Reklama

Zachować dla historii wizerunek św. Jana Pawła II

2015-12-09 08:38

Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 50/2015, str. 10-11

Grzegorz Gałązka
Jan Paweł II podczas Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum

Grzegorz Gałązka z Przespolewa pod Kaliszem już jako młody chłopak marzył o tym, by pojechać do Włoch. Był to kraj, w którym walczył jego dziadek, żołnierz II Korpusu gen. Andersa. Opowieści o bitwie pod Monte Cassino pobudzały zainteresowanie Grzegorza historią. Zawsze chciał zawieźć dziadka tam, gdzie ten walczył, ale pragnienie to nie spełniło się, bo dziadek zmarł w 1977 r. Rok później stało się jednak coś nieprzewidzianego, coś, co miało całkowicie zmienić życie Gałązki i ostatecznie skłoniło go do wyjazdu do Italii – gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową, Grzegorz stwierdził, że jego miejsce jest przy polskim Papieżu. Nie wyjechał jednak za granicę od razu – najpierw musiał odbyć obowiązkową służbę wojskową i dopiero wtedy mógł opuścić kraj. Na początku nie wiedział, co będzie robił we Włoszech, ale najważniejsze było to, by być blisko Jana Pawła II.

Trudności

Gdy przyjechał do Włoch, postanowił wykorzystać swoją pasję do fotografowania. Przywiózł ze sobą niemiecki aparat marki Praktica i japoński obiektyw, ale okazało się, że są one mało przydatne dla profesjonalnego fotografa. Dlatego pierwszą trudnością, jaką musiał pokonać, był zakup nikona z zestawem obiektywów – pierwszy japoński aparat fotograficzny Gałązka kupił w 1985 r. (do dziś miał ich ponad 20). Ale zakup sprzętu był tylko początkiem przełamywania trudności – by fotografować Papieża, należało uzyskać akredytację w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej, a tej nie można było dostać bez odpowiednich rekomendacji. Polski fotograf otrzymał je od abp. Bronisława Dąbrowskiego, a prymas Józef Glemp wystawił mu zaświadczenie, że pracuje dla Episkopatu jako miejscowy fotograf. W tych trudnych pierwszych krokach w Watykanie dużo pomogła mu Marjorie Weeke – Amerykanka pracująca w Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu. Pierwsze zdjęcie papieskie, które zostało opublikowane, Grzegorz Gałązka wykonał 30 lat temu, 8 grudnia 1985 r., w Bazylice Matki Bożej Większej – była to fotografia Papieża modlącego się przed słynną rzymską ikoną „Salus Populi Romani”. Tak u boku Jana Pawła II zaczęła się praca zawodowa polskiego fotografa, która trwa po dzień dzisiejszy.

Dla Gałązki fotografowanie Papieża było nie tylko zawodowym obowiązkiem, ale też wielką przyjemnością, bo Jan Paweł II był osobą bardzo wdzięczną do utrwalania na zdjęciach ze względu na spontaniczność swoich gestów i mimikę twarzy. Oczywiście, w tym wszystkim, co robił, Grzegorz Gałązka pamiętał, że należy się wielki respekt osobie, którą fotografował, szczególnie w takich okolicznościach, jak Msza św. czy chwile modlitwy.

Reklama

Portret beatyfikacyjny i kanonizacyjny

Gałązka nie tylko był świadkiem działalności Jana Pawła II w Watykanie i we Włoszech, ale też towarzyszył mu w 44 pielgrzymkach zagranicznych, również w tych najbardziej egzotycznych – trzy razy pojechał z Papieżem do Afryki. Najbardziej jednak utkwiła mu w pamięci pielgrzymka do Polski w 1999 r. – najdłuższa wizyta papieska w jednym kraju. Podczas tej podróży był w tzw. orszaku papieskim, dlatego znajdował się w bezpośrednim kontakcie z Janem Pawłem II i miał nieograniczone możliwości robienia mu zdjęć z bliska.

Fotograf śledził pontyfikat Jana Pawła II przez obiektyw aparatu przez dwadzieścia lat. Śmierć Papieża była dla niego zakończeniem nie tylko pewnej epoki w historii Kościoła, ale również najważniejszego etapu w jego życiu, nie tylko zawodowym. W czasie tych dwudziestu lat wykonał setki tysięcy zdjęć. Nie mógł jednak przewidzieć, że jedna z tych fotografii znajdzie się na fasadzie bazyliki podczas beatyfikacji i kanonizacji Jana Pawła II. Przed beatyfikacją wiele instytucji kościelnych szukało zdjęć Jana Pawła II. Kard. Agostino Valliniemu, wikariuszowi Rzymu, szczególnie podobał się papieski portret Gałązki z placu Hiszpańskiego – zdjęcie to pojawiło się na plakatach i medalach beatyfikacyjnych, a Poczta Włoska wykorzystała je do zrobienia okolicznościowego znaczka. Również biuro postulacji, zajmujące się procesem beatyfikacyjnym Papieża, zaczęło szukać fotografii, która miałaby się stać oficjalnym portretem nowego błogosławionego. Do Gałązki trafiła informacja, że kard. Stanisław Dziwisz pragnąłby, aby zdjęcie przedstawiało młodego Papieża. Przez dwa dni fotograf przeglądał zdjęcia zrobione do 1993 r., po czym wybrał dwadzieścia. Cztery z nich zeskanował i przesłał grafikowi, z którym współpracował. Ten natychmiast oddzwonił i powiedział, że wybrał najlepszą fotografię, na której widać piękną twarz Papieża, lekko uśmiechniętego, ze wzrokiem zwróconym w kierunku patrzącego. Gałązka wykonał to zdjęcie 19 lutego 1989 r. w jednej z rzymskich parafii, w czasie spotkania Papieża z małymi dziećmi. Należało zmienić tło, gdyż w oryginale była to ściana. Grafik dał więc niebieskie tło z poświatą przypominającą aureolę. Zdjęcie to spodobało się wszystkim i pomimo konkurencji ze strony innych fotografów papieskich zostało wybrane jako oficjalne zdjęcie na beatyfikację.

Gdy 1 maja 2011 r. na Placu św. Piotra odsłonięto portret bł. Jana Pawła II, myślałem nie tylko o Papieżu, ale również o autorze jego zdjęcia – Grzegorzu Gałązce. Dla polskiego fotografa było to zwieńczenie kariery zawodowej, którą udało mu się zrobić dzięki nie tylko talentowi, ale także przedsiębiorczości, uporowi i wytrwałości – kariery, którą traktował jako służbę polskiemu Papieżowi.

Nowy rozdział

Gdy na papieża wybrano kard. Josepha Ratzingera, polski fotograf był z tego faktu bardzo zadowolony. Znał go bowiem i fotografował od wielu lat. Cenił wielką mądrość, inteligencję, ale także pokorę tego wielkiego teologa Kościoła. Gałązka szczególnie wspomina ich spotkanie w Ziemi Świętej w 1994 r., gdy udało mu się przekonać Kardynała do pozowania do zdjęć – spędzili 3 godziny w starej części Jerozolimy, a później pojechali razem do Betlejem. Gdy spotkali się po raz pierwszy po wyborze Benedykta XVI, Papież sam przypomniał chwile spędzone razem w Ziemi Świętej.

Od ponad dwóch lat Gałązka fotografuje także Franciszka. Robi mu dużo zdjęć, bo Papież z iście latynoskim temperamentem porusza się i gestykuluje; rzadko pozostaje w bezruchu, dlatego wiele zdjęć jest poruszonych. Tym, co najbardziej uderza fotografa, jest fakt, że Papież staje się bardzo poważny, gdy jest przy ołtarzu – wtedy trudno mu zrobić „atrakcyjne” zdjęcie. W krótkim czasie – 30 miesięcy – Grzegorzowi Gałązce udało się już zgromadzić dużą kolekcję fotografii Jorge M. Bergoglia.

* * *

Po śmierci Jana Pawła II często można zobaczyć Grzegorza Gałązkę przy papieskim grobie. Był tam również przy okazji wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Watykanie. Jak wyznał, atmosfera spotkania Prezydenta RP z Polakami po Mszy św. przypomniała mu atmosferę spotkań Papieża z rodakami, których przez lata był świadkiem.

* * *

W „Niedzieli” na Boże Narodzenie Czytelnicy znajdą wyjątkowy prezent pod choinkę. Będzie to płyta z filmem w reżyserii Piotra Dziubaka pt. „Jan Paweł II. Santo subito. Świadectwa świętości”. Jego narratorem jest ks. prał. Sławomir Oder, postulator w procesie kanonizacyjnym Jana Pawła II.

W poszczególne niedziele Adwentu zgłębiamy wątki, które zawiera film, aby przygotować się na jego obejrzenie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Film „Santo subito” rozpoczyna się w dalekiej osadzie Eskimosów, którzy przyjmują z rąk swojego biskupa relikwie św. Jana Pawła II. Do tej pory pisaliśmy o relikwiach oraz listach kierowanych do św. Jana Pawła II. W tym numerze przybliżymy sylwetkę polskiego fotografa Grzegorza Gałązki, który dokumentuje pontyfikaty kolejnych papieży. Jest on jednym z bohaterów filmu.

Red.

Film będzie dołączony do „niedzieli” na Boże Narodzenie

Tagi:
Jan Paweł II

Kraków: spacer śladami Karola Wojtyły przygotowaniem do Spływu 100-lecia

2019-12-06 15:16

luk / Kraków (KAI)

Już jutro grupa 200 studentów uczelni krakowskich zrzeszonych w duszpasterstwach akademickich wyruszy na spacer śladami Karola Wojtyły. Wydarzenie jest inicjatywą w ramach przygotowań do „Spływu 100-lecia” - świętowania okrągłej rocznicy urodzin Karola Wojtyły.


Ojciec Święty Jan Paweł II na spacerze w górach Lorenzago, lipiec 1987

„Spływ 100-lecia” organizują studenci krakowskich duszpasterstw akademickich. Ma to być wspólne świętowanie okrągłej rocznicy urodzin św. Jana Pawła II poprzez spływ kajakowy na Mazurach, czyli tak, jak sam Karol Wojtyła spędzał wakacje z młodzieżą.

- Między 9, a 15 lipca przyszłego roku Spychowo stanie się spływowym miasteczkiem. Tam będą odbywały się spotkania i koncerty, ale będzie to też miejsce noclegu i wspólnych posiłków. Każdego dnia ponad 600 osób weźmie wiosła w dłonie i wypłynie na Krutynię, gdzie w 1953 i 1966 roku pływał Karol Wojtyła - opisała Katarzyna Skoczeń.

Miesiące poprzedzające wyjazd wypełnione będą nie tylko intensywnymi przygotowaniami, ale też mniejszymi akcjami, które mają przybliżyć postać Jana Pawła II i zintegrować między sobą grupy z różnych duszpasterstw. Jedną z nich jest właśnie grudniowy spacer krakowskimi śladami Karola Wojtyły. W jego ramach uczestnicy odwiedzą miejsca szczególnie bliskie papieżowi Polakowi, związane z czasami jego pracy naukowej i prowadzonego przez niego duszpasterstwa młodych. Przystankami trasy będą m.in. kaplica Biskupów Krakowskich w kurii, Wawel czy Muzeum Archidiecezjalne Kardynała Karola Wojtyły przy ul. Kanoniczej. Wszystko rozpocznie się o godz. 8:15 na Rynku Głównym.

Ostatnim punktem sobotniego spaceru będzie Wyższe Seminarium Duchowne w Krakowie. Będzie to czas na modlitwę i zadumę w miejscu, gdzie Karol Wojtyła przygotowywał się do kapłaństwa. Tam studenci zasiądą przy wspólnym stole, aby zjeść obiad, porozmawiać i rozpocząć pierwsze wspólne międzyduszpasterskie przygotowania do „Spływu 100-lecia”. Szczegółowe informacje o całej akcji dostępne będą na stronie www.splyw100lecia.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje adwentowe z ks. Pawlukiewiczem

2019-12-02 15:38

Salve NET

Czekamy na Pana Jezusa. Jakieś sprytne dziecko zauważyło, że przecież Pan Jezus jest cały czas w Kościele: i w tabernakulum, i jak ksiądz mówi kazanie. I jak ksiądz czyta Ewangelię, to czyta słowo Chrystusa. Chrystus jest obecny. Jak to więc jest, że my czekamy na kogoś, kto jest obecny? To jest wielka tajemnica, że Bóg jest i Bóg przychodzi - mówi ks. Piotr Pawlukiewicz.

youtube.com

Zapraszamy na pierwszy odcinek rekolekcji ks. Piotra, kolejne będą ukazywały się w każdy poniedziałek adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Wiktor Skworc z wizytą u dzieci w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka

2019-12-07 08:23

asp / Katowice (KAI)

Abp Wiktor Skworc odwiedził dzisiaj małych pacjentów Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Metropolita katowicki modlił się i rozmawiał z najmłodszymi m.in. o postaci św. Mikołaja. To już piąta taka wizyta metropolity katowickiego w szpitalu dziecięcym w Katowicach-Ligocie.

Archidiecezja Katowicka
Abp Wiktor Skworc z wizytą u dzieci

Metropolita katowicki wspólnie z dziećmi i ich rodzinami modlił się o zdrowie. Nie zabrakło też rozmowy o świętym biskupie z Miry.

- Cenna pamięć i pouczająca nas, ludzi XXI wieku, kiedy się do postaci św. Mikołaja odwołujemy - mówił hierarcha. - Bo on przede wszystkim dzielił się swoim sercem, a ta miłość pasterska potem także przybierała kształt bardzo konkretnej pomocy materialnej. I to jest takie pouczenie, które dla nas zawsze jest aktualne i za to św. Mikołajowi dziękujemy - dodawał arcybiskup.

Wizycie metropolity katowickiego towarzyszyły podarunki w postaci słodkich upominków. - Bardzo ważna wizyta, modlitwa jest nam wszystkim potrzebna i wsparcie - mówiła jedna z obecnych na spotkaniu mam. Mali pacjenci zapoznali się bardziej z postacią świętego biskupa z Miry. - Najlepszy prezent, jaki dzisiaj dostałam, to to, że kończę leczenie - chwaliła się dziewczynka z onkologii.

- To są takie wizyty, które dodatkowo ocieplają naszą atmosferę - podkreśla Justyna Dubiel, psycholog kliniczny. - Czuje się to ciepło ze wszystkich stron. To były niekończące się rozmowy dzieci z arcybiskupem, było bardzo wesoło - mówiła po spotkaniu, zaznaczając, że dobre samopoczucie dzieci jest drogą do szybszego powrotu do zdrowia. - Takie spotkania są odskocznią od choroby, pojawia się szereg ciepłych, dobrych emocji, które mają dobry wpływ na zdrowienie. Mobilizują się endorfiny, mobilizuje się system odpornościowy - to naprawdę ma obiektywny wpływ na to, że dzieci zdrowieją szybciej - zaznaczała Dubiel.

Była to już piąta wizyta abp Wiktora Skworca w katowickim szpitalu.

Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka im. Jana Pawła II w to jeden z największych szpitali dziecięcych w Polsce, znajdujący się w dzielnicy Katowic Ligocie-Panewnikach. W GCZD znajduje się 18 oddziałów szpitalnych, na bazie których funkcjonuje 6 klinik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. W szpitalu działa także 29 poradni specjalistycznych. Rocznie w GCZD przyjmuje ok. 16 tysięcy pacjentów na oddziały szpitalne oraz udziela ok. 80 tysięcy specjalistycznych porad ambulatoryjnych. W szpitalu na 1. piętrze znajduje się Kaplica Aniołów Stróżów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem