Reklama

Odważ się na TEN kolor

2017-05-24 09:58

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 22/2017, str. 48

Zwykle pojawiają się koło czterdziestych urodzin, budzą zdziwienie i panikę. Ale czasem mogą je u siebie zauważyć osoby już przed dwudziestką (zwłaszcza brunetki) albo dopiero po pięćdziesiątce. Siwe włosy, choć są czymś naturalnym, uchodzą w naszej kulturze za objaw niepotrzebnego poddawania się upływowi czasu i chyba trochę zaniedbania. Najpierw walczymy z nimi – pojedyncze wyrywamy, a kiedy jest ich więcej, farbujemy. A może warto inaczej spojrzeć na siwe włosy, np. tak jak Francuzki? Nie farbować, tylko potraktować jako atut?

Nie namawiam wszystkich kobiet do tego, żeby polubiły siwiznę. Niektóre z nas źle się z tym czują albo po prostu źle wyglądają. Czasem siwienie zaczyna się wyjątkowo nieestetycznie, np. tylko za uszami, albo zdecydowanie zbyt wcześnie. Wtedy warto pomyśleć o koloryzacji. Ale podejmując taką decyzję, należy pamiętać, że farbowanie włosów trzeba regularnie powtarzać, najlepiej co miesiąc. Nie ma nic gorszego niż widoczne odrosty, a regularne wizyty u fryzjera to konkretny koszt i czas. Włosy można farbować również w domu – wtedy jest zdecydowanie taniej i sporo szybciej, jednak trzeba umieć to robić i szczególnie zadbać o to, żeby nie zniszczyć włosów, np. nie używać różnych rodzajów farby. Dużym wyzwaniem jest też dobór koloru – powinien on wyglądać naturalnie i współgrać z kolorytem twarzy. Nawet najlepsze farby działają na włosy niekorzystnie: niszczą je, wysuszają, pozbawiają połysku. Dlatego po koloryzacji trzeba stosować odżywki i maseczki do włosów oraz specjalne szampony do farbowanych włosów, które zapobiegają żółknięciu blondu i blaknięciu innych kolorów. Włosy trzeba też częściej podcinać. Kolejny minus farb to ryzyko alergii i nie do końca wyjaśnione podejrzenia o sprzyjanie nowotworom. Może lepszą inwestycją w młody, atrakcyjny wygląd będą krem przeciwzmarszczkowy, makijaż i karnet na siłownię?

Reklama

Siwe włosy mają inną strukturę niż te, które jeszcze nie zbielały – są grubsze, sztywniejsze i mniej podatne na układanie. Jeśli zachowasz ich kolor, możesz mieć nie tylko naturalny balejaż, ale też spełnić marzenie o nieco dłuższej i bujniejszej fryzurze. Białe włosy pojawiły się kilka lat temu na głowach modelek i piosenkarek. Nastolatki chodzące po wybiegach musiały je ufarbować, a przecież na pewnym etapie życia można mieć to samo za darmo.

Reklama

Dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski modlili się w klasztorze sióstr klarysek

2019-09-19 08:34

eb / Stary Sącz (KAI)

„Chwytając się wyciągniętej dłoni Chrystusa, Kościół XXI wieku znajduje lek na swój lęk, obawy i przeciwności” - powiedział biskup tarnowski Andrzej Jeż podczas Mszy św. w klasztorze sióstr klarysek w Starym Sączu. Modlili się tam również abp Wiktor Skworc i dyrektorzy Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski.

Al. Przemysław Skierski

Bp Jeż mówił w homilii, że gdy tracimy z pola widzenia Jezusa, to trzeba Go szukać tak intensywnie, wytrwale i z zaangażowaniem, jak czyniła to Maryja z Józefem. „Kościół w trudnościach bądź w kryzysie to zazwyczaj Kościół przestraszony, Kościół, który stracił z oczu Pana, który utkwił wzrok w dalekim horyzoncie, który zaczął bardziej liczyć na swe siły i nie wypatruje już swego Pana tak intensywnie ani z takim natężeniem, jak powinien” - dodał.

Pasterz Kościoła tarnowskiego podkreślił, że Chrystusa odnajdujemy w przestrzeni sprawowanej liturgii, słowie Bożym i sakramentach świętych. „Chrystus wsiada do łodzi Kościoła – tzn. ukazuje w nim swoje działanie i naprawia wszystko, usuwa lęk i prowadzi bezpiecznie dalej po wzburzonym morzu historii. To wszystko przypomina Kościołowi, że bez względu na nasze umiejętności, inteligencję i pomysłowość w tworzeniu jak najskuteczniejszych projektów pracy duszpasterskiej, w sprawach zbawienia pozostajemy bezsilni. Kościół jest Kościołem Chrystusa – dlatego ilekroć tracimy z oczu Chrystusa i Jego działanie w Kościele, a próbujemy czynić Kościół na nasz moduł, wtedy zaczynamy tonąć. To, czego wymagała sytuacja Kościoła na każdym etapie jego historii, a zwłaszcza w trudnych momentach jego dziejów, to głębokiej świadomości, iż zależymy całkowicie od wyciągniętej ręki Chrystusa” - dodał.

Kaznodzieja mówił także w homilii, jak ważna jest umiejętność słuchania innych, rozważania w swoim sercu tego, co mają nam do powiedzenia. „Sługa Boży papież Jan Paweł I, zapytany jeszcze jako kardynał, co oznacza dla niego bycie dobrym pasterzem, odpowiedział: „Być dobrym pasterzem znaczy rozumieć, czego naprawdę potrzebują powierzone pasterzowi owce” - przypomniał bp Jeż.

Spotkanie dyrektorów Wydziałów Duszpasterstwa Ogólnego z całej Polski zakończy się w czwartek w Gródku nad Dunajcem. Uczestnicy spotkania zastanawiają się jak docierać do wiernych, by mieli oni większą świadomość znaczenia Eucharystii, jako daru. Księża dyrektorzy pracują nad programem duszpasterskim dla Kościoła w Polsce na lata 2020 - 2021.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy sekretarz generalny COMECE: promować godność człowieka w instytucjach UE

2019-09-19 19:43

pb (KAI/vaticannews.va) / Bruksela

Promowanie godności człowieka we wszystkich obszarach kompetencji instytucji europejskich - tak swe zadanie definiuje nowy sekretarz generalny Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) ks. Manuel Barrios Prieto. Jego kadencja potrwa cztery lata. Swój urząd objął on 1 września, zastępując francuskiego dominikanina o. Oliviera Poquillona.

Vatican News
Ks. Manuel Barrios Prieto

Zadaniem COMECE jest wnoszenie głosu Kościoła do prac instytucji europejskich w dialogu z nimi. Chodzi o to, wskazuje ks. Barros, by poszanowanie godności osoby ludzkiej było obecne „we wszystkim, co się robi na szczeblu europejskim”. Przedstawianie „katolickiej perspektywy” wymaga dialogu z instytucjami europejskimi, starając się o to, by „wartości stanowiące istotę, duszę Europy były zachowane w tak trudnym momencie dla Europy”, naznaczonym „tyloma kryzysami”: instytucjonalnym, migracyjnym, gospodarczym. - Do tych wyzwań odnosimy się w naszej pracy - stwierdził sekretarz generalny COMECE.

Przypomniał, że „projekt europejski zrodził się jako projekt pokoju, dobrobytu, sprawiedliwości, wolności”, do którego Kościół „zawsze, od początku chciał wnieść swój wkład”. - Staramy się to robić jak najlepiej w COMECE poprzez szczery, otwarty, przejrzysty dialog z instytucjami - zaznaczył hiszpański duchowny.

Odnosząc się do brexitu, przytoczył wyrażone już wcześniej stanowisko COMECE, że „w pierwszym rzędzie należy uszanować” wolę Brytyjczyków, wyrażoną w referendum, gdyż „projekt europejski jest głęboko związany z demokracją”. Jednocześnie Komisja dała wyraz swemu żalowi z powodu chęci wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, oświadczając, że po brexicie „wszyscy będziemy ubożsi, nie tylko ekonomicznie”. - Trzeba będzie zrobić wszystko, aby relacje z Wielką Brytanią po zakończeniu tego procesu polegały na współpracy i zrozumieniu - podkreślił ks. Barros. Dodał, że trzeba też znaleźć „będące do przyjęcia dla wszystkich” rozwiązanie problemu granicy Wielkiej Brytanii z Irlandią.

Ks. Manuel Barrios Prieto urodził się 1962 r. w Madrycie. Dzieciństwo i młodość spędził w Rzymie, ucząc się w szkole angielskiej. Wstąpił do rzymskiego seminarium duchownego i w 1988 r. przyjął święcenia kapłańskie. Obronił doktorat z teologii na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Od 2011 r. był dyrektorem Sekretariatu ds. Ekumenizmu i Dialogu Międzyreligijnego konferencji episkopatu Hiszpanii. Przez 20 lat był też proboszczem parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Madrycie, a ponadto delegatem biskupim ds. duszpasterstwa rodzina w archidiecezji madryckiej (2002-2011), dziekanem dekanatu Barajas (2003-2012) i wykładowcą teologii w Wyższym Instytucie Nauk o Religii św. Augustyna (2000-2011) i na Kościelnym Uniwersytecie św. Damazego (2001-2010).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem