Reklama

Zasłużony dla Zamościa

2017-07-06 10:26

Ks. Krzysztof Hawro
Edycja zamojsko-lubaczowska 28/2017, str. 1

Ks. Krystian Bordzań

Ksiądz prał. Zdzisław Ciżmiński, były rektor kościoła pw. św. Katarzyny w Zamościu, otrzymał medal i tytuł „Zasłużony dla Miasta Zamościa”. Odznaczenie ks. Ciżmińskiemu wręczył prezydent miasta Zamość Andrzej Wnuk. Uroczystość odbyła się w Zamojskim Ratuszu w sobotę, 17 czerwca.

„Zasłużony dla Zamościa” to odznaczenie przyznawane od 2009 r. osobom lub instytucjom, które wyróżniają się swoją działalnością na rzecz miasta i jego mieszkańców. Prezydent A. Wnuk wskazał powody, dla których medal trafił do ks. prał. Ciżmińskiego.

– Ks. Ciżmiński zapisał się nie tylko w historii Zamościa, ale też pobliskich miejscowości: Sitańca, Klemensowa. Był bardzo energicznym i pracowitym księdzem, odnowił kościół św. Katarzyny. Osobiście mam wspomnienia, ponieważ urodziłem się na Zamenhoffa i wychowałem się w sąsiedztwie św. Katarzyny i pamiętam doskonale ks. Ciżmińskiego, którego zasługi, jeśli chodzi o wygląd tego Kościoła, ale przede wszystkim o spajanie naszej wspólnoty, są nie do przecenienia. Bardzo się cieszę, że dzisiaj miasto, jego mieszkańcy, radni i władze mogli uhonorować księdza prałata tytułem „Zasłużony dla Zamościa”, bo jemu ten tytuł się należy – wskazał Prezydent Zamościa.

Reklama

Ks. Ciżmiński od 1989 r. związany jest z kościołem rektoralnym św. Katarzyny, któremu przywrócił dawną architektoniczną świetność. Swoją duszpasterską opieką ksiądz prałat otaczał wiele środowisk. Maria Gmyz, przewodnicząca Rady Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich, wskazała także na aspekt duszpasterski w działalności ks. prał. Ciżmińskiego.

– Jest dla nas w ruchach katolickich jak ojciec. Kiedy mieliśmy problemy, zwracaliśmy się do księdza prałata, kiedy chcieliśmy się zrzeszać, kiedy chcieliśmy się spotkać, zwracaliśmy się do księdza prałata. Zawsze był pogodny, zawsze życzliwy. Nikogo nie zostawił samotnego, pomagał, częstował herbatą, pytał czy ktoś nie jest głodny. Myślę, że to warto też podkreślić, że ksiądz prałat jest człowiekiem modlitwy – podkreśliła Maria Gmyz.

Ks. Ciżmiński, wyrażając wdzięczność za to wyróżnienie, podkreślał, że w jego działalność wpisuje się łaska Boża i życzliwość ludzi.

O odznaczenie dla ks. Ciżmińskiego wnioskowały m.in. Zamojska Krucjata Różańcowa za Ojczyznę oraz Zamojskie Środowisko Wiernych Tradycji Łacińskiej.

Tagi:
Zamość odznaczenia

Pedagodzy z powołania

2019-11-05 13:08

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 45/2019, str. 4

W ramach obchodzonego w październiku Dnia Edukacji Narodowej, z inicjatywy dolnośląskiego kuratora oświaty Romana Kowalczyka, w Legnicy spotkali się nauczyciele, wychowawcy, katecheci i dyrektorzy placówek oświatowych z powiatów: legnickiego, jaworskiego, polkowickiego, lubińskiego, głogowskiego i złotoryjskiego

Monika Łukaszów
Nagrodzeni katecheci diecezji legnickiej

Podczas uroczystej gali zorganizowanej w Sali Królewskiej Akademii Rycerskiej ponad 200 nauczycieli otrzymało wyróżnienia, które wręczali m.in. wicewojewoda dolnośląski Jarosław Kresa oraz dolnośląski kurator oświaty Roman Kowalczyk.

