Reklama

Kościół

Najstarszy paulin skończył 100 lat

Jestem najszczęśliwszym człowiekiem!

100 lat temu, 24 listopada 1918 r., urodził się o. Jerzy Tomziński. Dwukrotnie był generałem Zakonu Paulinów, trzykrotnie – przeorem Jasnej Góry. Przyjaźnił się z prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim oraz z kard. Karolem Wojtyłą. Spotykał się m.in. z papieżami Piusem XII, Janem XXIII, Pawłem VI, Janem Pawłem II, a także z Ojcem Pio.
To jedna z najbardziej fascynujących postaci Kościoła katolickiego w Polsce.
– Wszystkim rządzi Opatrzność Boża. Nie ma w życiu przypadków. Jeszcze nikt w historii świata nie wygrał wojny z Panem Bogiem – często podkreśla o. Jerzy Tomziński, paulin, który 24 listopada 2018 r. kończy 100 lat

Niedziela Ogólnopolska 47/2018, str. 10-13

[ TEMATY ]

o. Jerzy Tomziński

Krzysztof Tadej

100 lat temu, 24 listopada 1918 r., urodził się o. Jerzy Tomziński. Dwukrotnie był generałem Zakonu Paulinów, trzykrotnie – przeorem Jasnej Góry. Przyjaźnił się z prymasem Polski kard. Stefanem Wyszyńskim oraz z kard. Karolem Wojtyłą. Spotykał

Najstarszy paulin – o. Jerzy Tomziński wyznaje: – Kiedy wojna się zaczęła, pytałem Pana Boga: Czy przeżyję Hitlera? A potem: Czy przeżyję Stalina? O komunę już nie pytałem, bo myślałem, że jej nie przeżyję. A tu proszę, jaka niespodzianka! Hitlera przeżyłem, Stalina przeżyłem i nawet komunę!

Jasna Góra to całe jego życie

O. Jerzy Tomziński mieszka na Jasnej Górze. Znany jest z ogromnego poczucia humoru, skromności i dobroci serca. Z klasztorem związany jest od najmłodszych lat. Podkreśla, że Jasna Góra to całe jego życie. – Znam tu każdy kąt, każdy kamień – dodaje. Jako chłopiec, 15 sierpnia 1932 r., witał na Jasnej Górze prezydenta Ignacego Mościckiego. Kilka lat temu wspominał to wydarzenie: – Pilnowałem furty. Stałem w mundurku, spodnie miałem na kant wyprasowane. Nagle przyjechał prezydent Mościcki. Widzę go, jakby to było dzisiaj. Wysoki mężczyzna, elegancki. Z białym szalikiem, laską, kapeluszem. Jak wszedł, to od razu podał mi rękę. „Witam, panie kawalerze!”. Powiedział to do mnie, prostego chłopca z malutkiej miejscowości, z Przystajni!

W 1935 r. Jerzy Tomziński wstąpił do Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, nazywanego Zakonem Paulinów. Na Jasnej Górze przeżył II wojnę światową. Był świadkiem, gdy z narażeniem życia ukrywano Żydów, pomagano partyzantom i żołnierzom Armii Krajowej. W czasie wojny przyjął święcenia kapłańskie. W styczniu 1945 r. do Częstochowy wkroczyły wojska Armii Czerwonej. Kilka tygodni później na Jasną Górę przyjechali komuniści, przedstawiciele Rządu Tymczasowego. O. Jerzy został wydelegowany do spotkania z nimi. To jedno z wielu spotkań, które charakteryzuje tego zakonnika – otwartość na ludzi, życzliwość, szczerość. W filmie „Światem rządzi Bóg” wspominał to spotkanie: „Z 15 chłopów weszło. W buciorach, w kufajkach. Jednym z nich był premier Osóbka-Morawski. Spytałem, czego chcą. Odpowiedzieli, że przyjechali zamówić nabożeństwo. Wziąłem książkę intencji. Wpisałem na 25 marca 1945 r. Mszę św. w intencji Ojczyzny. Jak to zrobiłem, to powiedzieli, że nie mają pieniędzy. Mówię – trudno. Osóbka-Morawski spytał: A czego potrzeba? Odpowiedziałem, że szyb nie mamy, bo wszystkie wyleciały z klasztoru, jak wycofywali się Niemcy. – W Kielcach mamy hutę szkła – odpowiedzieli. Jeden z nich zaczął coś pisać na świstku papieru. Jak mi to dali, to mówię: Panie premierze, tak bez pieczątki to wydadzą nam coś na to? I zacząłem się śmiać. A on: Proszę księdza, niech się ksiądz z nas nie śmieje. Bo my będziemy mieli i samochody, i wszystko. I proszę sobie wyobrazić, że na ten świstek papieru w Kielcach dali nam dwie tony!”.

Reklama

Świadek cudów i nawróceń

W 1945 r. o. Tomziński został mianowany kustoszem jasnogórskiego sanktuarium. Cztery lata później został proboszczem i kustoszem sanktuarium maryjnego w Leśnej Podlaskiej, jednak w 1951 r. zmuszono go do opuszczenia tego sanktuarium. Powrócił na Jasną Górę, gdzie kapituła wybrała go na przeora.

O. Tomziński nieraz opowiada, że od pierwszych dni pobytu na Jasnej Górze był świadkiem wielu cudów i nawróceń. – Ludzie pospadaliby z krzeseł z wrażenia, gdybym podał nazwiska osób, które się tutaj nawróciły. To byli na przykład wielcy komuniści – mówi i dodaje: – Kto tu nie był! Ilu ludzi się nawróciło przed obrazem Matki Bożej! Przyjeżdżali z zaciekawieniem i nagle się nawracali. Pan Bóg każdego dnia dokonuje na Jasnej Górze cudów. Ja jestem tego świadkiem.

Świadek historii

O. Jerzy Tomziński był świadkiem wielu ważnych wydarzeń historycznych, niektóre z nich organizował – np. Jasnogórskie Śluby Narodu 26 sierpnia 1956 r., na które przybyło milion wiernych. Gdy aresztowano kard. Stefana Wyszyńskiego, o. Tomziński m.in. z Marią Okońską – jedną z najbliższych współpracowniczek Prymasa Polski – zaczął codzienne modlitwy przed Cudownym Obrazem Matki Bożej w intencji uwolnienia kard. Wyszyńskiego. Tak rozpoczął się słynny Apel Jasnogórski.

Reklama

Spotkanie z Ojcem Pio

W 1957 r. o. Tomziński wyjechał na studia do Rzymu. Początkowo władze nie chciały mu dać paszportu. Po interwencji władz Kościoła udało mu się opuścić kraj i zacząć studia na słynnym Uniwersytecie Gregoriańskim. W czasie pobytu we Włoszech wyjechał do San Giovanni Rotondo, gdzie mógł porozmawiać ze słynnym zakonnikiem Ojcem Pio. Tak wspominał te chwile: „Bardzo chciałem zobaczyć jego stygmaty. Rano byłem na Mszy św. Wrażeń nie da się powtórzyć. To było misterium. Odprawiał bardzo poprawnie. Nie przeciągał, nie nudził kazaniem. Po konsekracji zobaczyłem, że jak patrzył na Hostię, to widział Pana Jezusa. Takie miałem odczucie. Z tych przeżyć zapomniałem o stygmatach i jak spojrzałem na rękę, to już ją zasłonił habitem. Potem poszedłem do zakrystii. Ojciec Pio przyszedł, błogosławił ludzi, głaskał dzieci po głowie, uśmiechał się i nagle zobaczył młodego człowieka. Spojrzał na niego, uśmiech mu zniknął i ryknął: Precz! Ten młody człowiek spuścił wzrok i szybko wyszedł”.

O. Jerzy spotkał się jeszcze raz z Ojcem Pio w klasztorze i tam rozmawiał z tym przyszłym świętym. Na koniec klęknął i poprosił o błogosławieństwo. – Ojciec Pio powiedział na cały głos: – Niech Bóg cię błogosławi – i ręką nacisnął na moją głowę. Poczułem narośl na jego dłoni, tak jakby to był orzech włoski. I spełniło się to, co chciałem – opowiada o. Jerzy. I z uśmiechem dodaje, że do dzisiaj zjawiają się w klasztorze osoby, które chcą go dotykać. Dlaczego? Bo kiedyś, przed laty, dotykał go sam Ojciec Pio!

Świadek Soboru Watykańskiego II

O. Jerzy Tomziński uczestniczył w Soborze Watykańskim II. Przyczynił się do krzewienia kultu Matki Bożej Częstochowskiej, przygotowując Jej wizerunki dla wszystkich ojców soborowych. Rozdawał je w 1965 r. kard. Stefan Wyszyński.

Siły czerpie od Pana Boga

Po powrocie do Polski o. Jerzy aktywnie uczestniczył w życiu zakonnym. Opisanie jego działalności wypełniłoby kilka tomów książek. Był m.in. jasnogórskim kronikarzem, korespondentem Radia Watykańskiego i Biuletynu Biura Prasowego Sekretariatu Episkopatu Polski, pisał do Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, wchodził w skład zespołu redakcyjnego „Niedzieli”. W 1990 r. został kolejny raz przeorem. W czasie tej kadencji przygotowywał w sanktuarium VI Światowe Dni Młodzieży (1991 r.) z udziałem Jana Pawła II. Jego wspomnienia dotyczące rozmów z kard. Stefanem Wyszyńskim i Janem Pawłem II stanowią bezcenne źródło dla historyków.

Wielu osobom odwiedzającym Jasną Górę o. Jerzy kojarzy się ze skromnością i uśmiechem. Kilkoma zdaniami potrafi pocieszyć, dodać sił i zbliżyć ludzi do Boga. Można o nim usłyszeć, że to „święty kapłan, który siły czerpie od Pana Boga i jest znakiem, że Bóg istnieje”. Zapytany, czy nie żałuje, że wybrał życie zakonne, bez wahania odpowiedział: „Ani sekundy nie żałowałem. Ani sekundy! Jestem najszczęśliwszym człowiekiem!”.

Przeczytaj także: Jubileusz o. Jerzego Tomzińskiego
Obejrzyj film: Ostatni polski uczestnik Vaticanum II
Przeczytaj także: Najstarszy paulin żywa historia
2018-11-21 10:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: 101 lat o. Jerzego Tomzińskiego

[ TEMATY ]

Jasna Góra

o. Jerzy Tomziński

Marian Florek/TV Niedziela

W tradycji starotestamentalnej błogosławieństwo długiego życia jest wyrazem łaski Najwyższego. Współcześnie kiedy ktoś dożywa 100 lat jest obiektem dociekań dotyczących tajemnicy długowieczności.

Lecz jeżeli ktoś kończy 101 lat i w dodatku tym kimś jest tak mocno związany z klasztorem na Jasnej Górze i jego heroiczną historią o. Jerzy Tomziński, to pytania dotyczące tajemnicy wieloletniego życia zyskują namacalną odpowiedź w obecności wśród nas Czcigodnego Jubilata. W niedzielę, 24 listopada o godz. 7.00 przed Cudownym Obrazem Matki Bożej odprawiona została uroczysta Eucharystia w intencji o. Jerzego, której przewodniczył o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. W homilii celebrans powiedział: „Czcigodny Ojcze, dziękujemy za każdy dzień Twojego długiego, bo już 101-letniego życia, Nie stawiamy granic łasce Bożej. Pragniemy prosić, by nasze życie, również twoje życie, było świadectwem tego, że rzeczywiście naszym istnieniem rządzi Bóg, tak jak to przypominamy sobie w ten uroczysty dzień Chrystusa Króla Wszechświata”. Trzeba dodać, że również o. Tomziński wielokrotnie podkreślał tę prawdę, że światem rządzi Bóg. W krótkiej rozmowie z „Niedzielą” wytłumaczył swoje życie i swoje decyzje nieustanną Bożą obecnością. Potem w zachrystii jasnogórskiego klasztoru o. Jerzy Tomziński przyjął urodzinowe życzenia, składane na jego ręce z radością i czcią. Również współbracia zakonni nie omieszkali uczcić tej radosnej chwili prezentami i życzliwą obecnością.

Zobacz zdjęcia: 101 lat o. Jerzego Tomzińskiego

O. Jerzy Tomziński jest najstarszym paulinem w Zakonie Paulinów. Był dwukrotnym generałem Zakonu i trzykrotnym przeorem Jasnej Góry.

CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski prosi dostojników kościelnych o jałmużnę na walkę z koronawirusem

2020-04-07 13:33

[ TEMATY ]

kard. Krajewski

Grzegorz Gałązka

Jałmużnik papieski kard. Konrad Krajewski poprosił kardynałów, arcybiskupów, biskupów i prałatów towarzyszących papieżowi podczas publicznych liturgii, by złożyli ofiarę pieniężną na rzecz walki z koronawirusem. Duchowni ci tworzą tzw. Cappella Pontificia.

W nocie opublikowanej przez Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej polski hierarcha przypomniał, że „z powodu pandemii COVID-19 celebracje liturgiczne pod przewodnictwem Ojca Świętego będą w Wielkim Tygodniu przeżywane bez obecności tych, którzy na mocy motu proprio «Pontificalis Domus» tworzą Cappella Pontificia”. Dlatego prosi ich, by okazali łączność z Biskupem Rzymu poprzez wspomożenie cierpiących jałmużną - ofiarą pieniężną, o której konkretnym przeznaczeniu zadecyduje papież.

Cappella Pontificia złożona jest z duchownych, którzy uczestniczą w papieskich celebracjach liturgicznych w szatach liturgicznych lub związanych ze swą godnością i urzędem. Są to: kardynałowie, patriarchowie, arcybiskupi stojący na czele dykasterii Kurii Rzymskiej, wicekamerling Kościoła, sekretarze Kongregacji, regens Penitencjarii Apostolskiej, sekretarz Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej, dziekan Trybunału Roty Rzymskiej, szefowie papieskich rad i papieskich komisji, opat z Monte Cassino, opaci generalni kanoników regularnych i zakonów mniszych, przełożeni generalni (lub prokuratorzy) zakonów żebraczych, prałaci audytorzy Trybunału Roty Rzymskiej, członkowie kapituł trzech bazylik papieskich: św. Piotra, św. Jana na Lateranie i Matki Bożej Większej, proboszczowie parafii rzymskich.

CZYTAJ DALEJ

Japonia: Polonia przygotowuje się do Wielkanocy

2020-04-08 11:25

źródło: pixabay.com

Japońska Polonia intensywnie przygotowuje się do Triduum Paschalnego i uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego. "Zgłosiło się już wielu chętnych do czytań i śpiewów a nawet do gry na organach. Musimy dostosować się do wskazówek miejscowych władz i dlatego zrezygnowaliśmy z mszy św. w Niedzielę Wielkanocną nawet przy ograniczonej liczbie, do 20 osób, co do niedawna jeszcze było możliwe i planowane. Wszystkie liturgie będą transmitowane on line w internecie" - poinformował o. Paweł Janociński, dominikanin, duszpasterz japońskiej Polonii. Od pewnego czasu są transmitowane codziennie msze św. po polsku.

"Bardzo pomaga nam ambasada RP w Tokio, która rozesłała do rodaków komunikat o liturgii w języku polskim i mszy św. w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, która zostanie odprawiona w intencji prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki oraz ofiar tragedii smoleńskiej" - poinformował o. Janociński.

Oprócz mszy św. w Niedzielę Wielkanocną odprawione zostaną nabożeństwa o godz. 19 w każdy dzień Triduum Paschalnego. Można w nich uczestniczyć na Skype pod hasłem: „Duszpasterstwo polskie w Japonii”. Oprócz mszy św. po polsku odbyły się już, transmitowane on line, zajęcia kursu biblijnego "100 tygodni z Pismem św.”.

Tokio, Osaka i kilka innych większych miast przygotowuje się do nadejścia kulminacyjnej fali zarażeń koronawirusem. Premier japońskiego rządu Shinzo Abe wygłosił 7 kwietnia orędzie, w którym wprowadził w sześciu największych prefekturach stan wyjątkowy. Zwrócił się z prośbą, aby ludzie nie wychodzili bez wyraźnej potrzeby z domów. Nadal wstrzymana jest działalność szkół i uniwersytetów. Orędziu premiera nie towarzyszyły jednak, tak jak to ma miejsce we wielu innych krajach, restrykcje administracyjne.

"Przyzwyczajeni do karności Japończycy w dużej mierze słuchają wskazówek. W pociągach zmierzających z pobliskich prefektur do Tokio nie ma prawie pasażerów. Przedtem były one zawsze zatłoczone. Największe domy towarowe w Tokio funkcjonują w ograniczonych godzinach i są zamykane w weekendy. W stołecznych parkach widnieje ogłoszenie, aby ludzie zrezygnowali z tzw. hanami - uświęconego w japońskiej kulturze zwyczaju oglądania kwitnącej teraz sekury - kwiatów wiśni. Cytowany w niedzielnym wydaniu dziennika `The Japan Times` pewien robotnik protestował przeciw tym ograniczeniom mówiac, że ciężko pracuje przez sześć dni w tygodniu i raz w tygodniu nie może przejść się po parku, zwłaszcza w czasie kwitnących wiśni” - relacjonuje dla KAI o. Janociński obecną sytuację w Japonii.

Ostatnio na prośbę Instytutu Polskiego oraz księdza proboszcza parafii pw. św. Tomasza Biskupa z Villanowy w Jabłoniu o. Janociński przetłumaczył na japoński Litanię do Matki Bożej Królowej Pokoju, która ma przybliżyć Japończykom zupełnie nie znany temat prześladowań unitów podlaskich w XIX w. oraz objawień maryjnych w latach 1875-1876.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję