Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Nauka na Wielki Post

W Środę Popielcową pasterze diecezji przypomnieli znaczenie praktyk wielkopostnych.

Niedziela bielsko-żywiecka 10/2020, str. I

[ TEMATY ]

Popielec

Wielki Post

Środa Popielcowa

Marian Szpak

Środa Popielcowa w katerze św. Mikołaja

Jesteśmy wzywani do tego, żebyśmy bardziej niż w jakimkolwiek innym czasie słuchali słowa Bożego ku nawróceniu. Aby cały Wielki Post był słuchaniem indywidualnym, gdy w zaciszu domowym otwieramy Pismo Święte i postanawiamy czytać przez 10-15 minut albo gdy gromadzimy się na Drogę Krzyżową, „Gorzkie żale” z kazaniem czy nabożeństwo pokutne – mówił bp Roman Pindel podczas liturgii Środy Popielcowej otwierającej tegoroczny Wielki Post.

Eucharystię celebrował w konkatedralnej parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Żywcu.

Całość homilii była zachętą, by słuchać słowa Bożego, bo ono buduje wspólnotę, które może prowadzić do nawrócenia, przemiany, bardziej czytelnej wiary. – Wtedy dajemy wzajemnie świadectwo o sobie i dla siebie, że wszyscy grzeszni jesteśmy, że każdy z nas potrzebuje wejrzeć w swoje sumienie, swoje serce i nawrócić się w swoim życiu – mówił ordynariusz.

Reklama

Kaznodzieja wyjaśniał znaczenie gestu posypania głów popiołem, odwołując słuchaczy do biblijnej symboliki. Zauważył, że popiół używany do obrzędu posypywania głów pochodzi ze spalonej palmy – symbolu zwycięstwa, panowania, piękna i splendoru. Przypomniał też, że popiół pojawia się w momentach trudnych i dramatycznych w życiu pojedynczego człowieka i całej społeczności. Odwołał się do wyrażenia „siadać w popiele”, które odzwierciedla gest człowieka pełnego żalu, smutku, rozpaczy, stojącego w obliczu radykalnego kryzysu, straty.

Post ma być praktyką, w której świadomie i celowo upokarzam siebie przed Bogiem, czegoś się wyrzekam, z czegoś rezygnuję. Tymczasem w poście aktorskim chodzi o to, aby coś uzyskać, żeby ludzie mnie docenili i żebym już teraz, najlepiej od razu, otrzymał stosowną nagrodę.

Nawiązując do Chrystusowych słów: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię,” towarzyszącym obrzędom Środy Popielcowej, podkreślił, że to wezwanie, by słuchacze Jezusa poważnie podeszli do tego, co usłyszą, by się przejęli tym słowem. Kolejne wielkopostne zawołanie obecne także w obrzędach pogrzebu: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” biskup powiązał z początkiem Księgi Rodzaju, kiedy to Bóg uświadamia człowiekowi jego śmiertelność i przemijalność. – Jak pierwszy człowiek został ulepiony z ziemi, tak też każdy człowiek do ziemi powróci, będzie upodobniony do prochu – tłumaczył bp Pindel.

Z kolei bp Piotr Greger, celebrując Eucharystię w bielskiej katedrze św. Mikołaja, podkreślił znaczenie autentycznej, a nie zakłamanej religijności. W oparciu o Jezusowe wezwanie: „Nie bądźcie jak obłudnicy” z fragmentu Ewangelii dnia przypomniał, że Chrystus przestrzega przed aktorstwem dotyczącym trzech ważnych praktyk: jałmużny, modlitwy i postu, uświęconych wiekami historii.

Reklama

– Z pełną świadomością swojej wartości, ale także mając za sobą doświadczenie słabości i grzechów bądźmy zawsze sobą. W niczym nie udawajmy, ale bądźmy czytelni i autentyczni, miejmy zawsze tę samą twarz – zachęcał, wskazując na niebezpieczeństwo stawiania w centrum religijności siebie, a nie Boga.

2020-03-03 09:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tabletki na chorobę duszy

Niedziela świdnicka 10/2020, str. I

[ TEMATY ]

modlitwa

post

jałmużna

Wielki Post

Środa Popielcowa

pokuta

Ks. Mirosław Benedyk

Bp Ignacy Dec przyjmuje popiół na głowę z rąk bp. Adama Bałabucha

Rozpoczynając czterdziestodniowy okres pokuty, w Środę Popielcową bp Ignacy Dec mówił o poście, modlitwie i jałmużnie jako trzech tabletkach na chorobę duszy.

W nawiązaniu do tradycji rzymskiej, w łączności z papieżem, po raz 6. uroczystości Środy Popielcowej rozpoczęły się procesją pokutną z kościoła św. Józefa do świdnickiej katedry. W trakcie procesji wierni śpiewali Litanię do Wszystkich Świętych, prosząc ich, by ten czas pokuty był owocnym czasem nawrócenia.

Zwieńczeniem procesji była Eucharystia w kościele katedralnym św. Stanisława i św. Wacława, podczas której biskup świdnicki mówił, że aby podjąć proces pokuty i nawrócenia należy uświadomić sobie, iż wszyscy jesteśmy chorzy na duchu i na ciele.

– Jeśli byśmy byli zdrowi cieleśnie, to nie potrzebowalibyśmy służby zdrowia. Jeśli nie bylibyśmy grzesznikami, to nie potrzebowalibyśmy Zbawiciela. Grzech bowiem zadaje rany naszej duszy. Człowiek wypełniony grzechami ma problemy z poznaniem prawdy, ma trudności z czynieniem dobrze drugim. Trzeba zatem troszczyć się nie tylko o nasze zdrowie fizyczne, ale także o nasze zdrowie duchowe. Uzdrowicielem naszego ducha jest Bóg. Nie wolno nigdy zapominać, że to nie my zbawiamy samych siebie. Nawet najszlachetniejsze nasze czyny, poświęcenie się dla innych nie przynosi nam usprawiedliwienia, zbawienia. To Chrystus nas zbawił – wyjaśniał biskup.

Środa Popielcowa rozpoczyna 40-dniowy okres Wielkiego Postu.

– W dzisiejszej Europie, pochłoniętej przez konsumpcjonizm,  coraz więcej ludzi zamyka się na to zbawienie płynące od Jezusa. Żeby uspokoić swoje sumienia, próbuje się zamknąć usta Kościołowi, by nie przypominał o tym zbawieniu. My jednak przypominamy sobie i innym, że Bóg w Chrystusie pojednał świat ze sobą i że nas wzywa do pojednania. Dzisiaj, w pierwszy dzień Wielkiego Postu, pytamy, jak się otworzyć na to zbawienie, jakie tabletki trzeba przyjąć, by uzdrowić naszego zranionego grzechami ducha? – mówił kaznodzieja.

W odpowiedzi ksiądz biskup, nawiązując do Ewangelii, podkreślił, że Chrystus wypisuje nam nową receptę na tabletki, które trzeba zastosować, aby wyjść z choroby duchowej. A są nimi post, modlitwa i jałmużna.

– Potrzebujemy modlitwy, która nie będzie wyliczanką naszych żądań życzeń, skarg i zażaleń, lecz wsłuchiwaniem się w to, co Bóg ma nam do powiedzenia, uzgadnianiem z Nim naszych planów i pomysłów na życie. Potrzebujemy postu, aby bardziej podobać się Bogu. Post jest odmawianiem sobie tego, co nas oddziela od Pana Boga. Kierujmy się mądrą zasadą, że najpierw to, co konieczne, potem to, co pożyteczne, a dopiero na końcu to, co przyjemne. Wreszcie jałmużna, która jest miłością i czynami dobroci wobec naszych najbliższych, którzy są w potrzebie, to dzielenie się z drugimi którzy mniej mają – wyjaśniał bp Ignacy Dec.

Następnie nastąpił obrzęd posypania głów popiołem na znak nawrócenia i przypomnienia o konieczności pokuty oraz duchowego przygotowania się na zmartwychwstanie Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Jak uwierzyć, że Bóg jest kochającym mnie Ojcem?

2020-06-04 12:26

[ TEMATY ]

duchowość

ojcostwo

ankie’s/fotolia.com

W jaki sposób odkryć prawdziwy obraz Boga jako miłosiernego i kochającego Ojca? Jak wyzbyć się nieprawidłowych obrazów prawdziwego ojcostwa, które często nosimy w sobie?

Nie wystarczy symbolicznie zrehabilitować ojcostwo. Żeby zrozumieć zmianę, jaką w poznaniu Boga proponuje Jezus, musimy jeszcze odważyć się krytycznie oczyścić określone obrazy ojca. Nasza trudność w relacji z Bogiem często bierze się z nieporozumień, jakie postać ojca wciąż w nas rodzi.

Na przykład jedną z klasycznych lektur literatury europejskiej jest List do ojca Franza Kafki. Ten tekst to oskarżenie, które odzwierciedla rozdzierający proces wewnętrzny przeżywany przez Kafkę. Pisarz rósł w cieniu ojca, wiecznie obarczony tą przeraźliwą trudnością, że cokolwiek zrobi, nigdy nie sprosta jego wymaganiom.

Początek listu dobrze odzwierciedla wynikający z tego dramat: „Najukochańszy Ojcze, niedawno spytałeś mnie, czemu twierdzę, że odczuwam przed Tobą lęk. Jak zwykle nie wiedziałem, co Ci odpowiedzieć, częściowo właśnie z lęku, który odczuwam wobec Ciebie, a częściowo dlatego, że na uzasadnienie owego lęku musiałbym przytoczyć zbyt wiele szczegółów, zanim bym go w połowie uargumentował. I jeżeli nawet próbuję obecnie odpowiedzieć Ci pisemnie, to i tak nie uczynię tego w pełni, ponieważ podczas pisania też paraliżuje mnie strach przed Tobą i jego konsekwencje”.

Nierzadko znajdujemy, nawet pośród chrześcijan, obraz Boga, który bardzo przypomina nieosiągalnego i niezadowolonego ojca Kafki. Wydaje się, że cokolwiek byśmy robili lub jakkolwiek byśmy się starali, nigdy nie zaskarbimy sobie Jego życzliwego spojrzenia.

Wszystko to, co nasze, Jemu nie wystarcza, bo jest niedoskonałe i niegodne uwagi. Ale chrześcijaństwo głosi nie takiego Boga, który rozdaje swoją miłość z nieustępliwą powściągliwością, tylko Boga bogatego w miłosierdzie. W Pierwszym Liście św. Jana czytamy: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował” (1 J 4,10).

Inne obrazy ojca są nadmiernie uzależnione od stereotypów kultury, w jakiej powstały, i obfitują w dystans i oschłość. Pisarz António Alçada Batista opowiada w pierwszej osobie typową historię: „Pewnego razu miałem operację i byłem w szpitalu sam z moim ojcem. Czułem ból od paznokci u stóp do koniuszków włosów, a ojciec był u mego boku. Miałem już dziewiętnaście lat, ale zapragnąłem jego ludzkiej, ojcowskiej dłoni i powiedziałem: Pokaż mi swoją dłoń. Po co?, zapytał. Odpowiedziałem: Potrzebuję twojej dłoni. On uśmiechnął się i podał mi ją, ale zaraz zaczęły w nim pracować ciężkie rycersko-akademickie struktury, które odmawiają ojcu podania czułej dłoni swemu dziewiętnastoletniemu synowi. I tak oto zaczął ukradkiem odsuwać swoją dłoń, moja zaś pozostała tam, w geście prośby, ale była sama”.

„Potrzebuję twojej dłoni”. Poznanie Boga jako Ojca jest możliwe tylko jako poznanie żywe, zbudowane na głębokim doświadczeniu, musi to być coś opartego na zmysłach, co pozwala nam uczestniczyć w czymś absolutnym.

Przychodzi mi na myśl modlitwa, którą bohaterka powieści Clarice Lispector odmawia na kolanach, u stóp łóżka: „Ulżyj mojej duszy, spraw, bym poczuła, że twoja dłoń trzyma moją… spraw, bym była miłosierna wobec siebie samej, bo w przeciwnym wypadku nie będę czuła, że Bóg mnie kocha… Amen”. Sama Ewangelia Jezusa kwestionuje nasze uporczywe trwanie przy abstrakcyjnych i zintelektualizowanych formułach. Jak zapewnia autor Listu do Hebrajczyków: „Bóg nie wstydzi się nosić imienia ich [naszego] Boga” (Hbr 11,16). Ale musimy pozbawić się określonych obrazów, by być z Ojcem.

_________________________________

Artykuł zawiera fragment pochodzący z książki Jose Tolentino Mendonca - Ojcze nasz, któryś jest na ziemi. Dla tych, którzy wierzą, i dla tych, którzy (jeszcze) nie wierzą, Wydawnictwo Święty Wojciech. Przeczytaj więcej: Zobacz

swietywojciech.pl

CZYTAJ DALEJ

XIII Święto Dziękczynienia – inaczej niż przez lata

Już w najbliższą niedzielę dziękujemy i zawierzamy Bożej Opatrzności obecny czas Kościoła i Świata. Sprawdź jak możesz wziąć udział

Tegoroczne Święto Dziękczynienia będzie miało niecodzienny charakter. Ze względu na ograniczenia związane z epidemią koronawirusa, wstęp wiernych do Świątyni będzie bardzo ograniczony, a dalsze wspólne radosne świętowanie praktycznie ograniczy się do zacisza domowego. Uroczysta msza dziękczynna za beatyfikację Prymasa Tysiąclecia, mająca stanowić kulminacyjny akord tegorocznego Święta Dziękczynienia została przełożona przez kard. Kazimierza Nycza.

Nie oznacza to, że Święto, które na stałe wpisało się w kalendarz wydarzeń w Świątyni Opatrzności Bożej i jest celebrowane przez wiernych w całej Polsce zostało odwołane.

Tegoroczny porządek dnia będzie wyglądał następująco:

8.00 - 8.40 Wirtualna pielgrzymka z „Różańcem świętych – nie jesteś sam”. Poprowadzi ją kustosza Sanktuarium, księdza Tadeusza Aleksandrowicza. Zachęcamy do włączenia się w modlitewną wspólnotę.

Osoby, które chcą wziąć udział we wspólnym śpiewaniu Barki lub w wirtualnej pielgrzymce, muszą wypełnić formularz zgłoszeniowy pod adresami:

www.centrumopatrznosci.pl/barka

www.centrumopatrznosci.pl/pielgrzymka

Termin zgłoszeń 5 czerwca.

Wszyscy uczestnicy otrzymają mailem link do platformy Zoom, który umożliwi im udział w tych wydarzeniach.

9.00 -10.00 Msza św. dziękczynna koncelebrowana pod przewodnictwem biskupa Rafała Markowskiego – transmisja Polsat News

10.30 -11.30 Msza św. dla dzieci – transmisja Polsat Rodzina

12.00 -13.00 Msza św. dziękczynna pod przewodnictwem ks. kardynała Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego – transmisja TVP Polonia

15:00 - 16:00 Koronka do Bożego Miłosierdzia, zakończona Mszą świętą

19:00 - Msza święta

20:00 - 20:30 Modlitwa uwielbienia – kanał YouTube COB/lub po prostu strona COB

20:30-21:20 Msza św. dziękczynna koncelebrowana pod przewodnictwem księdza Tadeusza Aleksandrowicza – kanał YouTube COB/ lub po prostu strona COB

21:40 Wystawienie Najświętszego Sakramentu, Litania do Najświętszego Serca Jezusa

21.37 Wspólnie śpiewanie „Barki” – tradycyjnie święto zakończymy wspólnym wykonaniem ulubionej pieśni św. Jana Pawła II – tym razem śpiewanej w naszych domach, gdzie będziemy chcieli połączyć się za pomocą platformy wideokonferencji.

Wszystkie Msze św. odprawiane tego dnia będą w intencjach dziękczynienia za doświadczenie przez nas i naszych bliskich obecności Chrystusa w trudnym czasie pandemii oraz za dobro, które Opatrzność Boża wyprowadzi z tych doświadczeń. Podczas Eucharystii będziemy prosić także o ustanie zagrożenia, uzdrowienie chorych, za wszystkie służby i wolontariuszy oraz za zmarłych.

Zachęcamy do składania indywidualnych intencji przez formularz znajdujący się na stronie www.centrumopatrznosci.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję