: „jak Pan przebaczył wam”. To nie jest zgoda na niesprawiedliwość. To jest rezygnacja z zemsty jako stylu życia. Nad wszystkim ma być miłość (agápē), nazwana „więzią doskonałości”. Miłość spina to, co w nas się rozpada. Bez niej cnoty stają się techniką poprawnego zachowania.

„Pokój Chrystusa niech rozstrzyga w waszych sercach” (brabeuétō) to obraz sędziego, który ucina wewnętrzne spory. Serce ma mieć arbitra. Nie ego. Nie lęk. Chrystusa. Stąd rodzi się wdzięczność, która w tekście wraca jak refren. Zaraz potem Paweł mówi o „słowie Chrystusa”, które ma mieszkać w nas „z całym swym bogactwem” (enoikeítō plousíōs). Dom staje się miejscem nauczania, upominania i modlitwy śpiewem. Psalmy i hymny są oddechem wiary.

Druga część jest tzw. kodeksem domowym. W świecie rzymskim takie kodeksy zwykle chroniły władzę silniejszego. Paweł wkłada w nie „w Panu” i „w Chrystusie”. To zdania graniczne. Żony i mężowie, dzieci i ojcowie stoją pod tą samą miarą. Mąż ma kochać, a nie być „przykry”. Ojciec nie ma rozdrażniać dzieci, by nie traciły ducha. Ewangelia wchodzi w rodzinę jako ochrona serc przed kardiosklerozą.

Mt 2,13-15.19-23

Reklama

Mateusz opisuje Świętą Rodzinę bez lukru. Świętość nie polega tu na sielance, lecz na posłuszeństwie w sytuacji zagrożenia. Wszystko dzieje się w nocy i w ruchu. Józef słyszy w śnie polecenie, wstaje, bierze Dziecię i Jego Matkę i uchodzi. To powtórzenie „Dziecię i Jego Matkę” jest znaczące. Mateusz jakby pilnował, by centrum nie była nawet Maryja, lecz Jezus, a Maryja jest Matką w relacji do Niego. Józef prawie nie mówi. Jego językiem jest czyn. To przypomina sprawiedliwego, który słucha Boga w ciemności, a potem pozwala, by posłuszeństwo kosztowało.

Egipt jest paradoksem. W Biblii to ziemia ucisku, a teraz staje się schronieniem. Bóg czasem ratuje przez miejsca, które kojarzą się z niewolą. W tle jest też historia Izraela i doświadczenie wygnania. W czasach Jezusa w Egipcie żyło wielu Żydów, więc ucieczka nie oznacza całkowitej samotności, ale nadal oznacza bycie „obcym”. Mateusz cytuje: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”. U Ozeasza te słowa mówią pierwotnie o Izraelu. Ewangelista czyta je typologicznie. Dzieje narodu stają się figurą drogi Jezusa. Jezus przechodzi drogę Izraela od początku, jakby wchodził w pamięć ludu, by ją uzdrowić posłuszeństwem.

Ciekawostka. Gdy anioł mówi o powrocie, pada zdanie: „umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. To brzmi jak echo słów z Wj 4,19, gdy Mojżesz ma wrócić, bo umarli ci, którzy nastawali na jego życie. Mateusz dyskretnie rysuje więc paralelę. Jezus jest nowym Mojżeszem, a Jego historia zaczyna się od ocalenia. Jeszcze inna nić. W Księdze Rodzaju Józef, człowiek snów, schodzi do Egiptu i ratuje rodzinę. Tutaj Józef, człowiek snów, idzie do Egiptu, by ocalić Dziecię.

Wzrusza też trzeźwość Józefa. Po śmierci Heroda znów dostaje słowo w śnie i ma wracać. A jednak boi się Archelaosa. To nie jest brak wiary. To roztropność. Łaska nie niszczy rozumu. Łaska go oczyszcza. Józef nie robi z odwagi widowiska. Szuka miejsca, gdzie życie może się toczyć. I znów słucha ostrzeżenia. Idzie do Galilei, do Nazaretu, na peryferie.

Mateusz dopowiada, że wypełnia się słowo „przez proroków”: „Nazarejczykiem będzie nazwany”. Nie ma jednego oczywistego cytatu. Brzmi raczej jak skrót tematu. Wielu widzi tu grę z hebrajskim (neṣer), „odroślą” z Iz 11,1. Inni słyszą aluzję do motywu Mesjasza wzgardzonego. W każdym razie Nazaret nie jest przypadkiem. To wybór drogi ukrytej. Bóg pozwala, by Jego Syn dorastał z dala od centrum, bez prestiżu, w zwyczajności. W takim ukryciu dojrzewa też miłość, która nie potrzebuje oklasków.

2025-12-26 16:00

Oceń: +92 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W Biblii słuchanie oznacza posłuszeństwo, a posłuszeństwo rodzi wolność

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Modlitwa Dawida wyrasta bezpośrednio z wyroczni Natana i ma charakter zdumienia. Król „zasiada przed Panem”. Ten gest oznacza spoczynek serca w obecności Boga i rezygnację z własnej kontroli. W tle stoi Arka w namiocie na Syjonie, a więc znak Boga bliskiego, który mieszka pośród swego ludu w prostocie. Dawid wraca do swoich początków, do pastwiska i do drogi, którą Pan go poprowadził. W Biblii taka pamięć chroni przed pychą. Powraca też słowo „dom”. Po hebrajsku (bajt) oznacza i budowlę, i ród. Dawid słyszał, że Pan buduje mu dom, czyli trwałą dynastię. Obietnica sięga dalej niż dzień dzisiejszy i obejmuje przyszłe pokolenia. Wers 19 zawiera trudne wyrażenie (torat ha’adam). Bywa rozumiane jako „los człowieka” albo „pouczenie dla człowieka”. Dawid widzi, że obietnica dla jego rodu niesie światło także dla całego ludu. Modlitwa nie zatrzymuje się na emocji. Dawid wypowiada imię Boga z czcią i przyznaje, że Pan zna swego sługę do końca. W dalszych wersetach brzmi wdzięczność za Izraela, którego Pan „utwierdził” jako swój lud. Pojawia się tytuł „Pan Bóg Zastępów”, który podkreśla, że ostateczna władza należy do Boga, nie do tronu. Wypowiedź króla staje się wyznaniem wiary w jedyność Boga i w Jego wierność przymierzu. Dawid prosi, aby słowo Pana spełniło się „na wieki” (le‘olam). To prośba o trwałość łaski, a zarazem o serce, które nie wypacza daru. Na końcu pojawia się błogosławieństwo. Dawid nie domaga się sukcesu. Prosi o błogosławieństwo dla „domu sługi”, aby trwał przed Bogiem. W tej modlitwie słychać ton późniejszych psalmów królewskich, które uczą Kościół dziękczynienia i ufności.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie KEP: przesłane przez nas propozycje dot. przedmiotu edukacja zdrowotna nie zostały uwzględnione

2026-07-22 12:55

[ TEMATY ]

edukacja zdrowotna

BP KEP

Komisja Wychowania Katolickiego uważa, że edukacja zdrowotna i seksualna, z racji swojego wyjątkowego znaczenia, powinna być przedmiotem szerokiego dialogu pomiędzy wszystkimi podmiotami odpowiedzialnymi za edukację młodego człowieka – czytamy w Oświadczeniu Komisji Wychowania Katolickiego KEP w związku z ogłoszeniem podstawy programowej przedmiotu edukacja zdrowotna.

Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wyraża sprzeciw wobec sposobu wprowadzenia i określenia treści edukacji zdrowotnej i seksualnej w podstawie programowej edukacji zdrowotnej dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych określonych w Rozporządzeniach Ministra Edukacji z dnia 8 lipca 2026 roku (Dz. U. z dn. 17 lipca 2026 poz. 958 i Dz. U. z dn. 15 lipca 2026 poz. 947). Bardzo niepokojącym jest fakt, że przesłane w ramach konsultacji propozycje i uwagi ze strony Konferencji Episkopatu Polski nie zostały w nawet najmniejszym stopniu uwzględnione.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję