Reklama

Z ręką na "Pulsie"

Niedziela warszawska 7/2001

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

ELŻBIETA RUMAN: - "Puls", czyli Telewizja Familijna jest gotowa do startu?

BARTŁOMIEJ PAWLAK:- Gotowość techniczną mamy już od pewnego czasu - od 24 lutego będą się pojawiały zwiastuny naszych programów. Oficjalne otwarcie stacji jest zaplanowane na 18 marca, a 19 telewizja rusza pełną parą. Nasz program będzie trwał 17 do 18 godzin. Część to będą nowości, a część powtórzenia. Jesteśmy po pierwszych rozmowach z agencją reklamową, która będzie nas promowała. Mogę zdradzić, że promować będziemy nie sam wizerunek stacji, ale konkretne programy, które - bardzo na to liczymy - skłonią widzów do przerzucenia się na naszą długość fali....

- Najgłośniej mówi się o duecie Mann i Materna, którzy przeszli do Telewizji "Puls", i o "Gumitykach".

- Rzeczywiście, mamy dwojakiego rodzaju propozycje: z jednej strony nasze programy robią znane osobowości, często przez widzów, lub słuchaczy radiowych uważane za najlepszych - to jest dla nas gwarancja jakości programu - z drugiej, chcemy pokazywać coś zupełnie nowego, czego nie ma żadna istniejąca w Polsce stacja.

Codzienny satyryczny program, w którym niezwykle skomplikowane technicznie lalki, przedstawiające znane postacie z życia społeczno-politycznego, komentować będą najświeższe wydarzenia - to z pewnością nowość. Oczywiście mieliśmy Polskie ZOO, są przykłady tego typu programów z innych krajów, Wielkiej Brytanii czy Francji. Jednak nasze lalki to nie będą tylko maski nakładane przez aktorów, ale całe postacie uzbrojone w precyzyjną maszynerię, które będą ruszały oczami i mówiły. Są naprawdę wyjątkowe.

W naszej ofercie znajdą się również programy rozrywkowe, które będą uzupełnieniem istniejącej na rynku oferty o pewną wrażliwość społeczną.

- A publicystyka?

- Chcemy być blisko telewidzów, rozmawiać o wszystkim, co interesuje zwykłych ludzi. Osiągać to będziemy przez programy robione na żywo, czasami z dnia na dzień. Jest to duże wyzwanie zarówno dla Manna i Materny, którzy będą musieli swój program robić pięć razy w tygodniu, jak i dla pozostałych ludzi tworzących programy publicystyczne. Na przykład Waldemar Ogiński, postać niezwykła, bardzo lubiany dziennikarz radiowy, przez nas zostaje wprowadzony do telewizji. Dotąd było go tylko słychać, w Telewizji "Puls" będzie można go zobaczyć! Tu również będzie prowadził program interwencyjny - z pewnymi nowymi elementami - a jego kontakt z odbiorcami będzie dużo lepszy. Idea programu, który interesuje się sprawami z najbliższego otoczenia, tym co denerwuje, męczy, a czasami wprawia w osłupienie, jest bardzo dobra.

W niedzielę znany z Radia Plus Piotr Semka będzie przedstawiał przegląd najważniejszych wydarzeń tygodnia, a Jacek Łęski poprowadzi bardzo interesujący magazyn historyczny.

- Scena polityczna dostarcza wielu wrażeń, zbliżają się kolejne wybory parlamentarne. Czy Telewizja "Puls" będzie zajmowała się polityką?

- Mamy ten komfort, że możemy na rzeczywistość polityczną patrzeć z pewnym dystansem. Chcemy taki dysta ns utrzymać i bez względu na chwiejność naszej sceny politycznej będziemy trzymać się swoich założeń. Może będzie trzeba wprowadzić nowe lalki do naszego teatru, ale to tylko podniesie atrakcyjność naszego programu.

- To co Pan mówi skierowane jest do tzw. przeciętnych oglądaczy telewizji. Miałam jednak nadzieję, że nowa telewizja spróbuje przedstawić coś, co przyciągnie przed ekrany nowych telewidzów, tych, którzy do tej pory niczego tam dla siebie nie znaleźli.

- Myślę, że nasza oferta programowa skierowana jest rzeczywiście do szerokiego widza, bo taka jest istota telewizji. Jednak z pewnością każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie. Nową propozycją, której nie mają inne telewizje jest maksymalne skracanie dystansu do widza, bycia maksymalnie blisko naszej widowni. Nie chcemy oczywiście być natrętem, nie chcemy wchodzić w jakieś intymne, prywatne sfery życia, ale chcemy być obecni jak przyjaciele. Codzienne rozmowy, rzetelne informacje, komentowanie rzeczywistości w całym jej bogactwie wydarzeń - takiej intensywności działań w kierunku codzienności nie ma żadna telewizja.

- Jest duża grupa widzów, którzy siadają przed telewizorem wyłącznie w porze wiadomości. Czy "Puls" sprawi, że przerzucimy się na jego prawdziwe i obiektywne informacje?

- Programy informacyjne to nasza mocna strona. Codziennie o 18.30 22.00 Bogdan Rymanowski będzie przedstawiał Wydarzenia. Mamy wielu korespondentów w dużych miastach Polski, korzystać też będziemy z najlepszych serwisów zagranicznych. Będziemy przedstawiać rzeczywistość rzetelnie i obiektywnie, z nastawieniem na tematy ważne społecznie, budujące, a nie na sensacje. Liczymy, że państwo o innej porze nie będą musieli marnować czasu...

- Ulubiony ostatnio przez telewidzów gatunek to telenowele - czy "Puls" proponuje jakąś familijną telenowelę?

- Oczywiście. W jesiennej ofercie znajdzie się telenowela i serial komediowy - pracujemy nad tym od dłuższego czasu - zapowiada się rewelacyjnie!

- Czy będą w Familijnej programy religijne, obrazy z życia Kościoła, rozmowy na temat wydarzeń interesujących ludzi wierzących?

- Czas na tematykę tego rodzaju przeznaczamy w weekendy. Wtedy ma się więcej czasu i inaczej ogląda się telewizję. Koniec tygodnia to również trochę wolnego czasu, który poświęcić można na refleksje, na myślenie o rzeczach najważniejszych. Takie programy również u nas będą. Myślimy o tym, by uruchomić program, w którym byłyby dyskusje na temat Kościoła. Będą też programy typowo religijne. Zobaczymy - znane z anteny radia "Plus" - Widzialne, niewidzialne, program o niezwykłych ludziach i wydarzeniach do końca nie wyjaśnionych, nie zbadanych, ale zawsze zawierających ogromny ładunek dobra.

- A programy dla młodzieży? To jest ogromnie ważne, aby dotrzeć do ludzi młodych z ciekawym i wartościowym przekazem.

- Jest to bardzo istotna grupa odbiorców, której trzeba zaproponować coś szczególnego, wyjątkowego. Chcemy być zaakceptowani przez młodzież i pracujemy nad stworzeniem odpowiednich warunków, abyśmy byli przez nią zaakceptowani. Chcemy rozmawiać z młodzieżą, poruszać interesujące ją tematy i na pewno wcześniej niż później pojawi się specjalna oferta dla ludzi młodych.

- Telewizja rodzinna, a więc coś atrakcyjnego dla dzieci. Powszechnie wiadomo, że dzieci spędzają przed telewizorem dużo czasu, czy będą bajki, przy których można będzie spokojnie je zostawić?

- Na tym bardzo nam zależy. Wiele razy podkreślaliśmy, że nasza telewizja będzie bezpieczna. Nie będzie w niej agresji, przemocy, cała rodzina będzie mogła zasiąść i obejrzeć - bez szkody dla wszystkich jej członków - programy i filmy. W naszej ofercie będą fantastyczne bajki stare i nowe. Przypomnimy pełne ciepła seriale: Dotyk anioła i Autostrada do nieba. Chcemy, aby oglądając Telewizję " Puls" nie trzeba było siedzieć nerwowo ściskają pilot w dłoni, by wyłączyć momenty nie do przyjęcia. Bardzo starannie będziemy dobierać kreskówki - sam mam małe dzieci i wiem, że niektóre propozycje telewizyjne skierowane do małych dzieci sprawiają, że budzą się one w nocy z krzykiem.

- Dziękuję za rozmowę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2001-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

[ TEMATY ]

nowenna

Wniebowzięcie NMP

Adobe Stock

6 sierpnia rozpoczynamy dziewięciodniową nowennę, która przygotuje nas do Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

„O Matko niech pieśń moja dziś ku Tobie płynie,
CZYTAJ DALEJ

„Z Bogiem jest łatwiej” – rozmowa z ks. Sebastianem Picurem

2026-08-10 20:00

[ TEMATY ]

TikTok

ks. Sebastian Picur

media społecznościowe

z Bogiem

jest łatwiej

Karol Szewczyk

Ks. Sebastian Picur

Ks. Sebastian Picur

Czy w świecie mediów społecznościowych jest miejsce na autentyczne świadectwo wiary? Jak mówić o Ewangelii językiem zrozumiałym dla współczesnego człowieka i nie zniechęcać się krytyką? O tym rozmawiamy z ks. Sebastianem Picurem – kapłanem, który od lat z powodzeniem łączy duszpasterstwo z obecnością w mediach społecznościowych, docierając do milionów odbiorców.

Punktem wyjścia do rozmowy jest przekonanie, że z Bogiem jest łatwiej. Wiara daje siłę do mierzenia się z codziennymi wyzwaniami, również tymi, które pojawiają się w przestrzeni cyfrowej. Ks. Sebastian opowiada o swojej obecności w Internecie, dzieli się doświadczeniem ewangelizacji w mediach społecznościowych oraz pokazuje, jak wykorzystać nowe technologie do głoszenia Dobrej Nowiny.
CZYTAJ DALEJ

Abp Jacques Mourad: Syria stała się państwem islamskim

2026-08-11 18:34

[ TEMATY ]

Syria

Karol Porwich/Niedziela

W czasie czternastu lat wojny domowej liczba chrześcijan w Syrii spadła do minimum: z dwóch milionów do trzystu tysięcy. „Mniejszości religijne są na celowniku, a będący u władzy uważają, że jedyną prawdziwą wiarą jest islam” - wskazuje abp Jacques Mourad. Syryjsko-katolicki arcybiskup Homs podkreśla, że różnorodność społeczeństwa, w tym ta religijna, nie ma żadnej wartości dla nowego rządu.

Abp Mourad jest najbardziej znanym na świecie syryjskim kapłanem po tym, jak w 2015 roku został porwany przez fundamentalistów z tzw. Państwa Islamskiego. Przez pięć miesięcy niewoli był przez nich zastraszany, by wyrzekł się wiary. W uciecze pomogli mu zaprzyjaźnieni muzułmanie, którzy uratowali dziesiątki innych zakładników będących w rękach islamistów. Arcybiskup Homs jeździ po świecie, by dawać świadectwo dramatycznej sytuacji chrześcijan w Syrii i zbierać środki pomocowe na projekty mogące pomóc wyznawcom Chrystusa pozostać w tym bliskowschodnim kraju.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję