Reklama

Taize Madrid

Czas na spotkanie

2018-11-21 10:42

Karolina Mysłek
Niedziela Ogólnopolska 47/2018, str. 50-53

ks. Waldemar Wesołowski
Adoracja Krzyża w duchu Taiźe

Zaczynamy odliczanie przed kolejnym przystankiem Pielgrzymki Zaufania przez Ziemię. Tym razem stolicą młodości chrześcijaństwa w duchu Braci z Taizé na przełomie roku będzie Madryt

Europejskie Spotkania Młodych zainicjowane przez Brata Rogera odbywają się już od 40 lat, każdorazowo w innym europejskim mieście. Po raz pierwszy młodzi przyjechali do Paryża, do którego później kilkakrotnie wracali, do Hiszpanii przybywają po raz piąty, a do samej stolicy – pierwszy.

Co takiego jest w tych zimowych spotkaniach, że młodzi wciąż na nie jeżdżą? Że niezależnie od tego, co jest modne, czym żyje świat, ekumeniczny duch Taizé zdobywa kolejne pokolenia?

Nr 1 – spotkanie

Ci, którzy uczestniczyli w nich, mówią jednogłośnie, że najważniejsze jest spotkanie. Spotkanie z Chrystusem, z drugim człowiekiem – często zupełnie innym i wreszcie spotkanie z sobą samym. Spotkanie różnych kultur, historii i sposobów życia poszczególnych narodów, ale i spojrzenia na życie, na Pana Boga i wiarę. Bo przecież przyjeżdżają wyznawcy różnych wyznań chrześcijańskich. Spotkanie jest więc podstawowym doświadczeniem, które zabiera się ze sobą. Jedna z uczestniczek poprzednich przystanków Taizé mówi zwłaszcza o spotkaniu tym ludzkim: – Zawsze następuje tu cudowna wymiana: darów, talentów, którymi sobie próbujemy służyć; ale także wartości niewymiernych, a najważniejszych – uśmiechu, radości, refleksji, świadectwa. Czasem jednak trzeba pokonać w sobie wiele przeszkód – obaw, lęków, uprzedzeń, niechęci, urazów, czy to osobistych, czy historycznych. To wszystko sprawia, że Europejskie Spotkania Młodych są prawdziwą szkołą jedności.

Reklama

Warto zaznaczyć, że młodych często przyjmują pod swój dach gospodarze miejsca. Oferują im nie tylko miejsce do spania i wyżywienie, ale przede wszystkim siebie – z całym swoim bogactwem, przeżyciami, wiarą. Dając innym kawałek siebie, otrzymują zwykle powiew młodości, nadziei.

Rys charakterystyczny

Co jest nieodłącznym elementem spotkań młodych Europejczyków? Modlitwa prostoty – w ciszy, z kanonami przepełnionymi skupieniem i krótkimi rozważaniami, katechezy pełne miłości i pokory, rozmowy z rówieśnikami w małych grupach, dzielenie się wiarą, szukanie sensu życia i swojej drogi. Jednak modlitwa pokoju w klimacie zasłuchania jest tym, do czego powracający tęsknią często najbardziej. – Bardzo cenię sobie ten moment, kiedy po poznaniu ludzi z różnych krajów i dzieleniu się wartościami oraz opiniami siadam, otoczona braćmi i siostrami, na jednej z codziennych modlitw. Zamykam oczy i... odpoczywam. Słucham... – wyznaje uczestniczka jednego z ostatnich spotkań.

I wreszcie...

...co to znaczy wziąć udział w spotkaniu w Madrycie? Głos oddaję braciom z Taizé. To:

› szukać umocnienia w modlitwie przez piękno śpiewu i głębię ciszy,

› z tysiącami młodych ludzi iść do źródeł wiary i braterstwa,

› być ugoszczonym przez mieszkańców Madrytu i z wielką prostotą wzajemnie się poznawać,

› spotkać ludzi żyjących Ewangelią wśród dzisiejszych wyzwań,

› znaleźć nowy zapał do rozwijania solidarności w Europie.

Czy podejmiesz ryzyko zmiany sposobu myślenia, patrzenia na innych ludzi oczami miłości? Na propozycję wymiany darów?

Kochać to...

Przed wyruszeniem do Madrytu odsyłam jeszcze do ostatniego, niedokończonego listu Brata Rogera. Warto przeczytać i przyjąć go w całości, tu proponuję tylko niewielki fragment, mówiący o miłości i przyjęciu drugiego człowieka:

„Bóg ufa nam tak bardzo, że do każdego z nas kieruje wezwanie. Jakie wezwanie? Bóg prosi, byśmy kochali tak, jak On nas kocha. Nie ma większej miłości, jak oddać samego siebie Bogu i innym ludziom.

Kto żyje Bogiem, wybiera miłość. A serce, które wybrało miłość, może promieniować bezgraniczną dobrocią. (...)

Kto kocha i mówi to swoim życiem, staje przed jednym z najważniejszych pytań: jak nieść ulgę w cierpieniach i udrękach tym, którzy mieszkają obok nas, i tym, którzy żyją gdzieś daleko?

Tylko – co to znaczy kochać? Czy to znaczy dzielić cierpienia najbardziej udręczonych? Tak, to jest miłość.

Czy będzie nią niewyczerpana dobroć serca i bezinteresowne zapomnienie o sobie dla innych? Tak, na pewno.

I jeszcze – co to znaczy kochać? Kochać, to znaczy przebaczać, żyć w jedności. Pojednanie to zawsze wiosna duszy”.

Korzystałam z serwisu: www.taize.fr/pl

Tagi:
Taize Niedziela Młodych

Reklama

Pomoc niezdecydowanym

2019-12-04 07:37

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska (Aspekty) 49/2019, str. I

W parafii Ducha Świętego w Zielonej Górze 26 listopada spotkali się ci, którzy rozważają wyjazd na 42. Europejskie Spotkanie Młodych Taizé. A to już niebawem na polskiej ziemi – we Wrocławiu

Karolina Krasowska
Była okazja do rozmowy, zadawania pytań czy podzielenia się świadectwem

To spotkanie z jednym z Braci ze Wspólnoty Taizé, który przyjechał zaprosić młodych ludzi na Europejskie Spotkanie Młodych we Wrocławiu, ale też do samego Taizé do Francji. Brat Maciej, którego dzisiaj gościmy, jest najmłodszym, czwartym z Polaków wśród braci zakonników – mówi ks. Daniel Geppert, który organizuje wyjazd z Zielonej Góry. – Chcieliśmy pokazać, czym jest Taizé, jak wygląda spotkanie, niezdecydowanym pomóc w podjęciu decyzji o udziale w pielgrzymce, natomiast tych, którzy już byli, utwierdzić w tym, że to coś dobrego – dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W niedzielę 8 grudnia 2019 r. świętujemy uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP

2019-12-07 12:42

BPKEP / Warszawa (KAI)

W dniu 8 grudnia 2019 r. w kalendarzu liturgicznym Kościoła Powszechnego wypada zbieżność II niedzieli Adwentu i uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP. Dla dobra duchowego wiernych należy zachować w dniu 8 grudnia 2019 r. świętowanie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny – czytamy w dekrecie przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego.

Niepokalana wg. bł. Urszuli Leduchowskiej/fot. Graziako

Publikujemy pełną treść dekretu:

Warszawa, dnia 26 kwietnia 2018 roku

DEKRET

W dniu 8 grudnia 2019 r. w kalendarzu liturgicznym Kościoła Powszechnego wypada zbieżność II niedzieli Adwentu i uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP.

Konferencja Episkopatu Polski, na mocy dyspensy udzielonej przez Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów dekretem z dnia 9 kwietnia 2013 r. (Prot. 39/13/L), postanowiła podczas 378. Zebrania Plenarnego w Warszawie dnia 14 marca 2018 r., aby dla dobra duchowego wiernych zachować w dniu 8 grudnia 2019 r. świętowanie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

Celebrację sprawuje się w kolorze białym, z użyciem tekstów z uroczystości, z uwzględnieniem zaleceń wymienionych w piśmie przewodnim Prefekta Kongregacji, polecającym, aby w dniu tym nie pomniejszyć znaczenia czasu Adwentu:

a) drugie czytanie mszalne bierze się II niedzieli Adwentu;

b) w homilii należy nawiązać do trwającego okresu liturgicznego;

c) w modlitwie powszechnej należy użyć przynajmniej jednego wezwania nawiązującego do okresu Adwentu;

d) w miejsce zwykłej oracji końcowej modlitwy powszechnej należy użyć kolekty II niedzieli Adwentu.

Postanowienie obejmuje wszystkie Msze odprawiane tego dnia w Kościele polskim (z udziałem ludu lub bez udziału ludu), a także oficjum Liturgii Godzin (wieczorem 7 grudnia należy użyć oficjum I Nieszporów uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP oraz Komplety po I Nieszporach).

Zgodnie z objaśnieniem Kongregacji i duchem dyspensy, która zezwala na nieprzenoszenie tej uroczystości w Polsce na następny dzień, następujący poniedziałek 9 grudnia 2019 r. ma rangę dnia powszedniego w Okresie Adwentu (Poniedziałek II tygodnia Adwentu).

Niech Niepokalana Matka Chrystusa i Kościoła będzie nieustanną przewodniczką w adwentowym czasie przygotowań do Uroczystości Narodzenia Słowa Bożego.

+ Stanisław Gądecki

Arcybiskup Metropolita Poznański

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Warszawa, dnia 26 kwietnia 2018 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem