Reklama

Bitwa o metropolię warszawską

2017-02-08 14:25

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 7/2017, str. 3

Artur Stelmasiak

Posłowie PiS chcą, aby stolica stała się metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, w skład której weszłyby 33 gminy. Stanowczy sprzeciw wobec zmian zapowiedzieli politycy opozycji i związani z nimi samorządowcy

W pierwszą sobotę lutego do Pałacu Kultury i Nauki przyjechało kilkudziesięciu samorządowców z Warszawy i okolic. Na spotkaniu – jakie zorganizowała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz z prezydentem Legionowa i burmistrzem Podkowy Leśnej – omawiano założenia projektu ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy. Efektem krytycznej dyskusji jest apel. Jego sygnatariusze zwrócili się m.in. do marszałków Sejmu i Senatu o wycofanie się z dalszych prac nad ustawą metropolitalną. W innych swoich wypowiedziach te same osoby zapowiedziały zorganizowanie referendum oraz skierowanie protestu do Unii Europejskiej.

Dzień wcześniej niż w stolicy grupa innych samorządowców – głównie włodarzy gmin i radnych – spotkała się w starostwie powiatu wołomińskiego z posłem PiS Piotrem Uścińskim. Tam również atmosfera dyskusji była gorąca. Ale wśród głosów krytycznych były pretensje do twórców projekt m.in. o to, że... nie dopisali do niego kolejnych gmin i powiatów.

Gdyby ustawa weszła w życie w zaproponowanym kształcie, to metropolia warszawska byłaby większa od Londynu. Nie obejmowałaby jednak Tłuszcza czy Serocka, a zdaniem części tamtejszych samorządowców straciliby na tym mieszkańcy tych miast, zwłaszcza dojeżdżający do stolicy.

Reklama

Spotkania w Warszawie i Wołominie były pierwszymi wokół ustawy metropolitalnej. Niemniej już to preludium pokazało, że debata nad nowym prawem będzie kolejną „wojną polsko-polską”, a nie mądrym kompromisem. Tymczasem zagadnienie metropolitalności jest arcyważne dla ponad 2 mln osób. A wypracowanie nowych rozwiązań jest po prostu konieczne.

Na świecie coraz więcej ludzi żyje w miastach. Z wyliczeń McKinsey Global Institute wynika, że w największych aglomeracjach mieszka 1,5 mld osób. Za dekadę będzie ich o 0,5 mld więcej.

Polskie miasta są znacznie mniejsze od największych na świecie, ale również one się rozrastają. W Warszawie w 2030 r. będzie mieszkać 1,8 mln osób. Kolejne setki tysięcy ludzi zasilą miasteczka i wsie wokół stolicy. A to spowoduje ich rozrost.

Już dzisiaj jadąc trasą z centrum stolicy na Białystok trudno zobaczyć, gdzie kończy się Warszawa, a zaczynają Marki. Kierowcy, którzy pierwszy raz są w Markach, gdy odbiją w prawo mają problem z orientacją czy są jeszcze w tym mieście, czy już w Zielonce, Kobyłce czy w Wołominie.

Łączenie się dużych miast z okolicznymi miasteczkami wymusza na władzach większą współpracę w zakresie planowania zmian czy przeprowadzania inwestycji. Kiedy tego brakuje, to dochodzi do takich sytuacji jak z drogą 631. Pod stolicą drogę poszerzono, ale w samej Warszawie ociągano się z tym kilka lat. W efekcie inwestycja była droższa i bardziej uciążliwsza dla jej użytkowników.

Zapobiec takim sytuacjom mają właśnie ustawy metropolitalne. Tworzy się je na całym świecie. Dokumenty te, mimo indywidualnych różnic, zawsze regulują trzy obszary funkcjonowania megamiast. Chodzi o: zagospodarowanie przestrzenne, transport i system drogowy. Te dziedziny opisuje także projekt posłów PiS (patrz ramka obok).

Jego autorzy prochu więc nie wymyślili. Ani w skali świata, ani nawet na gruncie krajowym. Ponieważ ustawę metropolitalną przygotowała w poprzedniej kadencji PO. Ale jeszcze wcześniej wizję duopolis – Warszawy z Łodzią – kreślił Leszek Miller. Był to dość oryginalny pomysł, lecz kilkanaście lat temu był inny klimat polityczny między głównymi oponentami. W dyskusjach rozważano więc plusy i minusy zaproponowanego przez Millera rozwiązania.

Dzisiaj na żadną merytoryczną debatę szans nie ma. Czeka nas kolejna bitwa polityczna. Tym razem o metropolię warszawską.

* * *

Wielka Warszawa

Złożony 31 stycznia w Sejmie projekt ustawy o ustroju miasta stołecznego zakłada m.in.:

– Warszawa jako metropolia swoim zasięgiem obejmie także gminy: Błonie, Brwinów, Góra Kalwaria, Grodzisk Mazowiecki, Halinów, Izabelin, Jabłonna, Józefów, Karczew, Kobyłka, Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Lesznowola, Łomianki, Marki, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn, Nieporęt, Otwock, Ożarów Mazowiecki, Piaseczno, Piastów, Pruszków, Raszyn, Stare Babice, Sulejówek, Wiązowna, Wieliszew, Wołomin, Ząbki, Zielonka;

– kompetencją miasta stołecznego będą „ponadgminne sprawy publiczne o znaczeniu metropolitalnym”, niezastrzeżone innymi ustawami;

– organami miasta, jako jednostki metropolitalnej, będą: prezydent miasta stołecznego Warszawy (jako organ wykonawczy) oraz rada miasta stołecznego Warszawy (organ stanowiący i kontrolny);

– prezydent ma być wybierany w wyborach powszechnych przez mieszkańców m.st. Warszawy. Ma on jednocześnie pełnić funkcję burmistrza gminy Warszawa (która ma się dzielić na 18 dzielnic);

– rada miasta stołecznego składać się będzie z 50 radnych wybieranych w okręgach jednomandatowych;

– uchwały rady miałyby zapadać podwójną większością głosów. Oznacza to, że aby uchwała weszła w życie, to musi ją poprzeć większość radnych, którzy reprezentują większość ludności metropolii.

Jeśli chodzi o gminy to zachowają one dotychczasową niezależność i kompetencje, a ich władze będą wybierane jak do tej pory.

at

Tagi:
Warszawa stolica

Reklama

Bp Kamiński: Diecezjalny Synod Młodych ma nas nauczyć towarzyszenia na drodze wiary

2019-09-15 18:47

mag / Warszawa (KAI)

W święto św. Stanisława Kostki, 18 września, uroczystą Mszą świętą w katedrze św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w diecezji warszawsko-praskiej rozpocznie się Synod Młodych. Prace potrwają cały rok, a wypracowane treści posłużą jako cenne wskazówki do dalszej pracy duszpasterskie – zapowiedział bp Romuald Kamiński w specjalnym liście do wiernych. Duchowny wyraził nadzieję, że synod będzie okazją do pobudzenia wiary, pobożności i gorliwości apostolskiej. - Diecezjalny Synod Młodych ma nas nauczyć towarzyszenia na drodze wiary. To wsłuchanie się w to, co Duch Święty mówi do wspólnoty miejscowego Kościoła – podkreślił.

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

Bp Kamiński zapowiedział, że w obrad wezmą udział duchowni, osoby życia konsekrowanego oraz przedstawiciele wiernych świeckich. – „Synod nie jest czasem na dyskusję czysto teoretyczną. Podejmuje się zawsze tematy i zagadnienia, które są aktualne i które domagają się pilnego rozważenia” – podkreślił.

Przyznał, że impulsem do tego działa był Synod rzymski poświęcony młodzieży w którym wziął udział bp Marek Solarczyk. - Tam podejmowano to zagadnienie w skali świata, natomiast my będziemy chcieli pochylić się nad kondycją młodego pokolenia w naszej lokalnej wspólnocie Kościoła – zapowiedział bp Kamiński.

Podkreślił, że lata młodości to nie tylko czas radości, ale przede wszystkim okres w którym człowiek uczy się o sprawach najważniejszych. - Poznajemy siebie, Boga, rozpoznajemy nasze powołanie, uczymy się kochać, przebaczać, służyć innym, pracować. Wszystkie te umiejętności, tak duchowe jak intelektualne i fizyczne stanowią potem o sprawności i pięknie naszego życia – zwrócił uwagę bp Kamiński.

Zaapelował do dorosłych odpowiedzialnych za wychowanie młodego pokolenia o zrobienie sobie rachunku sumienia z realizacji zobowiązań. - Czy dobrze wywiązujemy się zadań uformowania powierzonych nam młodych, tak aby byli zdolni kochać Boga i człowieka. Czy młode pokolenie jest właściwie uformowane, aby podjąć się wypełnienia obowiązków, jakie niebawem na nich zostaną nałożone – zachęcał do refleksji biskup warszawsko-praski.

Zachęcał młodzieży by swoje życie oparła na Chrystusie i Ewangelii. – „Świat was potrzebuje. Potrzebuje was Kościół. Przyszłość Polski od was zależy. Budujcie i umacniajcie na polskiej ziemi cywilizację miłości" – napisał za Janem Pawłem II, bp Kamiński.

Zwrócił uwagę, że dynamiczne przemiany cywilizacyjne oraz społeczne, gospodarcze i medialne rodzą destabilizację życia. - Za doczesnym przyspieszeniem nie nadąża cała formacja duchowa i moralna – ostrzegł bp Kamiński. Zwrócił jednocześnie uwagę, że „rozwój duchowy wymaga troskliwego otoczenia młodego człowieka miłością i stworzenia mu dobrych warunków duchowych. Potrzebna jest większa stabilność w codziennym życiu oraz towarzyszenie w przeżywanych sprawach”- napisał biskup warszawsko-praski.

Duchowny wspomniał o negatywnym wpływie rozbitych rodzin na młode pokolenie. - Wielu bardzo doskwiera fakt, że nie mają dobrego kontaktu z drugim człowiekiem, zwłaszcza z rodzicami i z tymi, którzy powinni im pokazać jak trzeba żyć. Wynika to często z tego, że ich środowisko rodzinne jest rozbite i nigdy nie zaznali prawdziwej miłości. Brak duchowej stabilności sprawia, że wielu młodych działa pod wpływem emocji, popełniając często spore błędy, które jeszcze bardziej ich pogrążają – zwrócił uwagę biskup.

Przywołując przykład biblijnego Mojżesza podkreślił, że zadaniem ludzi wiary jest stanięcie przy tych wszystkich, którzy są słabi, zagubieni, nie rozumiejący swojej drogi życiowej i powołania. - Diecezjalny Synod Młodych ma nas nauczyć towarzyszenia na drodze wiary – zapowiedział.

Na koniec zaapelował do rodziców, nauczycieli, wychowawców, duszpasterzy i katechetów by zainteresowanie się pracami synodu oraz w miarę możliwości włączenie się w jego prace. - Nie wszyscy będziecie bezpośrednio zaangażowani w przebieg Synodu, ale wszyscy jesteście w możności przyczynić się do wypracowania i wymodlenia jego owoców – podsumował biskup warszawsko-praskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł diakon Mateusz Niemiec

2019-09-06 20:25

Ks. Wojciech Kania

Diakon Mateusz Niemiec urodził się 26 kwietnia 1994 r. w Stalowej Woli. Pochodził z parafii św. Jana Chrzciciela w Nisku. Po ukończeniu Szkoły Podstawowej nr 5 w Nisku zaczął uczęszczać do Liceum Ogólnokształcącego im. KEN w Stalowej Woli. W 2013 roku, po zdaniu egzaminu dojrzałości, wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu.

Ks. Wojciech Kania
diakon Mateusz Niemiec z diacezji sandomierskiej

W czerwcu, tuż przed święceniami kapłańskimi, które miał przyjąć tego roku uległ poważnemu wypadkowi. Od tego czasu przebywał w śpiączce w szpitalu. Miał zapewnioną troskliwą opiekę szpitalną oraz otoczony był w całej diecezji modlitwą. Lekarzom mimo ciągłych starań nie udało się uratować jego życia. Zmarł 5 września.

Cechowała go pogoda ducha, życzliwość i chęć niesienia pomocy innym. Był zaangażowany w duszpasterstwo osób niesłyszących. Wśród wychowawców seminarium duchownego oraz kolegów cieszył się bardzo dobrą opinią jako człowiek pracowity i odpowiedzialny.

Msza święta żałobna zostanie odprawiona 8 września 2019 r. (niedziela) w Kościele św. Michała Archanioła w Sandomierzu o godz. 17.00. Po Mszy nastąpi czuwanie do godz. 21.00.

Msza święta pogrzebowa zostanie odprawiona 9 września 2019 r. (poniedziałek) w Kościele św. Jana Chrzciciela w Nisku o godz. 11.00. Poprzedzi ją modlitwa różańcowa o godz. 10.00.

Po Mszy świętej nastąpi złożenie ciała na cmentarzu w Nisku.

Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: znowu nam trzeba bronić Polski i Europy

2019-09-17 11:41

Archidiecezja krakowska / Kraków (KAI)

Jesteśmy w obliczu nowych wyzwań, trudności i zagrożeń. Nie tyle politycznych, co kulturowych. Znowu nam trzeba bronić Polski i Europy - powiedział metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski w Katedrze na Wawelu podczas Mszy św. sprawowanej w 80. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę.

Joanna Adamik/archidiecezja karkowska

W homilii hierarcha przypomniał, że 17 września 1939 dokonał się IV rozbiór Polski. Ambasador RP w Moskwie Wacław Grzybowski został pilnie wezwany do moskiewskiego Komisariatu Spraw Zagranicznych, gdzie odczytano mu uzgodnioną wcześniej z Niemcami notę dyplomatyczną, w której Związek Sowiecki uzasadniał swoją agresję na Polskę z powodu „rozpadu państwa polskiego”, a tym samym konieczności „wzięcia pod swoją opiekę” Ukraińców i Białorusinów.

Ambasador Grzybowski wykazał kłamliwość przytoczonej argumentacji - mówił metropolita - mając świadomość, że rząd polski przygotowuje się do dalszych walk i czeka na obiecaną pomoc ze strony Francji i Anglii. Dodał również, że działania Sowietów są złamaniem paktu o nieagresji.

Wobec braku jednoznacznego rozkazu Wodza Naczelnego, niektóre polskie oddziały podjęły heroiczną walkę, inne poddały się. Rosja sowiecka i III Rzesza podpisały 28 września tzw. traktat o granicach i przyjaźni, zwany też drugim paktem Ribbentrop-Mołotow, przypieczętowując tym samym IV rozbiór Polski. W konsekwencji Armia Czerwona wzięła do niewoli 250 tys. żołnierzy.

– Długo trzeba było czekać w Polsce, by o tych tragicznych wydarzeniach mówić otwarcie - przypomniał abp Jędraszewski. - Dopiero po 1990 r. na Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie pojawiła się tablica z napisem: „Obrona granicy wschodniej RP 17 IX – 1 X 1939”. Rozważamy tę tragedię i wsłuchujemy się w głos Chrystusa z dzisiejszej Ewangelii, który lituje się nad płaczem matki: „Na widok [matki, której jedyny syn umarł,] Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: «Nie płacz!»”.

Arcybiskup zaznaczył, że choć Polacy płakali nad losem oficerów, żołnierzy i ich rodzin, to nigdy nie poddali się i nie zrezygnowali z dążenia do wolności. - Te straszliwe wydarzenia – 1 i 17 września 1939 r. - nie złamały polskiego ducha, ponieważ wierzono w Boga. Polska, katolicki kraj wydany na łup bezbożnych systemów totalitarnych, nie złamała się, trwając w swoim oporze i przekonaniu, że Bóg użali się na jej losem i że Polska zmartwychwstanie na nowo - mówił abp Jędraszewski.

Przypomniał następnie o długiej drodze Polaków do wolności - przez bitwę o Anglię, Tobruk, Monte Cassino, Powstanie Warszawskie, a po 1945 r. w trakcie powstawania Solidarności i stan wojenny. - Ostatni żołnierze sowieccy opuścili Polskę w dniu symbolicznym, 16 września 1992 r., po 53 latach okupacji. Ale Polska przetrwała dzięki swojej kulturze budowanej na chrześcijańskich wartościach, umacniających jej tożsamość, dających siłę z pokolenia na pokolenie - stwierdził metropolita krakowski.

Na zakończenie arcybiskup zaznaczył, że przed współczesną Polską stoją jednak nowe zadania. – Jesteśmy w obliczu nowych wyzwań, trudności i zagrożeń. Nie tyle politycznych, co kulturowych. Znowu trzeba nam bronić Polski i Europy, a także wracać do fundamentów prawdziwego autentycznego humanizmu, które zawsze były naszą ostoją. Zrąb tego humanizmu tworzą cztery słowa: Bóg, osoba ludzka, rodzina, naród - powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem