Reklama

Ku czci Matki Bożej Królowej Palestyny

Ku czci Matki Bożej Królowej Palestyny Patronki Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie

W ostatnią niedzielę października 2018 r. członkowie Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie – Zwierzchnictwo w Polsce celebrowali święto Matki Bożej Królowej Palestyny, która dzięki decyzji św. Jana Pawła II od 21 stycznia 1994 r. jest patronką Zakonu. W tym roku patronalne święto zakonu było obchodzone w Archidiecezjalnym Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia w Praszce, pod przewodnictwem bp. prof. Antoniego Długosza. Na Kalwarię w Praszce licznie przybyli przedstawiciele Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Uroczystość uświetniło swoją obecnością Kalwaryjskie Bractwo Męki Pańskiej, a muzycznie ubogacili ją: Chór „Laudemus Mariam” z parafii św. Bartłomieja, Chór Katedralny z parafii świętych Piotra i Pawła w Gliwicach oraz Kwintet Dęty Blaszany z Opola.

Uczestników święta w kościele Świętej Rodziny powitali kustosz Kalwarii – ks. prał. Stanisław Gasiński i ks. Paweł Górecki. Józef Dąbrowski CSSH – zwierzchnik OESSH w Polsce zaznaczył, że w łączności z obchodami święta Matki Bożej Królowej Palestyny w Deir Rafat w Ziemi Świętej członkowie Zakonu pragną wielbić Boga, a jednocześnie prosić Królową Palestyny, aby „napełnieni Duchem Świętym umieli na Jej wzór służyć Chrystusowi Zmartwychwstałemu obecnemu w naszych braciach”.

Uroczystości liturgiczne poprzedził koncert pieśni maryjnych i patriotycznych w wykonaniu bp. Antoniego Długosza i Chóru „Laudemus Mariam”. Doniosłe znaczenie miało zawierzenie Zwierzchnictwa OESSH w Polsce i wszystkich zebranych Kalwaryjskiej Matce Zawierzenia, co dokonało się w kościele sanktuaryjnym. Następnie odbyło się procesyjne przejście do dwupoziomowej kaplicy Matki Bożej Królowej Palestyny i jednocześnie Nawiedzenia przez Maryję św. Elżbiety, Narodzenia i Męczeństwa św. Jana Chrzciciela, a także bł. Bartolo Longo. W kaplicy została odmówiona modlitwa do Patronki Zakonu i nastąpiło błogosławieństwo relikwiami bł. Bartolo Longo, pierwszego świeckiego błogosławionego Zakonu OESSH.

Reklama

W kościele Świętej Rodziny została odprawiona uroczysta Msza św. w intencji Zakonu. W sposób szczególny polecano Bogu śp. abp. Zygmunta Zimowskiego, Komandora z Gwiazdą zakonu i legata papieskiego-koronatora papieskimi koronami wizerunku Kalwaryjskiej Matki Zawierzenia (w 2015 r.). Modlono się również za abp. Wacława Depo i archidiecezję częstochowską.

W homilii bp Długosz powiedział: – Kochani, macie przepiękny charyzmat zatroskania o Ziemię Świętą, którą nazywamy Piątą Ewangelią... Gratuluję charyzmatu i życzę, aby wasza rodzina zakonna powiększyła się o wspaniałych członków, którzy będą wiedzieli, co to znaczy być kawalerem czy damą Ziemi Świętej. Macie mieć odbicie Jezusa i Bożej Matki, jak mówi św. Paweł: formować nasze człowieczeństwo na miarę wielkości człowieczeństwa samego Jezusa Chrystusa. Niech ta więź z Maryją, którą wzywamy jako Królową Palestyny, na co dzień wam towarzyszy.

Po Eucharystii odbyło się spotkanie członków Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie ze zwierzchnikiem OESSH w Polsce Józefem Dąbrowskim oraz przedstawicielami Rady Zwierzchnictwa: Kanclerzem – prof. dr. hab. Zbigniewem Jacyna-Onyszkiewiczem ESSH i Sekretarzem – Elżbietą Jastrzębską DCSSH. Wręczono ordery „Gloria Polskiego Zwierzchnictwa Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie”. Brązową „Glorią” zostali odznaczeni kawalerowie: Andrzej Małysa, Tadeusz Trzaska, Andrzej Siwiec, Ryszard Woźniak oraz dama Jadwiga Trzaska. Złotym orderem został odznaczony ks. prał. Stanisław Gasiński. List do uczestników modlitewnych uroczystości na Kalwarii w Praszce skierował Honorowy Zwierzchnik Komandor z Gwiazdą prof. dr hab. Jerzy Wojtczak-Szyszkowski.

2018-11-07 08:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wynagrodzenie i wywyższenie

2020-08-25 13:40

Niedziela częstochowska 35/2020, str. IV

[ TEMATY ]

procesja

bp Buzun Łukasz

kalwaria

Maciej Orman/Niedziela

Procesja na lisiniecką Kalwarię

Procesja na lisiniecką Kalwarię

Nową figurę Matki Bożej Bolesnej na Kalwarii w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie poświęcił bp Łukasz Buzun, paulin, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej.

Uroczystość, która odbyła się 15 sierpnia, zwieńczyła kilkumiesięczne wynagrodzenie po tym, jak w marcu nieznani sprawcy zbezcześcili poprzednią figurę.

Na początku Eucharystii do tego faktu nawiązał proboszcz ks. Janusz Wojtyla. – Po 100 latach odeszliśmy od wiary ojców. Podnosimy rękę na rzeczy najświętsze. Figura Matki Bożej, która znajduje się w naszej świątyni, jest tego świadectwem. Chcemy dzisiaj wynagrodzić Maryi tę zniewagę, która pokazuje na zewnątrz to, co jest w nas, bo największą zniewagą wobec Boga jest grzech.

W homilii bp Buzun kilkukrotnie nawiązywał do sceny nawiedzenia św. Elżbiety. – Nawiedzenie jest ikoną relacji między kobietami w kulturze chrześcijańskiej, które powinny się wspierać. Ukazuje również, że nie można się rozwijać i otwierać na działanie Ducha Świętego w Kościele bez otwarcia się na drugiego człowieka – powiedział. Zwrócił uwagę, że „Maryja idzie do starszej od siebie kuzynki, pielęgnując relacje międzypokoleniowe”. – Rodzina tylko wtedy doświadcza szczęścia, kiedy wszyscy mają dla siebie czas – podkreślił.

Hierarcha zaznaczył również, jak istotna jest pamięć wiary. – Po Maryi widzimy, że miłość i dobre relacje rozwijają się też poprzez pamięć. Maryja pamięta wszystko, co się dokonało w Jej życiu i nosi to w swoim sercu – powiedział bp Buzun. Zachęcił, aby treścią naszej modlitwy były sprawy, które pamiętamy, w tym te trudne, jak grzechy, zranienia i traumy.

– Istotna jest również pamięć narodu. Przypominamy sobie osoby i wydarzenia związane z Cudem nad Wisłą. Ten cud nie wyrósł z obojętności religijnej, ale jest też owocem gorliwej modlitwy – kontynuował pasterz.

– Zapraszamy Matkę Bożą do życia osobistego, rodzinnego i narodowego. Powinniśmy Ją wprowadzić do życia naszych uczuć, obowiązków i zadań, uznać Jej macierzyńską rolę, prawo do upominania oraz zachęty – stwierdził bp Buzun.

– Módlmy się, aby nasza ojczyzna była miejscem dorastania do ojczyzny niebieskiej. Chrystus schodzi aż tak nisko, że staje się pokarmem. Otwórzmy serce i umysł na Jego obecność, prosząc Matkę Bożą Wniebowziętą o wrażliwość eucharystyczną – zakończył bp Buzun.

Po Mszy św. poświęcił nową figurę Matki Bożej Bolesnej umieszczoną na Kalwarii.

– Dziękujemy za ten cud, że Maryja stoi w tym miejscu – powiedział ks. Wojtyla, który dziękował wszystkim zaangażowanym w wykonanie nowej figury. Wdzięczność wyraził również swojemu poprzednikowi ks. prał. Eugeniuszowi Wieczorkowi, twórcy lisinieckiej Kalwarii i Dróżek Siedmiu Boleści Matki Bożej. – Niech Bóg strzeże od zła, aby nie dosięgało naszych świętości i nas samych – podsumował.

Podczas uroczystości śpiewał chór Cantate Deo pod dyr. Włodzimierza Krawczyńskiego.

Nowa figura Matki Bożej Bolesnej to rzeźba w marmurze. Waży ponad 300 kg. Poprzednia zniszczona figura została posklejana. Zgodnie z życzeniem parafian stoi w kościele.

CZYTAJ DALEJ

Posty nakazane zachowywać

Niedziela warszawska 46/2003

Iwona Sztajner

Przykazania kościelne są zaproszeniem do współodpowiedzialności za Kościół
Zachęcają do przemyśleń, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy z przekonania

Rozmowa z ks. Krzysztofem Koskiem, doktorem prawa kanonicznego, rzecznikiem archidiecezji warszawskiej

Milena Kindziuk: - Ostatnio media obwieściły, że Kościół zniósł post w bożonarodzeniową Wigilię. Czy rzeczywiście?

Ks. dr Krzysztof Kosek: - Przez to wprowadziły one sporo zamieszania, szczególnie u osób niezbyt dokładnie zorientowanych w tej kwestii. Przecież post w Wigilię należy jedynie do tradycji polskiej. Nigdy nie był nakazany w całym Kościele. I nadal zaproszeni jesteśmy, aby tej tradycji przestrzegać. Na marginesie dodam, że statuty zakończonego niedawno IV Synodu naszej archidiecezji stwierdzają, że w Wigilię Bożego Narodzenia należy zachować wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych.

- Ale list biskupów na temat nowej wersji przykazań kościelnych, który ma być czytany w Adwencie w kościołach, nie mówi, by zachowywać tradycję i nie spożywać pokarmów mięsnych w Wigilię.

- Bo to jest oczywiste. Wigilia z języka łacińskiego oznacza „czuwanie, oczekiwanie”. Pan Jezus często zapraszał swoich uczniów do zajęcia takiej właśnie postawy, ponieważ nie znają dnia ani godziny Jego przyjścia. Post religijny jest bowiem wyrazem panowania ducha nad ciałem, oczekiwania, pragnienia spotkania z Chrystusem, jedności z Nim. Przez to pomaga on przygotować się do danej uroczystości, głębiej ją przeżywać. Podobnie zresztą jest z postem w Wielką Sobotę. W niektórych domach spożywa się mięso już po poświęceniu pokarmów, w innych dopiero po Wigilii Paschalnej w Wielką Noc. Też jest to kwestia tradycji. Myślę jednak, że warto tu uświadomić sobie, czym jest post, jakie prawdy pomaga przeżywać. Każdemu, kto zastanowi się, jakie chwile z życia Jezusa przeżywamy w Wielką Sobotę, na pewno łatwiej będzie zachować wstrzemięźliwość w spożywaniu pokarmów.

- Jedno z przykazań w nowej wersji mówi, że należy zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od zabaw. Jakie są okresy „nakazane” w ciągu roku?

- Chodzi o piątki całego roku i o czas Wielkiego Postu. Wiele kontrowersji budzi czas Adwentu - nie ma on charakteru pokutnego - jest czasem radosnego oczekiwania. Ale oczekiwania, które ma być wypełnione prostowaniem ścieżek życia, przygotowaniem miejsca dla Pana w sercu - by mógł się tam narodzić. A ten proces nawrócenia wymaga ciszy, refleksji, skupienia. Już po Bożym Narodzeniu rozpoczyna się czas szczególnych zabaw - karnawał.

- Grzechem jest więc spożywanie mięsa w piątki?

- Tak, pod warunkiem, że czyni się to z wyboru. Jeśli ktoś stołuje się poza domem i w stołówce nie ma wyboru menu, może skorzystać z dyspensy od zachowania wstrzemięźliwości. Zaproszony jest do odmówienia modlitwy w intencji Ojca Świętego, złożenia jałmużny postnej.
Generalnie, powstrzymanie się od pokarmów mięsnych w piątki obowiązuje katolików, którzy ukończyli 14. rok życia. Ścisły post w Środę Popielcową i Wielki Piątek, czyli jeden posiłek do syta w ciągu dnia, obowiązuje katolików pomiędzy 18. a 60. rokiem życia.

- Można jednak nie jeść mięsa, ale w to miejsce kupić sobie inne przysmaki. Jaki sens ma wtedy taki post?

- Ważne jest właściwe rozumienie terminu: post. Nie chodzi tylko o to, aby nie jeść potraw mięsnych. Potrawy mięsne z reguły są droższe, dlatego odmawiając ich sobie jesteśmy zachęcani, aby zaoszczędzone środki przeznaczyć na potrzeby ludzi najuboższych. W wielu kościołach można spotkać puszki z napisem „Jałmużna postna”. Jeżeli na przykład ktoś jest wegetarianinem i normalnie nie je mięsa, jest zaproszony do tego, by w inny sposób narzucić sobie wstrzemięźliwość w jedzeniu i okazać swą łączność z Chrystusem, bo piątek to przecież dzień Jego męki i śmierci.

- Biskupi sugerują, że we wszystkie piątki w ciągu całego roku należy uszanować charakter pokuty, dlatego katolicy nie powinni w tym dniu uczestniczyć w zabawach. Znaczy, że nie powinno się iść na przykład na dyskotekę w piątek?

- Zdecydowanie nie powinno! Jeżeli piątek jest dniem solidarności z Chrystusem cierpiącym dla mojego zbawienia, to oczywiste jest, że nie mogę się w tym dniu bawić. Podobnie, jeśli obchodzę rocznicę śmierci bliskiej mi osoby, nie będę w tym dniu urządzał balu ani brał udziału w zabawie, to po prostu nie wypada.

- Nowością jest piąte przykazanie kościelne, zobowiązujące wiernych do troski o materialne potrzeby wspólnoty Kościoła. Nie występowało ono w poprzednich sformułowaniach. Co to znaczy w praktyce?

- Jest to odwołanie do coraz szerszego udziału wiernych świeckich w życiu Kościoła. Minęły czasy, kiedy Kościół posiadał wielkie dobra i w szerszym stopniu był mecenasem sztuki i kultury. Minęły czasy kolatorów, którzy troszczyli się o potrzeby materialne Kościoła. Z pewnym wzruszeniem można czytać opisy pierwszych Eucharystii, gdy wierni przynosili na nie dary. Po zakończeniu zanoszono chorym Komunię św., starano się także o zaspokojenie ich potrzeb materialnych.
Dziś wierni świeccy zaproszeni są do troski o potrzeby materialne Kościoła - by miał środki na sprawowanie kultu, prowadzenie działalności apostolskiej czy charytatywnej. Przecież tak prozaiczne sprawy jak oświetlenie świątyni, ogrzanie, utrzymanie w czystości czy wynagrodzenie świeckich pracowników wymaga pewnych środków. Pomijam tu sprawy związane z inwestycjami, konserwacją dzieł sztuki. W wielu parafiach działają już także - obok rad duszpasterskich - rady ekonomiczne; świeccy w bardzo konkretny sposób wspomagają swych duszpasterzy w sprawach związanych z zabezpieczeniem materialnych potrzeb parafii.
Przykazanie to mobilizuje do refleksji nad rozumieniem własności prywatnej - za pomocą dobrego użytku z pieniądza mamy zapewnić sobie wieczne szczęście. Pan Jezus mówił o niebezpieczeństwie bogactw, a Łazarz został odrzucony nie z powodu swego bogactwa, ale dlatego, że nie dostrzegał ludzi będących w potrzebie. Bardzo popularne jest obecnie słowo „sponsor” - wiele działań Kościoła nie byłoby możliwych, gdyby właśnie nie zaangażowanie materialne określonych osób, które bardzo konkretnie wypełniają normę V przykazania kościelnego.

- A po co w ogóle są przykazania kościelne, skoro jest 10 przykazań Bożych?

- Przykazania kościelne są próbą interpretacji, uszczegółowienia, przybliżenia powinności, które spoczywają na każdym wierzącym. Kościół posiada własne, przyrodzone prawo stanowienia prawa, na przykład kanonicznego, liturgicznego. Całe nauczanie Kościoła jest głoszeniem Dobrej Nowiny objawionej w Jezusie Chrystusie. W tym świetle należy odczytywać przykazania kościelne. Są one służbą temu najważniejszemu przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

- Mogłoby ich więc na dobrą sprawę nie być?

- Oczywiście, mógłby istnieć sam Dekalog, bo on jest najważniejszy. Ale przykazania kościelne wyjaśniają pewne normy. Ważne jest, by pamiętać, że Kościół nie ma władzy nad Dekalogiem, bo pochodzi on od samego Boga. Stąd Dekalog jest niezmienny. Natomiast prawo kościelne ma charakter dynamiczny, podlega zmianom, stąd zmiana przykazań kościelnych. Najwyższym prawem w Kościele jest zbawienie dusz i temu celowi służą także zmiany w przykazaniach kościelnych.

- Czy nieprzestrzeganie przykazań kościelnych zatem jest grzechem?

- Jeżeli przykazanie kościelne mówi, żeby uczestniczyć we Mszy św. w niedziele i święta, to dotyka normy ustanowionej przez przykazania Boże. A ich nieprzestrzeganie zawsze pozostaje grzechem.

- A jeżeli nie dotyka Dekalogu?

- To jest radą, ma służyć dobru duchowemu człowieka a odrzucenie tych rad jest przynajmniej grzechem zaniedbania dobra, które mogłem uczynić.

- Czyli nie trzeba się z tego spowiadać...

- Dla przykładu: pierwsze i drugie przykazanie wyrażają minimalne oczekiwania Kościoła wobec człowieka wierzącego. Weźmy na przykład drugie przykazanie kościelne: „Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty”. Czym jest sakrament pokuty? Na spowiedzi mamy obowiązek wyznania grzechów ciężkich. Codziennie jednak doświadczamy ludzkich słabości, które są przyczyną grzechów określanych mianem powszednich. Zbyt długi odstęp między korzystaniem z sakramentu pokuty może prowadzić do pewnego zobojętnienia, znieczulenia sumienia na grzech, a więc do rozluźnienia relacji z Chrystusem. Kwestia częstotliwości w korzystaniu ze spowiedzi to sprawa osobistej wrażliwości, dobrze uformowanego sumienia. Życie przynosi tyle sytuacji, które chcemy przeżyć w sposób szczególny: święta, rocznice ślubu, śmierci, imieniny i urodziny własne czy bliskich - wszystkie one są także okazją do spotkania z Chrystusem w sakramencie pokuty.

- Podobnie w odniesieniu do sakramentu Eucharystii?

- Trudno chyba nazwać człowiekiem gorliwym w wierze kogoś, kto do Komunii Świętej przystąpi - jak wymaga tego Kościół w III przykazaniu - raz w roku w okresie wielkanocnym. Jest to minimum związku z Chrystusem, który ofiaruje się za nas w każdej Eucharystii i zaprasza nas na swoją ucztę.

- A dlaczego w przykazaniu zostały rozdzielone spowiedź od pokuty?

- Myślę, że chodzi o uzmysłowienie roli sakramentu pokuty i Eucharystii. Ludzie często spowiadają się: „Ostatni raz byłem u spowiedzi i Komunii św. wtedy i wtedy”. Panuje taki pogląd, że do Komunii przystępujemy tylko raz po spowiedzi. A jest to błędem.

- Jak długo zatem można przyjmować Komunię po ostatniej spowiedzi, jeżeli nie ma się grzechu ciężkiego?

- Nie ma tu wyznaczonej granicy. Każdy ocenia to według własnego sumienia.
Uczestnicząc w każdej Mszy św. słyszymy słowa: „Bierzcie i jedzcie”. Jesteśmy zatem zaproszeni, aby w sposób pełny brać udział w każdej Mszy. A pełny udział w niej polega także na przyjęciu Komunii. Oczywiście, był czas w historii Kościoła, gdy do Komunii przystępowano raz na kilka lat, i czynili tak nawet ludzie święci. Na fali posoborowej odnowy Kościoła jesteśmy zaproszeni do pełniejszego uczestniczenia i przeżywania Eucharystii. A że często nie czujemy się godni przyjmować Komunii? Pamiętajmy, że Msza św. rozpoczyna się aktem skruchy, pokuty. Stajemy przed Chrystusem w prawdzie o naszej słabości. Podobnie przed Komunią wyrażamy swoją niegodność słowami setnika: „Panie, nie jestem godzien...”. Św. Franciszek Salezy mówił, że potrzebują Komunii chorzy, aby wyzdrowieć, i silni, aby nie upaść. Bardzo głębokie wskazania na temat przystępowania do Komunii św. możemy znaleźć w Naśladowaniu Chrystusa Tomasza á Kempis. Jest to zresztą temat na osobną rozmowę.

- Pozostało jeszcze pierwsze przykazanie kościelne. W drugiej części mówi ono o powstrzymaniu się od prac niekoniecznych. Katechizm wyjaśnia: Są to „prace i zajęcia, które utrudniają oddawanie czci Bogu, przeżywanie radości właściwej dniowi Pańskiemu oraz korzystanie z należnego odpoczynku duchowego i fizycznego”. Co to znaczy w praktyce?

- W chrześcijaństwie niedziela jest „małą Wielkanocą”, pierwszym dniem tygodnia, w którym Kościół w szczególny sposób celebruje tajemnicę zmartwychwstania Chrystusa. Jest niedziela i Msza św. zadatkiem, antycypacją odpoczynku zbawionych w niebie, obrazem uczty, na którą Chrystus zaprasza w niebie. Dlatego Kościół przypomina, by powstrzymać się w tym dniu od prac niekoniecznych - od tego wszystkiego, co przeszkadza w pełnym bliskości obcowaniu z Bogiem. A więc takich, które z powodzeniem można wykonać przez sześć pozostałych dni. Mam na myśli: pranie, sprzątanie, robienie zakupów itp. Wydaje mi się, że w kontekście tego przykazania trzeba nam przeprowadzić namysł nad zdolnością świętowania - czy nie sprowadza się ono tylko do oglądania telewizji, mocno zakrapianego alkoholem biesiadowania przy stole, bez głębszej refleksji nad treścią przeżywanego święta. Czy chrześcijańskie świętowanie nie zakłada spotkania rodziny (na które w tygodniu nie zawsze jest czas), wspólnego posiłku, rozmowy - a nie wymiany informacji, jak dzieje się w codziennym zabieganiu - dzielenia się swoimi radościami i trudnościami, a wszystko to w atmosferze nadziei, jaką przynosi spotkanie z Bogiem przeżyte na modlitwie czy Eucharystii.

- Jesteśmy zwolnieni z obowiązku udziału w świętach, które są w Polsce dniami pracy: Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła. Nie jest to pójście na łatwiznę?

- Jest to wzięcie pod uwagę rzeczywistości. Zniesienie obowiązku udziału we Mszy św. w te święta jest realizacją uprawnień, które kodeks prawa kanonicznego przyznaje Konferencji Episkopatu. Ona, za zgodą Stolicy Apostolskiej, może znieść obowiązek udziału we Mszy św. w niektóre święta lub przenieść je na niedzielę. Mimo tego w dalszym ciągu katolicy zaproszeni są do udziału we Mszy św. w te dni. Np. wiele grup dziewczęcych szczególnie czci Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia - one z pewnością będą tego dnia uczestniczyły we Mszy św.

- List pasterski o nowych przykazaniach mówi też o tzw. „świętach nakazanych”. Jakie to święta?

- Przesłanie biskupów ma ułatwić wiernym rozstrzyganie dylematów związanych z wymogiem uczestnictwa w liturgii w dni świąteczne, które nie są wolne od pracy. Biskupi poprosili Stolicę Apostolską o zgodę na przeniesienie uroczystości Wniebowstąpienia Pańskiego z czwartku na siódmą niedzielę wielkanocną. Świętem nakazanym pozostaje uroczystość Objawienia Pańskiego (Trzech Króli) i w tym wypadku biskupi wyrażają nadzieję, że „nadejdzie taki czas, kiedy to ważne święto stanie się dniem wolnym od pracy”. Nie ma natomiast obowiązku udziału we Mszy św. w uroczystość Niepokalanego Poczęcia, św. Józefa, świętych Piotra i Pawła - choć biskupi zachęcają, by zgodnie z tradycją uczestniczyć w liturgii w tych dniach.

- Przykazania kościelne wyrażają więc istotne treści dla wierzących.

- W sumie są one zaproszeniem do pogłębienia osobistej relacji z Bogiem, do wyrażenia jej w życiu codziennym, do podjęcia odpowiedzialności za dzieła prowadzone przez Kościół, ale zachęcają też do przemyślenia, czy wiara ma wynikać z tradycji, czy jest owocem osobistego wyboru, pochodzi z przekonania, doświadczenia w życiu miłości Bożej.

- Dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Ważne informacje od Salwatorianów w Trzebnicy

2020-09-18 19:35

Agnieszka Bugała

Bazylika św. Jadwigi i św. Bartłomieja w Trzebnicy

Bazylika św. Jadwigi i św. Bartłomieja w Trzebnicy

Dziś na stronie Międzynarodowego Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej została podana informacja, że “u jednego z naszych współbraci, pracującego w szkole, został potwierdzony przypadek COVID-19. W związku z tym cała nasza wspólnota zakonna została poddana kwarantannie".

Salwatorianie z Trzebnicy informują, że wszyscy członkowie wspólnoty zakonnej zostaną poddani testom na obecność COVID- 19. W zależności od wyników podane zostaną dalsze informacje.

Na obecną chwilę postanowienia są następujące:

- Zaplanowany na 19.09 (sobota) pogrzeb śp. Ks. Stanisława Ożoga SDS odbędzie się normalnie, bez udziału wspólnoty zakonnej poddanej kwarantannie.

- Msze Święte zarówno w niedzielę jak i w tygodniu będą sprawowane w bazylice przez księży dojeżdżających z zewnątrz (w większości z Seminarium Salwatorianów w Bagnie). Dotyczyć to będzie pierwszej z zamówionych intencji. W tym samym czasie, w kaplicy zakonnej, bez udziału wiernych, będą odprawiane pozostałe intencje mszalne zamówione na daną godzinę.

- Zaplanowana na 22.09 (wtorek) uroczystość bierzmowania zostaje przełożona na czas nieokreślony. Dotyczy to także najbliższego spotkania, które miało się odbyć wieczorem 19.09 (sobota).

- Śluby, pogrzeby i chrzty w tym czasie będą odprawiali księża z zewnątrz.

- Kancelaria pozostaje nieczynna do odwołania. Zainteresowanych prosimy o kontakt telefoniczny/mailowy.

Warto w tym czasie otoczyć Wspólnotę Salwatorianów w Trzebnicy modlitwą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję