Reklama

PGNiG profesjonalizuje polską piłkę ręczną

2016-07-13 09:00

Piotr Frankowski
Niedziela Ogólnopolska 29/2016, str. 55

Paweł Stauffer Photography

– Naszym celem jest strategiczny rozwój polskiej piłki ręcznej – mówi Janusz Kowalski, wiceprezes PGNiG SA ds. korporacyjnych. – Angażujemy się w profesjonalizację polskiej piłki ręcznej, aby dać jej nową siłę i jakość – dodaje

Liga zawodowa zarządzana przez profesjonalną spółkę, atrakcyjny system rozgrywek i organizacja meczów na najwyższym poziomie – tak będzie wyglądała Superliga piłkarzy ręcznych od sezonu 2016/17. Za zmianami stoi wieloletni sponsor dyscypliny Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA.

Dołączyli do elit

PGNiG SA jest sponsorem strategicznym polskiej piłki ręcznej od 2010 r. Wspiera seniorskie i młodzieżowe reprezentacje Polski, jest także sponsorem tytularnym rozgrywek ligowych oraz Pucharu Polski. Od nowego sezonu zaangażowanie PGNiG w rozwój tej jednej z najbardziej popularnych dyscyplin w kraju będzie jeszcze większe. Wszystko za sprawą zarejestrowanej właśnie z inicjatywy sponsora spółki Superliga, która przejmie od Związku Piłki Ręcznej w Polsce zarządzanie ligowymi rozgrywkami.

– Piłka ręczna dołączy tym samym do elitarnego grona dyscyplin, w których funkcjonują ligi zawodowe: piłki nożnej, siatkówki i koszykówki. To rewolucyjna zmiana, na którą środowisko czekało przez ponad 10 lat. Postanowiliśmy wziąć na siebie ciężar tych przekształceń, gdyż uważamy się za świadomego i aktywnego sponsora. Naszym celem jest dalszy rozwój polskiej piłki ręcznej. Przez stworzenie ligi zawodowej chcemy dać jej nową siłę i jakość – tłumaczy Janusz Kowalski. – Co bardzo ważne, cały proces odbywa się z pełnym zaangażowaniem klubów, Związku Piłki Ręcznej w Polsce oraz przy wsparciu ministra skarbu Dawida Jackiewicza i ministra sportu i turystyki Witolda Bańki. Dzięki temu proces profesjonalizacji piłki ręcznej jest realizowany sprawnie – dodaje.

Reklama

By dołączyć do nowej PGNiG Superligi, trzeba uzyskać licencję. Przy jej przyznawaniu brane będą pod uwagę kryteria finansowe, prawne i sportowe. Istotne będzie również przedstawienie przez kluby władzom ligi planu spłaty dotychczasowych zobowiązań, z którego realizacji będą potem konsekwentnie rozliczane.

– Raz do roku przeprowadzimy audyt, który wykaże, czy kluby wywiązują się ze swoich obowiązków. W ten sposób będziemy mieć pewność, że stać je na występy w lidze, oraz unikniemy sytuacji, gdy drużyny w trakcie sezonu były wycofywane z rozgrywek z powodu kłopotów finansowych. Jesteśmy świadomi, że dla niektórych klubów ta procedura może być wyzwaniem, dlatego wspieramy je w przygotowaniu dokumentacji – wyjaśnia Łukasz Gontarek, prezes zarządu Superligi sp. z o.o.

W superlidze

Do końca czerwca br. kluby miały czas na zgłoszenie się do rozgrywek oraz na dostarczenie pierwszej transzy dokumentów licencyjnych, dlatego ostateczna liczba drużyn, które będą rywalizować w przyszłym sezonie, jest jeszcze sprawą otwartą. Występami w nowej PGNiG Superlidze zainteresowane są jednak wszystkie ekstraklasowe zespoły. Co ciekawe, kluby, które teraz znajdą się w lidze, przez trzy sezony na pewno z niej nie spadną. – Część klubów potrzebuje czasu, by uporządkować kwestie organizacyjne i zaadaptować się do nowoczesnych metod zarządzania, które będą wymagane w zawodowej PGNiG Superlidze. Widmo spadku często prowadziło kluby do podejmowania złych decyzji finansowych, których konsekwencje ciągnęły się potem bardzo długo. Chcemy więc zapewnić te trzy lata spokoju, by zbudować produkt, przygotować odpowiedni poziom sportowego widowiska i wzajemnie mobilizować się do rozwoju. Nikomu jednak w tym czasie nie odbieramy możliwości awansu do tego grona – mówi Łukasz Gontarek.

Wzorem innych lig zawodowych scentralizowana zostanie część praw marketingowych, dzięki czemu spółka zarządzająca rozgrywkami będzie mogła w imieniu klubów poszukiwać sponsorów dla całej ligi. Rewolucyjne zmiany zajdą także w systemie rozgrywek. Zlikwidowane zostaną remisy, a liga zostanie podzielona na dwie grupy – najlepsze ekipy z każdej z nich rywalizować będą w fazie finałowej zbliżonej do systemu play-off.

Nowa jakość obowiązywać będzie również podczas organizacji meczów. Mają to być widowiska na najwyższym poziomie sportowym i organizacyjnym, które przyciągną kibiców do hal i widzów przed telewizory. Spółce zależy, by liga – a co za tym idzie: kluby – była dla nowego nadawcy profesjonalnym i bardzo dobrze przygotowanym partnerem.

– Te i inne zmiany wprowadzamy po to, by uczynić z PGNiG Superligi jeszcze bardziej atrakcyjny produkt. Cieszymy się, że polska piłka ręczna może pochwalić się taką drużyną, jak Vive Tauron Kielce, które niedawno wygrało Ligę Mistrzów. Liga zawodowa ma sprawić, że do tego poziomu będą równać także pozostałe zespoły – zaznacza Łukasz Gontarek.

– Dotychczasowe wsparcie udzielane przez PGNiG pozwoliło na szybki rozwój piłki ręcznej w Polsce. Powołanie ligi zawodowej to kolejny krok w dobrym kierunku. Dzięki profesjonalizacji podniesie się poziom rozgrywek, co pozwoli na osiągnięcie kolejnych sukcesów przez nasze kluby i reprezentacje. Nowa PGNiG Superliga przyczyni się również do dalszej popularyzacji piłki ręcznej oraz aktywności ruchowej i zdrowego trybu życia – podkreśla Janusz Kowalski.

Start PGNiG Superligi w nowym wydaniu zaplanowano na 16 września 2016 r.

Tagi:
sport piłka ręczna

Reklama

Piłkarze Vive dziękowali na Mszy św. za zwycięstwo w Lidze Mistrzów

2016-06-01 10:18

dziar / Kielce / KAI

Vive Tauron Kielce, najlepsza drużyna Europy w piłkę ręczną razem z trenerami, władzami klubu i kibicami dziękowała w kieleckiej katedrze za historyczny sukces – pierwsze zwycięstwo polskiej drużyny w Lidze Mistrzów. Po Eucharystii zawodnicy przejechali na kielecki rynek, gdzie przez kilka godzin trwała feta na cześć drużyny.

Tomasz Fąfara/Copyright © KS Vive Tauron Kielce

Na Mszy św. drużyna stawiła się w komplecie, z trenerem Tałantem Dujszebajewem i prezesem Berusem Servaasem. Najpierw został odczytany list od bp. Mariana Florczyka, delegata Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa sportowców który napisał m.in., że piłkarze tym meczem i swoją postawą „nauczyli nas, że trzeba ufać i wierzyć do końca”.

„Każdemu z Was chcę z wielkim szacunkiem wypowiedzieć słowo dziękuję. Dziękuję za zwycięstwo! W tym Waszym zwycięstwie zawarte są łzy dzieci i starszych, nadzieja i rezygnacja, wiara w sukces i przedwczesne pogodzenie się z porażką, smutek i radość, modlitwa i westchnienia do Boga o pomoc. Dziękuję Wam za przykład woli walki dany młodemu pokoleniu i każdemu człowiekowi. Jeszcze raz okazało się prawdziwe powiedzenie: dopóki walczysz jesteś zwycięzcą” – podkreślił bp Florczyk.

Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył diecezjalny duszpasterz sportowców ks. Krzysztof Banasik. W homilii nawiązał do solidarności wśród zawodników, łączących ich więzi przyjaźni i relacji podobnych do wspólnoty rodziny.

„Węgrzy nie docenili inteligencji, mądrości, klasy przeciwnika. To zwycięstwo należało się wam nie tylko dlatego, że jesteście wspaniałymi sportowcami, ale i wspaniałymi ludźmi” – mówił. - Jak to się stało, Sławek, czy jakiś magnes postawiłeś na bramce?” - pytał bramkarza kieleckiej drużyny Sławomira Szmala. Przypomniał, jak wiele osób w krytycznych momentach chwyciło za różaniec, czy pobiegło do kościoła.

- Żyjemy tym zwycięstwem w Kielcach i w całej Polsce. Otrzymałem wiele maili i smsów od księży: „ale wam, kielczanom, zazdrościmy” – piszą – mówił duszpasterz sportowców.

Swoje „Bóg zapłać” wypowiedział także w kieleckiej bazylice prezes Bertus Servaas. Mówił, że czuje się „szczęśliwym ojcem tej rodziny”, przypomniał podobną, choć nie tak dramatyczną sytuację podczas meczu z Zaporożem, gdy wynik wydawał się beznadziejny. „Mówię do żony: idziemy do kościoła pomodlić się. Gdy wyszliśmy, ludzie gratulowali nam zwycięstwa” – opowiadał.

Po Mszy św. piłkarze otoczeni eskortą kibiców przejechali zatłoczonymi ulicami na kielecki rynek, gdzie tysiące mieszkańców już czekało na zwycięzców. Wielka feta z okazji wywalczenia przez piłkarzy ręcznych Vive Tauron mistrzostwa Polski, Pucharu Polski i zwycięstwa w Lidze Mistrzów, rozpoczęła się od gier i zabaw, w tym dla najmłodszych fanów. Na telebimach przypominano fragmenty najciekawszych meczów. Na scenie zaprezentowały się grupy młodzieżowe trenujące w klubie i drugi zespół, który awansował do 1 ligi. Wreszcie na scenie pojawiła się drużyna Vive Tauronu i wspólnie z kibicami rozpoczęła świętowanie tegorocznego sukcesu.

Feta była również okazją do pożegnania zawodników, którzy odchodzą z klubu - Marina Sego, Ivana Cupicia, Denisa Bunticia i Grzegorz Tkaczyka, który kończy karierę.

Zawodnicy Vive Tauron Kielce wygrali 29 maja Ligę Mistrzów. W finale turnieju w Kolonii mistrzowie Polski po dogrywce i rzutach karnych pokonali węgierski MVM Veszprem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli

2019-04-23 20:05

xdm / Świdnica (KAI)

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi - czytamy w przesłanym KAI komunikacie kurii diecezji świdnickiej. Dokument odnosi się do zarzutów środowiska nauczycielskiego wobec słów bp. Ignacego Deca, wypowiedzianych podczas wielkoczwartkowej homilii, w których odniósł się do trwającego strajku nauczycieli.

Oświadczenie Świdnickiej Kurii Biskupiej dotyczącego listu otwartego nauczycieli ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy.

W liście z dnia 19 kwietnia 2019 r. przekazanym przez grono pedagogiczne Szkoły Podstawowej nr 4 w Świdnicy, zawarte zostały nieprawdziwe stwierdzenia:

1. „Sugerowanie parafianom jakoby nauczyciele nie wywiązują się ze swojej misji i nie trwają przy swoich uczniach do końca jest wysoce niesprawiedliwe i krzywdzące tę grupę zawodową, która – jak żadna inna – poświęca się ich edukacji i wspiera w wychowaniu”.

2. „skłócanie społeczeństwa ze sobą poprzez przywoływanie na mszy bolesnych, nawiązujących do tragicznych przykładów z naszej historii, a tym samym nieadekwatnych do obecnej sytuacji społecznej”.

Świdnicka Kuria Biskupia oświadcza, iż powyższe zarzuty wobec Biskupa Świdnickiego są bezpodstawne ze względu na szerszy kontekst wypowiedzi. Dla właściwej interpretacji wypowiedzianych słów, które stanowiły impuls dla Autorów listu otwartego, należy zauważyć, że Ksiądz Biskup Ignacy Dec podczas homilii wygłoszonej w Wielki Czwartek w trakcie liturgii Wieczerzy Pańskiej, odwołując się do przesłania i treści tego dnia, zwrócił uwagę na wynikającą z wydarzeń Wieczernika wieloraką postawę służby bliźniemu.

Poniżej fragment homilii:

„Drodzy bracia i siostry, Podczas Ostatniej Wieczerzy bardzo wymownym gestem był obrzęd umycia nóg (…). To wieczernikowe umycie nóg, które jest symbolem służby drugim, stało się szczególnym zobowiązaniem uczniów Chrystusa. Jest ono istotą miłości, osnową nowego przykazania, które zostało ogłoszone właśnie w Wielki Czwartek. Dlatego dziś, tego wieczoru, śpiewamy pieśni wzywające nas do przestrzegania tego najważniejszego przykazania: "Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem"; "Gdzie miłość wzajemna i dobroć, tam znajdziesz Boga żywego". Oto nasze zadanie rodzące się z Eucharystii. Przez celebrację Mszy św. nie tylko wchodzimy w jedność z Bogiem, ale jesteśmy z niej posyłani, by służyć drugim i tworzyć z nimi jedną rodzinę dzieci Bożych.

W ubiegłym tygodniu w ramach wizytacji kanonicznej odwiedziłem z ks. proboszczem dwoje chorych osób. Byli to małżonkowie, już w bardzo podeszłym wieku; on - lat 92, ona - 88. Zimą 1940 roku wraz ze swoimi rodzicami zostali zesłani na Sybir, w krainę głodu i mrozu. Byli tam dwa lata a potem 4 lata w Kazachstanie. Cudem wrócili do Polski. Pobrali się. Urodzili i wychowali czworo dzieci. Złożyli świadectwo, że przetrwali dzięki modlitwie i niesieniu sobie wzajemnej pomocy. Lata małżeńskie przeżyli w miłości i zgodzie. Dziś ksiądz z parafii przynosi im Komunię Świętą. Otrzymują w Niej moc - jak mówią - do wzajemnej służby.

Dlaczego dzisiaj kuleje miłość w rodzinach? Może dlatego, że brak jest modlitwy, ze nie docenia się mocy Eucharystii. Zobaczcie, ile ludzi chodzi do kościoła. W naszej diecezji niecałe 30%. W Wałbrzychu gdzieś koło 10%. A we wschodnich diecezjach około 60 – 70%. A reszta? I potem mamy mieć dobrze wychowanych ludzi, dobrych nauczycieli? Korczak poszedł na śmierć z dziećmi do komory gazowej, nie zostawił ich, a dzisiaj różnie bywa. Dajemy dzieci komuś i czasem oni pilnują swoich spraw, a nie tych, którym powinni służyć.

Przepraszam, że to mówię, ale to jest też coś, co nas boli. My się modlimy. Nie chcemy tu być stroną jednych czy drugich. Modlimy się, żeby to się rozwiązało po Bożemu, bo nauczyciele też muszą być wynagradzani, bo to jest wielka służba, trudna służba i bolejemy, jak ona kuleje”.

Mamy głęboką nadzieję, że powyższe informacje ostudzą trwającą w mediach dyskusję, a przy tym pomogą zdezorientowanym odbiorcom przekazów medialnych na temat nauczania Księdza Biskupa Ignacego Deca uzyskać pełny i rzetelny obraz głoszonego słowa.

Ks. dr Daniel Marcinkiewicz

Rzecznik Świdnickiej Kurii Biskupiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpowiedź Naczelnego Rabina Polski na oświadczenie Kościoła ws. Pruchnika

2019-04-24 18:45

BP KEP / Warszawa (KAI)

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik – napisał Michael Schudrich, Naczelny Rabin Polski, do Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego oraz do Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka w odpowiedzi na oświadczenie bp. Rafała Markowskiego ws. Pruchnika.

pl.wikipedia.org
Michael Schudrich

Publikujemy pełną treść odpowiedzi:

Warszawa, 24 kwietnia 2019 r.

Dziękujemy Konferencji Biskupiej za ich jasną, jednoznaczną oraz błyskawiczną odpowiedź na antysemickie pobicie oraz spalenie podobizny Żyda w miejscowości Pruchnik.

Będziemy nadal ściśle współpracować z naszymi braćmi z Konferencji Biskupów w walce z nienawiścią, czy to na Sri Lance, czy w naszej ukochanej Polsce.

Michael Schudrich

Naczelny Rabin Polski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem