Reklama

Dzielić się darem

2019-02-09 21:44


Edycja częstochowska 6/2019, str. I, IV

Archiwum Betel

BEATA PIECZYKURA: – Jak odczytuje Ksiądz jako duszpasterz osób chorych i niepełnosprawnych słowa z orędzia papieża Franciszka na 27. Światowy Dzień Chorego 2019: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”?

KS. JACEK MARCINIEC: – Po pierwsze nie mogę okradać Boga, który jest Właścicielem mojego życia. W orędziu Ojciec Święty Franciszek przypomina biblijną prawdę, że nasza egzystencja jest darem. „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4, 7). Żyjemy dzięki Stwórcy. On ma prawo własności do mojego zdrowia, czasu, relacji, pieniędzy. A jednak często myślę według schematu: „To jest moje życie! Nikt nie będzie się wtrącał do mojego życia!”. Zazwyczaj dopiero cierpienie przynosi zrozumienie, że jestem istotą zależną od Boga i ludzi, pełną ograniczeń. Po drugie na tyle będę człowiekiem, na ile bezinteresownie dam siebie innym. To już echo prawdy soborowej z Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” (nr 24). Skoro otrzymałem w darze od Stwórcy życie, to mam się nim dzielić. Jestem wezwany do solidarności. Nie ma ewangelizacji bez gestów bezinteresownej miłości. Papież wyraźnie przypomina, że moja służba musi być otwarta na wszystkich bez względu na pochodzenie, poglądy społeczne czy religijne. Mam działać jak Chrystus. On przychodzi do tych, którzy Go potrzebują, a nie do tych, którzy na to zasługują. Podobnie jak lekarz, strażak, ratownik nie pyta o „curriculum vitae”, chce ocalić życie.

– Jakie to ma znaczenie zarówno dla chorych, niepełnosprawnych, jak i ich opiekunów w świecie promującym łatwy zysk, siłę czy przyjemne życie?

– Kiedy Bóg zaprasza do bezinteresowności, my dążymy do zysku. Wydaje się nam, że musimy coś mieć, żeby kimś być. Przynajmniej mieć zdrowie. Jak trudno zmienić myślenie osób starszych czy chorych, które skarżą się: „Jestem już do niczego. Nikt mnie nie potrzebuje”. Bóg tymczasem włącza wszystkich cierpiących do dzieła ratowania świata. Świadectwo słabości ma swoje znaczenie, przypomina, że jesteśmy kruchymi stworzeniami, budzi sumienia zdrowych do odpowiedzialności i pomocy. Duża część orędzia poświęcona została wolontariuszom. Żadna organizacja pozakościelna nie powinna prześcignąć chrześcijan w praktykowaniu miłosierdzia. To jest światło rozjaśniające ciemności i sól, która nadaje smak każdemu ludzkiemu działaniu. Taka jest logika Ewangelii. Wolontariusz przez bezinteresowność i czułość staje się ikoną Jezusa jak św. Matka Teresa z Kalkuty. Duchowość miłosiernego Samarytanina nie może być zarezerwowana dla nielicznych. Albo angażuję się wielkodusznie, albo zostałem zainfekowany przez myślenie biznesowe: „Co z tego będę miał?”.

– W jaki sposób towarzyszy Ksiądz osobom chorym, niepełnosprawnym, w jakich strukturach? Jakie działania są podejmowane?

– Pierwszą i niezmienną formą towarzyszenia osobom chorym i niepełnosprawnym jest obecność pełna zrozumienia i serdeczności. Pewna osoba niesamodzielna powiedziała mi kiedyś: „Tak często mówicie, że chorzy są w sercu Kościoła, a poświęcacie nam tylko pięć minut w pierwszy piątek miesiąca”. Trudno z tym polemizować. Błogosławieni, którzy znajdują czas, by odwiedzać chorych!
Bogu dzięki za wszystkie pierwszopiątkowe spotkania kapłanów z chorymi – to niezbędne minimum parafialnego duszpasterstwa chorych. Byłoby wspaniale, gdyby szafarze nadzwyczajni Komunii św. mogli w każdą niedzielę zanosić Komunię św. do osób cierpiących, które pozostają w domu. Cieszę się, że są wspólnoty, w których już tak się dzieje. Mogłoby ich być więcej.
W sposób uroczysty świętujemy Światowy Dzień Chorego we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes 11 lutego. W tym roku zapraszam do parafii św. Wojciecha w Częstochowie, gdzie o godz. 11 będziemy przeżywać Eucharystię pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego. Wieczorem na Jasnej Górze – jak co roku – wspólnota „Betel” podejmie czuwanie modlitewne.
Wzruszające są pielgrzymki osób cierpiących do Matki Bożej Częstochowskiej. Zawsze 6 lipca spotyka się na Jasnej Górze Apostolstwo Chorych, natomiast w ostatnią sobotę sierpnia z Olsztyna k. Częstochowy wędruje kilkusetosobowa grupa ludzi słabych i ubogich.
We wrześniu odbywają się regionalne spotkania chorych pod przewodnictwem naszych pasterzy. Raz lub dwa razy w miesiącu odprawiane są Msze św. dla osób niepełnosprawnych, ich rodzin i przyjaciół w większych miejscowościach archidiecezji: Częstochowie, Wieluniu, Zawierciu, Radomsku, Myszkowie, Krzepicach, Działoszynie i Pajęcznie. W tych wspólnotach ma miejsce również przygotowanie do sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego dla osób specjalnej troski. Podobnie towarzyszy swoim podopiecznym duszpasterstwo osób głuchoniemych i niedosłyszących.
O problemach ludzi, którzy źle się mają, możemy usłyszeć w cotygodniowej audycji „Inne spojrzenie”, emitowanej na falach Katolickiego Radia „Fiat” (poniedziałek godz. 14.10).
Błogosławieństwem dla naszej archidiecezji są domy „Betel”, w których mieszkają upośledzone sieroty społeczne – skromni przewodnicy na szlaku miłosierdzia. Dzięki życzliwości Księdza Arcybiskupa Metropolity możemy co roku wesprzeć to dzieło naszymi ofiarami składanymi do puszek z racji Światowego Dnia Chorego. Kwesta tym razem odbywa się 10 lutego. Nasza pomoc dotrze również w ten sposób do domów „Betel” na kontynencie afrykańskim – w Etiopii i Madagaskarze.

Tagi:
niepełnosprawni Betel Światowy Dzień Chorego

Reklama

Kalwaria Pacławska: ponad 200 osób na Drodze Krzyżowej niepełnosprawnych

2019-04-12 18:27

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Ponad 200 osób niepełnosprawnych z 10 środowiskowych domów samopomocy z Podkarpacia wzięło dziś udział w Drodze Krzyżowej po dróżkach w Kalwarii Pacławskiej, gdzie znajduje się Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej Kalwaryjskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Tegoroczne wydarzenie było już piątym z kolei, ale po raz pierwszy wzięło w nim udział 10 ośrodków. Inicjatorem plenerowego nabożeństwa byli pracownicy i kierownik Środowiskowego Domu Samopomocy w Birczy w powiecie przemyskim. W tym roku do tej placówki dołączyło 9 innych domów, opiekujących się niepełnosprawnymi.

Krystyna Banaś, kierownik ŚDS w Birczy podkreśla, że pokonanie tej trudnej trasy to spory wysiłek dla niepełnosprawnych, ale sami chcą go podjąć i „otworzyć swoje serca na działanie łask i miłosierdzie Boże”. – Wielu naszych podopiecznych ma okazję po raz pierwszy uczestniczyć w drodze krzyżowej w plenerze, pokonać ten ciężki odcinek drogi pod górę oraz być w tutejszym sanktuarium – mówi. – Bycie tutaj i uczestniczenie w drodze krzyżowej to dla niepełnosprawnych pokonywanie swojego cierpienia wspólnie z cierpiącym Jezusem – dodaje.

ŚDS w Birczy zapewnia swoim podopiecznym wsparcie duchowe i udział w rekolekcjach przez cały rok. Krystyna Banaś zaznacza, że niepełnosprawni nie mają obowiązku do udziału w wydarzeniach religijnych, ale biorą w nich udział dobrowolnie. Taką wolę potwierdzają również ich rodzice, mimo że podopieczni są osobami pełnoletnimi.

Po drodze krzyżowej, pątnicy mogli skorzystać ze spowiedzi przedświątecznej, a następnie uczestniczyli w Mszy św.

Plenerowa Droga Krzyżowa w Kalwarii Pacławskiej odprawiana jest przy kaplicach dróżkowych rozsianych po okolicznych wzgórzach. Pątnicy rozważają Mękę Pana Jezusa, cały czas idąc pod górę po nieutwardzonej ścieżce przez łąki i las.

Sanktuarium w Kalwarii Pacławskiej jest największym tego typu na Podkarpaciu i ze względu na swoją specyfikę nazywane jest „Jerozolimą Wschodu”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Marek Dziewiecki: Uczciwość nie znosi tabu!

2019-04-24 17:24

Salve TV

- Ponieważ kochamy się w naszym małżeństwie, to zwierzamy się przede wszystkim sobie nawzajem. Wymagamy od siebie bezwzględnej uczciwości. Nie mamy tematów tabu - mówi ks. Marek Dziewiecki.

SALVE TV

- Jeśli któreś z małżonków zaczyna kłamać i manipulować, to drugi ma prawo zapytać wprost, o co chodzi - to jest uczciwość małżeńska. Jeśli dojdzie do zdrady i wyjdzie to na jaw, to oszukany małżonek ma święte prawo do zaglądania do telefonu, maila i porównywania bilingów, czyli sprawdzania uczciwości małżonka aż do przywrócenia zaufania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W 2018 r. zginęło na świecie ponad 4,3 tys. chrześcijan

2019-04-24 17:43

kg (KAI/ABC) / Kolombo

W ubiegłym roku na świecie zginęło co najmniej 4305 chrześcijan a ponad 1,8 tys. świątyń zostało zniszczonych lub przynajmniej zaatakowanych. Dane powyższe przedstawił w rozmowie z madryckim dziennikiem „ABC” dyrektor krajowego oddziału papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie (PKWP) Jaime Menéndez Ros.

Twitter

Przypomniał, że papież Franciszek wspomniał niedawno, że obecne prześladowania wyznawców Chrystusa znacznie przewyższają rozmiary ich prześladowań z pierwszych trzech wieków istnienia nowej religii w Cesarstwie Rzymskim. Tendencje te potwierdza też najnowszy raport wspomnianego stowarzyszenia, przedstawiony pod koniec ub.r., z którego wynikało m.in., że ponad 327 mln chrześcijan żyje w krajach, w których dochodzi do prześladowań lub dyskryminacji na tle religijnym.

„Chrześcijaństwo jest nadal najbardziej prześladowaną religią na świecie. Wszyscy wiemy, że zagrożenie wolności religijnej jest czymś bardzo poważnym, stanowi bowiem barometr wobec innych praw podstawowych” – oświadczył Menéndez. Zauważył, że wolność religijna jest wprawdzie bardzo ceniona, ale zarazem coraz bardziej ograniczana w niektórych częściach świata. Dodał, że 61 proc. ludności świata żyje w krajach, których obywatele nie mogą w pełni swobodnie wyrażać swej wiary. Za większością przypadków łamania wolności religijnej stoją radykalizm islamski, państwa autorytarne i skrajne nacjonalizmy.

Nawiązując do wielkanocnych krwawych zamachów na Sri Lance dyrektor hiszpańskiej sekcji PKwP zaznaczył, że zajmuje ona „szczególne” miejsce na mapie ograniczania wolności religijnej. Przypomniał, że ponad 75 proc. mieszkańców tego wyspiarskiego kraju południowoazjatyckiego wyznaje buddyzm, „cieszący się tam przywilejami konstytucyjnymi”. Zwrócił uwagę, że ludzie z zewnątrz nie wiedzą, że tamtejszy buddyzm jest bardzo agresywny, odmienny od ogólnie znanego pokojowego wizerunku tej religii. Tymczasem na wyspie ma ona bardzo radykalne nastawienie i jej wyznawcy byli odpowiedzialni za akty przemocy w ostatnich 3 latach wobec hinduistów, stanowiących 13,2 proc. ludności i muzułmanów – 8,6 proc.

Również Narodowy Chrześcijański Alians Ewangeliczny Sri Lanki potwierdza, że ekstremiści buddyjscy prowadzą „akcje zastraszania” mniejszości religijnych. Takie organizacje jak Brygada Buddyjska czy „Sinha Lei” (Krew Lwa) od dawna szerzą swą ideę jednego „narodu syngaleskiego”. Alians odnotował dotychczas 89 ataków na chrześcijan w 2016 i 36 – do maja 2017. Wyznawcom Chrystusa, stanowiącym 9,1 proc. mieszkańców wyspy, odmawia się ponadto m.in. prawa do grzebania swych zmarłych na cmentarzach publicznych, ich świątynie są niszczone i zamykane, ekstremiści buddyjscy dopuszczali się też wobec nich aktów przemocy fizycznej oraz grozili im śmiercią.

Według najnowszych doniesień, do krwawych zamachów na trzy kościoły (dwa katolickie i jeden protestancki) i cztery luksusowe hotele w kilku miastach Sri Lanki na Wielkanoc przyznało się tzw. Państwo Islamskie (IS). Jeden z wiceministrów oświadczył, że zamachy były odwetem za marcowy atak na meczety w Christchurch w Nowej Zelandii, gdzie zginęło 50 osób. Zdaniem rządu, co potwierdził Premier Ranil Wickremesinghe, IS rzeczywiście mogło mieć powiązania z zamachami. Ostrzegł też, że na wyspie wciąż są bojownicy i materiały wybuchowe.

Ruwan Gunasekara, rzecznik policji Sri Lanki, podał, że było 9 terrorystów, w tym jedna kobieta - żona jednego z nich, przy czym 8 z nich już zidentyfikowano. Z kolei minister obrony narodowej Ruwan Wijewardene przyznał, że część z nich była wcześniej zatrzymywana za udział w bójkach, ale żaden z tych incydentów nie był aż tak poważny. Dodał, że większość zamachowców pochodziła z dobrze sytuowanych rodzin, była wykształcona i stabilna finansowo, a jeden z terrorystów studiował w Wielkiej Brytanii, potem być może też w Australii, po czym wrócił na Sri Lankę i tu zamieszkał.

Zamachy, w których zginęło ponad 320 osób, a przeszło 500 odniosło rany, były największymi atakami terrorystycznymi na wyspie od zakończenia w niej w 2009 roku 30-letniej wojny domowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem