Reklama

Chrystus Słońcem i Światłem Świata

2015-12-16 12:12

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 51/2015, str. 2-3

Silvano Rebai/ Fotolia.com

Święto Bożego Narodzenia celebrowane jest dopiero od IV wieku.
Początkowo świętowano je 6 stycznia, następnie zostało przeniesione na dzień 25 grudnia.
Dlaczego Kościół postanowił, że Narodzenie Chrystusa będzie się wiązać z tą właśnie datą?

Istotne znaczenie przy wyborze daty świętowania Bożego Narodzenia miała wymowa przesilenia zimowego. W kalendarzu starożytnym 25 grudnia miał duże znaczenie, ponieważ w tamtych czasach uznawano, że w tym dniu ma miejsce przesilenie zimowe (faktycznie przesilenie zimowe następuje 22/23 grudnia). Słońce osiąga wtedy najniższy punkt na niebie. Wydaje się, że tego dnia zatrzymuje się, by potem ponownie stopniowo wzbijać się wzwyż, zmierzając do pełnego triumfu latem. Dzień ten jest najkrótszym dniem w roku, któremu towarzyszy najdłuższa noc. Od tego momentu ciemności nocy stają się coraz krótsze, a zaczyna się zwiększać światło dnia.

W wielu dawnych kulturach ten moment przełamania władzy nocy i zwycięstwa dnia obchodzono jako święto ognia i światła: rozpalano wtedy ogniska; rzucano, szczególnie po wsiach, płonące pochodnie i koła. Była to forma hołdu składanego słońcu, które zdolne jest ponownie się narodzić oraz rytuał żyzności pól.

Chrześcijanie, nie znając faktycznej daty narodzin Chrystusa, celowo obrali symboliczną datę 25 grudnia. Uznali, że dzień, w którym sama natura zwraca myśli człowieka ku zwycięstwu światła nad ciemnościami, najlepiej obrazuje fakt przyjścia Zbawiciela, którego prorok Malachiasz zapowiedział jako „Słońce Sprawiedliwości” (Ml 3,20). Starzec Zachariasz nazwał Go „z wysoka Wschodzącym Słońcem”, które zajaśniało tym, „co w mroku i cieniu śmierci mieszkają” (Łk 1,78 n). A starcowi Symeonowi objawił się jako „Światło na oświecenie pogan” (Łk 2,32). Św. Jan Ewangelista nazwał Go „Światłością prawdziwą, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi” (J 1,9). Wreszcie On sam mówił o sobie, że jest „Światłością świata”, a kto idzie za Nim, „nie będzie chodził w ciemności” (J 8,12). Chrystus, przychodząc na świat, rozproszył ciemności zła, podobnie jak światło słońca coraz dłuższego dnia przezwycięża ciemności nocy. W czas przesilenia, jak mówił św. Grzegorz z Nyssy (IV w.), „promienie słoneczne stają się intensywniejsze i słońce znajduje się wyżej niż zazwyczaj. Przyjmij to jako znak pojawienia się światła prawdziwego, które oświeca cały wszechświat promieniami Ewangelii”.

Reklama

W okresie pierwotnego Kościoła chrześcijanie, podobnie jak starożytni czciciele słońca, modlili się zwróceni w kierunku wschodzącego słońca, okazując w ten sposób cześć Chrystusowi. Nowo ochrzczeni zwróceni na zachód wyrzekali się szatana, a następnie kierując się ku wschodowi, pozdrawiali Chrystusa. Przy budowaniu kościołów dbano o to, żeby nawa kościelna zwrócona była w kierunku wschodnim.

Chrześcijanie, obchodząc 25 grudnia uroczystość narodzin Jezusa Chrystusa – „Słońca Sprawiedliwości”, odpowiedzieli w ten sposób na obchodzone w tym samym dniu pogańskie święto Natalis solis invicti, czyli „Narodzin niezwyciężonego słońca”, które wyznaczył cesarz Aureliusz (270-275 po Chr.). Gdy poganie zwracali się w stronę wschodzącego słońca, by oddać mu hołd, chrześcijanie gromadzili się dla uczczenia objawienia się prawdziwego Słońca, które rodziło się z łona Maryi.

Często w scenach „Bożego Narodzenia” przedstawiano Dzieciątko Jezus promieniujące niezwykłym światłem. Tylko ten blask bijący z ciała Dzieciątka rozświetla ciemności nocy i pozwala rozpoznać Jego Matkę i pozostałe postaci, które Je otaczają. Sceny takie mają na celu wyeksponowanie prawdy, że Chrystus jest Słońcem i Światłem świata.

Tagi:
Boże Narodzenie

Papież na wystawie „100 żłóbków”

2019-12-09 21:45

pb / Rzym (KAI)

Papież Franciszek obejrzał dziś po południu wystawę „100 żłóbków”, otwartą 8 grudnia w Sali Piusa X w pobliżu Watykanu. Po podpisaniu 1 grudnia w Greccio listu apostolskiego „Admirabile signum” dał w ten sposób kolejny znak swej dbałości o tę tradycję wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Papieżowi towarzyszył przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella, który przedstawiał Ojcu Świętemu kolejne dzieła. Franciszek indywidualnie witał się z twórcami żłóbków, towarzyszącymi im artystami i ich rodzinami. Na koniec wspólnie z nimi odmówił modlitwę i udzielił im błogosławieństwa.

W czasie trwającej 45 minut papieskiej wizyty chór kameralny Kodály z Budapesztu śpiewał pieśni bożonarodzeniowe.

Wystawa powstała z inicjatywy Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji. Jest na niej ponad 130 szopek z 30 krajów. Współorganizatorem ekspozycji, którą można zwiedzać za darmo do 12 stycznia, jest ambasada Węgier przy Stolicy Apostolskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rekolekcje adwentowe z ks. Pawlukiewiczem

2019-12-02 15:38

Salve NET

Tam, gdzie jest wolność, tam, gdzie jest możliwość rozwijania swojej twórczości, tam jest dużo Światła. Obyśmy byli dziećmi Światła, synami Światła, takimi księżycami Światła, które będą odbijać Jego blask w sercach innych ludzi - mówi ks. Piotr Pawlukiewicz

youtube.com

ODCINEK DRUGI



ODCINEK PIERWSZY

Zapraszamy na pierwszy odcinek rekolekcji ks. Piotra, kolejne będą ukazywały się w każdy poniedziałek adwentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Olga Tokarczuk odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Szwecji

2019-12-10 20:13

wpolityce.pl

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018, Olga Tokarczuk, odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Karola XVI Gustawa. Ceremonia noblowska odbywa się we wtorek w filharmonii sztokholmskiej.

wikipedia.org

Laureaci Nagrody Nobla dostają złote medale z wygrawerowanym wizerunkiem fundatora Alfreda Nobla oraz łacińską inskrypcją „Inventas vitam iuvat excoluisse per artes”. Są one wykonane ręcznie z 18-karatowego złota i ważą 175 gramów. Dyplomy są wykonane ręcznie przez artystów, jest na nich zdjęcie, imię i nazwisko laureata oraz cytat z uzasadnienia przyznania Nagrody Nobla.

Olga Tokarczuk została poproszona o odebranie wyróżnienia przez Pera Waesterberga z Akademii Szwedzkiej, który wcześniej wygłosił laudację na cześć noblistki.

Pani Tokarczuk, Akademia Szwedzka gratuluje wam. Proszę o odebranie Literackiej Nagrody Nobla z rąk jego królewskiej mości króla Szwecji — powiedział Waesterberg po polsku.

Polska pisarka - ubrana w czarną, aksamitną suknię do ziemi - wyszła na scenę sztokholmskiej filharmonii jako dziesiąty noblista. Ceremoniał ma związek z kolejnością dziedzin nagrody zapisanych w testamencie Nobla.

Podczas odbierania przez polską noblistkę medalu i dyplomu wszystko przebiegło zgodnie z planem, także zapisany w protokole trzykrotny ukłon, który nie udał się w 1996 r. Wisławie Szymborskiej. Poetka w tym właśnie momencie ceremonii pomyliła się. Olga Tokarczuk swoje trzy ukłony wykonała bez pomyłek.

Polska literatura błyszczy w Europie – ma w swoim dorobku już kilka Nagród Nobla, a teraz przyszła pora na kolejną, tym razem dla pisarki o światowej renomie i niezwykle rozległym wachlarzu zainteresowań, łączącej w swej twórczości elementy poezji i humoru. Polska, rozdroże Europy, być może nawet jej serce – Olga Tokarczuk odkrywa historię Polski jako kraju będącego ofiarą spustoszenia dokonanego przez wielkie siły, lecz również posiadającego swoją własną historię kolonializmu i antysemityzmu. Olga Tokarczuk nie ucieka od niewygodnej prawdy, nawet pod groźbą śmierci — mówił Per Waesterberg z Akademii Szwedzkiej w laudacji na cześć Olgi Tokarczuk.

Jego zdaniem twórczość Tokarczuk cechuje „połączenie twardej rzeczywistości z ulotną nierealnością, wnikliwa obserwacja i zafascynowanie mitologią”. Cechy te „czynią z niej jednego z najbardziej oryginalnych prozaików naszych czasów, postrzegających rzeczywistość na nowe sposoby”.

Olga Tokarczuk jest wirtuozem w kreowaniu postaci, potrafi uchwycić je w momencie ich ucieczki od codziennego życia. Pisze o tym, o czym nie pisze nikt inny: „o nieznośnej i ogromnej osobliwości tego świata” — wyjaśnił Waesterberg.

Jej powieść „Bieguni” to niezwykle różnorodny opis podróży, poruszania się po pasażerskich poczekalniach i hotelach, to spotkanie z bohaterami, o których wiemy bardzo niewiele, a także zbiór pojęć ze słowników, baśni i dokumentów. Tokarczuk wzajemnie przeciwstawia naturę i kulturę, rozum i szaleństwo, męskość i kobiecość, z prędkością sprintera przekracza społecznie i kulturowo wytworzone granice — podkreślił.

Jej mocna i bogata w idee proza to nomadyczna wędrówka przez około 15 książek. Wioski będące w nich miejscem akcji stają się centrum wszechświata, miejscem, w którym losy poszczególnych bohaterów wplatane są w wątki baśniowe i mitologiczne. Żyjemy i umieramy w opowieściach innych osób, gdzie na przykład Katyń raz może być zwykłym lasem, a raz miejscem masakry — ocenił Waesterberg.

„Księgi Jakubowe” laudator nazwał „największym dziełem” pisarki. Dodał, że „z podtekstu utworu przebija się żydowskie pochodzenie Tokarczuk oraz jej nadzieja na Europę bez granic”.

Przyszłe pokolenia będą sięgać po owe tysiącstronicowe arcydzieło autorstwa Tokarczuk i odkrywać w nim nowe bogactwo, którego dziś jeszcze wystarczająco nie dostrzegamy. Widzę, jak Alfred Nobel kiwa z uznaniem głową w swoim niebie — podsumował Per Waesterberg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem