Reklama

Niedziela Przemyska

Paliusz dla Metropolity

Niedziela przemyska 29/2016, str. 1

[ TEMATY ]

abp Adam Szal

paliusz

Marek Łabuński

Paliusz abp. Adamowi Szalowi nakłada nuncjusz apostolski abp Celestino Migliore

W sobotę 2 lipca 2016 r. w bazylice archikatedralnej w Przemyślu po raz pierwszy w Polsce miał miejsce obrzęd nałożenia paliusza. Dokonał go podczas uroczystej Eucharystii nuncjusz apostolski w Polsce abp Celestino Migliore, nakładając paliusz metropolicie przemyskiemu, abp. Adamowi Szalowi.

Mszę św. koncelebrowali abp Edward Nowak, abp Józef Michalik, bp Jan Wątroba, bp Marian Rojek, bo Jan Ozga, bp Edward Białogłowski, bp Stanisław Jamrozek oraz licznie zgromadzeni kapłani. W Eucharystii uczestniczyło wielu wiernych, w tym zaproszeni goście, członkowie diecezjalnych ruchów formacyjnych, a także uczestnicy wakacyjnych rekolekcji Ruchu Światło-Życie.

Reklama

Paliusz to wstęga z wełny z sześcioma krzyżami wykonanymi z czarnego jedwabiu, którą arcybiskup na terenie swojej diecezji nakłada na ornat i mocuje trzema złotymi szpilkami. Paliusz jest symbolem pełności władzy Biskupa Rzymu, oznaką jurysdykcji i symbolem wierności papieżowi (w przypadku metropolitów), obrazem owcy niesionej na ramionach przez Dobrego Pasterza, symbolem jarzma Chrystusowego tj. woli Bożej, które przyjmuje biskup, znakiem, że w osobie biskupa wszyscy wierni prowadzeni są przez samego Chrystusa oraz symbolem misji pasterskiej.

Od 2015 r. Ojciec Święty Franciszek podczas Mszy św. w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła koncelebruje Mszę św. z nowymi arcybiskupami i błogosławi przeznaczone dla nich paliusze, które po zakończonej celebracji wręcza im w „formie prywatnej” po to, żeby uroczyste ich nałożenie miało miejsce w diecezjach nowych metropolitów (pisaliśmy o tym w „Niedziei Przemyskiej” nr 28/2016).

2016-07-14 08:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przemyśla: abp Szal zawierzył diecezję i świat Bożemu Miłosierdziu

[ TEMATY ]

abp Adam Szal

BP KEP

Abp Adam Szal ponowił akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu, którego dokonał po raz pierwszy św. Jan Paweł II w 2002 r. – Chcemy zawierzyć Bożemu Miłosierdziu naszą archidiecezję przemyską, nasze piękne miasto Przemyśl, a także naszą Ojczyznę i świat cały – powiedział metropolita przemyski. Wydarzenie miało miejsce przed Krzyżem Zawierzenia Przemyśla Bożemu Miłosierdziu, postawionym na wzgórzu Zniesienie z okazji Roku Jubileuszowego 15 września 2000 r.

Przed Najświętszym Sakramentem ustawionym u stóp krzyża, w czwartek, 19 marca modlili się: abp Adam Szal, bp Stanisław Jamrozek oraz proboszczowie przemyskich parafii, którzy przynieśli ze sobą relikwie świętych szczególnie czczonych w ich świątyniach. Pod tronem monstrancji złożono natomiast relikwie św. Walentego – patrona archidiecezji przemyskiej i św. Wincentego – patrona Przemyśla. Na modlitwie obecni byli także członkowie wspólnoty Wojownicy Maryi oraz uczestnicy przemyskiego Męskiego Różańca.

– Prosimy dzisiaj, w dzień świętego Józefa, o miłosierdzie nad nami, o to abyśmy potrafili skorzystać z tego miłosierdzia, umieli je przyjąć i potrafili w tych trudnych czasach sprostać wymaganiom, które nam towarzyszą – powiedział abp Adam Szal. – Prosimy o zdrowie dla chorych, prosimy o ochronę dla tych, którzy mogą być zarażeni epidemią koronawirusa, prosimy o łaskę i siłę do pracy dla lekarzy, dla służby zdrowia. Prosimy także o to, aby nasze doczesne życie było skierowane na Ciebie, na Twoje zbawienie. Nasze plany i nadzieje nieraz są niweczone, ale nad tym wszystkim jest Twoja opieka i Twoje miłosierdzie – mówił.

Zanim metropolita przemyski odczytał Akt Zawierzenia Świata Miłosierdziu Bożemu, który po raz pierwszy wypowiedział św. Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Polski w 2002 r., zaznaczył, że w ten sposób chce szczególnie polecać Przemyśl, archidiecezję przemyską i Polskę.

– Dzisiaj chcemy ponowić ten akt tutaj, na przemyskim wzgórzu, przy Chrystusie Eucharystycznym, przy figurze Pana Jezusa Zmartwychwstałego, pełnego miłosierdzia. Chcemy tutaj, jako duszpasterze parafii przemyskich, uobecniać wszystkich kapłanów naszej Ojczyzny i świata. Chcemy także poprzez reprezentację Wojowników Maryi, zawierzyć Bożemu Miłosierdziu naszą archidiecezję przemyską, nasze piękne miasto Przemyśl, a także naszą Ojczyznę i świat cały. Módlmy się z głębi serca – mówił abp Szal.

Zebrani odmówili koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz część światła różańca. Na zakończenie metropolita przemyski udzielił błogosławieństwa Najświętszym Sakramentem oraz odśpiewano suplikację „Święty Boże” i pieśń „Boże coś Polskę”.

CZYTAJ DALEJ

Rzym-Wiedeń: deszcz płatków róż w uroczystość Zesłania Ducha Świętego

2020-05-31 10:52

[ TEMATY ]

Rzym

Wiedeń

Zesłanie Ducha św.

deszcz róż

Włodzimierz Rędzioch

Deszcz róż w Panteonie

W rzymskim Panteonie każdego roku w uroczystość Zesłania Ducha Świętego ma miejsce szczególna ceremonia: kiedy podczas mszy św. chór śpiewa hymn „Veni Creator Spiritus” (O Stworzycielu Duchu, przyjdź), z góry spływa na obecnych deszcz płatków czerwonych róż. Symbolizują one języki ognia jakie – według Dziejów Apostolskich – spłynęły na Maryję i Apostołów w momencie Zesłania Ducha Świętego.

Zapomniany przez wiele lat zwyczaj „ożywił” przed blisko 25 laty włoski ksiądz Antonio Tedesco, który w tamtym czasie kierował ośrodkiem dla pielgrzymów niemieckich w Rzymie. Ale – jak przypomina ks. Daniele Micheletti z rzymskiego Panteonu – tradycja ta pochodzi z pierwszych wieków Kościoła. Na powitanie Ducha Świętego rzucano kwiaty, w nabożeństwie uczestniczył papież i ogłaszał datę Zesłania Ducha Świętego w następnym roku. Fakt, dlaczego to szczególne święto odbywało się w Panteonie, kapłan uzasadnia prosto: „w tamtym czasie był to najbardziej znany kościół Rzymu i jedyny, który miał otwór w dachu”.

Panteon zbudowany na Polu Marsowym za czasów cesarza Hadriana (117-138) na chwałę bogów Rzymu, poświęcił papież Bonifacy IV (608-615) oddając go na użytek chrześcijan. Znajdujący się w kopule „opaion” – ośmiometrowej szerokości otwór – jest jedynym źródłem światła: „Bożym okiem”. Róże dostarcza od lat na ceremonie niewielkie miasteczko włoskie Giffoni Valle Piana, położone na południe od Neapolu, które słynie z upraw kwiatowych.

Zazwyczaj uroczysta Msza św. Zesłania Ducha Świętego rozpoczyna się o godz. 10.30, ale „zawsze już na godzinę wcześniej nie było wolnych miejsc”, powiedział ks. Micheletti w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA. Tradycyjnie liturgii przewodniczy biskup polowy, który jest także honorowym opiekunem Panteonu.

Inną wyjątkową cechą liturgii Zesłania Ducha Świętego w rzymskim Panteonie jest używanie w modlitwach i śpiewie języka aramejskiego – oryginalnego języka, którym posługiwali się Jezus i Apostołowie. W ceremonii uczestniczy także 12 dzieci z różnych grup etnicznych, które uczestnikom nabożeństwa, jako znak pokoju, wręczają róże.

Jeśli jednak ktoś nie będzie miał okazji znaleźć się tego dnia w Rzymie, może jeszcze wybrać się 5 sierpnia do rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej, która tego dnia „tonie w powodzi białych róż” na pamiątkę „cudu śniegu”, jaki legł u podstaw budowy tej świątyni.

Panteon, położony między Piazza Navona i Via del Corso, należy do ulubionych celów wędrówek turystycznych po Rzymie. Znajdują się w nim grobowce m.in. Rafaela (1483-1520), Taddeo Zuccariego (1529-1566), Annibale Carracciego (1560-1609) oraz królów Wiktora Emanuela II (1820-1878) i Humberta I (1844-1900).

Tysiące płatków róż spada na wiernych również w romańskim kościele św. Michała w Wiedniu, z otworu w dachu zwanego także „dziurą Ducha Świętego”. Ojcowie salwatorianie sprawujący opiekę duszpasterską w tym zabytkowym kościele powrócili przed kilkoma laty do zapomnianej tradycji zielonoświątkowej.

Proboszcz parafii, o. Erhard Rauch wyjaśnił mediom, że salwatorianie nieco zmodyfikowali dawny zwyczaj. W sklepieniach wielu starych kościołów są „dziury Świętego Ducha” - otwory, przez które w uroczystość Zesłania Ducha Świętego wpuszczano do świątyni gołębie - symbol Ducha Świętego. Do takich symboli należy też róża. Stara legenda mówi o kobiecie, która płakała w swoim ogrodzie różanym, słysząc o okrutnej śmierci Jezusa. Wtedy zauważyła, że z jej róż opadły kolce, gdyż Bóg przemienił swoje cierpienie w radość.

CZYTAJ DALEJ

Abp Grzegorz Ryś: Zacznijmy od nauki słuchania siebie nawzajem

2020-06-01 21:18

[ TEMATY ]

abp Grzegorz Ryś

Archidiecezja Łódzka

Zacznijmy od nauki słuchania siebie nawzajem - powiedział Radiu eM abp Grzegorz Ryś, nawiązując do istniejących w Polsce podziałów i napięć. Do tego potrzebne jest choćby elementarne uznanie wartości drugiego człowieka - dodał. Metropolita łódzki był gościem red. Sylwestra Strzałkowskiego w audycji "Rozmowa Poranka".

Dopóki nie zaczniemy siebie nawzajem słuchać, nie dziwmy się temu, w jaki sposób nawet nie mówimy do siebie, tylko wykrzykujemy w stronę drugiego – mówił w „Rozmowie poranka” abp Grzegorz Ryś. - Umiejętność słuchania jest warunkiem dialogu. Jak nie ma słuchania, są monologi – wskazywał.

Dzieląc się swoimi wrażeniami z pielgrzymki mężczyzn do Matki Bożej w Piekarach Śląskich (31.05), gdzie przewodniczył Eucharystii, metropolita łódzki pokreślił, że jest to pielgrzymowanie dojrzałe, co jest bardzo ważne, bo pobożność pielgrzymkowa i sanktuaryjna bywa w Polsce krytykowana, tymczasem jej znaczenie zauważa także papież Franciszek. Jednocześnie arcybiskup przestrzegł przed, z jednej strony, traktowaniem wspólnoty Kościoła jako masy, z drugiej, przed indywidualistycznym podejściem do obecności w Kościele.

- Wiara jest czymś indywidualnym, osobistym, ale nie oznacza to, że indywidualistycznym - wskazywał zachęcając do zachowania pewnego balansu w tej materii.

Arcybiskup wspomniał o tzw. "churchingu", czyli pewnej "turystyce" duchowej polegającej na uczestniczeniu w różnych wydarzeniach religijnych, masowych. - My, jako księża, zapraszamy na wydarzenia masowe i zwracamy się do ludzi, jak do masy - zauważył. Jak tłumaczył, to pokłosie lat 70’, kiedy ludzie potrzebowali takiego wsparcia Kościoła.

Odnosząc się do zmienionej formuły piekarskiej pielgrzymki abp Ryś mówił, że to też jest jakiś rodzaj wspólnoty. - Nie ma co utyskiwać, lepiej robić to, co można, niż narzekać, że nie można tego, co zawsze było możliwe - dodawał.

Gość Radia eM zauważył, że diecezje łódzką i katowicką łączy podobna historia: obie powstały ok. 100 lat temu, a więc mają za sobą podobny czas budowania tożsamości lokalnego Kościoła, ponadto oba ośrodki przeżyły szybki rozwój przemysłu i liczby ludności. Pytany o naukę, jaką Kościół na Śląsku może czerpać z doświadczenia Łodzi, abp Ryś wspomniał o upadku przemysłu na przełomie lat 80’ i 90’ ubiegłego wieku i wynikłymi z tego biedą i bezrobociem. To stawia przed Kościołem wymaganie bycia blisko ludzi w potrzebie i aktywności pomocowej, np. Caritas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję