Reklama

Umiłowany naśladowca Jezusa zakochany w Niepokalanej

2017-03-08 12:54

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 11/2017, str. 4-5


Patron św. Maksymilian Maria Kolbe – obraz jeszcze do niedawna znajdował się w ołtarzu głównym

Krótka, ale bardzo ciekawa jest historia parafii w Rykoszynie. Pragnienie posiadania własnego kościoła wśród jego mieszkańców pod koniec ubiegłego wieku była ogromne. W trudnych czasach komunistycznych, kiedy to znowu nasilała się walka z Kościołem, uzyskano zgodę na budowę kaplicy. Radość, entuzjazm i zapał był olbrzymi. Dość powiedzieć, że dużą kaplicę mieszczącą kilkaset osób mieszkańcy wybudowali w ciągu miesiąca. Być może sił dodawał im Patron parafii, heroiczny święty, który wiedział, że jedynym celem człowieka jest miłosierny Bóg, a za bliźniego trzeba nawet oddać swoje życie. Nosił obozowy numer 16 670.

Ceramiczna rzeźba św. Maksymiliana Marii Kolbego znajduje się w ołtarzu głównym kościoła w Rykoszynie. Zastąpiła obraz, który przedstawia Świętego w zakonnym habicie. Obraz ten został powieszony na ścianie zakrystii. Św. Maksymilian przedstawiony jest w zakonnym habicie, po prawej stronie za nim widać zarysy obozu koncentracyjnego, a po lewej jedno z jego dzieł, klasztor w Niepokalanowie.

Płaskorzeźba w głównym ołtarzu jest nietypowa. Artysta przedstawił Świętego unoszącego się w chwale do nieba, do którego dążył prze całe swoje życie. Jego otoczenie nie przygnębia, nie ma obozowych drutów i wieżyczek ze strażnikami, artysta umieścił go na tle połyskującego złota mieniącego się kolorami, które wyraża radość i wdzięczność. Twarz Świętego męczennika jest spokojna i pełna wiary, tak jakby św. Maksymilian chciał powiedzieć patrzącym na niego: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem”.

Młoda wspólnota

– W ubiegłym roku nasza parafia obchodziła 25-lecie poświęcenia kościoła – mówi ks. proboszcz Tadeusz Lalewicz. Święty patron jest naszym drogowskazem na trudne czasy. Bo przecież czasy zawsze są trudne, i wtedy, gdy jesteśmy ciemiężeni, biedni, i wtedy, a może nawet najbardziej wtedy, gdy jesteśmy bogaci – zastanawia się. Ku czci św. Maksymiliana 14 dnia każdego miesiąca, w dniu jego śmierci wspólnota modli się nowenną ku jego czci. – 14 sierpnia w odpust swoje modlitwy i myśli w szczególny sposób kierujemy do naszego patrona. Jest uroczysta Msza św., litania do św. Maksymiliana i procesja z Najświętszym Sakramentem. To czas modlitwy do patrona, który pokazał nam, jak kochać Boga i bliźniego – mówi Ksiądz Proboszcz. W kościele nie ma relikwii św. Maksymiliana, jednak w ubiegłym roku do parafii zostały wprowadzone relikwie innego świętego – patrona na trudne czasy – św. Jana Pawła II. Zostały umieszczone w relikwiarzu pod kopią obrazu Matki Bożej Piekoszowskiej w bocznym ołtarzu. 22 dnia każdego miesiąca odprawiana jest Msza św. z katechezą nawiązującą do nauczania św. Jana Pawła II z modlitwą o uświęcenie rodzin.

Reklama

Ożywienie w Rykoszynie

– Nigdy nie myślałem, że ubiegłoroczne Światowe Dni Młodzieży dadzą naszej wspólnocie tyle radości i zachęcą nas wszystkich do odnowienia naszej wiary i spojrzenia na drugiego człowieka z miłością – mówi Ksiądz Proboszcz. Chętnych, którzy chcieli przyjąć pielgrzymów z Rumunii, było więcej niż osób nas odwiedzających. – To było dla naszej wspólnoty wspaniałe doświadczenie – podkreśla. Oczywiście były obawy, brakowało podobnego doświadczenia, praktycznie nikt w parafii nie znał języka rumuńskiego, ale mimo tego zechcieli „podróżnego w dom przyjąć”. – Te wydarzenia ubiegłego roku owocują. Podczas ostatniej wizyty duszpasterskiej rozmawiałem z moimi parafianami i wielu z nich dzieliło się wspomnieniami, opowiadali o wspólnych spotkaniach, modlitwach, wspominali dzień powitania i pożegnania. Widać, że Duch Święty mocno poruszył nasze serca. Przez lata będziemy zbierać tego owoce – mówi Ksiądz Proboszcz. Nie chce, by energia, szczególnie młodych ludzi, była zmarnowana, chciałby, aby ich zaangażowanie w życie parafii nadal się rozwijało.

Chcemy kościoła

Już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku dostrzegano potrzebę utworzenia w Rykoszynie parafii. Plany te przyjęły realne kształty w 1981 r. Wydawało się jednak, że zostaną zniweczone. 13 grudnia 1981 r. rozpoczął się w Polsce stan wojenny. O dziwo mieszkańcy Gałęzic, Rykoszyna, Skałki i Osiedla Skałka otrzymali pozwolenie na wybudowanie kaplicy. Ich zapał był tak duży, że 24 kwietnia rozpoczęli budowę kaplicy, a zakończyli ją miesiąc później 25 maja. Trzy dni później poświęcił ją bp Stanisław Szymecki. Budowniczym był ks. Józef Budziosz, ówczesny proboszcz parafii Piekoszów, do której te wioski należały. Pierwszym samodzielnym duszpasterzem nowego ośrodka duszpasterskiego został ks. Jan Iłczyk, było to 14 września 1982 r. Dwa lata później, 23 stycznia 1984 r. w Rykoszynie została erygowana parafia. Kolejne lata to czas budowy kościoła i plebanii. Zakończanie budowy świątyni nastąpiło w 1991 r. 14 sierpnia bp Jan Gurda poświęcił wybudowany kościół. W tym czasie proboszczem był ks. Bogusław Jaroszek, który przybył do parafii w grudniu 1984 r. i przez lata kontynuował budowę kościoła. Aż trudno uwierzyć, że budowa tak okazałej świątyni w niezwykle trudnych czasach stanu wojennego trwała tylko 7 lat. Patronem parafii został w 1983 r. św. Maksymilian, którego kanonizował 10 października 1982 r. Jan Paweł II. Ten sam Papież podczas pielgrzymki do Polski w 1983 r., w Częstochowie pobłogosławił kamień węgielny pod budowę kościoła. Po ks. Jaroszku parafię obejmuje ks. Jan Cabaj, który kontynuuje pracę poprzedników. Kolejnym proboszczem był ks. Antoni Bialik – objął parafię w 2006 r. – Każdy proboszcz włożył w budowę kościoła i budowę wspólnoty parafialnej swoje siły i serce, za co jesteśmy im bardzo wdzięczni – mówi ks. Lalewicz – ja posługuję w parafii od 18 sierpnia 2015 r.

Miłosierny patron

Patron kościoła w Rykoszynie urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli jako drugi syn Juliusza i Marianny z domu Dąbrowskiej. Na chrzcie otrzymał imię Rajmund. W czerwcu 1902 r. przyjął Pierwszą Komunię Świętą. Na jego przyszłe losy istotne znaczenie miało widzenie, jakie miał w kościele św. Mateusza w Pabianicach. Jak wspominał po latach? „Matka Boża pokazała mi się, trzymając dwie korony: jedną białą, a drugą czerwoną. Spytała, czy chcę tych koron; biała miała oznaczać, że wytrwam w czystości, a czerwona, że będę męczennikiem. Odpowiedziałem, że chcę dwie”.

Wstępując do zakonu franciszkanów, przyjął imię Maksymilian. Studiował w Rzymie. W 1919 r. wrócił do Polski i podjął wykłady. Przez całe życie towarzyszyło mu wezwanie „wszystko dla Maryi”. Założył gazetę „Rycerz Niepokalanej”, pod Warszawą założył klasztor Niepokalanów, wydawał tam również „Mały Dziennik”. W latach 1931-1935 prowadził działalność misyjną w Japonii. Tam założył Niepokalanów Japoński, podobne ośrodki założył w Chinach i Indiach. Wrócił do Polski, by kierować Niepokalanowem, który stał się największym klasztorem katolickim na świecie – we wrześniu 1939 r. przebywało w nim ok. 700 zakonników i kandydatów. W czasie wojny był dwukrotnie aresztowany przez Niemców, przesłuchiwany i więziony na Pawiaku. 28 maja 1941 r. trafił do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Podczas apelu w obozie 29 lipca 1941 r. dobrowolnie wybrał śmierć głodową w zamian za skazanego na śmierć Franciszka Gajowniczka. Ojciec Kolbe zmarł 14 sierpnia 1941 r. dobity zastrzykiem trucizny przez obozowego funkcjonariusza. Jego ciało zostało spalone w obozowym krematorium. Uratowany przez niego Franciszek Gajowniczek doczekał wyzwolenia w obozie koncentracyjnym KL Sachsenhausen.

Św. Maksymilian i św. Jan Paweł II wzorem

– Te dwie wielkie postaci przynaglają nas do czynienia dobra – mówi Ksiądz Proboszcz, w ubiegłym roku przeżywaliśmy Rok Miłosierdzia, Światowe Dni Młodzieży i 25-lecie poświęcenia naszego kościoła. Ten czas na trwałe zapadł w nasze serca – dodaje. Cieszymy się z naszego kościoła, ale zajmuje nas troska o ten żywy Kościół, młodzież, dzieci i rodziny – podsumowuje. W budynku, w którym mieściła się stara kaplica, powstanie ośrodek duszpasterski jako miejsce spotkań różnych grup i wspólnot, które istnieją w parafii. 10 października wspólnota będzie uroczyście obchodzić 35-lecie kanonizacji patrona parafii, trwają przygotowania do tego ważnego wydarzenia.

Wierni patronowi

Ksiądz Proboszcz pracuje w parafii od niedawna i jest ujęty życzliwością parafian. Wie, że może na nich liczyć, co udowodniły Światowe Dni Młodzieży i przyjęcie pielgrzymów z Rumunii. Jednak pielgrzymi zaglądają do Rykoszyna co roku. Mieszkańcy parafii od lat goszczą dwie pielgrzymki: kielecką i sandomierską. Wspierają swojego proboszcza w pracach przy kościele. W parafii posługuje czterech Nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Prężnie działa Apostolat Maryjny, a także Rycerstwo Niepokalanej. W życie parafii angażuje się wiele osób, panie z Koła Gospodyń Wiejskich i Strażacy, którzy zawsze uczestniczą we wszystkich uroczystościach i wydarzeniach religijnych. – W głębszym przeżywaniu Liturgii wspiera nas liczna grupa ministrantów, a także schola dziecięco-młodzieżowa pod opieką katechetki Iwony Wijas, Zbigniewa Wojtasińskiego i Krzysztofa Wijasa. Swoją modlitwą wiele łask wypraszają nam wspólnoty Żywego Różańca, w tym jedna wspólnota mężczyzn – mówi ks. Tadeusz – nasz święty patron pociąga wszystkich swoim przykładem i przypomina nam: „ Pamiętajcie o miłości” – dodaje.

Tagi:
parafia patron św. Maksymilian Kolbe

Prawdziwy obraz Kościoła

2019-12-04 07:36

Magda Nowak
Edycja częstochowska 49/2019, str. VI

– W praktykowaniu wiary potrzebujemy wsparcia, dlatego jest „Niedziela”, która ma pomóc w konfrontacji ze światem – mówił ks. Jarosław Grabowski do wiernych w parafii św. Faustyny Dziewicy w Częstochowie podczas spotkania Niedziela z „Niedzielą”

Magda Nowak/Niedziela
Parafia pw. św. Faustyny jest jedną z najmłodszych w naszej archidiecezji

Redaktor naczelny tygodnika głosił homilie podczas Mszy św. odprawianych w parafii 1 grudnia. Przy okazji spotkania opowiadał o historii „Niedzieli”, o tym, jakie treści przekazuje czytelnikom i jak się zmienia, by jeszcze lepiej pełnić funkcję informacyjną i opiniotwórczą wśród mediów. – Chcemy pokazywać prawdziwy obraz Kościoła, nie tylko przez pryzmat tych, którzy topią się w grzechu i są zgorszeni, również wśród ludzi Kościoła, bo to są wyjątki. Ale pokazywać Kościół taki, jaki jest przez pryzmat parafii, gdzie niedziela po niedzieli, dzień po dniu coś się dzieje. Nawet ta zwykła modlitwa to nie jest jakieś nadzwyczajne wydarzenie, ale wyraz stałości w wierze – podkreślił ks. Grabowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ona by tak chciała służyć ze mną - ministranci stworzyli muzyczny hit!

2019-12-09 09:40

Red.

“Ona by tak chciała służyć ze mną” to pierwsza amatorska superprodukcja Ministranckiej Wytwórni Muzycznej - która od wczoraj podbija Internet! Zrealizowana została na terenie parafii pw. św. Szczepana w Katowicach - Bogucicach i parafii pw. św. Antoniego z Padwy w Dąbrówce Małej.

youtube.com

Utwór w jeden dzień zdobył 120 tyś wyświetleń na serwisie Youtube. Jak piszą sami twórcy ministranckiego hitu: Nasza parodia została stworzona w celach humorystycznych przez prawdziwych ministrantów, a nie jakichś podrabiańców i nie ma na celu nikogo obrazić.

Ministranci stworzonym hitem ukazują, że nie wstydzą się wiary i służby liturgicznej. W humorystyczny sposób dają piękne świadectwo radosnego życia w Kościele.

Utwór "Ona by tak chciała służyć ze mną" spotkał się z bardzo dobrym przyjęciem słuchaczy, poniżej zamieszczamy kilka ciekawych komentarzy:

- Chciałbym to oficjalnie ustanowić hymnem Ministrantów

- chłopaki mam nadzieje ze to dopiero poczatek i jeszcze cos nagracie!

- A jednak ktoś mnie jeszcze zaskoczył XD

- Nooo takie "Ona by tak chciała" to ja rozumiem. Po prostu rewelacja! Świetna robota kochani gratulacje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Historyczny triumf Polek

2019-12-13 20:36

Zespół wPolityce.pl

Marlena Karwacka i Urszula Łoś wygrały sprint drużynowy podczas zawodów o Puchar Świata w kolarstwie torowym w australijskim Brisbane. Drugie miejsce w zmaganiach mężczyzn w tej konkurencji zajęli Krzysztof Maksel, Mateusz Rudyk i Maciej Bielecki.

wPolityce.pl/youtube TEL-KAB Telewizja Kablowa Pruszków
Urszula Łoś

Karwacka i Łoś, rekordzistki Polski (32,791), miały najlepszy czas w kwalifikacjach (33,189), a w pierwszej rundzie wygrały z Ukrainkami Ołeną Starikową i Liubow Basową. W finale Polki minimalnie zwyciężyły Rosjanki Jekaterinę Rogową i Anastazję Wojnową, choć obu parom zapisano jednakowy wynik - 33,029.

Z kolei Rudyk, Bielecki i Patryk Rajkowski kwalifikacje zakończyli na czwartej pozycji, a w pierwszej rundzie Biało-czerwoni, już z Makselem w miejsce Rajkowskiego, okazali się lepsi od zespołu z Trynidadu i Tobago. W finale uzyskali 45,408 i byli wyraźnie słabsi od Japończyków, do których stracili prawie dwie i pół sekundy.

Wcześniej w wyścigu drużynowym Daria Pikulik, Nikol Płosaj, Katarzyna Pawłowska i Łucja Pietrzak miały ósmy czas kwalifikacji, ale w pierwszej rundzie uległy reprezentantkom Francji. Zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Zwyciężyły Australijki, które w finale pokonały ekipę Nowej Zelandii.

W rywalizacji mężczyzn w tej konkurencji również najlepsi okazali się reprezentanci gospodarzy, a drugie miejsce zajęła Nowa Zelandia. Polacy nie startowali.

Zawody w Brisbane to przedostatnia runda o PŚ. Ostatnia odbędzie się w kanadyjskim Milton 24-26 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem