Reklama

Jesteśmy blisko Źródła

2017-11-15 11:25

Grzegorz Jacek Pelica
Edycja lubelska 47/2017, str. 4

Grzegorz Jacek Pelica
Tłem dla inauguracji kongresu był obraz „Unia lubelska” Jana Matejki

W Lublinie odbył się Międzynarodowy Kongres Ekumeniczny „Lublin miasto zgody religijnej (1317 – 2017)”. Wydarzenie w dniach 29-31 października zgromadziło wielu uczestników pochylających się nad wspólną obecnością na przestrzeni wieków różnych tradycji chrześcijańskich, a szczególnie Kościoła rzymskokatolickiego, Cerkwi prawosławnej oraz ewangelicyzmu. Kongres został wpisany w trzy ważne jubileusze: 700-lecie Lublina, 500-lecie reformacji i 100-lecie KUL. Przygotowali go wspólnie: Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, Instytut Ekumeniczny KUL, Archidiecezjalna Rada Ekumeniczna przy Metropolicie Lubelskim, Polska Rada Ekumeniczna Oddział Lublin, Miasto Lublin oraz Urząd Marszałkowski w Lublinie.

Bliżej Chrystusa, bliżej siebie

Uroczysta inauguracja kongresu odbyła się w Muzeum Lubelskim. Prelegenci zwracali uwagę, że Lublin i region od wieków są obszarem różnych tradycji chrześcijańskich, które pokojowo współistnieją. Minister Jarosław Stawiarski przypomniał osobę św. Jana Pawła II, dla którego „wierzyć w Chrystusa oznaczało pragnąć jedności, a ekumenizm uczynił jednym z priorytetów swojego pontyfikatu”, a także zwrócił uwagę na 100-lecie ruchu ekumenicznego. Prawosławny abp Abel, w bliskości kaplicy Świętej Trójcy, zauważył architektoniczno-malarski preekumenizm mistrza Andrzeja. Przypomniał też postać Konstantego Ostrogskiego, uwidocznioną na obrazie Jana Matejki „Unia lubelska”. Nawiązał do tego ks. prof. Sławomir Pawłowski, moderator i współorganizator MKE, podkreślając, że „autor obrazu nie pozostawia wątpliwości, iż wyeksponowany w centrum Ukrzyżowany jest dla niego najważniejszy”. Abp Stanisław Budzik, przywołując słowa papieża Franciszka: „Im bliżej jesteśmy Chrystusa, tym bliżej jesteśmy siebie”, powitał zgromadzonych jako entuzjastów Chrystusowej modlitwy „Aby byli jedno”. Z kolei prorektor KUL ks. prof. Andrzej Kiciński wyraził radość, że „serce ekumenizmu bije w Lublinie”. W tym duchu brzmiały wypowiedzi marszałka województwa Sławomira Sosnowskiego oraz wiceprezydenta miasta Artura Szymczyka.

Dar prawosławia

Miejscem modlitewnej inauguracji MKE była prawosławna cerkiew pw. Przemienienia Pańskiego. W pierwszym dniu uczestnicy pochylali się m.in. nad wschodnią tradycją Kościoła Chrystusowego. Peter Bouteneff przedstawił wykład pt. „Kościół i Kościoły w eklezjologii Świętego i Wielkiego Soboru na Krecie”; przypomniał definicję „panherezji ekumenizmu”, gdy z rzekomej troski o czystość i doktrynalnego antyekumenizmu dąży się do rozbicia Kościoła. O tym, że to Chrystus i Ewangelia wytyczają kierunki ekumenizmu, mówił bp Krzysztof Nitkiewicz z Sandomierza, przewodniczący Rady KEP ds. Ekumenizmu. – Mamy pewien problem z pojmowaniem ekumenizmu w Polsce. To nie ekumenizm jest herezją, tylko jego odrzucenie – podkreślał.

Reklama

Prof. Antoni Mironowicz skupił się na tendencjach wewnątrz prawosławia w I Rzeczypospolitej, symbolice losów Cerkwi i państwa polskiego oraz najstarszych śladach tradycji bizantyjsko-ruskiej i koligacjach małżeńskich wśród elit rządzących. Przypomniał, że za Kazimierza Wielkiego zmieniła się struktura narodowościowa i skład etniczny ziem polskich, co wpłynęło na ich późniejszą sytuację. Wśród licznych wystąpień nt. prawosławia zabrakło zarówno odniesień do II RP czy konkretów z dziejów Lubelszczyzny, jak i prezentacji ekumenicznego wymiaru misji reaktywowanej w 1989 r. prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej. Interesująco zaś wypadł panel „Prawosławie. Dar dla współczesnego człowieka”, moderowany przez prof. Krzysztofa Leśniewskiego.

Otwarci na działanie Ducha Świętego

Wśród wielu cennych myśli warto zachować słowa abp. Jerzego Pańkowskiego, który powiedział: – Jedno jest pewne: to Święty Duch dokona zjednoczenia, a nie ludzie. Nie zdoła jednak tego uczynić, dopóki w dążeniu do jedności będzie przeważał ludzki faktor oparty na stronniczości, braku obiektywizmu historyczno-dogmatycznego oraz zwykłych ludzkich interesach. Abp Hiob Getcha ze Szwajcarii, przywołując dokumenty Soboru Prawosławnego nt. misji prawosławia we współczesnym świecie, podkreślał: – Ideologia globalizacji już wywołuje wstrząsy i problemy społeczne. Prawosławie niezmiennie głosi priorytet godności osoby ludzkiej, przestrzegając, że „rozwód” między człowiekiem a Bogiem prowadzi do samoubóstwienia człowieka, natomiast ideologia sekularyzmu do fundamentalizmu. – Mamy za sobą długą historię walki i konfliktów. Oby przyjęcie Ducha Świętego oznaczało nawrócenie serca – mówił abp Utrechtu Joris Vercammen, przewodniczący Międzynarodowej Konferencji Biskupów Starokatolickich.

Piękno i różnorodność świata

W czasie obrad podjęty został też temat Kościoła polskokatolickiego. Referat pt. „Kościół rzymskokatolicki i Kościół polskokatolicki w dialogu ekumenicznym w Polsce” wygłosił przewodniczący lubelskich ekumenistów ks. Andrzej Gontarek, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Kościoła polskokatolickiego. Prelegent omówił takie kwestie jak: historia, teologia i duszpasterstwo w kontekście ruchu ekumenicznego oraz relacje z innymi denominacjami katolickimi, szczególnie z Kościołem starokatolickim.

O pięknie, które zbawia świat, mówili prelegenci zajmujący się ikonopisaniem, fotografiką i muzyką. Ks. prof. Jerzy Tofiluk nakreślił definicje ikony i przybliżył słuchaczom kierunki ikonopisania: historyczny (gdzie zaznaczył się powrót do sztuki wczesnochrześcijańskiej, katakumbowej), współczesno-tradycyjny i modernistyczny (nowoczesny). Uchwycił istotę wrażliwości duchowej i swoistego mistycyzmu, cechującego modernistyczną twórczość Jerzego Nowosielskiego.

Ekumenizm dla mnie… – to hasło sondy, którą wśród uczestników kongresu przeprowadził prof. Sławomir Jacek Żurek. Wypowiedzi to swoisty prolog do styczniowego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan. – Odkryłem, że ludzie tworzący ekumenizm są przyjaciółmi – powiedział Grzegorz Giemza.

Święto wiary w Jezusa

Zwieńczeniem dni refleksji, modlitwy i gorących debat o jedności chrześcijan było świętowanie 500-lecia reformacji. 31 października protestancki kościół pw. Świętej Trójcy w Lublinie rozbrzmiewał echami niepodzielonego chrześcijaństwa. Uroczystość poprowadzili zwierzchnik Kościoła ewangelicko-augsburskiego w Polsce bp Jan Cieślar i proboszcz ks. Grzegorz Brudny. Jak podkreślał zasłużony zwierzchnik polskich ewangelików bp senior Jan Szarek, „obchody 500-lecia reformacji są świętem wiary w Jezusa Chrystusa”. – Tylko taki człowiek, który świadomie zawierzył swoje życie Chrystusowi, może być Jego wiarygodnym świadkiem. Reformacja jest zawsze reformą serca, przemianą i osobistą odnową. Świętowanie jubileuszu nie polega na pilnowaniu popiołów tradycji, lecz wewnętrznej przemianie – mówił. Zwracając uwagę na sekularyzację świata, pytał: – Wszystkie wspólnoty chrześcijańskie odczuwają postępujące zeświecczenie. Chrześcijaństwo w Europie może w przyszłości powrócić do sytuacji pierwszych chrześcijan, którzy żyli w diasporze, w rozproszeniu. Czy w takim kontekście mamy być bierni, zrezygnowani i podzieleni? Niejako w odpowiedzi prawosławny władyka abp Abel powiedział: – My, chrześcijanie, wspólnie musimy się uzbrajać w optymizm, bo chrześcijaństwo to jest optymizm poprzez pryzmat zmartwychwstania Jezusa.

Kończąc spotkanie, abp Stanisław Budzik przywołał „Tryptyk rzymski” Jana Pawła II, w którym jest mowa o Źródle – Jezusie Chrystusie. – Z pewnym wzruszeniem odmawiałem dzisiaj Wyznanie Wiary i modlitwę „Ojcze nasz”. Popatrzcie, jak wiele ze spraw istotnych i zasadniczych nas łączy. Jesteśmy już blisko Źródła; idźmy dalej. Niech Duch Święty nas prowadzi, aby wszyscy byli jedno! – apelował.

Tagi:
ekumenizm kongres

Reklama

Zaczerpnęli z duchowego skarbca

2019-07-31 10:15

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 31/2019, str. 1-2

Maria Fortuna-Sudor
W auli przy bazylice franciszkanów blisko 200 uczestników kongresu wspólnie się modliło, śpiewało pieśni i słuchało Słowa Bożego

Zawsze z wielką radością spotykamy się z naszymi przyjaciółmi z Polski – mówił w czasie konferencji prasowej René Lefevre, prezydent Międzynarodowej Wspólnoty Ekumenicznej (IEF). Jej przedstawiciele zjechali do Krakowa, aby uczestniczyć w XXI Kongresie pod hasłem „Miłość Chrystusa przynagla nas”. Prezydent IEF zaznaczył: – Polska dała nam papieża Jana Pawła II, który przyczynił się do upadku muru berlińskiego, co z kolei pozwoliło przyjąć na łono międzynarodowej wspólnoty ekumenicznej regiony zza żelaznej kurtyny. Równocześnie zauważył: – Kościół katolicki w Polsce jest o wiele bardziej obecny niż w krajach Europy Zachodniej.

W trwającym od 22 do 29 lipca br. kongresie uczestniczyło blisko 200 przedstawicieli 10 regionów IEF z: Czech, Francji, Hiszpanii, Niemiec, Polski, Rumunii, Słowacji, Ukrainy, Węgier i Wielkiej Brytanii. Intencją organizatorów było pokazanie chrześcijanom z różnych części Europy, reprezentującym: katolicyzm, prawosławie, luteranizm, anglikanizm, wyznania reformowane i metodystów, że ekumenizm jako idea od dawna istniał w Polsce. Gdy przez większą część kontynentu przetaczały się wojny i prześladowania religijne, Polska była krajem tolerancji religijnej.

Jak poinformował ks. Przemysław Kantyka, wiceprezydent Polskiego Regionu Wspólnoty Ekumenicznej, IEF to stowarzyszenie chrześcijańskie, założone w 1967 r. w Szwajcarii przez grupę chrześcijan z różnych Kościołów. I podkreślał: – Chrześcijaństwo jest jedną religią jako całość. Dlatego wyznania chrześcijańskie dążą do odtworzenia tego, co było na początku, czyli do jedności Kościoła.

W czasie kongresu jego uczestnicy spotykali się m.in. w auli przy bazylice franciszkanów i w salach UPJPII. Wspólnie się modlili, wysłuchali wykładów, uczestniczyli w warsztatach, m.in. biblijnych, teologicznych oraz poświęconych chrześcijańskiej muzyce i tańcom. Mieli możliwość udziału w nabożeństwach odprawianych m.in w kościele luterańskim i w cerkwi. Odwiedzili katedrę wawelską, bazylikę Mariacką, sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, a na krakowskim Kazimierzu – synagogę i bazylikę Bożego Ciała. – To bogactwo Kościoła w Polsce, to bogactwo kultury religijnej, jego percepcja dokonuje się nie tylko przez zwiedzanie, ale też przez udział w nabożeństwach – informował ks. Przemysław Kantyka. I dodał: – Chcemy, aby uczestnicy kongresu mogli zobaczyć nasz sposób modlitwy, żeby też zaczerpnęli z naszego duchowego skarbca.

Patronami duchowymi kongresu jego organizatorzy uczynili św. Brata Alberta i św. Jana Pawła II. – Patronowie są prezentowani podczas warsztatów czy grup refleksyjnych – wyjaśniał Piotr Kopiec, prezydent Regionu Polskiego IEF. I dodał: – W ten sposób chcemy pokazać duchowy testament, jaki Kraków przekazuje światu. Przypomniał też, że kongres IEF odbywa się w Polsce po raz drugi, że 24 lata temu, w 1994 r. Wspólnota Ekumeniczna spotkała się w Cieszynie. I stwierdził: – Wtedy była zupełnie inna rzeczywistość. Ci, którzy ponownie przyjechali do Polski, dostrzegają niesamowite zmiany, jakie tutaj zaszły.

W niedzielę 28 lipca Wspólnota Ekumeniczna uczestniczyła w Mszy św. w bazylice ojców franciszkanów. W wygłoszonej homilii bp Damian Muskus odniósł się m.in. do modlitwy „Ojcze nasz…” i nauczał: – Wypowiadając kolejne słowa tej prostej modlitwy, otwieramy nasze serca na wzajemną miłość. Otwieramy nasze serca na dar przebaczenia. A nawiązując do idei jedności, hierarcha przekonywał: – Jedność budujemy na wiele sposobów, ale najbardziej widocznym jej znakiem dla świata jest miłość o zabarwieniu miłosiernym. Miłość, której doświadczają uczniowie Jezusa, i tą miłością dzielą się jak chlebem.

Kongres zakończył się przyjęciem Deklaracji krakowskiej, w której zawarto pięć zadań do dalszych działań, w tym m.in.: „Zobowiązujemy się, że będziemy mostami w kulturze spotkania, że będziemy nieść światło Chrystusa w dialogu między religiami w zsekularyzowanym społeczeństwie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci

2019-08-19 15:53

Ordo Iuris

Trybunał w Strasburgu stanął po stronie ojca, któremu niesłusznie odebrano dzieci (informacja prasowa)

BOŻENA SZTAJNER

Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że pozbawienie ojca możliwości kontaktów z córką z powodu fałszywego oskarżenia o przemoc domową stanowi pogwałcenie jego prawa do poszanowania życia rodzinnego. W toku sprawy hiszpańskie sądy pominęły wiele istotnych okoliczności. Władze Hiszpanii powinny teraz ponownie rozpatrzeć sprawę tej rodziny.

W 2012 roku W. Haddad, ojciec trójki dzieci, w tym półtorarocznej córki, został oskarżony przez swoją żonę o rzekome stosowanie przemocy w domu. W odpowiedzi na zarzuty sąd karny wydał zarządzenie tymczasowe, na mocy którego odebrał ojcu prawa rodzicielskie oraz zakazał mu kontaktów z żoną oraz dziećmi. Kilka miesięcy później, małoletni zostali wbrew ich woli odseparowani od ojca oraz skierowani do domu opieki społecznej. W 2013 roku sąd oczyścił mężczyznę ze wszystkich zarzutów. Mimo to synowie wrócili do ojca dopiero w 2016 roku, natomiast córka została przekazana przez sąd rodzinny do pieczy zastępczej. Apelacje obojga rodziców od ostatniego rozstrzygnięcia zostały oddalone.

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu stwierdził, że działanie sądu rodzinnego było pochopne i stanowiło pogwałcenie prawa ojca do poszanowania jego życia rodzinnego (art. 8 Konwencji). Sąd rodzinny powinien był uwzględnić okoliczność, że zarzuty, które stanowiły podstawę odebrania ojcu prawa kontaktów z córką, okazały się bezzasadne. Trybunał podkreślił, że władze hiszpańskie decydując się na jej umieszczenie w opiece zastępczej ani razu nie rozważyły takich okoliczności jak bardzo młody wiek dziewczynki (półtora roku), istniejąca więź między córką a jej rodzicami, upływ czasu od momentu separacji rodziców, konsekwencje odizolowania dla kontaktów między całą trójką rodzeństwa. Ponadto, sąd oddalający skargę ojca na decyzję o umieszczeniu dziewczynki w rodzinie zastępczej nie zbadał czy występują problemy w relacjach ojca z córką ani też jakie zdolności emocjonalne i edukacyjne reprezentuje mężczyzna. Nie wziął również pod uwagę zdrowia dziecka, sytuacji materialnej, ani warunków w jakich żyje. Trybunał zauważył również, że hiszpańskie władze powinny rozważyć najpierw mniej radykalne środki niż umieszczanie córki w opiece zastępczej.

Trybunał przypomniał, że z art. 8 Konwencji wynika prawo rodzica do ponownego zjednoczenia z dzieckiem, które mu bezprawnie odebrano. Hiszpańskie władze odpowiedzialne za opiekę społeczną nie wywiązały się z obowiązku zagwarantowania mężczyźnie tego prawa. Zdaniem Trybunału urzędnicy są odpowiedzialni za zerwanie kontaktów ojca z córką, co najmniej od momentu kiedy zarzuty o stosowanie przemocy przez ojca okazały się bezzasadne. Ponadto, władze jedynie powielały swoje pierwotne decyzje bez opierania ich na aktualnych okolicznościach sprawy i dostępnych dowodach, ukazując tym samym determinację w umieszczeniu dziewczynki w pieczy zastępczej z możliwością jej późniejszej adopcji przez rodzinę zastępczą. Trybunał przyznał, że najlepszą formą słusznego zadośćuczynienia dla skarżącego ojca będzie ponowne rozpatrzenie tej sprawy przez hiszpańskie organy w oparciu o ustalenia niniejszego wyroku, zagwarantowanie prawa do życia rodzinnego skarżącego oraz zabezpieczenie dobra dziecka.

„Wyrok Trybunału w Strasburgu potwierdza, że rodzicowi, któremu bezprawnie odebrano dziecko, przysługuje prawo do przywrócenia władzy rodzicielskiej w sytuacji, gdy zarzuty mu stawiane okazały się bezpodstawne. Dodatkowo opisywany wyrok podnosi jeszcze jedną istotną kwestię w sprawach, w których odebranie dziecka zostało zarządzone jako tymczasowy środek. Odmowa przywrócenia kontaktów z dzieckiem oraz decyzja o jego umieszczeniu w opiece zastępczej nie może być poparta tłumaczeniem, że kontakty z dzieckiem nie są już utrzymywane od dłuższego czasu. Inaczej, każde odpowiednio długie odseparowanie dziecka od rodzica prowadziłoby do odebrania mu władzy rodzicielskiej” – skomentowała Rozalia Kielmans-Ratyńska Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Instytutu Ordo Iuris.

https://ordoiuris.pl/ochrona-zycia/trybunal-w-strasburgu-stanal-po-stronie-ojca-ktoremu-nieslusznie-odebrano-dzieci

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rodziny prosiły o odwagę

2019-08-20 11:00

Beata Pieczykura

– W codzienności waszego życia Maryja chce dodać wam odwagi w duchowych trudnościach, cierpieniach – mówił o. Mariusz Tabulski, paulin, podczas Pielgrzymki Rodzin i Małżeństw do sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin

Beata Pieczykura/Niedziela

Zgromadzili się wszyscy razem w Kościele, w świątyni pod niebem, na trawie i pod drzewami, aby doświadczyć obecności Matki Bożej Leśniowskiej – uśmiechniętej, łagodnej i pięknej patronki rodzin. Modlili się w różnorakich intencjach oraz o radość przeżywaną w duchu wiary. A tę radość odkrywali w Bogu, który jest bardzo bliski człowiekowi i żyje w Kościele. Byli to liczni wierni, którzy w ramach dorocznej Pielgrzymki Rodzin i Małżeństw przybyli do sanktuarium Matki Bożej Leśniowskiej Patronki Rodzin. Odbyła się 2 lipca z okazji święta patronalnego. Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił o. Mariusz Tabulski, definitor generalny Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Kaznodzieja zachęcał zebranych, by uwierzyli Bogu i naśladowali Maryję. W tym duchu mówił: – Chcemy razem z Nią słuchać Jezusa żyjącego w Kościele, słuchać i służyć, i pomagać braciom i siostrom, którzy potrzebują wsparcia, a przede wszystkim odnalezienia zwyczajnej drogi planu dla rodziny, tej jedynej drogi, która daje godność rodzinie i prawdę miłości oraz przyszłość małżonkom i ich dzieciom. O. Jacek Toborowicz, przeor sanktuarium Matki Bożej Patronki Rodzin w Leśniowie, podkreślił, że jest to wielkie dziękczynienie za wszystkie łaski. Na uroczystość przybyły pielgrzymki Rodzin Katolickich Archidiecezji Częstochowskiej, piesze – z parafii Gorzków – Trzebniów (35 osób, po raz 9.) i z Żarek, która wędrowała jako Marsz dla Życia i Rodziny, oraz rowerowa z Witkowic-Nieznanic (ok. 20 osób, po raz 16.) wraz ze swoimi duszpasterzami.

Zobacz zdjęcia: Rodziny prosiły o odwagę

Drugi dzień odpustu leśniowskiego miał miejsce 7 lipca. Tego dnia Sumie przewodniczył bp Roman Pindel, ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej. W dniach 3-8 lipca trwały dni maryjne prowadzone przez o. Józefa Stępnia, referenta ds. Nawiedzenia Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej. Był to czas podziękowania Leśniowskiej Patronce Rodzin oraz prośby, by wypraszała u Syna potrzebne łaski.

Mówią pątnicy

Pan Ryszard z Niegowej pielgrzymował z rodziną. Z dumą mówi, że do Matki Bożej Leśniowskiej po raz pierwszy przyjechał jego 8-miesięczny wnuczek, aby zobaczył klasztor. Wraz z żoną przystąpili do sakramentu pojednania i pokuty. Jego córka Kinga, obecnie mieszka koło Chrzanowa, wspomina, że do Maryi pielgrzymuje od zawsze, czyli ponad 20 lat. – Warto tu przyjechać – podkreśla. Cała rodzina zgodnie twierdzi, że tutaj czują się jak w domu.

– Pochodzę z parafii Żarki, a mieszkam w Płocku wraz z mężem i synem. Przyjechałam tu na odpust Matki Bożej Leśniowskiej z mamą i synem. Jestem zżyta z sanktuarium, bo tutaj właśnie kształtowała się moja wiara i tutaj wyprosiłam męża i syna Szymona, ma rok, przyszliśmy podziękować Matce Bożej – powiedziała Katarzyna.

Pani Ewa i pan Piotr z parafii w Witkowicach-Nieznanicach przybyli do Pięknej Pani Leśniowskiej w pielgrzymce rowerowej, trasa liczyła 40 km w pierwszą stronę. – Wiele razy wybierałam się tutaj, ale zawsze było nie po drodze, bo albo praca, nie było urlopu, albo małe dzieci. Jak pojawił się nowy rower i trzeba było go wypróbować na dłuższej trasie, to z potrzeby serca wybrałam się na pielgrzymkę, bo z Leśniowem jestem związana od dzieciństwa, jako dziecko, a potem jako nastolatka spędzałam tu czas na oazach rodzin – opowiada pani Ewa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem