Reklama

Chelsea odpada z Pucharu Anglii

Największą niespodzianką ostatniej rundy Pucharu Anglii było odpadnięcie Chelsea Londyn, która została wyeliminowana przez Everton w rzutach karnych. Do dalszej rundy przeszli dwaj faworyci do zdobycia tego cennego piłkarskiego trofeum - mowa o Manchesterze United i City. Mecz powtórkowy będzie musiał rozegrać zespół Arsenalu, który niespodziewanie zremisował z trzecioligowym Leyton Orient 1:1.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Duży sukces odniosło trzecioligowe Leyton Orient, które zremisowało na swoim stadionie z Arsenalem 1:1 - tym samym oba zespoły zagrają ze sobą ponownie 2 marca, tym razem na Emirates Stadium. Dopiero wówczas poznamy drużynę, która zagra w ćwierćfinale z Manchester United. Od początku spotkania na Brisbane Road częściej przy piłce był zespół Arsenalu, ale to The O´s mieli więcej sytuacji strzeleckich. Najpierw Manuel Almunia z trudem obronił uderzenie Stephena Dawsona, a potem hiszpański bramkarz musiał stawić czoła uderzeniu Charlie Daniels, po którego strzale piłka przeleciała tuż nad poprzeczką bramki Kanonierów. Pierwszą bramkę zdobyli jednak podopieczni Arsene Wengera. W 53. minucie Nicklas Bendtner dośrodkował w pole karne, a Tomas Rosicky celnym strzałem głową zapewnił The Gunners prowadzenie. Trzy minuty przed końcem wygraną wicelidera Premiership mógł przypieczętować Andrey Arshavin, lecz futbolówka po jego strzale trafiła w słupek. Dwie minuty później sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło, mówiąc iż niewykorzystane sytuacje się mszczą. Jonathan Tehoue ograł Kierana Gibbsa i Ignasiego Miguela, a potem uderzeniem po ziemi pokonał Almunię i doprowadził do remisu, który oznacza konieczność rozegrania drugiego spotkania.
Manchester City pewnie uzyskał awans do piątej rundy Pucharu Anglii, pokonując Notts County 5:0. Dwie pierwsze bramki strzelił defensywny pomocnik Patrick Vieira. Po jednym golu na swoim koncie pod koniec meczu zapisała dwójka snajperów - Carlos Tevez i Edin Dżeko i znakomicie zbudowany obrońca Micah Richards. Już w drugiej minucie bardzo odważnie do ataków ruszyli zawodnicy Notts County. Przed znakomitą okazją stanął Krystian Pearce, ale jego strzał nie zmierzał w światło bramki Joe Harta. W dziesiątej minucie znów zrobiło się niebezpiecznie pod bramką Niebieskich. Jednak Alan Gow również chybił. Pierwszy atak na bramkę Stuarta Nelsona zakończony strzałem, zawodnicy The Citizens zdołali przeprowadzić dopiero w 23. minucie meczu. Jednak Bośniak Edin Dzeko po uderzeniu głową nie zdołał wpakować piłki do bramki gości. Rezultat spotkania otworzył w 37. minucie Patrick Vieira. Francuski defensywny pomocnik otrzymał znakomite podanie od Davida Silvy i głową umieścił futbolówkę w bramce. Pod koniec meczu na listę strzelców próbował wpisać się Mario Balotelli, który powrócił po kontuzji, ale reprezentant Włoch nie zdołał trafić w światło bramki. Z początkiem drugiej połowy inicjatywę na boisku przejęli przyjezdni, którzy chcieli powalczyć o korzystny wynik i awans do kolejnej rundy Pucharu Anglii. Jednak strzał Karla Hawleya zza pola karnego nie sprawił żadnych problemów rosłemu Joe Hartowi. Odpowiedź podopiecznych Roberto Manciniego była błyskawiczna. Bardzo dobrze w polu karnym znalazł się Patrick Vieira i główką po raz drugi w tym meczu pokonał Nelsona. Pod koniec spotkania ponownie przed szansą na zdobycie bramki stanął Gow, jednak i tym razem znów znakomitą interwencją popisał się Joe Hart. Wynik na pięć minut przed końcem rywalizacji podwyższył jeszcze Carlos Tevez. Argentyńczyk znakomicie wykorzystał dogranie Edina Dzeko, który pięknie wyprowadził kontratak. Argentyńczyk zrewanżował się w 89. minucie partnerowi z zespołu i tym razem asystował, a podanie na gola zamienił Bośniak Dżeko. Rezultat meczu ustalił Micah Richards, który zapędził się pod pole karne przeciwnika i po raz piąty pokonał zespół przyjezdny.
Bolton Wanderers to następny zespół, który zapewnił sobie miejsce w ćwierćfinale Pucharu Anglii. Kłusaki wygrały na Craven Cottage z Fulham 1:0 i w kolejnej rundzie zagrają z Birmingham City. Bohaterem meczu był były piłkarz Werderu Ivan Klasnic, który strzelił drugiego gola w tych rozgrywkach w ciągu ostatnich czterech dni i kolejny raz zapewnił Boltonowi wygraną. Pierwszą szansę w tym spotkaniu miał zespół gospodarzy, ale strzał Moussy Dembele obronił Węgier Adam Bogdan. W 19. minucie było już 1:0 dla Boltonu. Fabrice Muamba posłał piłkę w pole karne, a Ivan Klasnic strzałem z woleja nie dał szans Markowi Schwarzerowi. W końcówce meczu szansę na doprowadzenie do remisu i tym samym powtórki miał Bobby Zamora, lecz na piękną obroną popisał się Bogdan, pięknie broniąc strzał napastnika Fulham. Rezultat nie uległ już zmianie i Bolton drugi raz w ciągu paru dni zaliczył wygraną w Pucharze Anglii. W ostatnim sobotnim meczu V rundy Pucharu Anglii Manchester United odniósł zwycięstwo nad Crawley Town 1:0. Alex Ferguson dokonał aż dziesięciu zmian w składzie w stosunku do ostatniego meczu i miało to negatywny wpływ na grę Manchesteru, którzy z trudem pokonali zespół z piątej ligi. Crawley od początku prezentowało się na Old Trafford bardzo dobrze. Jednak w 28. minucie to gospodarze strzelili gola. Darron Gibson dośrodkował w pole karne, a Wes Brown główką wpakował piłkę do siatki. Jedenaście minut później Crawley uratował bramkarz Michel Kuipers, który obronił strzał Gabriela Obertana. W drugiej połowie przyjezdni starali się doprowadzić do wyrównania i momentami posiadali optyczną przewagę. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry mało brakowało, by padł wyrównujący gol dla Crawley. Po rzucie rożnym główkował Richard Brodie, ale futbolówka odbiła się od poprzeczki bramki strzeżonej przez Andersa Lindegaarda. Jednak rezultat nie uległ już zmianie i United awansowali do ćwierćfinału.
Birmingham City i Stoke City to następne zespoły, które zapewniły sobie miejsce w ćwierćfinale Pucharu Anglii. Zarówno The Blues, jak i Potters nie dali w sobotę najmniejszych szans przeciwnikom z League One, Sheffield Wednesday i Brighon, wygrywając takim samym wynikiem po 3:0 i tym samym zachowali szansę na pierwszy w swojej historii triumf w Pucharze Anglii. Mecz na St. Andrew´s Ground rozpoczął się bardzo dobrze dla Birmingham, które już po 18 minutach prowadziło 2:0. W szóstej minucie Lee Bowyer wyłożył piłkę Jeanowi Beausejourowi, a ten spokojnie wykończył akcję bramką. 12 minut później błąd popełnił Michael Morrison, Obafemi Martins znalazł się w sytuacji sam na sam z Nickym Weaverem i pewnie strzelił gola. Rezultat ustalił w 53. minucie David Murphy, który zdobył gola po dośrodkowaniu Keitha Faheya z rzutu rożnego. Losy meczu na Britannia Stadium zostały rozstrzygnięte już w pierwszej połowie. Stoke objęło prowadzenie w 14. minucie, gdy po dalekim wrzucie z autu w wykonaniu Rory´ego Delapa do piłki doszedł John Carew i z bliska umieścił piłkę w siatce. Chwilę później było już 2:0. Marc Wilson dośrodkował w pole karne, a Jon Walters wykończył akcję główką. Wygraną przypieczętowała akcja Pennanta, który dośrodkował z rzutu rożnego, Walters zgrał piłkę do Ryana Shawcrossa, a ten główką umieścił futbolówkę w bramce. Ciekawy mecz rozegrali zawodnicy Chelsea oraz Evertonu. Frank Lampard trafił w 104. Minucie dogrywki, ale Leighton Baines na sekundy przed końcem wyrównał pięknym strzałem z rzutu wolnego. Lepszymi wykonawcami rzutów karnych okazali się The Toffees, dlatego też to podopieczni Davida Moyesa mogli się cieszyć z awansu do V rundy Pucharu Anglii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?

2026-01-15 09:29

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Prorok Natan wchodzi do Dawida z opowieścią. Mówi o bogaczu, który zabiera ubogiemu jedyną owieczkę. Obraz dotyka najczulszego miejsca: owca rośnie w domu jak córka. Przypowieść (māšāl) ma formę sprawy sądowej. Dawid słyszy ją jak skargę i od razu staje w roli sędziego. Zapala się jego gniew. Pada przysięga: «Na życie Pana». Pada też wyrok: odda poczwórnie. Ten szczegół brzmi jak echo Prawa o zadośćuczynieniu za skradzioną owcę. Król rozpoznaje zło cudze, a własne nosi pod płaszczem władzy. Natan wypowiada zdanie jak ostrze: «Ty jesteś tym człowiekiem». Natan nie prowadzi sporu o szczegóły. On otwiera sumienie. Król zostaje doprowadzony do punktu, w którym sam wypowiedział prawdę. W dalszych wersetach brzmi teologiczne jądro: wzgarda wobec Pana. Grzech zaczyna się od odwrócenia się od daru. Przemoc rodzi przemoc. Miecz wchodzi do domu. Wina Dawida dotknęła Uriasza, a potem dotyka też dziecka. Tekst mówi o tajemnicy odpowiedzialności króla, który niesie w sobie los ludu. Dawid wypowiada: «Zgrzeszyłem przeciw Panu». Jedno zdanie wystarcza. Nie ma tu targowania się ani alibi. Natan ogłasza przebaczenie: «Pan odpuszcza ci grzech. Nie umrzesz». Miłosierdzie nie unieważnia skutków, a otwiera przyszłość. Dawid błaga o życie dziecka postem i leżeniem na ziemi. Starsi z domu nalegają, aby wstał. Dawid pozostaje na ziemi i odmawia posiłku. Pokuta przybiera kształt milczenia przed Bogiem. Skrucha prowadzi do modlitwy, w której człowiek nie ukrywa się ani przed Bogiem, ani przed sobą. W tle stoi modlitwa Izraela, która później zabrzmi w psalmie: «Zmiłuj się nade mną, Boże».
CZYTAJ DALEJ

W Biblii żniwo bywa obrazem czasu, w którym Pan zbiera swój lud i odsłania prawdę o człowieku

2026-01-15 09:19

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Opowiadanie odsłania chwilę, w której król przestaje iść na czele ludu. Wiosna jest czasem wypraw wojennych, a Dawid zostaje w Jerozolimie. Zaczyna się od wygody, która nie stawia oporu pokusie. Dawid chodzi po dachu pałacu i patrzy z góry. Ten szczegół ma ciężar. Narracja jest oszczędna i chłodna. Tym wyraźniej widać, jak władza staje się narzędziem ukrycia. Król widzi, a potem coraz częściej „posyła”. Posyła po kobietę, posyła po męża, posyła list z rozkazem śmierci. Batszeba kąpie się, a narrator podkreśla czasowniki władzy: Dawid posłał po nią i wziął ją do siebie. Wzmianka o jej oczyszczeniu po nieczystości przypomina język Prawa i potwierdza, że poczęcie wiąże się z tą nocą. Potem przychodzi wiadomość o ciąży. W tle stoi Uriasz Chetyta, mąż Batszeby, cudzoziemiec wierny Izraelowi. Imię Uriasza (Uriyyāhû) niesie Imię Pana. Dawid sprowadza go z frontu, wypytuje o wojnę i odsyła do domu z podarunkiem z królewskiego stołu. Uriasz śpi jednak przy bramie pałacu wraz ze sługami. W dalszym ciągu opowiadania uzasadnia to pamięcią o Arce i o wojsku w polu. Jego postawa obnaża serce króla. Dawid upija Uriasza, a on nadal nie schodzi do domu. Król pisze list do Joaba z rozkazem ustawienia Uriasza w najcięższym miejscu bitwy i odstąpienia od niego. List niesie sam Uriasz. To obraz człowieka niosącego własny wyrok. Ginie Uriasz i giną także inni żołnierze. Zło rozlewa się poza prywatny grzech i dotyka wspólnoty. Tekst jeszcze nie pokazuje Natana, a już waży cisza Boga. Słowo Pana wróci i nazwie grzech po imieniu. Pomazaniec potrzebuje prawdy, aby wejść na drogę nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Czy grozi nam śmiertelny wirus Nipah?

2026-01-31 11:12

[ TEMATY ]

komentarz

wirus

Adobe Stock

„Zabójczy wirus z Azji, kolejne kraje wprowadzają kontrole na lotniskach”, „kwarantanna i rygorystyczne procedury” – to tylko przykłady nagłówków w polskich mediach z ostatniego tygodnia. Choć wirus Nipah jest bardzo groźny, to jednak dla nas w Polsce bardziej niebezpieczne są nawracające przypadki listeriozy z francuskiego sera.

Pandemię SARS-Cov2 dosyć długo bagatelizowałem, aż stała się tak popularna, że jako dziennikarz musiałem się nią zająć. Wiadomy było, że wirus będzie dyktował warunki życia, zdrowia i gospodarki na całym świecie. Nauczyłem się też, że jak coś niepokojącego tzn. wirusowego dzieje się w Azji, to najlepiej sprawdzać jak reagują państwa, które najlepiej radziły sobie z ostatnią pandemią, bo reagowały stanowczo, adekwatnie i w odpowiednim czasie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję