Reklama

Dla człowieka

2017-12-27 11:10

Oprac. Maciej Kozłowski
Edycja toruńska 53/2017, str. VIII

Archiwum ŚDS
Barbara Momot odbiera medal „Zasłużony dla Diecezji Toruńskiej”

Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych Diecezji Toruńskiej im. Wandy Szuman w Toruniu prowadzi Środowiskowy Dom Samopomocy „Pracownia Rozwijania Twórczości Osób Niepełnosprawnych”. Swoje miejsce na ziemi znajduje tam wielu

Początki pracowni sięgają czasu, kiedy to grupy studentów Wydziału Sztuk Pięknych UMK przed 35 laty zaczęły organizować zajęcia artystyczne dla osób niepełnosprawnych. Zadanie, którego się podjęli studenci, było bardzo ważnym krokiem, gdyż w tamtym okresie w Toruniu nie istniała żadna placówka, która organizowałaby czas osobom z niepełnosprawnością w formie terapii zajęciowych. Inspiracją dla ich działania była pedagog prof. Wanda Szuman.

Historia

Początkowo zajęcia prowadzone były przez studentów i młodych absolwentów, którzy ukończyli studia na kierunkach artystycznych bądź pedagogicznych. W roku akademickim 1986/87 pracownię zaczęto traktować jako laboratorium ćwiczeń. Stało się tak, ponieważ niektóre z zajęć dydaktycznych oraz praktyk dla studentów dziennych i zaocznych Instytutu Pedagogiki i Psychologii UMK odbywały się na terenie pracowni.

2 lata później, decyzją rektora UMK oraz z inicjatywy prof. Czesława Kosakowskiego, jako część Instytutu Pedagogiki i Psychologii UMK została utworzona Pracownia Rozwijania Twórczości Osób Niepełnosprawnych (PRTON). W 1990 r. pomiędzy UMK a Kuratorium Oświaty i Wychowania w Toruniu została zawarta umowa, na mocy której powstało kilka etatów terapeutycznych.

Reklama

Przez następne lata powstawały kolejne możliwości udziału osób niepełnosprawnych w terapiach zajęciowych, a pracownia działała w wielu tymczasowych miejscach. Zajęcia odbywały się m.in. w pomieszczeniach Biblioteki Głównej UMK, świetlicy Szkoły Specjalnej nr 19 czy podziemiach kościoła pw. św. Józefa. Od 2003 r. pracownia mieści się przy ul. Szosa Chełmińska 254 w Toruniu.

Reorganizacja PRTON przeprowadzona jesienią 2008 r. spowodowała, że w wymiarze terapeutycznym została wycofana ze struktur UMK. Część opiekuńczo-terapeutyczna pracowni funkcjonuje jako Środowiskowy Dom Samopomocy „Pracownia Rozwijania Twórczości Osób Niepełnosprawnych”. Prowadzeniem ŚDS zajęło się Katolickie Stowarzyszenie Osób Niepełnosprawnych Diecezji Toruńskiej im. Wandy Szuman w Toruniu.

Aktualnie ŚDS organizuje zajęcia terapeutyczne dla osób z Torunia i okolic w różnym wieku, z różnym stopniem sprawności umysłowej bądź fizycznej. U osób tych poprzez uczestnictwo w zajęciach sportowych, plastycznych czy teatralnych wzbudza się zadowolenie i radość z osiągniętych wyników oraz uznanie innych, które nadaje im sens i wartość życia. Udział w tych zajęciach jest dla nich szansą bycia z innymi podopiecznymi w bezpiecznym środowisku.

Z oddaniem

ŚDS istnienie zawdzięcza terapeutom i wolontariuszom, którzy na przestrzeni lat dbali o to, by atmosfera pracy w ośrodku była jak najlepsza. Jedną z takich osób jest Barbara Momot, wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych Diecezji Toruńskiej, która całe swoje życie i wykształcenie poświęciła osobom niepełnosprawnym. Ukończyła studia w zakresie pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej i specjalnej. Przez kilkanaście lat w Radiu Maryja prowadziła audycje dla chorych na temat słabości i niepełnosprawności. Prowadziła doroczne sesje naukowe poświęcone myśli i duchowości Wandy Szuman. Jest autorką projektu „Centrum dla osób niepełnosprawnych pn. Dom Rodzinny Szumanów «Szumanówka»”. Wiele lat swojego życia poświęciła wolontariatowi dla osób niepełnosprawnych, m.in. w Pracowni Rozwijania Twórczości Osób Niepełnosprawnych oraz poprzez roczny pobyt w Comunita di Capodarco w Rzymie jako wolontariuszka.

Za działania i oddanie na rzecz osób niepełnosprawnych Barbara Momot została odznaczona Medalem „Zasłużony dla Diecezji Toruńskiej”, który w imieniu bp. Andrzeja Suskiego wręczył ks. prał. Józef Nowakowski, asystent kościelny stowarzyszenia. Wręczenie medalu odbyło się w siedzibie Środowiskowego Domu Samopomocy Katolickiego Stowarzyszenia Osób Niepełnosprawnych Diecezji Toruńskiej im. Wandy Szuman 4 grudnia po Mszy św., która została odprawiona w związku z rocznicą śmierci patronki ŚDS.

Tagi:
Środowiskowy Dom Samopomocy

Reklama

Legnicka Caritas poprowadzi Środowiskowy Dom Samopomocy

2016-11-23 13:09

Caritas Diecezji Legnickiej
Edycja legnicka 48/2016, str. 8

Caitas diecezjii legnickiej
Środowiskowy Dom Samopomocy w Jeleniej Górze

Po kilkuletnich staraniach Prezydenta Jeleniej Góry zdecydował, że od 1 grudnia zacznie działać Środowiskowy Dom Samopomocy dla 30 osób niepełnosprawnych. Konkurs na prowadzenie Domu dla mieszkańców Jeleniej Góry wygrała Caritas Diecezji Legnickiej. Nowy ośrodek znajduje się przy alei Jana Pawła II 7/9 w dogodnej lokalizacji, w bezpośredniej bliskości z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej. Budynek jest świeżo wyremontowany, odpowiednio wyposażony, pozbawiony barier architektonicznych z windą dobrze zharmonizowaną. Zajęcia będą się odbywać pięć razy w tygodniu od godziny 9-17 i będą prowadzone przez osoby mające doświadczenie w pracy z osobami niepełnosprawnymi. Na początek personel będzie liczył 8 osób.

Środowiskowe Domy Samopomocy (ŚDS) stanowią ważne ogniwo w rehabilitacji społecznej osób niepełnosprawnych, a szczególnie chorych psychicznie. Osoby niepełnosprawne, które kończą szkoły specjalne lub indywidualne nauczanie, często pozostają bez perspektyw. ŚDS-y stwarzają alternatywę – przyjazne środowisko koleżeńskie, zainteresowań oraz terapeutyczne. Wszystkim nam są potrzebne kontakty społeczne, a osobom niepełnosprawnym tym bardziej. ŚDS to forma terapii dla osób niepełnosprawnych, która nie powoduje ich wyrywająca ze środowiska rodzinnego. Odbywa się bowiem niejako obok życia rodzinnego, a to warunkuje poczucie bezpieczeństwa i ma wpływ na jakość efektów podejmowanych przez ŚDS.

Ośrodek od grudnia tego roku prowadzony będzie na podstawie umowy zawartej pomiędzy Caritas Diecezji Legnickiej, a miastem Jelenia Góra. Celem placówki jest podtrzymywanie i rozwijanie u osób chorych psychicznie umiejętności niezbędnych do samodzielnego życia, dobrego funkcjonowania w najbliższym otoczeniu i społeczności lokalnej. Ważnym zadaniem jest tworzenie ciepłego i opiekuńczego ośrodka, który nauczy jak żyć w środowisku otwartym, jak pokonywać codzienne trudności.

Odbiorcami ŚDS będą osoby zamieszkujące gminę Jelenia Góra, w szczególności osoby, które mimo pobytu w różnego typu placówkach oraz długich i wielokrotnych okresach hospitalizacji, nadal potrzebują wsparcia w odnalezieniu się w otaczającej się ich rzeczywistości; o różnej dynamice choroby, w tym posiadające orzeczenie o niepełnosprawności; potrzebujące wsparcia terapeutyczno-rehabilitacyjnego. Wśród uczestników znajdą się także osoby, u których utrzymują się objawy negatywne utrudniające samodzielną egzystencję, codzienne funkcjonowanie, powrót do rodziny, pracy czy społeczeństwa lub/i osoby same, którym ich rodziny nie mogą zapewnić opieki niezbędnej w funkcjonowaniu rodzinnym i społecznym.

Z doświadczeń Caritas Diecezji Legnickiej wynika, że osoby chorujące na przewlekłe choroby psychiczne, z powodu ostrych i nawracających epizodów oraz zmian w psychice – przerywają często pracę, naukę, popadają w bierność patologiczną. Na skutek spowodowanej chorobą niepełnosprawności osoby te stają się coraz bardziej wyizolowane społecznie, zamykają się w domu, nie radzą sobie z wykonywaniem codziennych obowiązków. Stan ten wpływa negatywnie na ich samopoczucie psychiczne, a to z kolei zwiększa znacznie ryzyko nawrotu ostrej fazy choroby i w konsekwencji dalsze pogłębianie się niepełnosprawności.

Dla osób z większym potencjałem, taki ośrodek staje się pierwszym krokiem do podejmowania różnych działań zwiększających ich samodzielność. W takim wypadku ŚDS przyczynia się do realizacji potrzeby doszkalania się i podejmowania pracy zawodowej.

Warto podkreślić, że jest to czwarta placówka dla osób niepełnosprawnych, którą będzie prowadzić Caritas diecezjalna. Od ponad 10 lat nasza Caritas prowadzi Warsztat Terapii Zajęciowej im. św. Franciszka w Legnicy i Zakład Aktywizacji Zawodowej „Rosa” w Jeleniej Górze oraz Warsztat Terapii Zajęciowej im. św. Krzysztofa we Lwówku Śląskim. W sumie prawie 100 osób niepełnosprawnych uczestniczy w tych zajęciach, kolejne 30 znajdzie swoje miejsce od grudnia w nowym jeleniogórskim ośrodku. Życie pokazuje ośrodki takie są bardzo potrzebne dla osób niepełnosprawnych, gdzie zainteresowani mogą znaleźć odpowiednie zajęcia i rehabilitację społeczną i zawodową, co pozwala lepiej funkcjonować w społeczeństwie i w rodzinie.

Osoby będą kierowane do placówki na podstawie decyzji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Jeleniej Górze.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czym jest doświadczenie „nocy ciemnej” w życiu duchowym?

2019-10-16 15:25

mp, ps / Kraków (KAI)

- Dogłębne wewnętrzne nawrócenie to proces a zarazem jedno z ważniejszych zadań „nocy ciemnej”. Wymaga on gotowości do poświęcenia, zaparcia się samego siebie, ofiary – mówi KAI Piotr Słabek, współorganizator sesji „Kiedy nastaje mrok. Doświadczenie nocy ciemnej w życiu codziennym”, organizowanej w świetle duchowości św. Jana od Krzyża, która odbędzie się od 22 do 24 listopada br. w Lubogoszczy. Słabek wyjaśnia przy okazji jaka jest różnica pomiędzy duchową „ciemną nocą” – która jest okazją do wzrostu, a depresją, wymagającą specjalistycznego leczenia.

©Alex Motrenko/fotolia.com

A oto tekst rozmowy:

- Kogo dotyczy „noc ciemna” w życiu duchowym?

Piotr Słabek: Zaproszenie dotyczy wszystkich, którzy zakochali się w Bogu i chcą się z nim jak najściślej zjednoczyć. „Noc ciemna” pomoże im w oderwaniu się od rzeczy tego świata, które rozpraszają i oddalają od Stwórcy.

Bo przecież noc ułatwia zwrócenie wzroku jedynie w kierunku Boga. Paradoksalnie to bliskość i intensywność światłości sprawia, że nic nie widzimy i postrzegamy nieskończoną jasność jako nieprzeniknioną ciemność.

Natomiast każde szczere pragnienie bliskości Boga, wcześniej czy później nieodłącznie wiąże się z oczyszczeniem, odsunięciem od siebie wewnętrznych i zewnętrznych rzeczy, spraw, które rozpraszają i oddalają od Boga.

Oczyszczanie jest głównie skierowane przeciw korzeniom namiętności, pożądań. Według Ewagriusza z Pontu są nim egoizm i miłość własna. Doświadczenie „nocy” pomaga pokonywać egoizm, lenistwo, niecierpliwość, zazdrość, osądzanie bliźnich, obmowę, szukanie siebie we wszelkich praktykach pobożnych. W procesie tym dokonuje się oczyszczenie z uzależnień, wyzwolenie się z ciasnych schematów myślowych oraz różnorakich przywiązań, przyzwyczajeń, uprzedzeń.

- Czy w życiu codziennym można przeżywać „noc ciemną”?

- W jakimś stopniu ”noc ciemna” wpisuje się w życie każdego chrześcijanina, a szczególnie w życie codzienne. Dlaczego tak jest? Przede wszystkim z tego powodu, że podczas nocy sam Bóg oczyszcza nas i przemienia na głębokim poziomie naszego serca. To poziom, do którego sami nie jesteśmy w stanie dotrzeć.

To zasadnicza różnica między tzw. oczyszczeniem czynnym, (tym którego dokonujemy naszymi siłami) a biernym (którego dokonuje Bóg). Oczyszczenie bierne dotyczy głębi serca, podświadomości.

W najskrytszych zakamarkach naszego serca - jak wyjaśniał św. Jan od Krzyża - jest „tron”. A na nim wygodnie siedzi nasze „ja” i nie zamierza nikomu ustąpić miejsca. Jeśli zaprosimy tam Boga, to doświadczenie Jego miłości zintegruje nas wewnętrznie i stopniowo pozwoli zdetronizować nasze „ja”. Jeśli Bóg jest na swoim miejscu tzn. na tronie naszego serca i życia, to wszystko inne jest również na swoim miejscu.

Trzeba więc pozwolić „dać się przemieniać” przez Boga na Jego obraz. I to jest trudne bo nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Człowiek podświadomie nie chce oddać inicjatywy Bogu. Nie chce, by Bóg działał w jego wnętrzu i przemieniał go. Nasze "ja" chce wyznaczyć kierunek naszemu życiu, chce zawsze mieć inicjatywę.

Dogłębne wewnętrzne nawrócenie to proces a zarazem jedno z ważniejszych zadań „nocy ciemnej”. Wymaga on gotowości do poświęcenia, zaparcia się samego siebie, ofiary.

- W jaki sposób możemy kroczyć poprzez „noc ciemną”? Kto jest naszym przewodnikiem na tej drodze?

- Przewodnikami jest pragnienie, tęsknota za Bogiem i przede wszystkich wiara, ciągle oczyszczana w „nocy ciemnej”.

Droga pozornej ciemności, pustki i nicości jest w istocie drogą poznania Boga. Jest to droga przebóstwienia dokonującego się w życiu codziennym - tu i teraz.

Paradoksalnie noc ciemna jest jakąś formą kontemplacji Boga, można by powiedzieć „kontemplacji ciemnej”. Rozwinięta szczególnie w tradycji wschodniej teologia negatywna tzw. teologia apofatyczna, ciągle wskazuje na to, że Bóg jest nieskończoną tajemnicą, jest nieskończenie inny od nas i od tego co nas otacza. O wiele więcej o Nim nie wiemy niż wiemy. Na drogę modlitwy kontemplacyjnej wkraczamy przez zachwyt i zauroczenie się Bogiem.

- Jak rozeznać czym jest „noc ciemna” a czym nie jest?

- Doświadczeniu „nocy” towarzyszy oschłość, bezradność, brak pewności, pokusy, załamania. By przetrwać ten rodzaj biernego oczyszczenia, konieczna jest stałość, ufność, zawierzenie Bogu, cierpliwość, wytrwałość, pokorna nadzieja.

Każdy człowiek przeżywa swój rodzaj nocy. Jest ona wcześniej czy później doświadczeniem każdego, kto pragnie pójść za Bogiem i prowadzić głębokie życie duchowe. Kto szuka bliskich relacji z Bogiem i tęskni za Nim, ten jej doświadczy.

Człowieka wtedy otacza niezmierzona światłość, którą odbiera się jako nieprzenikniętą ciemność. Jest to czas, gdy trudno odczuć obecność Boga, która naznaczona jest przede wszystkim milczeniem. Mamy wówczas doświadczenie nieobecności Boga.

- Czy istnieją różnice miedzy doświadczaniem „nocy ciemnej” a doświadczeniem depresji?

- Zarówno w depresji jak i w „ciemnej nocy” ludzie doświadczają własnej bezsilności, bezbronności, samotności, opuszczenia i wyobcowania. Czują się bezwartościowi, wewnętrznie odwróceni, winni i grzeszni. Przeżycie to jest przesycone lękiem, beznadziejnością i bezsensownością. Na tym jednak kończą się podobieństwa.

Lekką depresję można często pomylić z „acedią” (duchową depresją), nie z „nocą ciemną”. Istnieje zasadnicza różnica między depresją zwłaszcza głęboką, a „nocą ciemną”.

„Noc ciemna” jest poprzedzona duchowym doświadczeniem. Jest to przede wszystkim religijne doświadczenie ludzi pragnących Boga, którzy idą w Jego kierunku. Ból i cierpienie jest spowodowane brakiem odczuwalnego doświadczenia Bożej obecności. Tam gdzie jest autentyczna „noc ciemna”, tam jest prawdziwe doświadczenia duchowe. W sytuacji tej, mimo bólu, cierpienia, człowiek stawia czoła swojemu codziennemu życiu, nie zaniedbuje swoich obowiązków. Głęboka depresja, często ze względu na swój przebieg jest w stanie tak osłabić cały organizm człowieka, że jakakolwiek aktywność zawodowa czy rodzinna jest w zasadzie wykluczona.

Doświadczenie „nocy ciemnej” może osłabiać naszą aktywność zawodową, ale jej zupełnie nie wyklucza, jest to bowiem doświadczenie duchowe a nie choroba łącząca objawy psychiczne z fizjologicznymi.

Przykładem tego zjawiska było długotrwałe przeżywanie „nocy ciemnej” św. Matki Teresy, przy jednoczesnym, mocnym zaangażowaniu w pomoc potrzebującym i niezwykłą aktywność dotyczącą akcji charytatywnych jak i kierowania zgromadzeniem zakonnym.

Duchowe doświadczenie ma psychologiczne podstawy. Depresja wpływa na ludzką psychikę, podobnie jak szereg innych chorób np. cukrzyca, niedoczynność tarczycy itp. Nie ma jednak powodu by przeakcentować jej wymiar duchowy. Na depresję mogą cierpieć osoby religijne, podobnie jak chorują na inne różne choroby w tym i choroby psychiczne.

Depresję trzeba leczyć farmakologicznie i psychoterapeutycznie, bo prowadzi do zrujnowania psychiki i ciała, wyniszcza cały organizm, uniemożliwia radzenie sobie z codziennością.

Natomiast „Noc ciemna” poddaje w wątpliwość obraz własnej osoby, obraz Boga. Oczyszcza duchowo z różnych iluzji religijnych, jednak nie eliminuje z życia codziennego i nie prowadzi do długiej hospitalizacji.

Jednym z elementów, pozwalających odróżnić czy ktoś cierpi na depresję, czy przeżywa noc ciemną jest wewnętrzna wolność. Ciężkiej depresji towarzyszy apatia i wyczerpanie organizmu, pacjent opada z sił, czuje się wewnętrznie przymuszony czy zniewolony swym psychicznym stanem do smutku i beznadziei. Najbardziej niebezpieczny moment jest przy leczeniu farmakologicznym wtedy, gdy pacjent nabiera więcej sił fizycznych – pozostawiony bez opieki może zrealizować często występujące w tej chorobie myśli samobójcze.

W „nocy ciemnej” cierpienie wiąże się z wewnętrzną pustką i brakiem doświadczenia Boga. Jest to noc próby wiary czy nawet jej okresowej utraty. Nie czuje się, że Bóg w ogóle istnieje. Z braku doświadczania Boga wynika doświadczenie małości, grzeszności i słabości. Ma ono jednak inny wymiar niż postawy depresyjne, gdzie człowiek całkowicie widzi wszystko w czarnych kolorach, jest odcięty od siebie i od obecności drugiego człowieka, pełen rozpaczy.

Nawet pośrodku ciemnej nocy, można się czuć mimo wszystko wolnym. Pragnienie i tęsknota Boga są jednocześnie powodem olbrzymiego cierpienia jak i większej miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bielsko-Biała: najstarsza bielska świątynia znowu w średniowiecznym blasku

2019-10-17 19:30

rk / Bielsko-Biała (KAI)

Zakończyły się prace konserwatorskie przy najstarszej na terenie Bielska-Białej, XIV-wiecznej świątyni pw. św. Stanisława BM. Dzięki przedsięwzięciu kościół uchroniono przed postępującym niszczeniem, ale i przywrócono do jego pierwotnego, średniowiecznego kształtu estetycznego. Podczas prac specjaliści odkryli fragmenty barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium.

Silar / Wikipedia
Tryptyk ołtarzowy w kościele św. Stanisława

Radości nie ukrywa proboszcz parafii ks. Zygmunt Siemianowski. „To ważny dzień dla naszej wspólnoty. Świątynia była pęknięta w dwóch miejscach - od fundamentu po strop. Zahamowano dalszy proces niszczenia, przywrócono wygląd oryginalny” – dodał.

Właściciel firmy konserwatorskiej „AC Konserwacja Zabytków” Aleksander Piotrowski poinformował, że w wyniku prac usunięto cementowe tynki na świątyni. „Przywróciliśmy natomiast, o ile to jest dziś możliwe, we wszystkich wymiarach pierwotny aspekt technologiczny budowy tej świątyni, polegający na użyciu wapna gaszonego” – zaznaczył i zaznaczył, że zewnętrzna warstwa obiektu została pomalowana farbą wapienną.

Dzięki inwestycji konserwatorsko-budowlanej wykonane zostały m.in. takie prace jak: izolacja fundamentów kościoła, konserwacja więźby dachowej oraz zabezpieczenie stropu kościoła. Przywrócono nawiązujące do średniowiecza tynki na elewacjach zewnętrznych, które zostały niefortunnie pokryte w minionym wieku tynkami cementowymi. Ich obecność stanowiła zagrożenie dla bezcennych polichromii gotyckich i renesansowych zachowanych w prezbiterium i na łuku tęczowym we wnętrzu świątyni.

Zdaniem ks. dr. Szymona Tracza, konserwatora architektury i sztuki sakralnej diecezji bielsko-żywieckiej, prawdziwą sensacją było odkrycie fragmentów barwnej polichromii na wschodniej ścianie prezbiterium. Historyk sztuki z UPJPII i przypomniał, że na ziemiach polskich na zewnątrz budowli zachowało się bardzo mało średniowiecznych wypraw tynkarskich i dekoracji malarskich.

Zabiegi konserwatorskie związane były z projektem „Stare Bielsko – odNowa – prace konserwatorskie, restauratorskie i roboty budowlane w zabytkowym kościele św. Stanisława BM dla utworzenia nowej oferty kulturalnej regionu”. Jego realizacja stała się możliwa dzięki funduszom z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, wkładu własnego parafii oraz wydatnej pomocy Urzędu Miasta Bielska-Białej. Koszt realizacji projektu wyniósł ponad 2 miliony złotych.

Gotycki kościół św. Stanisława wybudowano w drugiej połowie XIV w. Został ufundowany przez księcia cieszyńskiego Przemysława I Noszaka. To najstarszy obiekt na terenie miasta. W kościele oprócz imponującego, późnogotyckiego tryptyku z początku wieku XVI, przypisywanego Mistrzowi Rodziny Marii, znajdują się m.in. portale z 1380 roku, drzwi z zakrystii do prezbiterium z 1500 r., gotyckie polichromie.

Świątynia pełniła funkcję kościoła parafialnego dla miasta Bielska i wsi Bielsko do 1447 r. Wówczas stała się kościołem filialnym parafii św. Mikołaja w Bielsku. W 1953 r. została erygowana parafia św. Stanisława w Starym Bielsku. Od 1992 r. parafia należy do diecezji bielsko-żywieckiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem