Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Ślubuję ci miłość

W święto Świętej Rodziny z Nazaretu papież Franciszek powiedział: – Niech Święta Rodzina będzie wzorem dla naszych rodzin, aby rodzice i dzieci wspierali się nawzajem w przylgnięciu do Ewangelii, fundamentu świętości rodziny.

Niedziela sosnowiecka 2/2020, str. IV

[ TEMATY ]

bp Grzegorz Kaszak

Święto Świętej Rodziny

jubileusz małżeństw

Archiwum

Bp Grzegorz Kaszak spotkał się z małżonkami świętującymi swe jubileusze

Istotnymi zadaniami Kościoła są nie tylko otoczenie troską rodzin, ale w pierwszym rzędzie uświadomienie współczesnym „jak pięknie, prawdziwie i dobrze jest tworzyć rodzinę i być rodziną; jak bardzo jest ona niezbędna dla życia świata, dla przyszłości ludzkości” (Papież Franciszek). Doskonale podkreśla to w swej posłudze duszpasterskiej pasterz Kościoła sosnowieckiego bp Grzegorz Kaszak, który w święto Świętej Rodziny spotkał się z małżonkami świętującymi swe jubileusze. Spotkanie odbyło się w parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Czeladzi. Tego dnia proboszcz parafii ks. kan. Józef Handerek zaprosił do wspólnej modlitwy pod przewodnictwem księdza biskupa tych, którzy związani sakramentalnym węzłem małżeńskim obchodzą swe rocznice. Jak sam mówił, taka modlitwa jest potrzebna, by mieli siły do pokonywania wszelkich trudności i problemów oraz aby ich miłość wzajemnie się umacniała i była ozdobą Kościoła.

Świadectwo rodziców

Biskup sosnowiecki zachęcał do pielęgnowania właśnie w rodzinie naważniejszych wartości, m.in. modlitwy. – Do członków rodziny chrześcijańskiej można w sposób szczególny odnieść słowa, w których Chrystus obiecał swą obecność: „Zaprawdę powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich”. Zasadniczym i niezastąpionym elementem wychowania do modlitwy jest konkretny przykład, żywe świadectwo rodziców: tylko modląc się wspólnie z dziećmi, wypełniając swoje królewskie kapłaństwo, ojciec i matka zstępują w głąb serc dzieci, pozostawiając ślady, których nie zdołają zatrzeć późniejsze wydarzenia życiowe – mówił w kazaniu bp Grzegorz Kaszak. Warto przywołać słowa św. Jana Pawła II – papieża rodziny: „Matki, czy uczycie wasze dzieci modlitwy chrześcijańskiej? Czy przygotowujecie je w łączności z kapłanami do sakramentów wieku dziecięcego: spowiedzi i Komunii świętej, bierzmowania? Czy przyzwyczajacie je myśleć w chorobie o Chrystusie cierpiącym? Wzywać pomocy Matki Bożej i Świętych? Czy odmawiacie Różaniec w rodzinie? A wy, ojcowie, czy umiecie modlić się z waszymi dziećmi, z całą wspólnotą domową, przynajmniej od czasu do czasu? Wasz przykład prawego myślenia i działania, poparty wspólną modlitwą, jest lekcją życia, stanowi akt kultu szczególnie zasługujący; wnosicie w ten sposób pokój w progi domu. Pamiętajcie: w ten sposób budujecie Kościół” – wzywał biskup.

Reklama

Miłość jest możliwa

Jubileusze małżeńskie tego dnia miały miejsce w wielu innych świątyniach diecezji. Stanowią one wymowne świadectwo wiary tych, którzy zaprosili Chrystusa do swego życia i wzajemnej miłości. – „To prawda, że są trudności, że są problemy z dziećmi czy w małżeństwie, spory, kłótnie. Ważne jest, by pozostało jedno ciało. Wtedy wszystko można przezwyciężyć. I jest to sakrament nie tylko dla małżonków, ale również dla Kościoła. On zwraca nam uwagę: «Ależ popatrzcie, miłość jest możliwa!». Miłość może sprawić, że będziemy żyć przez całe życie jak zakochani: w radości i cierpieniu, w problemach z dziećmi i w problemach między sobą.... Ale zawsze iść naprzód. W zdrowiu i chorobie, zawsze naprzód. I to jest piękne”. Te słowa papieża Franciszka niech będą zachętą, by nie tylko mówić o miłości, ale o niej, tak jak wy, świadczyć całym życiem – stwierdził, dziękując na zakończenie uroczystości, ks. Józef Handerek.

Podczas uroczystej Mszy św. 77 par małżeńskich odnowiło swoje przyrzeczenia. Najstarsza stażem para obchodziła 56. rocznicę ślubu, a najmłodsza – 1. Każde małżeństwo na zakończenie otrzymało symbolicznie różę oraz wino, by ich miłość nadal rozkwitała i była im starsza, tym lepsza. Podczas uroczystości śpiewał chór parafialny „Tibi Domine” pod dyr. Sławomira Nowickiego.

2020-01-08 08:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Piotrowski: troska o rodzinę wynika z przesłania Bożego Słowa

[ TEMATY ]

bp Jan Piotrowski

Kielce

Święto Świętej Rodziny

TER

Bp Jan Piotrowski

- Chrześcijańska troska o rodzinę jest oczywista i wyrasta ona zarówno z przesłania Bożego Słowa, jak i wczesnej tradycji chrześcijańskiej. Poniekąd do rodziny odnoszą się słowa z Ewangelii św. Mateusza, gdy Pan Jezus mówi: "Tam gdzie dwaj, albo trzej są zgromadzeni w imię moje, tam ja jestem pośród nich". Tych dwoje to rodzice, matka i ojciec, zaś trzy osoby to tworząca się rodzina – mówił dzisiaj bp Jan Piotrowski w kieleckim sanktuarium św. Józefa Opiekuna Rodziny.

W homilii podkreślił sakramentalne i społeczne znaczenie rodziny, mówił o jej historyczności w dziejach ludzkości oraz o zagrażających jej współcześnie niebezpieczeństwach, a także o dobrych uczuciach, jakie wciąż wzbudza.

Biskup gorąco zachęcał do naśladowania Świętej Rodziny.

- Pewnie nie ma na ziemi takiego ludzkiego serca, które by nie tęskniło za domem rodzinnym, za uśmiechniętą twarzą mamy i jej kochającym sercem, za dobrym ojcem, prawdziwym mężczyzną o pełnym spokoju głosie i łagodnym spojrzeniu - mówił.

Zjednoczenie w imię Chrystusa mężczyzny i kobiety to małżeństwo złączone sakramentem w imię Pana – przypominał bp Piotrowski, zauważając, że rodziny stanowią formę umocnienia wiary, dlatego nazywamy je „Domowym Kościołem”, co wyraża się w ich życiu sakramentalnym, uczestnictwem w Eucharystii, w rodzinnych rozmowach na ważne moralnie tematy. Zwrócił także uwagę na rady dla rodziny płynące z mądrościowych tekstów Księgi Syracha, przypomniał wagę czwartego przykazania oraz słowa Jana Pawła II na temat rodziny i małżeństwa, wygłoszone 3 czerwca 1991 roku w podkieleckim Masłowie.

Jak zauważył biskup kielecki, małżeństwo i rodzina to także wyraz powołania do wspólnoty, przy czym ważny jest wybór współmałżonków, który nie może być pochopny, a musi wynikać z ich wzajemnej dojrzałości. Przypomniał także odważne nauczanie Prymasa Tysiąclecia na temat rodziny, że „tylko zdrowy pogląd na człowieka (…) pozwala zrozumieć, czym jest małżeństwo i rodzina”. – Prymas odważnie nauczał o małżeństwie i jego celu, wskazywał też sposoby, jak chronić małżeństwo – mówił bp Piotrowski.

- Małżeństwo zakotwiczone jest w społecznej naturze człowieka i ma Boże pochodzenie. Jest nie tylko osobistą i prywatną sprawą, ale moją relacją z Bogiem i realizacją jego ewangelicznych celów – mówił hierarcha. Przestrzegał przed „indywidualizmem, pychą, niedojrzałością wiary, pogardą Bożego prawa i dzisiejszymi Herodami agresywnych ideologii, skierowanych wprost przeciw małżeństwu i rodzinie”. – Sakrament małżeństwa jest darem i drogą uświęcania małżonków, a małżonkowie są dla siebie i dzieci świadkami zbawienia – mówił. Zachęcił, aby „modlić się w intencji narzeczonych o ich dobre decyzje i wybory, a dla małżonków o ich wierność, a także o piękno świadectwa wiary, którego świat pozazdrości”.

Podczas Mszy św. obecni na niej małżonkowie odnowili przysięgę małżeńską. Pary małżeńskie które obchodziły w tym roku okrągłe jubileusze otrzymały z rąk biskupa kieleckiego pamiątkowe dyplomy. Było to 30 małżeństw.

CZYTAJ DALEJ

Troska o skupienie na modlitwie

[ TEMATY ]

modlitwa

B. Sztajner/Niedziela

Któż z nas nie pragnąłby osiągnąć takiego stanu na modlitwie, by w całości zatopić się w Bogu? Niestety, ciągle ulatują nam gdzieś myśli, jesteśmy rozproszeni i nie potrafimy wytrwać w skupieniu. Z pewnością należy często prosić Ducha Świętego o łaskę modlitewnego skupienia. Trzeba pamiętać jednak, że z tą łaską od Boga musi współpracować człowiek. Na czym ma polegać nasza współpraca z Duchem Świętym, aby osiągnąć możliwie pełne skupienie? Św. Katarzyna ze Sieny podsuwa nam dwie ważne rady: kontemplować miłość Boga, nie zważając na „muchy”, oraz czytać nieustannie krzyż Chrystusa.

Ogień miłości najlepszą bronią przeciw „muchom”

Muchy i inne owady potrafią bardzo uprzykrzyć życie. Nie mogą wprawdzie zrobić wielkiej szkody człowiekowi, ale są zdolne doprowadzić go do zdenerwowania i rozproszyć jego uwagę. Podobnie jest na modlitwie. Kiedy zaczynamy się modlić, coś ciągle nam się przypomina, pojawia się w nas mnóstwo mało ważnych myśli. Są to takie „muchy”, które wysyła diabeł, aby odwrócić naszą uwagę od Boga. Najchętniej zatrzymują się one tam, gdzie dusza jest letnia. Złe myśli uciekają od tych, których serca płoną miłością Bożą. Uciekają jak owady od garnka z gotującą wodą. Nawet jeśli przylatują do duszy, to jeśli zobaczą, że jest w niej żar miłości Bożej, szybko odlatują. Człowiek modlący się musi więc najpierw rozpalić w sobie ogień miłości do Boga, uświadomić sobie, jak bardzo sam jest kochany przez Niego. Zaczynając modlitwę, uświadom sobie ogrom Bożej miłości i spróbuj sam zapłonąć taką miłością do Boga.

Módl się przed krzyżem i czytaj krzyż

Katarzyna Sieneńska była analfabetką i nie mogła na modlitwie pomagać sobie tekstami z modlitewnika czy rozważaniami z dzieł świętych. Książką do modlitwy był dla niej krzyż. Starała się zawsze modlić przed Ukrzyżowanym Chrystusem i wyznawała, że tę księgę napisał dla nas Bóg nie atramentem, ale krwią. Widok krzyża i rozpiętego na nim ciała Chrystusa bardzo pomagał jej w skupieniu i w komunii z Bogiem. Katarzyna podkreślała jednak, że z księgi krzyża nie może czytać tylko ktoś, kto jest zakochany w sobie. Wizerunek krzyża jest modlitewnikiem, który nie wymaga wiedzy, ale woli. Nikt, kto patrzy na krzyż, nie może powiedzieć, że nie umie nic z niego wyczytać, jedyną przeszkodą może być tylko to, że nie chce. Warto więc modlić się, wpatrując się w krzyż Chrystusa. Może to być krzyż w kaplicy, krzyż w domowym miejscu wyznaczonym na modlitwę, krzyż noszony na szyi czy zawieszony na różańcu. Wpatrywanie się w krzyż jest naprawdę skuteczną szkołą skupienia na modlitwie. Patrząc na krzyż, raczej trudno myśleć o sobie, a bardziej pragnie się myśleć o Jezusie.

CZYTAJ DALEJ

Misjonarka z Tanzanii odwiedziła Olszynę

2020-08-04 06:46

Artur Grabowski

W niedzielę 2 sierpnia br. w Olszynie, w parafii św. Józefa gościła siostra Monika Nowicka, elżbietanka, z misji Maganzo w Tanzanii.

Podczas spotkań z wiernymi na każdej Mszy św., Siostra dziękowała za współpracę olszyńskiej parafii z afrykańską misją. Parafianie z Olszyny zawiązali chrześcijańską przyjaźń z siostrami już kilka lat temu i na potrzeby tej właśnie konkretnej afrykańskiej Misji przekazali już kilkanaście tysięcy złotych. Swój udział mają w tym także dzieci olszyńskiej parafii. Również i tym razem parafianie okazali hojność, przekazując dar serca na przybory szkolne dla szkoły prowadzonej przez siostry.

Więcej na ten temat w kolejnym numerze Niedzieli legnickiej.

Galeria zdjęć

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję