W sobotę biskup Fuldy Michael Gerber oddał cześć ks. Kantowi jako kapłanowi, którego świadectwo wiary i służby ukształtowało wielu ludzi na przestrzeni pokoleń. „Nawet w podeszłym wieku emanował pokorą, współczuciem i duchową głębią, które charakteryzowały całe jego kapłańskie życie”. Wraz ze śmiercią Kanta diecezja Fulda straciła księdza, „którego życie naznaczyło ponad wiek historii Kościoła i społeczeństwa”.
Na emeryturze od 1991 roku
Ks. Bruno Kant, urodzony w 1916 roku w Werblinie, wówczas części Prus Zachodnich, ukończył liceum w Gdańsku w 1934 roku i rozpoczął studia teologiczne w Brunszwiku i Fryburgu. Powołany do służby wojskowej w 1943 roku, został wzięty do niewoli przez Rosjan i wznowił naukę w Fuldzie po powrocie w 1948 roku. Święcenia kapłańskie przyjął w katedrze w Fuldzie w 1950 roku. Ks. Kant pełnił posługę proboszcza w kilku parafiach diecezji Fulda, w tym w parafii św. Idziego w Petersbergu-Marbach przez ponad trzy dekady. Pełnił również funkcję dziekana dekanatu Hünfeld w latach 1981-1986. Przeszedł na emeryturę w 1991 roku.
„Modlitwa utrzymuje mnie w młodości” - powiedział ks. Kant w listopadzie 2025 roku niemieckiemu portalowi katolickiemu katholisch.de. Modlił się codziennie, czytał z brewiarza, modlitewnika dla księży i rozwiązywał sudoku. „Zawsze miałem silną wiarę” - powiedział ks. Kant. Jednocześnie wciąż zastanawiał się, dlaczego „dobry Bóg pozwala na tyle nonsensów, nieszczęść i zła na świecie”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