Rozpoczynając uroczystość, kurator Roman Kowalczyk powiedział: – Dziś okazja szczególna i wyjątkowa. Wielkie święto wyjątkowych ludzi – Dzień Edukacji Narodowej. Święto całej naszej dolnośląskiej oświatowej rodziny. W imieniu władz oświatowych Rzeczypospolitej, które mam zaszczyt reprezentować na Dolnym Śląsku, chciałbym się Państwu nisko ukłonić i z całego serca pogratulować i podziękować. W pierwszym rzędzie dziękuję za codzienną pracę. Pracę trudną, ale dostarczającą mnóstwo przyjemności i radości. Dziękuję za pracę, bo od pracy Polska urośnie i od pracy Polska wzrośnie. Bez pracy nie ma kołaczy i nie urośnie lepsze pokolenie, które lepszą uczyni Rzeczypospolitą. Dziękuję więc za codzienną pracę – sumienną, rzetelną i solidną. Pracę ofiarną i owocną. Bardzo dziękuję za wielkie serce i codzienny uśmiech. Dziękuję też za dobry przykład, który dajecie w swoich społecznościach. Życzę Państwu realizacji planów, spełnienia marzeń, a jednocześnie nowych planów i kolejnych marzeń. Życzę wytrwałości, cierpliwości, systematyczności, bo przez nie wiedzie droga do sukcesu. I na koniec życzę, aby mieć odwagę myśleć, ale też i działać. Kształtując i wychowując młode pokolenie, idźcie i zwyciężajcie – mówił kurator oświaty, rozpoczynając galę.

– Dzień Edukacji Narodowej to wspomnienie naszych nauczycieli, których misja jest prawdziwym powołaniem. Wspominamy tych, którzy uczyli nas żyć, wierzyć, kochać drugiego człowieka. W tym miejscu chciałbym wam podziękować, bo z mandatu i polecenia rodziców uczycie młode pokolenie odkrywać prawdę, poznawać świat i człowieka. Życzę, aby ten szczególny dzień i czas obfitowały w radość, pokój i nadzieję. Patrząc na waszą pracę, podziwiamy was w wypełnianiu waszej misji, a z drugiej strony prosimy dobrego Boga, aby wspierał was swoją łaską. Niech błogosławi w tym trudzie i pozwoli doczekać owoców pięknej, pełnej poświęcenia, trudnej pracy. Pozostańcie we wdzięcznej pamięci waszych uczniów. Tego wam z całego serca życzymy – mówił obecny na uroczystości bp Marek Mendyk, biskup pomocniczy legnicki, przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Galę uświetnił występ uczniów Zespołu Szkół Muzycznych w Legnicy, oraz akustyczny koncert Romana Kowalczyka, dolnośląskiego kuratora oświaty.

Podczas uroczystości wręczono medale i wyróżnienia zasłużonym nauczycielom. Wśród nich zostali zauważeni również katecheci, w tym katecheci diecezji legnickiej.

* * *

Podczas uroczystości wręczono:

Medale za Długoletnią Służbę przyznane postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej:
Złoty – mgr Ewie Weronice Aleksiuk,katechetce z Jawora; s. mgr Danucie Dorocie Kowal CMW, katechetce z Lubina;
Srebrny – mgr Agnieszce Beacie Błaszczyk, katechetce z Lubina;
Brązowy – s. mgr Annie Mikołajewicz ASC, katechetce z Bolesławca.

Medal Komisji Edukacji Narodowej przyznany z inicjatywy Ministra Edukacji Narodowej otrzymali: ks. mgr Leszek Kowalski, proboszcz i katecheta z Chobieni; mgr Dorota Skiba, katechetka z Kunic.

Medal Komisji Edukacji Narodowej przyznany na wniosek Dolnośląskiego Kuratora Oświaty otrzymali: ks. dr Jarosław Kowalczyk, dyrektor Wydziału Katechetycznego Kurii Biskupiej w Legnicy, diecezjalny wizytator katechezy; mgr Karolina Barbara Szymanowska, katechetka z Lubina; mgr Ewa Mariola Wójcik, katechetka z Legnicy.

Ponadto Nagrodę Dolnośląskiego Kuratora Oświaty otrzymał mgr Wojciech Stanisław Dobrołowicz, katecheta i wicedyrektor Zespołu Szkół Ponadpodstawowych w Zgorzelcu.

Odznaczonym gratulujemy!!!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tymoteusz Szydło złożył prośbę do papieża o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-12-11 07:16

dg / Warszawa (KAI)

- Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia - napisał Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przesłanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego z Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

diecezja.bielsko.pl

Tymoteusz Szydło w oświadczeniu przekazanym Katolickiej Agencji Informacyjnej przez jego pełnomocnika, adwokata Macieja Zaborowskiego, napisał, że do publikacji czuje się zmuszony przez krzywdzące spekulacje, towarzyszące dopuszczalnej przez prawo kanoniczne zgodzie biskupa bielsko-żywieckiego na to, by udał się na urlop. "W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem" - wyjaśnia T. Szydło.

– W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama – napisał w oświadczeniu.

Przyznaje, że w kontaktach z mediami popełniał błędy, zwłaszcza nie sprzeciwiając się próbom kojarzenia go z konkretną opcją polityczną i dając się uwikłać w wydarzenia sprzyjające takim opiniom.

– Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji - wyjaśnia, prosząc media o uszanowanie prywatności i zaprzestanie publikacji jego temat.

Przeprosił także osoby, które czują się zawiedzione jego decyzją, "zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni".

– Mam nadzieję, że to oświadczenie ostatecznie przetnie wszelkie spekulacje oraz plotki na temat mojego klienta i pozwoli mu dalej normalnie żyć - powiedział w rozmowie z KAI adwokat Maciej Zaborowski, pełnomocnik Tymoteusza Szydło.

Oświadczenie dotyczące prośby o przeniesienie do stanu świeckiego

Wobec narastających spekulacji dotyczących mojego urlopu, na który otrzymałem zgodę od biskupa bielsko-żywieckiego, czuję się zmuszony zabrać głos. Chciałbym przeciąć w ten sposób krzywdzące spekulacje, które poza mną dotykają przede wszystkim moich bliskich a także osoby postronne. W ostatnich miesiącach przeżywałem głęboki kryzys wiary i powołania. Z bólem przyznaję, że z czasem zacząłem tracić sens mojej posługi i coraz częściej nachodziły mnie myśli o odejściu ze stanu duchownego. Po głębszym namyśle postanowiłem jednak dać sobie jeszcze jedną szansę i poprosiłem o kilka miesięcy urlopu, by poukładać swoje życie duchowe. Uznałem, że będzie to uczciwe w stosunku do Wiernych, wobec których zawsze starałem się sprawować posługę szczerze i z przekonaniem.

Biskup bielsko-żywiecki przyjął prośbę o urlop, co jest dopuszczalne w ramach prawa kanonicznego. W tamtym okresie nie uważałem, że powinienem informować opinię publiczną o moich rozterkach duchowych. Uznałem, że nie jestem osobą publiczną i że mam prawo do prywatności. Wydawało mi się, że najlepszym wyjściem będzie odsunięcie się od posługi i przemyślenie wszystkiego w spokoju. Niestety ten czas przyniósł jeszcze więcej zamętu. Plotki, na mój temat podsycane przez media goniące za sensacją, właściwie uniemożliwiły mi refleksję. Co bardzo dla mnie bolesne, zainteresowanie tematem podsycały również osoby blisko związane z Kościołem, poprzez wielokrotne wracanie do domysłów na mój temat. Mam świadomość, że rozpoznawalność, której nigdy nie chciałem, jest związana z funkcjami, które pełni moja Mama. Oczywiście dziś zdaję sobie sprawę, że sam także popełniłem szereg błędów w kontaktach z mediami, zwłaszcza tuż po święceniach, kiedy nie oponowałem, gdy próbowano skojarzyć mnie z określoną opcją polityczną. Nigdy nie było to moim celem ani ambicją, jednak zabrakło mi siły woli, by zaprotestować przeciwko publikacjom na mój temat. Co gorsza, dałem się uwikłać w wydarzenia, które mogły zostać błędnie odczytane jako udzielenie poparcia politycznego. Przez następne lata mojej posługi unikałem mediów i protestowałem prywatną drogą przeciw publikacjom na mój temat.

Obecnie moja reputacja jako księdza jest zdruzgotana przez plotki i domysły. Z bólem stwierdzam też, że nie udało mi się pokonać kryzysu wiary i powołania. W tej sytuacji nie pozostało mi nic innego, jak złożyć w kurii diecezji bielsko-żywieckiej prośbę skierowaną do Ojca Świętego o przeniesienie mnie do stanu świeckiego, by uregulować moją pozycję kanoniczną i nie pozostawać w konflikcie sumienia. Jednocześnie oświadczam, że to moja ostatnia wypowiedź w tej sprawie. Nie zamierzam więcej zabierać głosu i bardzo proszę o uszanowanie tej decyzji.

Żałuję, że moja historia potoczyła się w ten sposób, ale mimo wszystko mam nadzieję, że uda mi się poukładać życie na nowo. W tym miejscu mogę jedynie prosić media o uszanowanie mojej prywatności i zaprzestanie publikacji na mój temat. Zdaję sobie sprawę, że moja decyzja jest bolesna dla wielu osób, ale nie mogę postąpić inaczej. Przepraszam wszystkich, których zawiodłem, zwłaszcza moją rodzinę, przyjaciół, znajomych, przełożonych, współpracowników, parafian z Przecieszyna, Osieka, Buczkowic i Oświęcimia, a także wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób czują się dotknięci lub zgorszeni.

Tymoteusz Szydło

Bielsko-Biała, 10.12.2019

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Historyczny triumf Polek

2019-12-13 20:36

Zespół wPolityce.pl

Marlena Karwacka i Urszula Łoś wygrały sprint drużynowy podczas zawodów o Puchar Świata w kolarstwie torowym w australijskim Brisbane. Drugie miejsce w zmaganiach mężczyzn w tej konkurencji zajęli Krzysztof Maksel, Mateusz Rudyk i Maciej Bielecki.

wPolityce.pl/youtube TEL-KAB Telewizja Kablowa Pruszków
Urszula Łoś

Karwacka i Łoś, rekordzistki Polski (32,791), miały najlepszy czas w kwalifikacjach (33,189), a w pierwszej rundzie wygrały z Ukrainkami Ołeną Starikową i Liubow Basową. W finale Polki minimalnie zwyciężyły Rosjanki Jekaterinę Rogową i Anastazję Wojnową, choć obu parom zapisano jednakowy wynik - 33,029.

Z kolei Rudyk, Bielecki i Patryk Rajkowski kwalifikacje zakończyli na czwartej pozycji, a w pierwszej rundzie Biało-czerwoni, już z Makselem w miejsce Rajkowskiego, okazali się lepsi od zespołu z Trynidadu i Tobago. W finale uzyskali 45,408 i byli wyraźnie słabsi od Japończyków, do których stracili prawie dwie i pół sekundy.

Wcześniej w wyścigu drużynowym Daria Pikulik, Nikol Płosaj, Katarzyna Pawłowska i Łucja Pietrzak miały ósmy czas kwalifikacji, ale w pierwszej rundzie uległy reprezentantkom Francji. Zostały sklasyfikowane na ósmej pozycji. Zwyciężyły Australijki, które w finale pokonały ekipę Nowej Zelandii.

W rywalizacji mężczyzn w tej konkurencji również najlepsi okazali się reprezentanci gospodarzy, a drugie miejsce zajęła Nowa Zelandia. Polacy nie startowali.

Zawody w Brisbane to przedostatnia runda o PŚ. Ostatnia odbędzie się w kanadyjskim Milton 24-26 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem