Reklama

Felieton Biblisty

Co zrobić z Panem Bogiem w czasie wakacji?

2018-07-17 13:10

Ks. prof. Mariusz Rosik
Edycja wrocławska 29/2018, str. VIII

Tomasz Lewandowski

Jedna z opowieści żydowskich, zwanych midraszami, głosi: „Gdy nasz się modlić, idź do synagogi w swym mieście; jeżeli nie możesz modlić się w synagodze, módl się w polu; jeżeli nie możesz modlić się w polu, módl się w domu; jeżeli nie możesz modlić się w domu, módl się w łóżku i tam przynajmniej mów do Boga w swym sercu, i zachowaj ciszę”. Nie zawsze jest czas wakacji, ale zawsze jest czas modlitwy. Twierdzenie, że modlitwa jest ważna w życiu człowieka wierzącego, jest oczywiste. Jest tak ważna, że nie można znaleźć za nią substytutu. Nie można jej niczym zastąpić. Ewangelista Marek przytacza ciekawy epizod z życia Jezusa: „Wstawszy wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, wyszedł z domu i udawszy się na miejsce samotne, modlił się tam” (Mk 1,35). Jezus modlił się, gdy było całkiem ciemno, a więc jeszcze w nocy. Modlił się kosztem własnego snu. Przed Nim był wyczerpujący dzień, pełen zadań, spotkań, nauczania. Zamiast przygotować się do niego przez odpoczynek – Jezus modli się. Epizod ten wskazuje jasno, jak ważną winna być modlitwa w życiu chrześcijanina. Nie ulega wątpliwości, że miejsce przeznaczone na modlitwę w dużym stopniu wpływać może na jej jakość i intensywność. Można modlić się niemal wszędzie, w autobusie i miejscu pracy, za kierownicą i na spacerze. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że czas wakacji sprzyja modlitwie, zwłaszcza jednej z jej form – dziękczynieniu. Bo czyż nie jest łatwiej dziękować Bogu za piękno świata, gdy czerwona kula słońca zniża się za horyzont, a łagodne morskie fale delikatnie obmywają stopy? Albo gdy górski wiatr smaga twarz wpatrzoną w poszarpaną linię Tatr? Modlitwa wakacji to przede wszystkim dziękczynienie. Wdzięczność jest sposobem spojrzenia na życie; jest postawą, która każe życie traktować jako dar. Badania prowadzone na Wydziale Psychologii Uniwersytetu Missouri dowodzą, że osoba, która potrafi być wdzięczna, ma zdecydowanie większą siłę oddziaływania na innych niż osoby pozbawione tej cechy. Człowiek umiejący dziękować dużo łatwiej nawiązuje więzy przyjaźni i jest łagodniejszy w ocenie innych. Traktując każde dobro, które go spotyka jako dar, łatwiej znosi doświadczenie cierpienia i krzywdy.

Ks. prof. Mariusz Rosik wykładowca i znawca Biblii, rekolekcjonista i autor książek

Tagi:
Felieton Biblisty

Reklama

Co zrobić z Panem Bogiem w czasie wakacji?

2018-08-14 11:07

Ks. prof. Mariusz Rosik
Edycja wrocławska 33/2018, str. VIII

W wielu krajach panuje zwyczaj przyjmowania Komunii św. „na rękę”. Czy możemy przyjąć Komunię tak, jak w Polsce, czy raczej dopasować się do większości osób w kościele?

Tomasz Lewandowski

Moment przyjęcia Komunii św. jest dla uczestników Eucharystii nie tylko chwilą podniosłą i uroczystą, ale jednocześnie intymną. Nie można wyobrazić sobie tu, w doczesności, silniejszego złączenia osoby wierzącej z Bogiem, jak właśnie w Komunii św. Nie można – bo po prostu silniejszej więzi nie ma. Łaciński wyraz communio oznacza „zjednoczenie”, „wspólnotę”. Przyjęcie Komunii jest więc złączeniem się z Chrystusem. Przyjmuje ono formę posiłku, symbolu uczty.

W różnych regionach świata wytworzyły się odmienne tradycje przyjmowania Komunii św., a wszystkie one winny być zatwierdzone przez Konferencje Episkopatu poszczególnych krajów. Jeszcze kilkanaście lat temu dziwiła nas w kościołach na zachodzie Europy obecność nadzwyczajnych szafarzy. Wielu Polaków wolało przyjąć Eucharystię z rąk kapłana. Dziś jeszcze zdziwienie niektórych budzi fakt, że Komunię św. rozdzielają kobiety. Czasem przyjmujemy ją klęcząc, innym razem stojąc. Zdarza się, że Hostię otrzymujemy od kapłana, a obok niego stoi szafarz podający kielich z Krwią Pańską. Jak się zachować? Zazwyczaj instrukcje liturgiczne zachęcają, by zastosować się do zwyczajów panujących w danej wspólnocie lokalnej. I nie jest to zachęta bez powodu, gdyż chodzi w niej o wskazanie na jedność i braterstwo uczestników uczty eucharystycznej. Gdyby jednak ktoś motywowany własną pobożnością wolał przyjąć Komunię św. do ust, nawet gdy inni wyciągają dłoń, zawsze może to uczynić. Bez względu na to, jaką wybierzemy zewnętrzną formę przyjęcia Eucharystii, ważne, by wyrażała ona pełen szacunek i adorację obecnego w niej Chrystusa.

Ks. prof. Mariusz Rosik wykładowca i znawca Biblii, rekolekcjonista i autor książek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dumni z Rodziny: dziś rozpoczyna się Zjazd Dużych Rodzin w Lubartowie

2019-06-15 09:31

maj / Warszawa (KAI)

„Dumni z Rodziny” – to hasło, które towarzyszy rozpoczynającemu się dziś VII Ogólnopolskiemu Zjazdowi dużych Rodzin, który do 16 czerwca odbywać się będzie w Lubartowie. – Wędrujemy szlakiem miast przyjaznych rodzinie – powiedziała prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”, Joanna Krupska.

Robert Kneschke/fotolia.com

Ogólnopolskie Zjazdy Dużych Rodzin odbywają się rokrocznie od 2013 r. Zjazdy gościły już w Grodzisku Mazowieckim, Lublinie, Łowiczu, Gnieźnie, Nysie i Szczecinie. Gromadzą zwykle ok. 1000 uczestników, w większości dzieci. To trzydniowe święta radości, koncertów i spotkań. Jest czas na zabawę, relaks, celebrację wspólnych posiłków. To również świetna okazja na spotkanie ze znajomymi i nawiązanie nowych relacji.

Każdego roku zjazd podejmuje też konkretny temat – ważny ekonomicznie i społecznie dla polskich rodzin. Debatowano już m.in. o bonie wychowawczym, Karcie Dużej Rodziny, czy wartości prac mam wychowujących dzieci. W tym roku zjazd podejmie dyskusję na tematy dostępności mieszkań dla rodzin, zwłaszcza wielodzietnych. Przedmiotem refleksji będzie też ważny dla Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” temat wychowywania dzieci najmłodszych, do 3 roku życia.

- Zapraszamy rodziny z całej Polski. Jesteśmy dumni, że będziemy mogli was gościć – mówi Ewa Zybała, Starosta Powiatu Lubartowskiego, mama pięciorga dzieci. Poinformowała, że Zjazd będzie na pewno dla wszystkich czasem dobrej zabawy, w czym zapewne pomogą goszczący na nim artyści, min. Natalia Kukulska, Accantus, Joszko Broda czy Ireneusz Krosny.

Radość z podjęcia przez Zjazd ważnych tematów dotyczących samorządów, jak kwestia dostępności mieszkań, czy problemów związanych z wychowywaniem dzieci żłobkowych wyraził Krzysztof Paśnik, Burmistrz Miasta Lubartów. Podkreślił, że debata z tym związana ważna jest nie tylko dla samego Lubartowa ale dla bardzo wielu podobnych miast w Polsce.

Michał Wydra, członek Rady Ekspertów ZDR 3+, zwraca uwagę, że dla zapewnienia wymienialności międzypokoleniowej w Polsce brakuje ok 200 tys. dzieci urodzonych rocznie przez następne kilkanaście lat. Podkreślił też że zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych dla takiej grupy to koszt ok. 100 mld zł. Zaznaczył, że problemy mieszkaniowe, zasiedlanie przeludnionego lokum o niskim standardzie – to od lat podstawowe problemy bytowe polskich rodzin wielodzietnych.

Zdaniem Wydry polskie programy polityki mieszkaniowej są niespójne i nie tworzą systemowych rozwiązań. Tymczasem, jak wskazuje m.in. raport OECD z 2017 r. w krajach, w których działały określone programy dedykowane dla rodzin, które chcą mieć więcej dzieci, wraz ze wzrostem dostępności mieszkań rósł wskaźnik dzietności.

Podczas spotkania w Lubartowie odbędzie się dyskusja wraz z przedstawicielami rządu na temat odpowiednich rozwiązań w ramach programu Mieszkanie Plus.

Organizatorem Zjazdu jest jak co roku Związek Dużych Rodzin „Trzy Plus”, wraz z samorządem, w tym roku - Powiatem Lubartowskim oraz Miastem Lubartów. To samorząd ponosi główne koszty organizacji, choć jak zwróciła uwagę Ewa Zybała, organizatorzy wiele zawdzięczają gościnności mieszkańców Lubartowa, którzy wiele przybyłych rodzin przyjmą na nocleg do siebie do domu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

2019-06-15 20:42

Renata Olczyk, wiceprezes DIAK

W sobotę 15 czerwca w godzinach popołudniowych w auli „Niedzieli” zakończył się II Turniej o Puchar Szkoły Szachowej Edyty Szromby. Organizatorami zawodów była Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej, „Niedziela” oraz stawiająca na rozwój dziecka poprzez zabawę krakowska Szkoła Szachowa Edyty Szromby.

Renata Olczyk

Przybyłych do „Niedzieli” wraz z rodzinami uczestników turnieju przywitał prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, dr Artur Dąbrowski. W swoim wystąpieniu prezes DIAK, dziękując podmiotom odpowiedzialnym za organizację zawodów powiedział: „Wielu słynnych ludzi grywało w swoim życiu w szachy. Poprzez wytrwałość, trud, waleczność i taktykę, nauczyli się być dobrymi, mądrymi i przewidującymi ludźmi. Dawno temu Arystoteles mawiał do współczesnych sobie ludzi: „graj w szachy, a podniosą cię na duchu”. W dzisiejszych zawodach podnoszą was na duchu wasi rodzice i dziadkowie, którym podobnie jak i wam, należą się wielkie brawa.

Zobacz zdjęcia: Mali szachiści rywalizowali w auli „Niedzieli”

W rozgrywkach szachowych uczestniczyło dwudziestu sześciu zawodników w przedziale wiekowym 6-7 lat. Młodzi szachiści grali systemem szwajcarskim. Po sześciu niezwykle zaciętych rundach wyłoniono zwycięzcę turnieju. Pierwsze miejsce przypadło w udziale Marcinowi Szczepanikowi, który w tegorocznym Szachowym Pucharze Polski, zdobył wysokie, szóste miejsce. Na miejscu drugim uplasował się Tomasz Łukasik. Miejsce trzecie zajął Marcel Górski. W turnieju wyróżniono również najlepszą zawodniczkę. Wśród dziewcząt najlepiej spisała się Antonina Mucha.

Na koniec zawodów nagrodzono zwycięzców pucharami, pamiątkowymi medalami oraz nagrodami rzeczowymi. Organizatorzy dziękują Państwu Krzysztofowi i Edycie Szromba, Redakcji „Niedzieli”, zarządowi Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej, wspierającym szachowe działania trenerom: Wiesławowi Goliszkowi i Adamowi Adamowi Pfrangerowi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem