Reklama

Kapłański jubileusz

2018-05-02 09:46

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 18/2018, str. VI

Paweł Wysoki
Ks. Eugeniusz Zarębiński otrzymał Złoty Krzyż Zasługi

Krajowy duszpasterz kolejarzy i proboszcz parafii pw. św. Stanisława w Lublinie ks. kan. Eugeniusz Zarębiński świętował 35-lecia kapłaństwa

Uroczystości jubileuszowe, wpisane w wizytację kanoniczną i ogólnopolskie spotkanie kolejarzy, odbyły się 15 kwietnia. W świątyni przy ul. Zbożowej zgromadzili się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, spółek Polskich Kolei Państwowych i Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich, duszpasterstwa kolejarzy z różnych regionów ojczyzny i Białorusi, a także Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i osób życia konsekrowanego, w tym Zgromadzenia Sióstr Wynagrodzicielek Najświętszego Oblicza. Nie zabrakło wdzięcznych parafian, wśród których ks. Eugeniusz Zarebiński sprawuje duszpasterską pieczę od 20 lat. Eucharystii przewodniczył bp Mieczysław Cisło.

– Ks. Eugeniusz Zarębiński wiernie pełni posługę kapłańską od 35 lat. Mając zaledwie 5 lat kapłaństwa, został duszpasterzem kolejarzy, i pozostał nim na całe dotychczasowe życie. W trudnych latach 80. XX wieku dzielnie trwał przy kolejarzach, kiedy ci rozpoczynali protesty przeciw zniewoleniu i niesprawiedliwości systemu komunistycznego. Od 20 lat jest proboszczem parafii św. Stanisława na Sławinie – mówił o jubilacie Ksiądz Biskup. – Drogi wychowanku z lat seminaryjnych, jesteśmy dumni z twojej postawy i z twojej kapłańskiej posługi; modlimy się, by Chrystus Dobry Pasterz umacniał cię w dalszej drodze – zapewniał bp Cisło.

Najwyższe odznaczenie

Na zakończenie Liturgii Przemysław Czarnek w imieniu prezydenta Andrzeja Dudy wręczył ks. Eugeniuszowi Zarębińskiemu Złoty Krzyż Zasługi, a także dyplom uznania wojewody lubelskiego za wierną i wytrwałą służbę Bogu, Kościołowi i bliźnim. Jubilat otrzymał również okolicznościowy Medal 700-lecia Lublina od prezydenta miasta Krzysztofa Żuka. W uzasadnieniu przyznania jednego z najwyższych odznaczeń państwowych zostało podkreślone, że ks. Zarębiński został uhonorowany złotym krzyżem za zasługi w działalności społecznej i pracy duszpasterskiej, propagowanie tradycji patriotycznych i upowszechnienie historii Polski.

Reklama

Wojewoda Przemysław Czarnek docenił przynoszącą stokrotny plon służbę kapłańską i duszpasterską oraz świadectwo wiary, troski o człowieka i solidarności społecznej okazywanej poprzez posługę krajowego duszpasterza kolejarzy, kapelana Związku Solidarności Polskich Kombatantów Regionu Środkowo-Wschodniego w Lublinie oraz proboszcza parafii pw. Stanisława w Lublinie. W postawie jubilata władze państwowe dostrzegły również odważne i odpowiedzialne głoszenie prawdy, ukazywanie konieczności kierowania się wiarą i nauką Kościoła w codziennym życiu i we wszystkich podejmowanych działaniach oraz tworzenie klimatu umiłowania i troski o ojczyznę.

Duchowieństwo – polska marka

Podczas dekoracji Złotym Krzyżem Zasługi i wręczenia dyplomu Przemysław Czarnek podkreślił, że „polską specjalnością, polską marką i tym, czym Polska wyróżnia się na mapie Europy i świata, jest polskie duchowieństwo”. – Takich księży katolickich, jak ma Polska, nie ma nikt na świecie. Przez wieki polskie duchowieństwo katolickie wiernie trwało przy Jezusie Chrystusie, wiernie trwało przy Ewangelii i opierało się wszelkim schizmom, rewolucjom i nurtom, które uderzały w podstawowe dogmaty: modernizmowi, postmodernizmowi, neomarksizmowi. Także dzięki polskiemu duchowieństwu możemy świętować 100-lecie polskiej niepodległości. To jest polska marka, która nas wyróżnia spośród innych na świecie – podkreślał. – Ks. Eugeniusz Zarębiński jest pośród tego duchowieństwa osobą absolutnie wyjątkową. To człowiek, który od 30 lat jest duszpasterzem wspaniałego środowiska kolejarskiego, które każdego roku, od 20 lat, spotyka się w parafii św. Stanisława w Lublinie – mówił wojewoda. Przemysław Czarnek jako parafianin i członek Rady Duszpasterskiej zaświadczył, że w działaniu jubilata i jego współpracowników zawsze na pierwszym miejscu jest Chrystusowa Ewangelia i Kościół, dlatego parafia jest prawdziwą wspólnotą, w której wierni w ślad za swoimi pasterzami podążają drogami zbawienia, umacniając w sercach wiarę i miłość do Boga i bliźnich.

Nasz kolejarz

Za godną naśladowania postawę ks. Eugeniusza Zarębińskiego dziękowało środowisko kolejarzy. Krzysztof Mamiński, prezes zarządu PKP, przywołał historię kolejarskich pielgrzymek na Jasną Górę, które z potajemnych wyjazdów w czasach komunistycznych rozrosły się do wielotysięcznych spotkań rodziny kolejarskiej u stóp Matki Bożej. – Byłeś z nami w najtrudniejszych chwilach i wciąż możemy na ciebie liczyć – mówił Mamiński. – Nie mogę nadać krzyża ani wręczyć medalu, ale zapewniam, że środowisko kolejarskie nadal będzie cię kochać. Rokrocznie setki sztandarów w Częstochowie i dziesiątki w Lublinie to odpowiedź na to, że jesteś naszym wspaniałym kapelanem, naszym kolejarzem – podkreślał prezes PKP.

Józef Dąbrowski, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Kolejarzy Polskich, dziękował ks. Zarębińskiemu za „ciche i pokorne posługiwanie na wzór Chrystusa tym, do których został posłany; za miłość w sercu, która czyni gotowym, by poznać, zaakceptować i służyć tym, których Bóg postawił na kapłańskiej drodze”. – Dziękujemy za wszelkie dobro, które niczym rzeka wypływa z twego serca; za trud włączenia do wielkiej rodziny Kościoła środowiska kolejarskiego; za światło i moc, by w różnych warunkach kolejarskiej drogi służyć innym – mówił. Nawiązując do Chrystusowego Wieczernika, prezes KSKP podkreślał, że to miejsce zawsze przypomina o miłości i przyjaźni Jezusa i z Jezusem, o braterskiej zgodzie i pokoju. Jubilatowi życzył, by zawsze pozostawał w blasku Wieczernika i był przyjacielem Jezusa oraz człowieka.

Na zakończenie ks. Eugeniusz Zarębiński podziękował wszystkim za dar obecności i modlitwy, za okazaną życzliwość. Otrzymane wyróżnienia jubilat zadedykował wszystkim, którzy na przestrzeni lat towarzyszyli mu w kapłańskiej drodze i wspierali swoją modlitwą i mądrością.

Tagi:
kapłan jubileusz kapłan kapłaństwo

Wiek drukiem pisany

2019-12-06 18:40

Ks. Wojciech Kania

- Wczytujcie się w waszą historię, która mówi o służbie Bogu oraz Kościołowi w dziele ewangelizacji. Pozostańcie dalej sobą - katolickim wydawnictwem - niezależnie od konkurencji istniejącej na rynku wydawniczym czy różnych trudności – powiedział bp K. Nitkiewicz.

ks. Wojciech Kania
Jubileusz Wydawnictwa

Nieprzerwanie od stu lat Wydawnictwo Diecezjalne i Drukarnia wspierają słowem drukowanym dzieło ewangelizacji i duszpasterstwa. W 1919 r. staraniem bpa Mariana Ryxsa oraz przy znacznym udziale duchowieństwa powstała drukarnia diecezjalna.

Obchody stulecia działalności drukarni i wydawnictwa diecezjalnego rozpoczęła Msza św. w kościele seminaryjnym, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię koncelebrowali: dyrektor wydawnictwa, kapłani związani z działalnością wydawnictwa, księża pracujący w Kurii Diecezjalnej oraz księża posługujący w seminarium duchownym.

Bp Nitkiewicz nawiązał w homilii do liturgicznego okresu Adwentu, podkreślając, że sprzyja on zastanowieniu się nad sensem życia w kontekście upływającego czasu.

- Do takich przemyśleń zachęca jubileusz 100-lecia wydawnictwa diecezjalnego. Nie chcieliście pompatycznych uroczystości ale tej chwili modlitwy połączonej z refleksją religijno-historyczną. Hannah Arendt uważa, że „od kiedy przeszłość nie oświetla przyszłości, umysł człowieka jest zmuszony do błądzenia w ciemnościach”. Wy odwrotnie, wczytujcie się w waszą historię, która mówi o służbie Bogu oraz Kościołowi w dziele ewangelizacji. Podążając dalej za Światłem Chrystusa, razem z Maryją i Józefem, nieście to Światło rodzinom, parafiom, szkołom. Pozostańcie dalej sobą - katolickim wydawnictwem - niezależnie od konkurencji istniejącej na rynku wydawniczym czy różnych trudności – powiedział bp Nitkiewicz.

Po wspólnej modlitwie wykład o sandomierskich tradycjach drukarskich wygłosił ks. dr Piotr Tylec, dyrektor Biblioteki Diecezjalnej.

– Nierozłącznie z historią drukarni związane są siostry Służki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej. Dzięki ich pracy drukarnia funkcjonowała w ciężkich latach wojny oraz w nie łatwiejszych latach powojennej cenzury. Tak naprawdę obecna, nowoczesna drukarnia mogła powstać właśnie dzięki wspólnemu dziełu księży i pracy sióstr – podkreśla ks. Leszek Pachuta, dyrektor wydawnictwa diecezjalnego i drukarni. Dziś poligrafia dysponuje najnowocześniejszymi maszynami i fachowym personelem, który wypracował solidną markę wydawniczą i drukarską. – Jesteśmy wydawnictwem tradycyjnym, nie stawiamy na nowinkarstwo, lecz na solidną i sukcesywną pracę nad formowaniem czytelnika od najmłodszych lat. Naszą misją jest ewangelizacji, czyli wsparcie poprzez poligrafię dzieła głoszenia Słowa Bożego – podkreśla ks. Pachuta.

Na obchodach jubileuszu 100-lecia działalności wydawnictwa i drukarni diecezjalnej nie zabrakło podziękowań za długoletnią pracę oraz spotkania z byłymi i aktualnymi pracownikami zakładu.

ks. Wojciech Kania
Jubileusz Wydawnictwa
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wysłannik ONZ u papieża: jak chronić miejsca kultu religijnego?

2019-12-09 21:09

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji Miguela Angela Moratinosa, wysokiego przedstawiciela Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. przymierza cywilizacji. Przedstawił on przyjęty we wrześniu plan działań ONZ w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego. Audiencja trwała 40 minut.

Włodzimierz Rędzioch

Były minister spraw zagranicznych Hiszpanii poinformował po spotkaniu, że rozmawiał z papieżem także o Dokumencie nt. Ludzkiego Braterstwa, podpisanym przez Franciszka w lutym w Abu Zabi wraz z wielkim imamem kairskiego uniwersytetu Al-Azhar Ahmedem al-Tayebem. Moratinos zauważył, że dokument ten i wyrażone w nim uniwersalne wartości zostały uwzględnione we wspomnianym planie ONZ.

Plan działań w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego przedstawił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 12 września. Przemawiając w siedzibie organizacji nazwał go „ważnym krokiem w walce z nienawiścią i przemocą w świecie”.

- Nasz świat stawia czoła wzrostowi antysemityzmu, nienawiści antymuzułmańskiej, atakom na chrześcijan i nietolerancji wobec innych grup religijnych. Tylko w ostatnich miesiącach zabito żydów w synagogach, muzułmanów w meczetach, chrześcijan w czasie modlitwy - podkreślił Guterres przedstawiając plan wypracowany na jego prośbę przez Moratinosa po masakrze w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii, synagodze w Pittsburghu w USA i kościołach katolickich w Sri Lance.

Według sekretarza generalnego ONZ, „miejsca kultu religijnego są ważnymi symbolami w naszej zbiorowej świadomości”. - Kiedy ludzie są atakowani z powodu swej religii lub swoich przekonań, całe społeczeństwo zostaje osłabione. Miejsca kultu na całym świecie powinny stanowić spokojną przystań, sprzyjającą refleksji i pokojowi, a nie miejscami przelewu krwi i terroru. Ludzie na całym świecie powinni móc wyznawać i praktykować swą wiarę w pokoju - zaznaczył Guterres.

Plan działań, który w zamyśle Guterresa ma dopełnić przedstawiony w czerwcu br. plan walki z mową nienawiści, zawiera rekomendacje, mające pomóc państwom w ich wysiłkach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa miejscom kultu, a także zalecenia dla ONZ, zwierzchników religijnych, społeczeństwa obywatelskiego i dostawców internetu.

Jedną z propozycji jest rozpoczęcie przez ONZ światowej kampanii medialnej, wspierającej wzajemny szacunek i zrozumienie, a także stworzenie „kartografii miejsc kultu religijnego na całym świecie, aby uzyskać interaktywne narzędzie internetowe umożliwiające ukazanie powszechności miejsc kultu i przyczyniające się do wspierania szacunku i zrozumienia ich głębokiego znaczenia dla poszczególnych osób i wspólnot na wszystkich kontynentach.

Ze swej strony Moratinos oświadczył wówczas, że „sukces planu zależeć będzie od jego wprowadzania w życie i trwałego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, a szczególnie państw członkowskich ONZ, w aktywne działania na rzecz ochrony miejsc kultu”. Dodał, że plan działań zostanie dopełniony przez światowy program ochrony tzw. celów miękkich, w tym miejsc kultu, przed zagrożeniem terrorystycznym. Wypracowany on zostanie przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Walki z Terroryzmem. Będzie miał on na celu „wzrost zdolności łagodzenia [zagrożenia], zarządzania kryzysowego i planowania środków nadzwyczajnych przez państwa członkowskie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem