Reklama

Podążajmy razem!

2019-07-03 08:41

Ks. Lucjan Chronchol
Edycja szczecińsko-kamieńska 27/2019, str. IV

Archiwum prywatne
Spotkanie z rodzinami i młodzieżą podczas pielgrzymki papieża Franciszka do Rumunii

Sa mergem impreuna! Podążajmy razem! Pod takim hasłem odbyła się w dniach 31 maja – 2 czerwca br. pielgrzymka papieża Franciszka do Rumunii. Zawołanie to nie było przypadkowe wobec różnego rodzaju zaszłości historycznych i współczesnych napięć, również na tle religijnym. Rumunia to kraj niemalże w 90% prawosławny, w którym katolicy, zarówno obrządku łacińskiego, jak i bizantyjskiego, stanowią niecałe 6% populacji

Ojciec Święty podkreślał już od samego początku podczas przemówień w katedrze prawosławnej w Bukareszcie, jak ważne jest wspólne budowanie i „podążanie ku nowej Pięćdziesiątnicy”. Rozważając Modlitwę Pańską, Papież modlił się, „aby Rumunia mogła być zawsze domem dla wszystkich, ziemią spotkania, ogrodem, w którym kwitnie pojednanie i komunia”. Zauważył również, iż modlitwa „Ojcze nasz” nie jest modlitwą, która uspokaja, „lecz krzykiem w obliczu niedostatków miłości naszych czasów, w obliczu indywidualizmu i obojętności, które bezczeszczą imię Boga, naszego Ojca”. „Pomóż nam – modlił się Papież – być głodnymi dawania siebie. Przypominaj nam za każdym razem, gdy się modlimy, że aby żyć, nie musimy zachować siebie, ale łamać siebie; dzielić się, a nie gromadzić; karmić innych bardziej, niż napełniać samych siebie, ponieważ dobrobyt jest tylko wtedy, gdy należy do wszystkich” (por. Przemówienie papieża Franciszka w prawosławnej katedrze w Bukareszcie, 31.05.2019).

Bardzo mocnym znakiem jedności dla chrześcijan w Rumunii jest Maryja, szczególnie kochana i czczona w całym kraju, zarówno przez katolików, jak i prawosławnych. Rumunia została nazwana przez św. Jana Pawła II Ogrodem Maryi. Wystarczy popatrzeć na liczbę przedstawień, ikon, figur Matki Bożej zarówno w cerkwiach i kościołach, jak też w kapliczkach przydrożnych i domowych, by przekonać się, jak trafne jest to określenie. Ogród w odniesieniu do piękna rumuńskiego krajobrazu, pełnego zieleni i kwiatów, tym bardziej przemawia do wyobraźni.

Towarzysząc bp. Marianowi Błażejowi Kruszyłowiczowi, który został zaproszony przez biskupa Jassy do uczestnictwa w wizycie Ojca Świętego, miałem możliwość osobiście ubogacić się wiarą współczesnych chrześcijan w Rumunii, jak również zbudować się świadectwem męczenników, szczególnie tych z czasu ucisku komunistycznego. Popołudniowe spotkanie papieża Franciszka w Jassach było prawdziwym świętem nie tylko dla katolików, ale również prawosławnych, którzy licznie przybyli na plac przed Pałacem Kultury. Spotkanie z rodzinami i młodzieżą, pełne entuzjazmu i radości, przypomniało mi czas pielgrzymek św. Jana Pawła II do Polski, ze szczególnym nawiązaniem do jego niezapomnianej wizyty w Szczecinie (Jassy to miasto uniwersyteckie, wielkością jest zbliżone do Szczecina; w Szczecinie Papież również zwracał się do rodzin i w pewnym sensie do młodzieży, konkretnie do alumnów seminariów duchownych).

Reklama

Organizatorzy zaprosili do specjalnego sektora blisko Papieża jedną rodzinę z każdej parafii, z dziećmi, dziadkami i babciami, które prezentowały się w swoich charakterystycznych chustkach. Piękna normalność, w której papież Franciszek najwyraźniej odpoczywa i czuje się swobodnie. Wspaniałym akcentem spotkania w Jassach było poświęcenie młodzieży i rodzin Matce Bożej w Jej wizerunku z sanktuarium w Kaczyce. Kaczyka to miejscowość, w której mieszkają liczni Polacy. Mimo upływu lat kolejne pokolenia osadników z Wieliczki i Bochni, którzy przybyli na Bukowinę do kopalni soli, z dumą posługują się również dzisiaj językiem polskim. Nie zabrakło zatem języka polskiego również w czasie spotkania z Ojcem Świętym, które przypadło na Dzień Dziecka, świętowany w Rumunii podobnie jak w Polsce.

Po skończonych uroczystościach w Jassach udałem się w całonocną podróż do Blaj. Tutaj odbyła się beatyfikacja siedmiu męczenników, biskupów katolickich obrządku bizantyjskiego. Piękna liturgia w samym sercu Rumunii, w miasteczku nazywanym „małym Rzymem”, sprawowana była w obrządku wschodnim. Długa, w pełnym słońcu, ale piękna i głęboka Boska Liturgia stała się wielkim umocnieniem dla lokalnego Kościoła, tak bardzo doświadczonego w czasach komunizmu. Biskupi na wzór Chrystusa Dobrego Pasterza jeden po drugim oddawali swoje życie za Kościół, torturowani i głodzeni, wierni i kochający do końca. Świadectwo męczeństwa czasów komunistycznych w Rumunii nie kończy się na tych siedmiu pasterzach. W czasie rozmów wspominano mi o innych, np. o ojcu franciszkaninie, któremu w czasie tortur młotkiem uszkodzono kręgosłup, przez co stracił czucie w nogach. Kapłan ten przez wiele lat posługiwał swoim wiernym na siedząco, przykryty kocem od pasa w dół. Wierni nazywali go kapłanem bez nóg.

Ostatnim akcentem mojej pielgrzymki do Rumunii była wizyta w seminarium duchownym Ojców Franciszkanów w Roman. Bp Marian Błażej OFMConv jako franciszkanin odwiedził jeden ze swoich domów zakonnych. Przewodniczył Mszy św. dla alumnów oraz w parafii Nisiporesti, przy relikwiach bł. Weroniki Antal, tercjarki franciszkańskiej, broniącej czystości i zamordowanej z tego powodu w wieku zaledwie 23 lat. Następnie o. Stefan Acatrinei, gwardian domu w Roman, zabrał nas na krótką wycieczkę do monastyrów prawosławnych. W jednym z nich o nazwie Agapia żyje ok. 400 mniszek. Mieszkają w domkach wokół cerkwi, malują ikony, wyrabiają dywany, układają cudowne kompozycje kwiatowe i wykonują inne proste zawody, ale przede wszystkim prowadzą życie ukryte w Bogu, ofiarując swoje posty i modlitwy za zbawienie całego świata.

Rumunia to kraj ekonomicznie uboższy niż Polska, borykający się z wieloma trudnościami, takimi jak brak przemysłu, dobrych dróg, bezrobocie i emigracja, szczególnie młodych wykształconych ludzi. Niemniej jednak Rumunia to kraj o ogromnym bogactwie duchowym, przywiązany do własnej tradycji, która w swoich kolorowych strojach ludowych, przepięknych ornamentach na budynkach, w lirycznych melodiach tak bardzo kontrastuje z szarymi pamiątkami minionej epoki komunistycznej dyktatury. Rumunia to kraj pełen różnorodności i kontrastów, które – jak się okazało w czasie papieskiej pielgrzymki – mogą tworzyć ze sobą piękną całość, na kształt ogrodu o wielobarwnych kwiatach i roślinach. Wszak Rumunia to Ogród Maryi! Wierzę głęboko, że pod płaszczem Niepokalanej Rumunia coraz bardziej będzie odkrywać swoje piękno i drogę jedności, przypominając jednocześnie i pomagając całej Europie nie zapomnieć o jej chrześcijańskich korzeniach.

Zobacz zdjęcia: Podążajmy razem!
Tagi:
Franciszek w Rumunii

Franciszek do dziennikarzy o relacji z Benedyktem XVI, tradycji, ekumenizmie i przyszłości Europy

2019-06-03 09:07

st (KAI) / Rzym

O swej relacji z Benedyktem XVI, znaczeniu tradycji, ekumenizmie i niepokojach związanych z przyszłością Europy mówił Ojciec Święty na pokładzie samolotu lecącego z Sybinu do Rzymu. Rozmowa trwała około 35 minut, a Franciszek odpowiedział na pięć pytań.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił, że nadal odwiedza papieża-seniora Benedykta XVI, będącego dla niego jak dziadek, który stale go wspiera i daje mu siłę.

„Biorę jego rękę i pozwalam mu mówić. Mówi niewiele, w swoim własnym tempie, ale z taką samą głębią, jak zawsze. Problemem Benedykta są jego kolana, a nie umysł. Ma wielką jasność ”- powiedział Ojciec Święty. Zaznaczył, że rozmowy z poprzednikiem czynią go silniejszym i porównał wiedzę, którą otrzymuje od Benedykta XVI do żywicy „z korzeni, która pomaga mi iść do przodu. Kiedy słyszę, jak mówi, jestem silny” - wyjaśnił. „Czuję tę tradycję Kościoła. Tradycja Kościoła to nie muzeum. Nie, tradycja jest jak korzenie, które dają tobie żywicę, abyś mógł rosnąć” – powiedział Franciszek.

Cytując austriackiego kompozytora Gustawa Mahlera, papież powiedział, że tradycja „jest gwarancją przyszłości, a nie stróżem popiołów”. „Tradycja Kościoła jest stale żywa” - powiedział. Zaznaczył, że integryści tęsknią za powrotem do popiołów, ale to nie jest tradycja katolicka. Tradycja to „korzenie, które zapewniają, by drzewo wzrastało, zakwitło i wydało owoce”.

Nawiązując do uwag Ojca Świętego w Rumunii na temat jedności i braterstwa, jeden z dziennikarzy zadał pytanie o rosnące podziały w Unii Europejskiej.

Franciszek odpowiedział, że jedność to zadanie dla każdego kraju, a zmiana co semestr prezydencji w Unii Europejskiej nie jest gestem grzeczności, lecz symbolem odpowiedzialności, jaką ma każde z państw. Podkreślił konieczność przezwyciężenia wyzwań. Odniósł się także do obaw o przyszłość projektu europejskiego. „Trzeba podjąć mistykę ojców założycieli, Europa musi się odnaleźć i przezwyciężyć podziały granic. Widzimy w Europie granice i to nie jest dobre. To prawda, że każdy kraj ma swoją tożsamość i musi jej strzec, ale niech Europa nie da się pokonać pesymizmowi i ideologiom, ponieważ jest atakowana przez ideologie i rodzą się małe grupy w Europie. Pomyślcie o podzielonej Europie, uczmy się z historii, nie cofajmy się wstecz” – powiedział Ojciec Święty.

Zapytano także papieża o wydarzenie w rumuńskiej katedrze prawosławnej w Bukareszcie 1 czerwca i o to, że wiele osób nie przyłączyło się do odmawiania Modlitwy Pańskiej.

Ojciec Święty podkreślił, że tam gdzie jest napięcie lub konflikt chrześcijanie muszą mieć „wyciągniętą rękę”.

„Musimy iść naprzód razem, zawsze pamiętając, że ekumenizm nie polega na dotarciu do końca. Ekumenizm oznacza podążanie razem, wspólną modlitwę, ekumenizm modlitwy” - powiedział. Zaznaczył, że chrześcijan łączy także „ekumenizm krwi, ekumenizm świadectwa i to, co nazywam ekumenizmem ubogich wspólną pracę, aby pomóc chorym i osobom, które są na marginesie”. Wskazał, że bardzo dobrym programem ekumenicznym jest 25 rozdział Ewangelii św. Mateusza, gdzie Pan Jezus zachęca nas do nakarmienia głodnych, przyodziania nagich, odwiedzania chorych i więźniów.

„To jest możliwe! Można podążać razem w jedności, braterstwie, z wyciągniętą ręką, myśląc o sobie nawzajem, nie mówiąc źle o innych – powiedział”. Dodał, że w każdym Kościele są przeciwnicy jedności chrześcijańskiej, którzy nazywają innych „schizmatykami”.

„Wszyscy mamy wady, ale jeśli idziemy razem, odkładamy na bok wady” - powiedział papież. „Niech starzy kawalerowie krytykują” - stwierdził Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sandomierz: Uratowane kolejne życie

2019-08-21 10:47

Ks. Wojciech Kania

Wieczorem, 20 sierpnia, w Oknie Życia w Sandomierzu został znaleziony noworodek. O wydarzeniu poinformował Siostry Szarytki, które opiekują się tym miejscem. Jak mówi ks. Bogusław Pitucha: – Chłopca nazwaliśmy Bernard, Maksymilian.

Caritas Diecezji Sandomierskiej
Siostry Miłosierdzia z Bernardem Maksymilianem

Zgodnie z procedurą zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Dziecko następnie zostało przebadane w szpitalu miejskim. Nie było przy nim żadnej informacji od osoby, która go zostawiła. Osoba, która zostawiła dziecko w specjalnym oknie, nie naraziła go na niebezpieczeństwo, w związku z tym, pod względem prawnym, nic jej nie grozi. Rodzice mogą wrócić po dziecko, mają na to sześć tygodni. Po tym czasie malec trafi do adopcji.

Okno życia to specjalnie dostosowane miejsce, w którym matka może pozostawić anonimowo swoje nowo narodzone dziecko bez narażania jego życia i zdrowia. W Sandomierzu funkcjonuje ono przy kościele Świętego Ducha. Opiekują się nim Siostry Miłosierdzia (szarytki). W sandomierskim Oknie Życia jest to drugi uratowany noworodek. Dzięki natychmiastowej pomocy ma szansę na życie. Na terenie diecezji sandomierskiej Okna Życia funkcjonują w Tarnobrzegu, Sandomierzu i Ostrowcu Świętokrzyskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ponad 1600 stypendystów spędziło lato w Legnicy i Toruniu

2019-08-21 13:05

lk, mip, FDNT, diecezja-torun.pl / Warszawa (KAI)

Zwiedzanie miast i regionu, poznawanie oferty edukacyjnej uczelni wyższych, udział koncertach i zawodach sportowych oraz spotkania w lokalnych parafiach - to tylko niektóre punkty wakacyjnego pobytu stypendystów Fundacji "Dzieła Nowego Tysiąclecia" - uczniów i studentów - w Legnicy i Toruniu. Uczestniczyło w nich ponad 1600 młodych ludzi, korzystających z materialnego wsparcia dla uzdolnionej młodzieży z małych miejscowości w całej Polsce.

"Pokarm na drogę" w Legnicy

Od 8 do 15 lipca 650 studentów – stypendystów Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" z całej Polski - uczestniczyło w tygodniowym obozie wakacyjnym w Legnicy. Ich pobytowi towarzyszyło hasło "Pokarm na drogę". Podczas inauguracyjnej Mszy św. biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski wyraził nadzieję, że młodzi ludzie wrócą do swoich domów napełnieni Eucharystią, która jest prawdziwym pokarmem.

Ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący Zarządu Fundacji podziękował za bardzo dobrą współpracę z władzami miasta, regionu i diecezji przy organizacji pobytu studentów w Legnicy - mieście, do którego w 1997 r. pielgrzymował św. Jan Paweł II.

Przez czas spędzony w diecezji legnickiej młodzi mieli okazję poznać najpiękniejsze zakątki regionu. Zwiedzili nie tylko Legnicę i sanktuarium Św. Jacka – miejsce niedawnego cudu eucharystycznego, ale także pojechali do bazyliki w Legnickim Polu. Wybrali się do Karpacza i zdobyli najwyższy szczyt Karkonoszy – Śnieżkę.

Studenci odwiedzili także opactwo w Krzeszowie, nazywane Europejską Perłą Baroku. Najcenniejszym skarbem tego miejsca jest ikona Matki Bożej Łaskawej. To najstarsze dzieło w Polsce, otoczone czcią wiernych od wielu wieków. Tam stypendyści mieli okazję uczestniczyć we Mszy św. pod przewodnictwem biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego. Zwiedzili także opactwo oraz wysłuchali koncertu organowego.

W jednej z katechez skierowanych do młodych bp Kiernikowski zwrócił uwagę na jedność chrześcijan, która jest możliwa jedynie wtedy, kiedy zrozumiemy, jak wielką rzecz uczynił Chrystus, oddając życie za nas.

Ordynariusz legnicki wspomniał również o znaczeniu Eucharystii. Przyjmowanie jej, zdaniem bp. Kiernikowskiego, wymaga od nas zaparcia się samego siebie. - Przychodzący do nas Chrystus w postaci białego chleba przynosi nam wewnętrzną przemianę, na którą wielu z nas często nie chce się godzić – mówił hierarcha.

Z okazji legnickiego obozu przy katedrze w Legnicy odbył się Koncert Wdzięczności. Stypendyści Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" podziękowali legniczanom za gościnę. Okazją do spotkań z wiernymi stypendyści Fundacji "DNT" mieli też podczas pobytu w legnickich parafiach. Podczas Mszy św. opowiadali legniczanom, czym jest Fundacja, co jej zawdzięczają i czym się w życiu zajmują. Legniccy parafianie na niedzielne popołudnie zaprosili stypendystów do swoich domów na obiad.

Dzięki uprzejmości władz miasta Legnicy, stypendyści zakwaterowani byli w trzech miejscowych szkołach. Organizatorzy obozu korzystali również z pomieszczeń Wyższego Seminarium w Legnicy.

"Toruń - Miasto Aniołów"

Cztery dni po zakończeniu obozu studentów swój letni pobyt integracyjno-formacyjny w Toruniu pod hasłem „Toruń - Miasto Aniołów” rozpoczęli uczniowie szkół podstawowych, gimnazjów i szkół średnich. Wzięło w nim udział prawie 1000 młodych ludzi z całej Polski.

Wypoczynek stypendystów rozpoczął się 19 lipca uroczystą Mszą św. w katedrze toruńskiej, której przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. W homilii podkreślił, że bardzo cieszy się z przyjazdu młodych ludzi do Torunia i podkreślił zadanie, które stoi przed młodymi ludźmi w tym mieście. - Toruń przyjmuje was z wielką radością, ale także z nadzieją. Chcemy, żebyście dali świadectwo wiary chrześcijańskiej. Chcemy, żebyście podzielili się z nami waszą radością i waszą wiarą - mówił.

Obecny na Mszy św. prezydent Torunia Michał Zaleski w trakcie powitania stypendystów nawiązał do hasła obozu i określił samych stypendystów aniołami. - Teraz Toruń nawiedza 1000 pięknych aniołów, które zleciały się z całej Polski - powiedział.

Po Eucharystii w Centrum Dialogu im. Jana Pawła II o toruńskim pobycie stypendystów opowiadali dziennikarzom bp Wiesław Śmigiel, prezydent miasta Michał Zaleski, Łukasz Walkusz z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego, ks. Dariusz Kowalczyk - przewodniczący Zarządu Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" i ks. Leszek Stefański - koordynator Fundacji w diecezji toruńskiej.

Popołudnie młodzież spędziła na zwiedzaniu miasta. Stypendyści odwiedzili m.in. planetarium i Dom Eskenów, czyli Muzeum Historii Torunia. Wieczorem natomiast wzięli udział w Festiwalu "Song of Songs" w Centrum Kulturowo Kongresowym w Toruniu.

Podobnie jak w Legnicy, na toruński obóz także składały się wizyty stypendystów w tamtejszych parafiach. Podczas spotkań młodzi ludzie z całej Polski opowiadali m.in. jakie są ich zainteresowania i co zmieniło się w ich życiu od momentu przystąpienia do programu stypendialnego Fundacji.

Obozy uczniów szkół podstawowych i szkół średnich w największych polskich miastach mają ponadto na celu zapoznanie młodych ludzi z ofertą edukacyjną uczelni wyższych w danej metropolii. Także w Toruniu stypendyści odwiedzili 23, 24 i 25 lipca miejscowe szkoły wyższe – Uniwersytet Mikołaja Kopernika i Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej.

W trakcie całego dnia spędzonego na UMK stypendyści wzięli udział w pokazie doświadczeń chemicznych przygotowanych przez studentów tej uczeni. Wysłuchali również dwóch wykładów- o kreatywności i pracy mózgu. Młodzi ludzie mogli samodzielnie przeprowadzać doświadczenia, chemiczne, fizyczne i biologiczne pod czujnym okiem pracowników Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej przygotowała z kolei dla stypendystów przez dwa dni szkolenia medialne. Uczniowie mogli wcielić się w rolę pogodynki, prezentera wiadomości czy operatora kamery.

- Okazało się, że praca pogodynki nie jest taka łatwa, jak nam to się wydaje, oglądając prognozy pogody. To naprawdę wymaga koncentracji i zaangażowania w to, co się robi - powiedziała po zajęciach jedna ze stypendystek. Uczniowie byli bardzo zadowoleni, że zajęcia na toruńskich uczelniach miały charakter praktyczny, angażowały wszystkich, a młodzi mogli sprawdzić swoje konkretne umiejętności.

W ośrodkach, w których mieszkali stypendyści, odbył się obozowy Dzień Papieski. Uczniowie mieli okazję do zapoznania się z interpretacją tegorocznego XIX Dnia Papieskiego i przygotowania różnych form aktywności, które mogą być wykorzystane w ich parafiach tego dnia. Obozowy Dzień Papieski staje się inspiracją dla stypendystów, jak mogą przeżyć to wyjątkowe święto w ich lokalnych społecznościach. Popołudniem młodzież zasiadła na trybunach Motoareny w Toruniu, aby kibicować zawodnikom w czasie rozgrywanych tam Indywidualnych Mistrzostw Europy na żużlu.

W niedzielę 28 lipca Mszę św. na zakończenie obozu w kościele Wniebowzięcia NMP odprawił bp Józef Szamocki, biskup pomocniczy diecezji toruńskiej. Zachęcał on młodych do zaufania Bogu i zauważania w Nim troskliwego Ojca. - Jeśli będziecie ludźmi modlitwy, wygracie życie - mówił do stypendystów.

Zwrócił także uwagę, by wiernie naśladowali św. Jana Pawła II, ich patrona - ale także patrona województwa kujawsko-pomorskiego. Życzył też im, aby czas korzystania z Fundacją nie był jednorazową przygodą, a w przyjaźni z Chrystusem wytrwali przez całe życie.

W południe został wyemitowany na żywo z Bulwaru Filadelfijskiego w Toruniu program "Między Ziemią a Niebem" TVP z udziałem stypendystów, władz miejskich, wojewódzkich i kościelnych. Po południu rozegrano finał turnieju piłkarskiego pomiędzy ośrodkami obozowymi, a wieczorem wszyscy zgromadzili się na toruńskim rynku na koncercie zespołu "Tylko Ty", składającego się ze stypendystów i absolwentów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

Powołana przez Konferencję Episkopatu Polski Fundacja „Dzieło Nowego Tysiąclecia” działa od 19 lat. Idea utworzenia Fundacji jako organizacji, której działalność ma upamiętniać Pontyfikat Jana Pawła II przez promowanie nauczania Papieża i wspieranie określonych przedsięwzięć społecznych, głównie w dziedzinie edukacji i kultury, narodziła się po pielgrzymce Ojca Świętego do Polski w 1999 r.

Co roku Fundacja pod opieką ma ponad 2 tys. stypendystów, którzy otrzymują nie tylko pomoc finansową, ale także uczestniczą w obozach wakacyjnych i spotkaniach formacyjnych w ciągu roku. Pieniądze na stypendia pochodzą z przykościelnej i publicznej zbiórki pieniędzy z okazji Dnia Papieskiego, z ofiar darczyńców i 1% podatku dochodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem