Reklama

Wiadomości

Piłsudski, Kaczyński, Duda w Gruzji

„Jesteśmy tu, by wyrazić naszą solidarność...”. Słowa śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, wypowiedziane pamiętnego lata 2008 r. w Tbilisi, są wciąż aktualne – tak można podsumować niezwykle ważną podróż prezydenta RP Andrzeja Dudy do Gruzji, która miała miejsce w dniach 29-31 maja 2017 r.

2017-06-07 09:43

Niedziela Ogólnopolska 24/2017, str. 26-27

[ TEMATY ]

Duda Andrzej

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydenci z Małżonkami przed Pałacem Prezydenckim w Tbilisi

Wizyta Prezydenta RP wraz z Małżonką, na zaproszenie prezydenta Gruzji Giorgia Margwelaszwilego przebiegała w serdecznej, można by powiedzieć: rodzinnej atmosferze. Już wjeżdżając do stolicy Tbilisi z lotniska, można było zauważyć odświętnie przygotowane miejsca i ulice, na których powiewały flagi obu zaprzyjaźnionych państw: polskie biało-czerwone i charakterystyczne flagi Gruzji, nawiązujące do tradycji prawosławnej. Ceremonia oficjalnego powitania Pary Prezydenckiej z Polski przez Prezydenta Gruzji rozpoczęła się 30 maja na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego, a potem przy „zamkniętych drzwiach” odbyła się rozmowa obu Prezydentów „w cztery oczy”. Zaplanowano też rozmowy plenarne delegacji polsko-gruzińskich. W czasie konferencji prasowej Prezydent RP wspominał tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. – Był wielkim przyjacielem Gruzji i jak żaden z polskich polityków doskonale rozumiał, jak ważna jest niepodległość, wolność i suwerenność Gruzji dla utrzymania jedności Europy – powiedział Andrzej Duda. – W krytycznym momencie, latem 2008 r., kiedy Gruzja została napadnięta przez Rosję, prezydent Lech Kaczyński nie wahał się zebrać przywódców Europy Środkowej i przylecieć tutaj, do Tbilisi, by stanąć razem i powiedzieć „nie” tamtej wrogiej, zdradzieckiej napaści, tej agresji, która wtedy miała miejsce, i na całe szczęście tę agresję udało się wtedy zatrzymać – kontynuował prezydent Duda i zakończył słowami: – To jest dzisiaj także moja, jako Polaka, wielka satysfakcja, że mogę być w wolnym Tbilisi i w niepodległej Gruzji.

W nawiązaniu do tych historycznych wydarzeń jednym z punktów prezydenckiej wizyty tego dnia była ceremonia złożenia wieńca przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi, upamiętniającym te wydarzenia i bohaterską postawę śp. prezydenta Kaczyńskiego. W ceremonii brały udział polskie rodziny mieszkające w stolicy Gruzji oraz salezjanie i siostry elżbietanki, które dla tutejszej społeczności prowadzą szkoły, przedszkola i inne placówki edukacyjne.

Prezydent Duda spotkał się również z premierem Giorgim Kwirikaszwilim oraz z przewodniczącym Parlamentu Gruzji Iraklim Kobachidze. W rozmowach przewijała się często refleksja, że Gruzja uważa Polskę za jednego z najważniejszych europejskich partnerów – Prezydent Gruzji dziękował Prezydentowi RP za mocne poparcie na forum NATO i Unii Europejskiej. Jak mówił, Gruzja odczuwa, że prezydent Duda i Polska tradycyjnie bardzo mocno wspierają aspiracje Gruzji. – Te aspiracje to wejście do UE oraz NATO, a w Polsce mamy wielkiego orędownika w tym jakże ważnym, strategicznym dążeniu. Niezwykłym też w swojej wymowie i nieoficjalnym wydarzeniem było spontaniczne zaproszenie Pary Prezydenckiej na spotkanie przez Patriarchę Gruzji Eliasza II.

Reklama

Dzień 31 maja Prezydent RP rozpoczął spotkaniem z dowództwem unijnej misji obserwacyjnej EUMM oraz z polskimi żołnierzami, policjantami i oficerami Straży Granicznej, biorącymi udział w tej misji. Obecnie uczestniczy w niej 20 Polaków. Polscy funkcjonariusze przedstawili sytuację w Osetii Południowej i Abchazji. Polacy odgrywają bardzo ważną rolę w kierownictwie tej misji. Jej zadaniem jest monitorowanie sytuacji na linii administracyjnej między Gruzją a separatystycznymi prowincjami Abchazją i Osetią Płd. To pokłosie kilkudniowej wojny rosyjsko-gruzińskiej w sierpniu 2008 r., która doprowadziła do oderwania się od Gruzji separatystycznych regionów.

Ważnym wydarzeniem tego dnia był udział Pary Prezydenckiej z Polski w otwarciu alei im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ustawiono tam okolicznościową tablicę, na której znalazł się cytat ze św. Grzegorza Peradze – profesora Uniwersytetu Warszawskiego, który zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz: „Józef Piłsudski znał dobrze i kochał nasz kraj, osnuty pięknymi legendami i walkami o wolność i niepodległość naszego ukochanego Kaukazu. On, który sam stał się przez swe bohaterskie wysiłki przedmiotem legendy, wywalczył swą niezłomną wolą i geniuszem wolność i z poszarpanej przez zabory Polski stworzył wielkie i potężne mocarstwo. Powinniśmy kontynuować jego idee wspólnie z Polakami dla dobra i wielkości naszej wspólnej Ojczyzny. Św. Grzegorz Peradze, 1935 rok” .

Przypomnijmy, że Piłsudski sprzyjał polsko-gruzińskiemu sojuszowi w latach 1917-21, postrzegając Gruzję jako część swojej koncepcji Międzymorza. Kres przymierzu położyły sowiecka interwencja w Gruzji i utworzenie Zakaukaskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej w 1922 r. W tym miejscu trzeba też dodać, że okres polsko-gruzińskiego przymierza zbada komisja historyków powołana pod patronatem prezydentów Polski i Gruzji – Andrzeja Dudy i Giorgia Margwelaszwilego. Komisja do 2021 r. ma opracować kanon wiedzy na temat przełomowego dla polsko-gruzińskich relacji okresu sprzed 100 lat. Okazją do ustanowienia komisji są zbliżające się obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę i Gruzję.

Podczas pobytu w Gruzji Prezydent RP spotkał się z polskimi archeologami, którzy prowadzą badania na stanowisku w Fortecy Gonio, niedaleko Batumi. Odbył też rozmowę z przewodniczącym rządu Adżarskiej Republiki Autonomicznej Zurabem Pataradze. Adżaria to autonomiczny region Gruzji ze stolicą w Batumi. Zamieszkiwany jest przez Adżarów, określanych mianem muzułmańskich Gruzinów.

Podsumowaniem owocnej wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Gruzji niech będą słowa Krzysztofa Szczerskiego, szefa gabinetu Prezydenta RP, który powiedział: – Wróciliśmy do intensywnych, dynamicznych relacji polsko-gruzińskich. Mamy dzisiaj znowu ten moment, w którym Gruzja uważa Polskę za jednego ze swoich najważniejszych rzeczników w zbliżaniu Gruzji do świata zachodniego (...), w którym Polska odgrywa dzisiaj istotną rolę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent Andrzej Duda spotkał się ze środowiskami żydowskimi

2020-01-09 07:22

[ TEMATY ]

Duda Andrzej

Duda

Andrzej Duda

KPRP

W Pałacu Prezydenckim odbyło się 8 stycznia coroczne świąteczne spotkanie Prezydenta RP z przedstawicielami środowisk żydowskich. Zarówno prezydent jak i goście w przemówieniach nawiązywali do kryzysu związanego z obchodami Dnia Pamięci Ofiar Holocaustu i skrytykowanym przez Andrzeja Dudę w ostrych słowach wystąpieniem Władimira Putina.

Udział wzięli Prezydent RP Andrzej Duda z małżonką Agatą Kornhauser Duda, przedstawiciel ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Jarosław Sellin, przedstawiciele kierownictwa Kancelarii Prezydenta RP, ambasador Izraela w Polsce Alexander Ben Zvi z małżonką, przedstawiciele gmin wyznaniowych żydowskich, naczelny rabin Polski,prof. Szewach Weiss oraz przedstawiciele żydowskich instytucji i organizacji religijnych, społecznych i kulturalnych.

Prezydent Andrzej Duda w przemówieniu wyraził radość z kolejnego spotkania ze społecznością żydowską w Pałacu Prezydenckim. Wskazał, że są to spotkania chanukowe, jednak w tym roku Chanuka zbiegła się ze Świętami Bożego Narodzenia, w związku z tym okazja do spotkania nastąpiła kilka tygodni później. Złożył okolicznościowe życzenia.

- To jest dla mnie szczególny czas jako prezydenta Rzeczypospolitej, bo tak się złożyło, że świat przyniósł nam w ostatnim czasie wydarzenia, których może nie do końca się spodziewaliśmy. Przed nami niezwykle ważna uroczystość, 75 rocznica wyzwolenia więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz Birkenau. W 2005 roku ustanowiona została przez ONZ Światowym Dniem Pamięci Ofiar Holocaustu. Rzeczywiście, nie tylko w tej przestrzeni symbolicznej, ale także w przestrzeni oficjalnej, urzędowej, od tamtego momentu 27 stycznia stał się dniem o wymiarze światowym. Stało się w efekcie tradycją, że ci, którzy chcieli uczcić pamięć ofiar Holocaustu, ci którym ta pamięć była droga, którzy chcieli się pochylić w żalu nad grobami czy to swoich bliskich, tych których szanowali czy po prostu nad prochami mordowanych bestialsko ludzi; ci, którzy chcieli oddać tez hołd ocalonym, spotykali się co roku na terenie tej straszliwej fabryki zagłady, jaką był niemiecki nazistowski obóz w Auschwitz, po to by oddać ten hołd. Spotykało się tam także co roku wielu światowych przywódców, szczególnie wtedy, gdy rocznice były okrągłe – mówił prezydent.

Andrzej Duda podkreślił, że miał nadzieję, iż 75. rocznica wyzwolenia obozu będzie wielkim wydarzeniem odbywającym się właśnie „w tym niezwykle symbolicznym miejscu i w tych symbolicznych chwilach, kiedy jest tam czasem przenikliwie zimno, co dodaje też pewnej niesamowitości; zimno od którego się tam kostnieje powoduje, że rozumie się grozę tego miejsca. Kiedy człowiek uświadomi sobie, że ci ludzie przebywali tam latami bez ogrzewania, ubrani jedynie w cienkie obozowe pasiaki, często chodzili po ziemi na bosaka, a często i tego nie mogli doświadczyć, bo byli kierowani prosto do krematorium”. Zaznaczył, że taki los spotkał wielką europejska społeczność żydowską, „także 3 miliony polskich obywateli narodowości żydowskiej, którzy zostali zamordowani w czasie Holocaustu a setki tysięcy z nich zamordowano właśnie w Auschwitz”.

- Miałem nadzieję, że to będzie właśnie ta uroczystość, która zgromadzi wszystkich, miałem nadzieję, że to właśnie stamtąd popłynie wielkie przesłanie dla świata. Muszę powiedzieć, że ze zdumieniem przyjąłem zaproszenie z Jerozolimy, od Fundacji Światowego Forum Holocaustu na obchody wydarzenia w Instytucie Jad Waszem, związanego z tą 75 rocznicą wyzwolenia obozu i Światowym Dniem Pamięci Ofiar Holocaustu. Dla mnie to właśnie tu, w Polsce, na ziemi wtedy okupowanej przez Niemców hitlerowskich, jest miejsce, gdzie rozsypane są te prochy. Miejsce, które ma wymiar tego wielkiego symbolu. To miejsce, gdzie każdy po swojemu, w różnych językach, może się modlić za tych, którzy odeszli, których już nie ma, których pomordowano. Uważam w głębi duszy, że to jest miejsce właściwe i miejsce najlepsze. I że nie wolno temu miejscu tej pamięci zabierać, przenosząc ją gdzie indziej i gdzie indziej akcentując to, co działo się na przestrzeni tamtych lat – powiedział prezydent, przywołując dramat II wojny światowej.

Wyjaśnił, że postanowił przyjąć wspomniane zaproszenie z Jerozolimy, by uciąć podejrzenia jakoby nie uznawał pamięci o Holocauście również w Instytucie Jad Waszem, gdzie upamiętnieni są również polscy Sprawiedliwi wśród Narodów Świata. „Ze zdumieniem dowiedziałem się, że będzie mógł tam wystąpić prezydent Rosji, która w 1939 roku razem z hitlerowskimi Niemcami napadła na Polskę, która dokonała rozbioru naszego kraju wtedy i de facto współumożliwiła Niemcom późniejszą realizację Holocaustu w tamtym czasie; że będzie mógł tam przemówić prezydent Niemiec i innych krajów, a nie przewiduje się wystąpienia prezydenta Rzeczpospolitej” – wyznał prezydent Duda podkreślając, że wszelkimi dyplomatycznymi środkami próbowano uzyskać możliwość przemówienia dla przedstawiciela Polski.

- Stało się to dla nas szczególnie ważne w momencie, gdy pan prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił swoje przemówienie do prezydentów Wspólnoty Niepodległych Państw 20 grudnia, gdzie o Polsce i Polakach powiedział straszne słowa. Słowa zakłamujące historię, pokazujące zdecydowanie wypaczony kontekst wydarzeń 1939 roku, generalizując i oczerniając i mój kraj i Polaków jako społeczeństwo. Pokazując także nieprawdę o II RP jako całości. Pokazując nieprawdę o tym, jaki klimat wtedy tam panował. Przecież gdyby to nie była Rzeczpospolita wielu narodów, które żyły obok siebie, polscy rabini nie wystąpiliby 2 września 1939 roku z odezwą wzywającą do obrony Rzeczpospolitej napadniętej przez Niemców, gdyby to był dla nich wrogi kraj, kraj który ich społeczności, nad którą oni sprawowali opiekę duchową, nie traktował dobrze. W którym nie miałaby ona swojego Polin – dobrego miejsca do życia – powiedział prezydent Duda.

Podkreślił, że nie mógł pojechać do Jerozolimy gdy nie umożliwiło mu się zaprezentowania polskiego punktu widzenia, wskazując, że najwięcej ofiar Holocaustu stanowili obywatele Polski. Omawiając swoją reakcję wskazał, że nie mógł pozwolić na to, by nie dopuszczono do głosu przedstawiciela Polski, która nigdy nie kolaborowała z nazistami, podczas gdy przemawiać będzie również prezydent Francji wysyłającej podczas II wojny światowej Żydów do obozów koncentracyjnych. Zaznaczył, że polskie Państwo Podziemne walczyło z Niemcami i starało się ratować Żydów. Przyznał, że wśród Polaków byli również antysemici i osoby, które zachowały się podle, że większość chciała ocalić swoje życie i nie chciała pomóc, bo za ratowanie Żydów w Polsce – w przeciwieństwie do innych krajów – groziła śmierć, co spotkało np. rodzinę Ulmów.

Prezydent powiedział, że weźmie udział w obchodach rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego obozu zagłady Auschwitz właśnie tam.

Podziękował również Związkowi Wyznaniowemu Gminy Żydowskiej i żydowskiej społeczności oraz przedstawicielom oficjalnych organizacji za zrozumienie oraz jednoznaczne wsparcie i opowiedzenie się po polskiej stronie po wystąpieniu prezydenta Rosji Władimira Putina oraz wsparły decyzje prezydenta Andrzeja Dudy.

- Jesteśmy społecznością ludzi, którzy żyją w Rzeczpospolitej Polskiej. Mamy różne poglądy, różne religie, ale żyjemy razem w szacunku i wzajemnym zrozumieniu – powiedział Andrzej Duda, dodając, że cieszy się gdy patrząc na zgromadzoną społeczność może powiedzieć iż jest prezydentem wszystkich Polaków, bo osoby czujące związek z Rzeczpospolitą uważa za Polaków, bez względu na krew. Żartował, że po wiekach wspólnego życia żaden Polak nie może być pewny, że nie płynie w jego żyłach również żydowska krew.

Wskazał, że relacje polsko-żydowskie są dobre, a „kłopotliwa relacja jest być może dla pewnej grupy osób organizujących te uroczystości w Jad Waszem. To nie jest państwo Izrael. Wiemy o tym, że to jest organizowane przez prywatną fundację o dużych wpływach”. Wyraził nadzieję, że wspólnie uda się przejść pozytywnie przez ten kryzys i zaznaczył, że jesteśmy wielką wspólnotą.

Naczelny Rabin Polski Michael Schudrich w swoim przemówieniu przypomniał, że Żydzi w Polsce mieszkają już od 1000 lat. Zwrócił uwagę, że słowo „Polonia” w języku hebrajskim odczytywane być może jako miejsce, w którym mieszka Bóg. I tak też przez wielu Żydów to miejsce było odbierane. Rabin Schudrich zaznaczył, że w XVII-wiecznej elegii autorstwa jednego z rabinów, napisanej po jednym ze strasznych ówczesnych pogromów wybrzmiewa zdumienie, że taka tragedia w takim miejscu jest w ogóle możliwa.

- Jesteśmy na kilka dni przed 27 stycznia, to straszna rocznica – powiedział rabin Schudrich nawiązując do przypadającej w tym dniu 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Podkreślił z żalem, że jeszcze 5 lat temu, podczas obchodów 70. rocznicy tego wydarzenia trudno było przypuszczać, że w Europie i również w Polsce nastąpi wzrost antysemityzmu. Nawiązując do wątków biblijnych podkreślił, że w tej sprawie potrzebne są nie tylko deklaracje ale konkretne działania. Przypadki łamania prawa powinny być zgłaszane do prokuratury i sądzone.

„Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem, nie byłem komunistą. Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem, nie byłem socjaldemokratą. Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem, nie byłem związkowcem. Kiedy przyszli po Żydów, milczałem, nie byłem Żydem. Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować” – powiedział rabin Schudrich cytując niemieckiego pastora i działacza antyhitlerowskiego Martina Niemöllera. Zwracając się do Żydów zaapelował, by walczyli nie tylko z antysemityzmem ale z wszelkimi przejawami nienawiści związanymi z narodowością czy rasa.

Przewodnicząca Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP Klara Kołodziejska-Połtyn powiedziała, że jej przodkowie walczyli o Polskę i nie zgadza się na zakłamywanie historii. Podziękowała parze prezydenckiej za zaproszenie i złożyła noworoczne życzenia.

- Panie Prezydencie, pan nie musi niczego udowadniać. Ostatnie lata, czy podczas pańskiego szczerego i ważnego dla świata przemówienia w Kielcach, czy podczas uroczystości przy pomniku Bohaterów Getta, pańska szczerość wypowiedzi i obecność sprawiły, że możemy być dumni z takiego prezydenta Rzeczpospolitej, my, społeczność żydowska. W tych kwestiach wypowiada się Pan zawsze tak, jak powinien – powiedział Artur Hofman, przewodniczący Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów.

Ambasador Izraela podziękował parze prezydenckiej za świąteczne spotkanie i kultywowanie tej tradycji. Omówił również ostatnie lata relacji polsko-żydowskich, przywołując kwestie ekonomiczne czy przemówienie Lecha Wałęsy w Knesecie. Wyraził przekonanie, że oficjalne uroczystości uroczystości 27 stycznia w Auschwitz przyczynią się do umocnienia wzajemnych relacji.

Prof. Szewech Weiss przyznał, że wzajemne stosunki polsko-żydowskie są skomplikowane a bieżący kryzys nie jest pierwszy. Wskazał, że Polska jest największą żydowską diasporą na świecie właśnie ze względu na to, że tu jest Żydom lepiej niż w innych miejscach. Wyraził pewność, że uda się pokonać wszelkie nieporozumienia. Zaznaczył, że inicjatywa obchodów 75. rocznicy wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz nie była inicjatywą Instytutu Jad Waszem. „Tę konferencję zorganizował pan Kantor. Przepraszam, ale on to zorganizował jak kantor. Handel historią. Tak się nie da” – mówił prof. Weiss.

Podczas spotkania tradycyjną chasydzką muzykę i pieśni wykonywał zespół Symchy Kellera.

Ze spontaniczną inicjatywą wystąpił prof. Szewech Weiss, śpiewając wspólnie „w języku Jezusa Chrystusa”, jak powiedział, fragment Psalmu 133 – „Jak dobrze i miło, gdy bracia mieszkają razem”.

CZYTAJ DALEJ

Kanada: władze Quebecu zapowiadają likwidację religii w szkołach

2020-01-15 21:10

[ TEMATY ]

prześladowania

BOŻENA SZTAJNER

Władze Quebecu - francuskojęzycznej prowincji Kanady - chcą wycofać ze szkół zajęcia z etyki i kultury religijnej. Zamiast tego dzieci będą uczęszczać na lekcje wychowania seksualnego, praworządności, demokracji, kultury i obywatelstwa cyfrowego.

Walka z religią w szkole to jedno z następstw nowego prawa o świeckości państwa. Za dwa lata kultura religijna ma zniknąć z podręczników. Zdaniem rządzących wspominanie o niej w szkole dyskryminuje ateistów.

Biskupi Quebecu wezwali władze do ponownego rozważenia tej decyzji. Podkreślili, że zajęcia te, które miały w istocie formę religioznawstwa, przyczyniały się do wzajemnego poznania i poszanowania mieszkańców regionu, chroniąc tym samym młodych przed wpływami radykalnych ideologii. Episkopat przypomniał ponadto, że to rodzice powinni mieć decydujące zdanie w sprawie wychowania swych dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Podnieś rękę, Boże Dziecię, błogosław Ojczyznę miłą

2020-01-20 20:42

[ TEMATY ]

śpiew

stevepb/pixabay.com

Podzielenie się opłatkiem oraz Wieczór wspólnego śpiewania kolęd tradycyjnych i ocalonych od zapomnienia kolęd patriotycznych: legionowych, harcerskich, partyzanckich, kresowych, kolęd Orląt Lwowskich i Powstańców Warszawskich, kolęd z niemieckich i sowieckich łagrów, z komunistycznych więzień, kolęd stanu wojennego.

Obrazy Kazimierza i Aleksandra Markowskich

Wieczór pod honorowym patronatem poseł do Parlamentu Europejskiego Jadwigi Wiśniewskiej

22 stycznia 2020 r. o godz. 16. 30 w kościele pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Częstochowie przy ul. St. Starzyńskiego 11.

Śpiewniki w cenie 20 zł

Zapraszają:

ks. Gabriel Maciejewski i Aleksander Markowski – tel. (34) 322 05 29

Koło Przyjaciół Prawdy i Ocalonych od Zapomnienia Polskich Pieśni

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję