Reklama

Jan Paweł II

Zachować dla historii wizerunek św. Jana Pawła II

Niedziela Ogólnopolska 50/2015, str. 10-11

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Grzegorz Gałązka

Jan Paweł II podczas Drogi Krzyżowej w rzymskim Koloseum

Grzegorz Gałązka z Przespolewa pod Kaliszem już jako młody chłopak marzył o tym, by pojechać do Włoch. Był to kraj, w którym walczył jego dziadek, żołnierz II Korpusu gen. Andersa. Opowieści o bitwie pod Monte Cassino pobudzały zainteresowanie Grzegorza historią. Zawsze chciał zawieźć dziadka tam, gdzie ten walczył, ale pragnienie to nie spełniło się, bo dziadek zmarł w 1977 r. Rok później stało się jednak coś nieprzewidzianego, coś, co miało całkowicie zmienić życie Gałązki i ostatecznie skłoniło go do wyjazdu do Italii – gdy kard. Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową, Grzegorz stwierdził, że jego miejsce jest przy polskim Papieżu. Nie wyjechał jednak za granicę od razu – najpierw musiał odbyć obowiązkową służbę wojskową i dopiero wtedy mógł opuścić kraj. Na początku nie wiedział, co będzie robił we Włoszech, ale najważniejsze było to, by być blisko Jana Pawła II.

Trudności

Gdy przyjechał do Włoch, postanowił wykorzystać swoją pasję do fotografowania. Przywiózł ze sobą niemiecki aparat marki Praktica i japoński obiektyw, ale okazało się, że są one mało przydatne dla profesjonalnego fotografa. Dlatego pierwszą trudnością, jaką musiał pokonać, był zakup nikona z zestawem obiektywów – pierwszy japoński aparat fotograficzny Gałązka kupił w 1985 r. (do dziś miał ich ponad 20). Ale zakup sprzętu był tylko początkiem przełamywania trudności – by fotografować Papieża, należało uzyskać akredytację w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej, a tej nie można było dostać bez odpowiednich rekomendacji. Polski fotograf otrzymał je od abp. Bronisława Dąbrowskiego, a prymas Józef Glemp wystawił mu zaświadczenie, że pracuje dla Episkopatu jako miejscowy fotograf. W tych trudnych pierwszych krokach w Watykanie dużo pomogła mu Marjorie Weeke – Amerykanka pracująca w Radzie ds. Środków Społecznego Przekazu. Pierwsze zdjęcie papieskie, które zostało opublikowane, Grzegorz Gałązka wykonał 30 lat temu, 8 grudnia 1985 r., w Bazylice Matki Bożej Większej – była to fotografia Papieża modlącego się przed słynną rzymską ikoną „Salus Populi Romani”. Tak u boku Jana Pawła II zaczęła się praca zawodowa polskiego fotografa, która trwa po dzień dzisiejszy.

Dla Gałązki fotografowanie Papieża było nie tylko zawodowym obowiązkiem, ale też wielką przyjemnością, bo Jan Paweł II był osobą bardzo wdzięczną do utrwalania na zdjęciach ze względu na spontaniczność swoich gestów i mimikę twarzy. Oczywiście, w tym wszystkim, co robił, Grzegorz Gałązka pamiętał, że należy się wielki respekt osobie, którą fotografował, szczególnie w takich okolicznościach, jak Msza św. czy chwile modlitwy.

Reklama

Portret beatyfikacyjny i kanonizacyjny

Gałązka nie tylko był świadkiem działalności Jana Pawła II w Watykanie i we Włoszech, ale też towarzyszył mu w 44 pielgrzymkach zagranicznych, również w tych najbardziej egzotycznych – trzy razy pojechał z Papieżem do Afryki. Najbardziej jednak utkwiła mu w pamięci pielgrzymka do Polski w 1999 r. – najdłuższa wizyta papieska w jednym kraju. Podczas tej podróży był w tzw. orszaku papieskim, dlatego znajdował się w bezpośrednim kontakcie z Janem Pawłem II i miał nieograniczone możliwości robienia mu zdjęć z bliska.

Fotograf śledził pontyfikat Jana Pawła II przez obiektyw aparatu przez dwadzieścia lat. Śmierć Papieża była dla niego zakończeniem nie tylko pewnej epoki w historii Kościoła, ale również najważniejszego etapu w jego życiu, nie tylko zawodowym. W czasie tych dwudziestu lat wykonał setki tysięcy zdjęć. Nie mógł jednak przewidzieć, że jedna z tych fotografii znajdzie się na fasadzie bazyliki podczas beatyfikacji i kanonizacji Jana Pawła II. Przed beatyfikacją wiele instytucji kościelnych szukało zdjęć Jana Pawła II. Kard. Agostino Valliniemu, wikariuszowi Rzymu, szczególnie podobał się papieski portret Gałązki z placu Hiszpańskiego – zdjęcie to pojawiło się na plakatach i medalach beatyfikacyjnych, a Poczta Włoska wykorzystała je do zrobienia okolicznościowego znaczka. Również biuro postulacji, zajmujące się procesem beatyfikacyjnym Papieża, zaczęło szukać fotografii, która miałaby się stać oficjalnym portretem nowego błogosławionego. Do Gałązki trafiła informacja, że kard. Stanisław Dziwisz pragnąłby, aby zdjęcie przedstawiało młodego Papieża. Przez dwa dni fotograf przeglądał zdjęcia zrobione do 1993 r., po czym wybrał dwadzieścia. Cztery z nich zeskanował i przesłał grafikowi, z którym współpracował. Ten natychmiast oddzwonił i powiedział, że wybrał najlepszą fotografię, na której widać piękną twarz Papieża, lekko uśmiechniętego, ze wzrokiem zwróconym w kierunku patrzącego. Gałązka wykonał to zdjęcie 19 lutego 1989 r. w jednej z rzymskich parafii, w czasie spotkania Papieża z małymi dziećmi. Należało zmienić tło, gdyż w oryginale była to ściana. Grafik dał więc niebieskie tło z poświatą przypominającą aureolę. Zdjęcie to spodobało się wszystkim i pomimo konkurencji ze strony innych fotografów papieskich zostało wybrane jako oficjalne zdjęcie na beatyfikację.

Gdy 1 maja 2011 r. na Placu św. Piotra odsłonięto portret bł. Jana Pawła II, myślałem nie tylko o Papieżu, ale również o autorze jego zdjęcia – Grzegorzu Gałązce. Dla polskiego fotografa było to zwieńczenie kariery zawodowej, którą udało mu się zrobić dzięki nie tylko talentowi, ale także przedsiębiorczości, uporowi i wytrwałości – kariery, którą traktował jako służbę polskiemu Papieżowi.

Nowy rozdział

Gdy na papieża wybrano kard. Josepha Ratzingera, polski fotograf był z tego faktu bardzo zadowolony. Znał go bowiem i fotografował od wielu lat. Cenił wielką mądrość, inteligencję, ale także pokorę tego wielkiego teologa Kościoła. Gałązka szczególnie wspomina ich spotkanie w Ziemi Świętej w 1994 r., gdy udało mu się przekonać Kardynała do pozowania do zdjęć – spędzili 3 godziny w starej części Jerozolimy, a później pojechali razem do Betlejem. Gdy spotkali się po raz pierwszy po wyborze Benedykta XVI, Papież sam przypomniał chwile spędzone razem w Ziemi Świętej.

Od ponad dwóch lat Gałązka fotografuje także Franciszka. Robi mu dużo zdjęć, bo Papież z iście latynoskim temperamentem porusza się i gestykuluje; rzadko pozostaje w bezruchu, dlatego wiele zdjęć jest poruszonych. Tym, co najbardziej uderza fotografa, jest fakt, że Papież staje się bardzo poważny, gdy jest przy ołtarzu – wtedy trudno mu zrobić „atrakcyjne” zdjęcie. W krótkim czasie – 30 miesięcy – Grzegorzowi Gałązce udało się już zgromadzić dużą kolekcję fotografii Jorge M. Bergoglia.

* * *

Po śmierci Jana Pawła II często można zobaczyć Grzegorza Gałązkę przy papieskim grobie. Był tam również przy okazji wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Watykanie. Jak wyznał, atmosfera spotkania Prezydenta RP z Polakami po Mszy św. przypomniała mu atmosferę spotkań Papieża z rodakami, których przez lata był świadkiem.

* * *

W „Niedzieli” na Boże Narodzenie Czytelnicy znajdą wyjątkowy prezent pod choinkę. Będzie to płyta z filmem w reżyserii Piotra Dziubaka pt. „Jan Paweł II. Santo subito. Świadectwa świętości”. Jego narratorem jest ks. prał. Sławomir Oder, postulator w procesie kanonizacyjnym Jana Pawła II.

W poszczególne niedziele Adwentu zgłębiamy wątki, które zawiera film, aby przygotować się na jego obejrzenie w okresie świąt Bożego Narodzenia. Film „Santo subito” rozpoczyna się w dalekiej osadzie Eskimosów, którzy przyjmują z rąk swojego biskupa relikwie św. Jana Pawła II. Do tej pory pisaliśmy o relikwiach oraz listach kierowanych do św. Jana Pawła II. W tym numerze przybliżymy sylwetkę polskiego fotografa Grzegorza Gałązki, który dokumentuje pontyfikaty kolejnych papieży. Jest on jednym z bohaterów filmu.

Red.

Film będzie dołączony do „niedzieli” na Boże Narodzenie

2015-12-09 08:38

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Senat UPJPII za ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i współpatronem Europy

2020-02-18 11:11

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

senat

św. Jan Paweł II

Archiwum „Aspektów”

Senat Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie uroczyście wyraża swoje poparcie dla inicjatywy ogłoszenia św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i współpatronem Europy. 17 lutego 2020 r. podjęta została uchwała w tej sprawie.

„Bez wątpienia, zarówno osoba, jak i dorobek całego życia św. Jana Pawła II, spełniają wymagania, jakimi kieruje się Kościół, przyznając tytuł doctor Ecclesiae, a są nimi: świętość życia, wyróżniająca się doktryna oraz postawa nauczyciela, które wpłynęły na rozwój nauczania Kościoła i myśli teologicznej, jak również wkład w misję ewangelizacyjną, którą Jezus Chrystus powierzył swemu Kościołowi” – czytamy w uchwale podjętej przez senat Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Jej autorzy zwracają też uwagę, że uzasadnione też jest nadanie św. Janowi Pawłowi II tytułu współpatrona Europy - z uwagi na wkład, jaki wniósł on w dzieło jednoczenia kontynentu budowanego na chrześcijańskich wartościach a także na fakt, że wskazywał na duchową jedność chrześcijańskiej Europy, na którą składają się dwie wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu.

Zdaniem senatu UPJPII doskonałą okazję do uhonorowania św. Jana Pawła II tytułem doctor Ecclesiae i ogłoszenia Go współpatronem Europy będzie 100-lecie jego urodzin.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Polak nuncjuszem w ojczyźnie papieża

2020-02-22 12:40

[ TEMATY ]

nuncjusz

Argentyna

Nuncjusz Apostolski

papież Franciszek

Polak

Krzysztof Tadej

Abp Mirosław Adamczyk, nuncjusz apostolski w Panamie, z numerem „Niedzieli” zapowiadającym Światowe Dni Młodzieży

Ojciec Święty mianował nuncjuszem apostolskim w swej ojczyźnie- Argentynie abp Mirosława Adamczyka, który dotychczas był jego przedstawicielem w Panamie – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Abp Mirosław Adamczyk urodził się 16 lipca 1962 w Gdańsku. Święcenia kapłańskie przyjął 16 maja 1987 z rąk abp Tadeusza Gocłowskiego. Jest kapłan diecezji gdańskiej. Po dwóch latach pracy wikariuszowskiej w parafii św. Ignacego w Gdańsku – Starych Szkotach został skierowany na studia na Papieskiej Akademii Kościelnej. Po ich ukończeniu 1 lipca 1993 rozpoczął pracę w służbie dyplomatycznej Stolicy Apostolskiej, pełniąc posługę w nuncjaturach na Madagaskarze, w Indiach, na Węgrzech, w Belgii, Republice Południowej Afryki i w Wenezueli. Po powrocie do Watykanu pracował m.in. w Sekcji ds. Stosunków z Państwami Stolicy Apostolskiej.

22 lutego 2013 roku Benedykt XVI mianował go nuncjuszem apostolskim w Liberii. 8 czerwca tego roku Franciszek mianował go swoim przedstawicielem w Gambii, a 21 września 2013 w Sierra Leone. 12 sierpnia 2017 roku został nuncjuszem w Panamie.

W tym charakterze gościł Ojca Świętego w budynku nuncjatury podczas odbywających się w tym kraju w styczniu 2019 roku Światowych Dni Młodzieży.

Abp Adamczyk przyjął sakrę biskupią 27 kwietnia 2013 roku w katedrze oliwskiej z rąk kard. Kazimierza Nycza. Oprócz polskiego zna języki: włoski, angielski, francuski i hiszpański.

CZYTAJ DALEJ

Bp Solarczyk: Młodzi w KSM biorą odpowiedzialność za siebie, Kościół i Ojczyznę

2020-02-22 14:40

[ TEMATY ]

wywiad

KSM

Bp Marek Solarczyk

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

Materiał prasowy KSM

Bp Marek Solarczyk

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży jest ważną częścią Kościoła. Niewymierna wartość Stowarzyszenia to młodzi ludzie, którzy biorą odpowiedzialność za siebie, Kościół i Ojczyznę – podkreślił bp Marek Solarczyk, delegat Episkopatu Polski ds. KSM. Bp Solarczyk uczestniczy w Ogólnopolskiej Sesji Zarządów i Krajowej Rady KSM w Porszewicach.

KSM: Młodzi w Kościele to szczególny potencjał. Jak wg. ks. Biskupa ich aktywizować?

Bp Marek Solarczyk: Młodzi mają niesamowitą energię i potencjał w każdej przestrzeni życia. W Kościele również. Młodość to etap rozeznawania powołania i rozwijania wiary. Nie można zapominać, że jest to również trudny czas, który zwykłem nazywać czasem przejścia od naśladowania wiary innych, tj. rodziny i bliskich do wiary żywej. Młody człowiek powinien zbudować osobistą wieź z Panem Bogiem. Aktywizacja młodych w kościele to według mnie pomoc w dojściu do pełnej dojrzałości wiary i osobowości. Jeśli wiara będzie szczera, to niezależnie od okoliczności, człowiek głęboko zaangażuje się w relacje z innymi i Panem Bogiem. Nie stanie też niejako obok swojego życia, a będzie żył jego pełnią.

Co KSM daje Kościołowi?

Przede wszystkim KSM jest ważną częścią Kościoła i to podstawowy atut. Niewymierna wartość Stowarzyszenia to młodzi ludzie, którzy potwierdzają swoją wiarę i przynależność do wspólnoty Kościoła. Od początku swojego życia chcą przez obecność w Stowarzyszeniu wyrażać swoją odpowiedzialność za siebie, Kościół i Ojczyznę. Jednak w tym miejscu należy pamiętać o tym, aby aktywizm nie przysłonił formacji duchowej.

Jaką myśl chciałby ksiądz przekazać młodym z KSM?

Przesłanie tak naprawdę jest jedno, biorąc pod uwagę czas w jakim się znajdujemy. W 2020 roku, gdy przygotowujemy się do 100. rocznicy Cudu nad Wisłą, nie sposób będąc młodym człowiekiem, przejść obok tego obojętnie. To dobra okazja, aby pokazać czym jest patriotyzm i prawdziwe wartości w życiu chrześcijanina. Warto przypomnieć czym jest poświecenie w życiu społecznym i osobistym. Stąd, kiedy patrzę na KSM, widzę organizację młodych ludzi, którzy są gotowi dać świadectwo wiary i ofiarności wobec ojczyzny.

Młodzi ludzie lubią rozmawiać z ks. biskupem, co zrobić żeby nie tylko słuchali, ale zostali na lata w Kościele?

Byłbym za tym, aby pomóc zrozumieć młodym kim są i jakie bogactwo mają w sobie. Jako duszpasterz zawsze staram się wczuć w perspektywę młodego człowieka. Coś, co dla mnie może wydawać się oczywiste dla innych nie zawsze takie jest i to z różnych powodów. Młody człowiek jeszcze pewnych sytuacji nie przeżył. Dorasta i uczy się wiary i życia. Sytuacja wiary człowieka, szczególnie młodego, jest bardzo dynamiczna, należy zawsze o tym pamiętać i towarzyszyć młodym.

Czy ks. biskup w młodości działał organizacjach kościelnych? Jeżeli tak, to co ksiądz biskup wyniósł z tamtego doświadczenia?

Moja młodość, to były czasy dość zamierzchłe (śmiech). Od pierwszej komunii, kiedy w mojej miejscowości powstała parafia, byłem ministrantem a potem lektorem. Tak naprawdę środowisko Liturgicznej Służby Ołtarza było w czasach mojej młodości zasadniczą przestrzenią zaangażowania w życie Kościoła. Byłem uczestnikiem a potem absolwent kursu lektorskiego w Warszawie, pod kierunkiem księdza Wiesława Kądzieli. Uczyłem się od niego, wiele rzeczy wspólnie realizowaliśmy i to nie tylko w parafii. Im dłużej żyję i patrzę na tamten czas, widzę jak bardzo ukształtowało to moją wiarę i moje późniejsze życie.

W Porszewicach koło Łodzi w dniach od 21 do 23 lutego trwa Ogólnopolska Sesja Zarządów i Krajowej Rady KSM. Najważniejszymi punktami sesji są obchody 30-lecia reaktywacji KSM w Polsce, nowy program formacyjny i wybory władz ogólnopolskich Stowarzyszenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję