Reklama

Niedziela Legnicka

Wyśpiewać patriotyzm

Niedziela legnicka 11/2018, str. III

[ TEMATY ]

przegląd

Monika Łukaszów

Uczestnicy Przeglądu przez swoje śpiewanie chcą upamiętnić i oddać hołd tym, dzięki którym dziś żyjemy w wolnym kraju

Uczestnicy Przeglądu przez swoje śpiewanie chcą upamiętnić i oddać hołd tym, dzięki którym dziś żyjemy w wolnym kraju

W Legnicy odbył się 2 marca Przegląd Piosenki i Pieśni Patriotycznej „Moją ojczyzną Polska jest”. Przed zgromadzoną w Młodzieżowym Centrum Kultury publicznością zaprezentowało się 22 wykonawców z całego regionu. Młodzież m.in. z Bolesławca, Lubina, Głogowa, Chojnowa, Ścinawy, Legnicy i Wrocławia zaśpiewała piosenki i pieśni, które powstały w okresie walk o odzyskanie przez Polskę niepodległości. Kolejne występy, podzielone na kilka przedziałów wiekowych, ubogacane były choreografią, a nawet grą na instrumentach przez młodych artystów. Zaśpiewano utwory znane, jak m.in.: „Piechota” i „Warszawo ma” i mniej znane, jak: „Dziś idę walczyć, mamo”, które wykonawcy zaprezentowali we własnych aranżacjach.

Reklama

– Organizatorem Przeglądu jest Dolnośląskie Kuratorium Oświaty. Młodzieżowe Centrum Kultury, jako jedna z 4 placówek z rejonu Dolnego śląska, jest organizatorem przeglądu rejonowego – mówi Anna Socha z Młodzieżowego Centrum Kultury. Nagrodą dla najlepszych wykonawców jest udział w Finale Dolnośląskim XII Przeglądu Piosenki i Pieśni Patriotycznej, który odbędzie się 26 kwietnia br. we Wrocławiu. Cieszy nas duże zainteresowanie dzisiejszym spotkaniem – dodaje pani Ania.

– Patriotyzm u młodzieży trzeba podtrzymywać i kształcić. To wychowanie patriotyczne jest niezwykle ważne. A my, przez słowa wyśpiewywanych tutaj utworów, przypominamy sobie o historii naszego narodu. Tegoroczny konkurs wpisuje się również w obchody 100-lecia niepodległości. Dlatego możemy powiedzieć, że w tym roku posiada on szczególną rangę – dodała Anna Socha.

Wśród wykonawców była też 3-osobowa grupa uczniów ze Szkół Podstawowych: nr 10 i Aslan z Głogowa, dla których występ to nie tylko artystyczne wydarzenie, ale przede wszystkim wielka lekcja historii. Jak mówią uczestnicy, przez swoje śpiewanie chcą upamiętnić i oddać hołd tym, dzięki którym dziś żyjemy w wolnym kraju. Naszym zadaniem jest dbać o historię naszego narodu, mówić o niej i przekazywać kolejnym pokoleniom – dodają uczniowie z Głogowa.

2018-03-14 11:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przegląd Filmów Dokumentalnych

[ TEMATY ]

przegląd

Anna Przewoźnik/Niedziela

Wielkie bitwy, bohaterscy żołnierze, cudowne ocalenie – tak najkrócej można określić tematykę filmów, które pokazane zostały podczas VII Przeglądu Filmów Dokumentalnych Niepoprawnie Prawdziwych w Częstochowie. Setna rocznica wojny polsko – bolszewickiej, stała się pretekstem do pokazania wielu nie do końca znanych historii.

Przegląd Filmów został zorganizowany przez Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy i Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie.

Zobacz zdjęcia: Przegląd Filmów Dokumentalnych

„Okazją, towarzyszącą tegorocznej edycji, była setna rocznica zmagań Polaków z bolszewicką Rosją – mówi Anna Dąbrowska, sekretarz Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Dodaje – Przesłanie przeglądu jest wciąż takie samo, czyli próbujemy przypominać historie Polski, polskich bohaterów, który wciąż nam wskazują, jak powinniśmy być dumni ze swojej przeszłości. To byli często ludzie wielu talentów, niezwykłych cech, nierzadko odrzucani przez kolejne epoki. Przegląd to przypomnienie o tym, „Skąd nasz ród”.

Prezentacja filmów odbywała się w auli muzealnej od 6 do 8 marca br.

Przegląd rozpoczął się seansem przedpołudniowym dla młodzieży. Byli uczniowie trzech częstochowskich szkół średnich i jednej podstawowej wraz z nauczycielami. Wstępem do projekcji była krótka prelekcja historyka, dr. Sławomira Błauta, redaktora katolickiego tygodnika „Niedziela”.

Dyrektor Muzeum Krzysztof Witkowski podkreślał, jak ważne jest utrwalanie pamięci o waleczności Polaków, wśród młodszych pokoleń - Myślę, że młodzi ludzie poprzez oglądanie tych filmów bardziej zainteresują się historią może sami zaczną tworzyć filmy, które będą cały czas przypominać o naszej historii.

Przez trzy przeglądowe dni, widzowie mogli spotkać reżyserów, a nawet aktorów prezentowanych produkcji. Wśród zaprezentowanych filmów, znalazł się zapis wspomnień ostatnich uczestników wojny polsko-bolszewickiej. Dokument zrealizował Jacek Bąk. Nagranie powstało w 2005 r. kiedy wszyscy mieli już ponad sto lat. W dokumencie znalazły się także wspomnienia członków rodzin. Wśród zaproszonych gości znaleźli się dokumentaliści, dziennikarze z Kuriera Galicyjskiego ze Lwowa: Anna Gordijewska oraz Aleksander Kuśnierz - współtwórcy filmu „Nikt im iść nie kazał". Zależało nam na pokazaniu tego, iż Lwów jest częścią historii Polski, a wiele wydarzeń związanych z wojną polsko-bolszewicką miało w nim miejsce i na jego obrzeżach powiedział Aleksander Kuśnierz. Podkreślił, że tematyka przeglądu filmów jest bliska lwowskim dokumentalistom, ponieważ uczestnicy wojny walczyli nie tylko o kraj, ale także o kulturę i religię.

W sumie, podczas Przeglądu, zostało zaprezentowanych osiem filmów.

Prezes Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Marek Gizmajer podsumowując VII Przegląd Filmów Niepoprawnie Prawdziwych zaznaczył: - Historia jest nauczycielką życia, ona nie jest jeszcze dopowiedziana do końca. Nasza Polska przeszłość ma jeszcze dużo białych plam, bardzo dużo niedopowiedzeń. My stale odkrywamy naszą przeszłość i jej się uczymy. Przez prawie trzy pokolenia mieliśmy historię zakłamaną. Rok 1920, to bardzo ważna rocznica. My byliśmy przez wiele lat uczeni o naszych klęskach wojennych, a zapominamy, że wygraliśmy też wojnę, i to bardzo ważną, która uratowała Europę. Potrafiliśmy pokonać Rosję i o tym, i naszych bohaterach musimy przypominać, odkrywać ich na nowo. Przegląd filmowy jest bardzo dobry na dzisiejsze czasy, bo dzisiaj mamy kulturę obrazkową – dodaje prezes KSD.

Gośćmi honorowymi Przeglądu byli przedstawiciele V Batalionu Strzelców Podhalańskich im. gen. brygady Andrzeja Galicy w Przemyślu, który za pielęgnowanie pamięci o Generale otrzymał Medal Custos Veritatis (Strażnik Pamięci). Drugim uhonorowanym Medalem został Aleksander Markowski, artysta malarz, pedagog.

Przegląd Filmów Dokumentalnych odbywa się pod honorowym patronatem metropolity częstochowskiego, abp Wacława Depo.

CZYTAJ DALEJ

Nauczmy się tracić czas przy Bogu

2020-09-20 19:21

Marzena Cyfert

Klucz do świątyni został złożony w uroczystym obrzędzie na ręce pasterza Kościoła wrocławskiego

Klucz do świątyni został złożony w uroczystym obrzędzie na ręce pasterza Kościoła wrocławskiego

Jesteście w swoim domu, to jest wasz dom. Kościół jest naszym domem, w którym oczekuje nas Bóg, domem, w którym spotykamy się z Bogiem ale też z naszymi braćmi i siostrami – mówił abp Józef Kupny podczas poświęcenia kościoła w Skarbimierzu-Osiedlu.

20 września pod przewodnictwem metropolity wrocławskiego miała miejsce uroczysta Msza św. w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Skarbimierzu- Osiedlu. Poświęcenie kościoła było zwieńczeniem kilkudziesięcioletniej pracy proboszcza ks. Stanisława Grzechynki, parafian i wszystkich darczyńców. W uroczystości wzięli udział: władze samorządowe, księża z okolicznych parafii, liczne poczty sztandarowe, Wojownicy Maryi oraz przybyli parafianie   i goście.

Poświęcenie świątyni

Zebranych podczas uroczystości poświęcenia przywitał gospodarz miejsca ks. Stanisław Grzechynka. Następnie na ręce abp. Józefa Kupnego w uroczystym obrzędzie zostały złożone klucze do świątyni. Po pozdrowieniu ludu ksiądz arcybiskup poświęcił wodę i skropił nią ściany świątyni, ołtarz, a także obecnych wiernych. Następnie odmówił modlitwę, po której wszyscy obecni odśpiewali hymn „Chwała na wysokości Bogu” i nastąpiło zakończenie obrzędów wstępnych kolektą.

Druga część Mszy św. przebiegała według stałego porządku: czytania biblijne, psalm, Ewangelia, homilia, wyznanie wiary. Po wyznaniu wiary zamiast modlitwy powszechnej zebrani odśpiewali Litanię do Wszystkich Świętych. Stanowiła ona wprowadzenie do obrzędów poświęcenia. Po odmówieniu modlitwy poświęcenia metropolita wrocławski namaścił krzyżmem świętym ołtarz a wybrani kapłani – ściany kościoła w dwunastu wyznaczonych miejscach, tzw. zacheuszkach. Po namaszczeniu odbyły się dwa kolejne obrzędy: obrzęd okadzenia ołtarza, świątyni i wiernych oraz obrzęd iluminacji, polegający na zapaleniu wszystkich świateł w kościele, poczynając od świec ołtarzowych. Po obrzędach okadzenia i oświetlenia miała miejsce liturgia eucharystyczna, którą rozpoczęła procesja z darami.

Czy Ty prawdziwie znasz Jezusa?

W homilii metropolita wrocławski nawiązał do historii miejsca. – Pozwólcie, że rozpocznę od bardzo osobistego wątku. Jesteśmy w miejscu, do którego nie można było kiedyś przychodzić. W połowie lat 70. kiedy odbywałem służbę wojskową w Brzegu, nie mieliśmy wstępu na te tereny. To był teren pilnie strzeżony. Nigdy bym nie pomyślał wtedy, że tutaj powstanie taka piękna świątynia, że zamieszkają tutaj ludzie, że wojska radzieckie zostaną wyprowadzone z Polski. Dzisiaj stoi tu piękny kościół, który wznieśliście na chwałę Bożą. Od 2000 r., kiedy w murach budowanej świątyni została odprawiona pierwsza Msza św. – zresztą przez obecnego tutaj kapłana, księdza kanonika i księdza proboszcza – mija 20 lat. I nadszedł czas, aby uroczystym aktem liturgicznym poświęcić tę świątynię.

Ksiądz arcybiskup złożył z tej okazji podziękowania księdzu proboszczowi, budowniczemu tej świątyni, i wszystkim, którzy go w tym dziele w różny sposób wspomagali – projektowali, wykonywali prace.

– Dziękuję Wam za dary materialne i duchowe. Za całe dobro, które zaowocowało wzniesieniem Bożego domu, w którym wspólnotowo możecie przeżywać świętą Liturgię. Ten właśnie wspólnotowy charakter Liturgii odróżnia chrześcijan od świata pogańskiego, w którym świątynie przeznaczone były dla bóstw a nie dla ogółu wiernych.

Metropolita podkreślił, że nasze kościoły są domem Boga, ale równocześnie są naszym domem i zwrócił uwagę, że w nich dokonuje się spotkanie z Bogiem Żywym.

– To właśnie w kościele, na ołtarzu, znajduje się Chleb, Ciało Chrystusa, które spożywamy i które daje nam życie wieczne. Czas pandemii ograniczył nasze wspólne celebrowanie Eucharystii. Kiedy w katedrze celebrowałem Triduum Paschalne, nie było nikogo, były tylko mury, bardzo to przeżywałem – podzielił się swoim doświadczeniem ksiądz arcybiskup.

Następnie zwrócił uwagę, że u niektórych ludzi pojawiło się przekonanie, że telewizyjne, radiowe i internetowe transmisje Mszy św. mogą zastąpić naszą fizyczną obecność w kościele, a komunia duchowa może zastąpić sakramentalną. – Tak nie jest. Komunia duchowa nigdy nie zastąpi komunii sakramentalnej, która jest spotkaniem z samym Bogiem. Nigdy nie zastąpi też tego żywego kontaktu ze słowem Bożym – mówił metropolita.

Nawiązując do odczytywanej tego dnia Ewangelii, zauważył, że pytanie kim jest Jezus stawiane jest i dzisiaj. Podkreślił, że błędem jest bezkrytyczne odwoływanie się do opinii innych. O Jezusie krążyły różne opinie – jedni uważali go za Eliasza, inni za Jana Chrzciciela. Ale jedynie Piotr nie opierał się na opiniach, lecz poznał Jezusa sercem.

– Na rekolekcjach i dniach skupienia często pada to pytanie: Kim jest dla Ciebie Jezus Chrystus? Wobec tego pytania nie można przejść obojętnie, nie można odkładać naszej odpowiedzi w nieskończoność. A na pewno błędem jest bezkrytyczne odwoływanie się do opinii innych. Gdyby św. Piotr odwoływał się do tego, co inni mówili na temat Jezusa, nie usłyszałby słów: Błogosławiony jesteś Szymonie. Ludzie, którzy jedynie pobieżnie przyglądali się czynom Mistrza z Nazaretu – patrzyli na Niego mało uważnie, słyszeli jedynie fragmenty Jego nauk – nie byli w stanie wyjść poza utarte schematy w myśleniu o Nim. Widzieli w Nim na ogół proroka, bo o działalności proroków coś słyszeli, znali ich naukę i dlatego próbowali także wtłoczyć osobę Jezusa Chrystusa w dobrze znane sobie kategorie myślowe.

Ksiądz arcybiskup zauważył, że łatwiej jest powielać poglądy innych, niż zadać sobie trud wyrobienia własnej opinii.

– Odpowiedź Piotra była możliwa tylko dzięki temu, że otworzył się na pewną nowość w swoim życiu. Nie zatrzymał się na tym, co ludzie mówili, nie powtarzał ich opinii. Nawiązał głęboką relację z Jezusem i dlatego mógł powiedzieć: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga Żywego. Odpowiedział sercem. Prawdziwe poznanie opiera się na więzi.

Hieracha przywołał następnie słowa Papieża Franciszka: Mówię człowiekowi, żeby nie chciał znać Boga tylko ze słyszenia. Ujrzy Boga Żywego, jeśli będzie patrzył własnymi oczyma i szukał we własnym sercu.

Zauważył następnie, że Bóg jest obecny w świecie, bo codziennie o Nim słyszymy. Rodzi się jednak pytanie, czy poznaliśmy Go prawdziwie, czy prawdziwie poznaliśmy Kościół i chrześcijaństwo, czy tylko ze słyszenia. – Droga Siostro, Drogi Bracie, czy Ty prawdziwie znasz Chrystusa? – pytał ksiądz arcybiskup i dodał: – To pytanie dotyczy nie tylko tych, którzy o Jezusie piszą i o Nim się wypowiadają, ale tych, którzy chcą dawać o Nim świadectwo. Nie da się świadczyć o Jezusie, znając Go tylko z książek, czy z opinii wygłaszanych przez innych, bez nawiązania osobistej relacji. A żeby nawiązać taką głęboką relację, potrzeba czasu. By kogoś dogłębnie poznać, trzeba spędzić wiele czasu na rozmowie z nim.

Ksiądz arcybiskup wskazał następnie na problem współczesnych ludzi, którzy żyją w nieustannym biegu. Stąd obecne relacje są bardzo powierzchowne, często tylko wirtualne. A tak naprawdę ludzie pragną głębokiej relacji i prawdziwej miłości.

– Jeśli chcesz poznać Boga, jeśli chcesz nawiązać z nim relację, jeśli chcesz o Nim nauczać, mówić, dawać świadectwo, wypowiadać opinie, musisz mieć czas na modlitwę, musisz mieć czas dla Chrystusa, dla Eucharystii. Musisz mieć czas na przebywanie z Bogiem. Powiem prowokacyjnie: Musisz nauczyć się tracić czas przy Bogu – nauczał arcybiskup.

– Świątynia, która zostaje dzisiaj uroczyście poświęcona, jest miejscem szczególnym, bo tutaj spotykamy się z naszym Bogiem. Tu doświadczamy Bożej miłości, tu doświadczamy w pełni Jego obecności, tu nawiązujemy z Nim relację. Ta świątynia tworzy przestrzeń i zapewnia warunki do spotkania z Nim i dlatego jest tak ważna. Proszę was niech ta Eucharystia będzie dla każdego chwilą osobistego spotkania z Jezusem. Nie tylko po to, żeby usłyszeć Jego pytanie: Kim dla ciebie jestem? Ale przede wszystkim, by wypowiedzieć z przekonaniem: Jesteś moim Panem, jesteś Mesjaszem, jesteś moją Miłością.

Na zakończenie Eucharystii słowo podziękowania dla wszystkich złożył proboszcz ks. Stanisław Grzechynka. Oprawę muzyczną Eucharystii zapewnili chór Cantate Domino i orkiestra dęta z Domaniowa. Muzycy zaprosili zebranych na koncert, który po Eucharystii odbył się na placu przykościelnym.

Z kart historii

Parafia została erygowana w 1998 r. przez kard. Henryka Gulbinowicza. Budowa kościoła na terenach zajętych do 1993 r. przez Armię Czerwoną nie była łatwa. Stare drzewa, miejsca z nieczystościami pozostawionymi przez radzieckich żołnierzy to pole do wytężonej pracy. Najpierw powstała tutaj skromna kaplica, z której korzystało ok. 60 osób. Z biegiem lat powstała świątynia, swoim stylem przypominająca świątynie podhalańskie. Jest ona osobistym projektem ks. Stanisława Grzechynki.

CZYTAJ DALEJ

Laos: chrześcijanie muszą wyznawać swoją wiarę w ukryciu

2020-09-21 11:26

[ TEMATY ]

prześladowania

Pomoc Kościołowi w Potrzebie/www.pkwp.org

Chrześcijanie w Laosie nadal doświadczają różnych form nękania i dyskryminacji, co zmusiło wielu z nich, w tym katolików, do potajemnego wyznawania swej wiary. Zwracają na to uwagę zagraniczne organizacje chrześcijańskie zwłaszcza po zamieszczeniu w internecie 14 września zdjęcia, na którym 9 młodych mężczyzn ukrytych w lesie wśród wysokich drzew, modli się ze złożonymi rękami.

Wyznawcy Chrystusa, mieszkający na obszarach wiejskich, twierdzą, że muszą praktykować wiarę w takich właśnie okolicznościach, ponieważ otwarte jej wyznawanie może ich narazić na prześladowania ze strony ich niechrześcijańskich sąsiadów. Poinformowała o tym niedawno organizacja Open Doors International, badająca sytuację chrześcijan na świecie i pomagająca prześladowanym w ponad 70 krajach.

„Dwa miesiące temu pozostali mieszkańcy wioski zagrozili tym wierzącym, że wyrzucą ich ze swej wspólnoty z powodu ich wiary” – skarżyli się miejscowi chrześcijanie. W tej sytuacji wierni nie mogli już spotykać się na modlitwie w swojej wiosce, nie poddali się jednak i zaczęli szukać innych sposobów oddawania czci Bogu potajemnie, na ile jest to możliwe – stwierdza raport Open Doors.

Trudna sytuacja tych ludzi odzwierciedla powszechne uprzedzenia wobec chrześcijan w tym siedmiomilionowym południowoazjatyckim państwie komunistycznym, w którym przeważają buddyści. Wyznawcy Chrystusa stanowią tam około 2 proc. miejscowej ludności, z czego połowa to katolicy.

Komunistyczny reżym Laosu zapewnia wprawdzie formalnie wszystkim obywatelom wolność religijną, ale w rzeczywistości mieszkańcy rutynowo odrzucają chrześcijan, a urzędnicy państwowi prześladują ich na różne sposoby. Rząd uchwalił niedawno dekret nr 238 o stowarzyszeniach, pozwalający władzom miejscowym ograniczać działalność związków obywatelskich i wyznaniowych, łącznie z Kościołami. Wykorzystuje się też inne przepisy w celu utrudniania praktyk religijnych, np. odprawiania nabożeństw, wyświęcania duchownych i swobodnego przemieszczania się wiernych.

„Rząd wykorzystuje całą machinę administracyjną, łącznie ze starszyzną wioskową, byleby tylko nie dopuścić do nawracania na chrześcijaństwo lub karząc tych, którzy się na to odważą” – podała organizacja, powołując się na niektórych miejscowych chrześcijan.

Ta szczególna dyskryminacja chrześcijaństwa wynika często z faktu, iż od dawna propaganda oficjalna przedstawia je jako religię obcą, wprowadzoną do kraju przez misjonarzy potęg kolonialnych, łącznie ze Stanami Zjednoczonymi. Prowadzona przez Waszyngton w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych wojna z Wietnamem spowodowała zniszczenie Laosu na dużą skalę podczas masowych nalotów wymierzonych w partyzantkę komunistyczną w dżungli.

Pewien wieśniak chrześcijański powiedział niedawno Radiu Wolna Azja (Free Asia), że za jego wiarę skarcił go pewien urzędnik. „Wasi ludzie wierzą w boga Ameryki, a czy pamiętasz, co Ameryka zrobiła naszemu krajowi?" – powiedział ów urzędnik.

Obrońcy praw człowieka udokumentowali wiele podobnych przypadków dyskryminacji laotańskich chrześcijan. Ich wiara „jest postrzegana jako religia amerykańska lub narzędzie misji mających na celu zachwianie reżymem w Vientiane” – twierdzą przedstawiciele amerykańskiej misji Głos Męczenników (The Voice of the Martyrs). Zwracają uwagę, że w kraju istnieją wprawdzie „kościoły domowe i budynki kościelne, ale zdecydowana większość z nich nie ma wyszkolonych duszpasterzy”. W większości wiosek nie wolno budować świątyń chrześcijańskich, a jeśli miejscowi przywódcy zauważą, że kościół domowy się rozwija, będą próbowali go powstrzymać — dodaje misja.

Według niej chrześcijanie często są pozbawieni nawet podstawowych praw. W razie oszustw np. przy kupnie ziemi lub w biznesie, często nie mogą dochodzić sprawiedliwości, ponieważ urzędnicy państwowi przymykają oczy na wiele przejawów nieuczciwości, jeśli ich ofiarami padają chrześcijanie — alarmują zagraniczni obrońcy praw człowieka.

„Chrześcijanie ogólnie mają trudności z utrzymaniem siebie i swoich rodzin, ponieważ często nie mogą znaleźć pracy, która w większości jest dostępna tylko za pośrednictwem rządu. Zwykle odmawia im się leczenia, dostępu do oświaty i innych usług socjalnych. Często zdarzają się aresztowania wiernych, które trwają średnio do tygodnia” – wskazują członkowie The Voice of the Martyrs.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję