Reklama

Niedziela Legnicka

Miejsce wydarzenia

Niedziela legnicka 28/2018, str. VII

[ TEMATY ]

relikwie

sanktuarium

Legnica

Ks. Piotr Nowosielski

Relikwie wyeksponowane są w osobnej kaplicy, przed nią zdjęcia ludzi, którzy doznali tu łaski

W sanktuarium św. Jacka w Legnicy obchodzono 2 lipca drugą rocznicę oddania do publicznego kultu relikwii Ciała Pańskiego i początek obchodów złotego jubileuszu istnienia parafii. Uroczystości przewodniczył legnicki biskup pomocniczy Marek Mendyk.

- Pamiętamy i głęboko nosimy w naszych sercach ten dzień – 2 lipca 2016 r. – kiedy to Biskup Legnicki w sposób uroczysty, tu, w tej świątyni, wobec licznie zgromadzonego ludu, ukazał relikwie Wydarzenia Eucharystycznego, jakie miało miejsce tu, w tej świątyni. Bóg przemówił do człowieka. Wybrał sobie tę umiłowaną cząstkę, właśnie tu, w tej części miasta. Była to podniosła uroczystość, poprzedzona nabożeństwem ekspiacyjnym odprawionym w katedrze przez Biskupa Legnickiego, a potem w długiej procesji szliśmy do tej świątyni, aby tu, w specjalnie przygotowanym miejscu, umieścić ten znak Bożej miłości – wspominał w homilii bp Marek Mendyk.

Ksiądz Biskup zachęcał też, aby to zatrzymanie się, przy stole eucharystycznym i stole Słowa Bożego, obudziło w każdym z uczestników pragnienie odważnego pójścia za Jezusem.

Reklama

– On zawsze podpowiada, zawsze prowadzi, daje nadzieję, daje pokój i przywraca wolność, zabiera człowiekowi lęk. Dzięki Eucharystii, stajemy się przedłużeniem człowieczeństwa Chrystusa. W tej eucharystycznej Komunii św. wyznajemy, że w każdej chwili naszej codzienności nikt, poza Nim, nie jest w stanie zagwarantować nam pełni życia – mówił Ksiądz Biskup.

Z powodu ważności wydarzenia, ten dzień w parafii, obchodzony był także jako dzień inauguracji dziękczynienia za 50 lat istnienia parafii. O okolicznościach jej powstania, przypomniał obecny proboszcz ks. Andrzej Ziombra. Dokonał także podsumowania ostatniego roku życia religijnego w sanktuarium. Podkreślił rosnący ruch pielgrzymkowy, nie tylko z kraju i zza granicy.

– Gdy przyjeżdżają pielgrzymi, zorientowałem się, że uważnie obserwują nas, jacy my jesteśmy, wzrastając przy tym cudownym Znaku. Nasze zachowanie ma być dla nich potwierdzeniem tego, co wydarzyło się w naszym kościele – mówił Ksiądz Kustosz.

Reklama

– To dla nas nieustające zobowiązanie do tego, żebyśmy jeszcze bardziej byli chrześcijanami, jeszcze bardziej ludzcy. Jeszcze wiele pracy przed nami.

Przywołał też udokumentowane przypadki nawróceń, które są potwierdzeniem, że Pan Bóg prawdziwie działa i dokonuje cudu przemiany ludzkich serc.

To pierwsze z wydarzeń związanych z przeżywanym jubileuszem w parafii. Kolejną uroczystość zaplanowano na 19 sierpnia, w związku z odpustem parafialnym. Przewodniczyć jej będzie Biskup Legnicki.

2018-07-10 14:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Na drodze tajemnic

2020-07-08 08:41

Niedziela częstochowska 28/2020, str. IV

[ TEMATY ]

relikwie

Krew Chrystusa

Beata Pieczykura/Niedziela

Drogę Krwi Chrystusa można odprawiać także indywidualnie

Siedem tajemnic. Droga, na której można odnaleźć Miłość i zgubiony sens życia. Gdzie jej szukać?

Jest takie miejsce w Częstochowie, które sły­nie z relikwii Krwi Chrystusa pocho­dzą­cej z Mantui. Jej tra­dy­cja się­ga Golgoty i histo­rii nawró­ce­nia set­ni­ka Longinusa. Cząstka tej relikwii jest przechowywana w sanktuarium Krwi Chrystusa – Misjonarzy Krwi Chrystusa od 1998 r. To właśnie obok sanktuarium znajduje się Droga Krwi Chrystusa (poświęcona w 1999 r.), a więc sied­em kaplic ku czci siedmiu przelań Krwi Zbawiciela. Jego Krew została przelana podczas obrzezania, modlitwy w Ogrójcu, biczowania, cierniem ukoronowania, drogi krzyżowej, ukrzyżowania i przebicia boku włócznią. Te tajemnice są czczone w każ­dą trzecią nie­dzie­lę mie­sią­ca (z wyjątkiem maja, czerw­ca i grud­nia). Wyrusza wtedy procesyjna Droga Krwi Chrystusa związana z Koronką do Krwi Chrystusa, która ma siedem tajemnic.

CZYTAJ DALEJ

PRENUMERATA TYGODNIKA KATOLICKIEGO „NIEDZIELA”

Bożena Sztajner/Niedziela

JAK ZAMÓWIĆ PRENUMERATĘ „NIEDZIELI”

PRENUMERATA KRAJOWA
494,00 zł roczna
247,00 zł półroczna
123,50 zł kwartalna

Cena prenumeraty zawiera koszt wysyłki 1 egzemplarza.

Numer konta dla prenumeraty krajowej (złotówkowe):
86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

PRENUMERATA ZAGRANICZNA (kwartalna)
237,90 zł pocztą zwykłą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Europy
285,87 zł pocztą lotniczą do krajów Ameryki

Przy zamawianiu prenumeraty zagranicznej półrocznej należy kwotę za prenumeratę kwartalną pomnożyć przez 2, a zagranicznej rocznej – przez 4.
Numer konta dla prenumeraty zagranicznej (dla wpłat złotówkowych):
kod BIC (SWIFT) BPKOPLPW PL 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418

Zamów

TELEFONICZNIE:
tel. (34) 324-36-45,
centrala: tel. (34) 369-43-00
lub (34) 365-19-17

LISTOWNIE:
Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa

E-MAILEM:
kolportaz.niedziela@niedziela.pl

Wpłaty należy kierować na konto:
PKO BP I/O Częstochowa 86 1020 1664 0000 3102 0019 7418
lub przekazem pocztowym pod adresem Redakcji:
Tygodnik Katolicki „Niedziela”
ul. 3 Maja 12,
42-200 Częstochowa.
W tytule przelewu należy wpisać rodzaj prenumeraty i edycję diecezjalną, którą chcą Państwo zamówić.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Pell wspomina długie miesiące w więziennej celi

2020-07-12 09:34

[ TEMATY ]

kard. Pell

Włodzimierz Rędzioch

W więzieniach jest wiele dobroci, czasami mogą być jednak piekłem na ziemi. Miałem wiele szczęścia, że byłem bezpieczny i dobrze traktowany. Kard. George Pell pisze o tym dla amerykańskiego pisma „First Things”, w tekście zatytułowanym „Mój czas w więzieniu”.

Jest to pierwsze tak osobiste wspomnienie opublikowane po tym, jak po 400 dniach spędzonych za kratkami, wyszedł na wolność uniewinniony od zarzutów o pedofilię jednomyślnym orzeczeniem Sądu Najwyższego Australii.

Kard. Pell pisze o trzynastu miesiącach spędzonych w izolatce. „W Melbourne (10 miesięcy odosobnienia) mundur więzienny był zielonym dresem, ale w Barwon (3 miesiące izolacji) wydano mi jasnoczerwony kolor kardynała” – wspomina z humorem.

Ujawnia też detale z więziennego życia: prostą celę z solidnym łóżkiem, lampkę pomagającą czytać, zaledwie godzinę czasu na codzienny spacer i nieprzeźroczyste szyby na oddziale, przez które z trudem można jedynie było odróżnić dzień od nocy. Wyznaje, że był w izolacji dla własnej ochrony, ponieważ osoby skazane za wykorzystywanie seksualne dzieci, zwłaszcza duchowni, narażeni są na ataki fizyczne i wykorzystywanie. Także jemu grożono.

Kard. Pell wspomina, że słyszał więźniów kłócących się między sobą o jego winę i o tym, że większość strażników uznała go za niewinnego. Przeciwieństwem były, jak pisze, australijskie media „gorzkie w osądach i wrogie”.

Hierarcha zauważa, że antypatia wśród więźniów wobec sprawców nadużyć seksualnych na nieletnich jest powszechna w świecie anglojęzycznym - jest to ciekawy przykład prawa naturalnego wyłaniającego się w ciemności. „Nawet mordercy gardzą tymi, którzy gwałcą młodocianych. Jakkolwiek jest to ironiczne, ta pogarda nie jest wcale zła, ponieważ wyraża wiarę w istnienie dobra i zła, które często pojawia się w więzieniach w zaskakujący sposób” – pisze kard. Pell.

Wyznaje, że w czasie swej izolacji otrzymywał wiele listów od różnych ludzi. Pisał do niego m.in. pogrążony w ciemności więzień, prosząc, by zasugerował mu jakąś lekturę pomagającą przezwyciężyć zagubienie. „Poleciłem mu by przeczytał Ewangelię św. Łukasza” – wspomina były arcybiskup Sydney.

Wyznaje, że o swym uniewinnieniu dowiedział się oglądając w celi telewizję. „Zaskoczony młody reporter poinformował Australię o moim uniewinnieniu i był bardzo zdenerwowany jednomyślnością sędziów” – pisze hierarcha dodając, że wkrótce potem „został zwolniony do świata zamkniętego z powodu koronawirusa”.

Dziennikarze nie opuszczali go na krok. „Dwa helikoptery prasowe podążyły za mną z Barwon do klasztoru karmelitów w Melbourne, a następnego dnia dwa samochody z dziennikarzami towarzyszyły mi przez całe 880 km do Sydney” – wspomina emerytowany prefekt watykańskiego Sekretariatu ds. Ekonomii.

Podkreśla, że dla wielu czas spędzony w więzieniu jest okazją do zastanowienia się i konfrontacji z podstawowymi prawdami. „Życie w więzieniu pozbawiło mnie wszelkich wymówek, że jestem zbyt zajęty, by się modlić, a mój regularny plan modlitwy podtrzymywał mnie. Od pierwszej nocy zawsze miałem brewiarz, a Komunię Św. otrzymywałem co tydzień. Pięć razy brałem udział w Mszy Św., choć nie mogłem jej odprawić, nad czym szczególnie bolałem w czasie Bożego Narodzenia i Wielkanocy” – pisze kard. Pell. I dodaje: „Moja katolicka wiara podtrzymywała mnie, zwłaszcza świadomość, że moje cierpienia nie muszą być bezsensowne, ale mogą być zjednoczone z Chrystusem, naszym Panem. Modliłem się więc za przyjaciół i wrogów, za moich zwolenników i za moją rodzinę, za ofiary wykorzystywania seksualnego, za moich współwięźniów i strażników”.

W więzieniu, każdego dnia, kard. Pell prowadził dziennik. Po oczyszczeniu z wszelkich zarzutów postanowił go opublikować. Ukaże się nakładem jezuickiego wydawnictwa Ignatius Press, które zapowiada, że książka ta stanie się klasyką duchowości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję