Poniedziałek, 16 marca. Dzień Powszedni.
• Iz 65, 17-21 • Ps 30 • J 4, 43-54
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Jezus odszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A był w Kafarnaum pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający. Jezus rzekł do niego: «Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie». Powiedział do Niego urzędnik królewski: «Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko». Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł. A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, kiedy poczuł się lepiej. Rzekli mu: «Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka». Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.
Reklama
Na razie Jezus jest dobrze przyjmowany w Galilei, chociaż jest już świadomy, że „prorok nie jest mile widziany i szanowany we własnym kraju”. W Kanie Galilejskiej, gdzie dokonał pierwszego cudu przemiany wody w wino, dokonuje kolejnego znaku, uzdrawiając syna urzędnika królewskiego z Kafarnaum. Także i teraz, w tym zdarzeniu, pojawia się cudzoziemiec, którego wiara jest większa niż wiara Żydów. Ewangelia mówi nam, że człowiek ten uwierzył w słowa Jezusa i wyruszył w podróż. Droga Jezusa ku śmierci i zmartwychwstaniu jest usiana wydarzeniami, w których daje On innym zdrowie, życie i radość. Bóg chce, aby nadchodząca Wielkanoc była dla nas prawdziwą wiosną, chce przybliżyć nas do swojego Syna, ponieważ ten, kto jest w Chrystusie, jest nowym stworzeniem. „To, co dawne, minęło, a oto wszystko stało się nowe” – czytamy w Liście św. Pawła do Koryntian. Jezus chce nas uleczyć i uzdrowić, przywrócić do życia, jak syna królewskiego urzędnika. Chce uwolnić nas od wszelkiej niewoli i smutku, przebaczając nam wszystkie nasze winy. Jeśli mamy wiarę, jeśli naprawdę chcemy, aby nas uzdrowił, musimy zbliżyć się do Niego z ufnością, pozwolić Mu działać, pozwolić, aby napełnił nas swoją łaską. Z tego powodu za każdym razem, gdy przygotowujemy się do przyjęcia Go w Eucharystii, powtarzajmy te piękne słowa, tę krótką modlitwę, która nas stawia przed Chrystusem jako naszym Panem i Bogiem, jako Tym, który uzdrawia: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mego domu, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Uczniowie Jezusa zapamiętają to wydarzenie, zapamiętają to nawrócenie dowódcy wojsk rzymskich. Zapamiętają również Judejczyków kolaborujących z okupantami. Zapamiętają to, jak uzdrowienie syna doprowadziło do nawrócenia urzędnika królewskiego z Kafarnaum. Cuda Jezusa nie doprowadzą, niestety, do nawrócenia przywódców religijnych Izraela, czyli tych, którzy uważali się za spadkobierców wiary Abrahama.
W.Cz.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

