Sobota, 31 stycznia. Wspomnienie św. Jana Bosko, prezbitera.
• 2 Sm 12, 1-7a.10-17 • Ps 51 • Mk 4, 35-41
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: «Przeprawmy się na drugą stronę». Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?» On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: «Milcz, ucisz się!» Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: «Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!» Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: «Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?»
Reklama
Bóg ma władzę w życiu człowieka pokonać wszelkie przeciwności, fale i wichry codzienności. Nieustanie obdarza nas miłością przez sakramenty obecne w Kościele. Posyła nam różne znaki, abyśmy zaczęli na nowo w Niego wierzyć. Ale czy współczesny człowiek potrzebuje jeszcze wiary w Boga? Dokonania cywilizacji, nowe prądy myśleniowe, polityczne nie potrzebują Boga, odrzucają Jego przykazania, a w ich miejsce wstawiają niszczące serce i duszę człowieka grzeszne zasady. Bóg nigdy człowieka nie opuszcza, czeka, kiedy człowiek pozwoli Mu działać. Jezu ratuj! Czy ufam Bożej opatrzności?
K.S.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

