Reklama

Nauka

Tajemnice bilokacji

Czy z naukowego punktu widzenia bilokacja jest w ogóle możliwa?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kiedy razem z pracownikami Uniwersytetu Rzeszowskiego byłem na pielgrzymce we Włoszech, przewodniczka w San Giovanni Rotondo powiedziała nam, że Ojciec Pio miał dar bilokacji. Wtedy ta wiadomość nie zrobiła na nikim wrażenia, bo o cudach słyszeliśmy często, gdy zwiedzaliśmy święte miejsca. Ostatnio jednak, wykładając studentom w Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Przemyślu elementy mechaniki kwantowej, skojarzyłem zagadnienie bilokacji w Kościele z własnościami cząstek materialnych, wynikającymi z teorii kwantowej. To porównanie przyprawia fizyków o dreszcz niepokoju już od początku XX wieku, gdy rodziła się mechanika kwantowa.

Elektron w dwóch szczelinach

Niedawno w Niedzieli ukazał się artykuł pt. Czym jest bilokacja? Jego autor – ks. prof. Zdzisław Kijas – napisał m.in. o bilokacji św. Franciszka, który nauczał w dwóch miejscach jednocześnie. Święty Antoni natomiast mógł być w tym samym czasie w dwóch kościołach oddalonych od siebie o kilkanaście kilometrów. Z kolei św. Franciszek Ksawery wygłaszał kazania na misjach w wielu miejscach jednocześnie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Najważniejszym eksperymentem świadczącym bezpośrednio o bilokacji w mechanice kwantowej jest przejście jednego elektronu przez dwie szczeliny. Pierwszy taki eksperyment przeprowadzono w laboratorium Hitachi w 1988 r.

Reklama

Akira Tonomura ze współpracownikami wykorzystali mikroskop elektronowy, w którym umieszczono dwa prostokątne, sklejone podstawami pryzmaty o bardzo małych kątach łamiących. Jest to tzw. bipryzmat, który w eksperymencie pełnił rolę dwóch szczelin na drodze wiązki elektronowej. Za nimi ustawiono ekran fluoryzujący. Punkt, na który padł elektron, świecił tak jak punkt na ekranie w oscyloskopach lampowych, gdy pada na niego skoncentrowana wiązka elektronowa. Ekran był fotografowany aparatem z ciągle otwartą migawką. Na szczeliny padały pojedyncze elektrony co 1 sekundę.

Ponieważ elektron przechodził albo przez pierwszą, albo przez drugą szczelinę, na ekranie fluoryzującym ślady winny być zgrupowane w obszarach na wprost szczelin z rozmytymi brzegami wskutek rozproszenia elektronu przez krawędzie. Tymczasem obraz był typowo interferencyjny, tzn. składał się z prążków dyfrakcyjnych, takich jak fale na wodzie. A to oznacza, że pojedynczy elektron w tym samym czasie był w szczelinie pierwszej i w drugiej. Działo się tak, mimo, iż szczeliny były odległe od siebie o odległość przekraczającą tysiące razy rozmiary elektronu. Można więc powiedzieć, że jest to bilokacja elektronu na dwóch szczelinach!

Analogiem tego doświadczenia w fizyce klasycznej jest dyfrakcja światła na dwóch szczelinach. Aby zjawisko było lepiej obserwowane, eksperyment przeprowadza się na układzie wielu szczelin, czyli na siatce dyfrakcyjnej. Tutaj wynik dyfrakcji łatwo interpretuje optyka falowa, bo światło jest falą, która przechodzi przez dwie szczeliny.

Kwantowa teleportacja

Elektron jest małą cząstką o masie mo = 9,1091 x 10-31 kg i promieniu ro = 2,82 x 10-15 m. Aby lepiej sobie wyobrazić, o jak małym obiekcie mówimy, wyobraźmy sobie, że atom wodoru ma wielkość piłki futbolowej. Wówczas elektron miałby wielkość 1000 razy mniejszą od kulki o średnicy 1mm.

Reklama

Fizycy postanowili powtórzyć eksperyment dyfrakcji na większych obiektach. Wykonano go m.in. na atomach sodu, które są 42 tys. razy większe od elektronów, oraz na fulerenach C60 , które składają się z 60 atomów węgla ułożonych na sferze przypominającej piłkę futbolową. Uzyskano wyniki podobne jak w przypadku elektronu. Nasuwa się jednak pytanie: czy bilokacja nie jest formą natychmiastowego przeniesienia się obiektu z jednego miejsca w drugie, czyli tzw. teleportacji?

Przypomnijmy najpierw, że teleportacja to zjawisko składające się z czterech etapów. Pierwszy etap to uzyskanie pełnej informacji o przedmiocie znajdującym się w miejscu A. Drugi – to przesłanie informacji do miejsca B. W kolejnych dwóch etapach następuje wytworzenie identycznego przedmiotu w miejscu B i równoczesne zniknięcie przedmiotu w miejscu B.

Zjawisko to zostało odkryte na gruncie mechaniki kwantowej. Obecnie jest ono wykorzystywane w kryptografii kwantowej. Podstawą takiego „przemieszczania” się przedmiotu z prędkością nadświetlną są własności stanów splątanych układu kwantowego. Czym są owe stany splątane?

Ogólnie mówiąc, stan układu fizycznego jest informacją o tym układzie. Można ją wyrazić matematycznie poprzez funkcję falową. Stan mieszany układu natomiast to taki stan, w którym układ utracił część informacji przez oddziaływanie z otoczeniem. Jeżeli mamy układ składający się z dwu układów, to jego stan można opisać przez stany podukładów i właśnie stan taki nazywamy splątanym.

Reklama

Najważniejszą własnością stanów splątanych jest to, że mogą one być stanami czystymi (kompletna informacja), mimo że składowe stany nie były czyste. Mówiąc prościej – własność ta prowadzi do tego, że odległość fizyczna składowych podukładów nie odgrywa żadnej roli w stanie splątanym. Konsekwencją tego jest natychmiastowy przekaz informacji o składowych podukładach, mimo że znajdują się one daleko od siebie.

Podstawowy eksperyment potwierdzający własności stanów splątanych to doświadczenie Aspecta wykonane przez francuskich fizyków w 1982 r.

Było to doświadczenie z jednakowo spolaryzowanymi fotonami, które są najmniejszymi porcjami światła. Fotony wysyłano w przeciwnych kierunkach – jedne w prawo, drugie w lewo. Na drodze obydwu wiązek umieszczono przełączniki optyczno-akustyczne. Działały one na zasadzie dyfrakcji światła na falach ultradźwiękowych, które ciągły strumień fotonów zamieniał na impulsy fotonów biegnące co 20 nanosekund (nanosekunda – skrót: ns – to jedna miliardowa sekundy) oraz rozszczepiały wiązki na dwie wiązki pomocnicze. Własności fotonów zmieniano poprzez odpowiednio ustawione polaryzatory w tych czterech wiązkach.

Gdy zmieniano własności fotonów biegnących w lewo i badano własności fotonów biegnących w prawą stronę, okazało się, że te po prawej stronie wiedziały, jak zmieniono własności tych biegnących w lewo. Działo się tak, chociaż zmianę własności fotonu po lewej stronie i pomiar własności fotonu po prawej stronie wykonano prawie równocześnie.

Skąd fotony po prawej stronie miały informację o fotonie po lewej stronie? Jest to problem niezrozumiały i tajemniczy w świecie kwantowym, podobnie jak dar bilokacji niektórych świętych.

Daleka droga

Opisana na wstępie dyfrakcja elektronu na szczelinach jedynie „przypomina” dar bilokacji wspomnianych świętych. Od elektronu czy nawet dużych molekuł droga jeszcze daleka do choćby najprostszych nawet organizmów.

W fizyce, nawet kwantowej, nie używa się terminu „bilokacja”. Opisany eksperyment interpretuje się w oparciu o zasadę dualizmu korpuskularno-falowego, która dla wielu jest zjawiskiem równie tajemniczym jak bilokacja.

Autor jest fizykiem, obecnie wykłada w Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Przemyślu.

2023-04-25 15:53

Oceń: +11 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czym jest bilokacja?

Niedziela Ogólnopolska 1/2022, str. 68-69

[ TEMATY ]

Bilokacja

"Głos Ojca Pio"

Na czym polega to zjawisko. I kto może jej doświadczyć, opowiada o. Zdzisław Kijas, franciszkanin.

Damian Krawczykowski: Zacznijmy od tego, czym właściwie jest ta bilokacja. O. Zdzisław Kijas: Bilokacja, jak sama nazwa wskazuje, to możliwość obecności tej samej osoby w dwóch miejscach jednocześnie. Jest to obecność dostrzegalna, słyszalna i odczuwalna. Z tym, że w jednym miejscu jest to rodzaj takiego stanu, można powiedzieć, „uśpienia”, a w drugim występuje obecność duchowa, ale równie mocno odczuwalna.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński do katechetów: wyzwania współczesnej katechezy wzywają nas do większego wysiłku duchowego

2026-08-25 16:04

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko‑gorzowska

Rejonowe Dni Katechetyczne

Karolina Krasowska

Sierpniowe rejonowe dni katechetyczne, Kościół Ducha Świętego w Zielonej Górze

Sierpniowe rejonowe dni katechetyczne, Kościół Ducha Świętego w Zielonej Górze

"Wpływ zmian społecznych na katechezę i duszpasterstwo" – to temat sierpniowych rejonowych dni katechetycznych, które odbywają się w trzech ośrodkach diecezji. Drugie ze spotkań odbyło się 25 sierpnia w kościele pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św. pod przewodnictwem bp. Adriana Puta. Homilię wygłosił pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński, który podziękował katechetom za miniony rok pracy. - Spotykamy się na progu Nowego Roku Szkolnego, aby prosić Ducha Świętego o asystencję i światło, ale też o dar miłości do tych, którzy są powierzeni naszej pieczy. Korzystam z okazji, aby podziękować za miniony czas i Wasz wkład w życie Kościoła Diecezjalnego, za świadectwo wiary – mówił pasterz diecezji do uczestników spotkania. Nawiązując do Drugiego Listu św. Pawła Apostoła do Tesaloniczan zauważył, że prawdziwe oczekiwanie chrześcijan na powtórne przyjście Jezusa ma polegać na na wrażliwości na codzienne przyjścia Pana, na przeżywaniu codziennych zadań w postawie przylgnięcia do Bożej miłości - Apostoł poucza dziś nas wszystkich, że prawdziwe oczekiwanie na przyjście Pana to codzienność, w której wykorzystujemy poszczególne, nawet najmniejsze szanse, by Jego miłość się stawała. Myślę drodzy, że to ważna lekcja dla nas wszystkich, gdy stajemy u progu kolejnego roku katechetycznego. Bóg wiedząc już dziś, do jakich zadań i ludzi nas posyła, prosi, abyśmy właśnie w takiej perspektywie przeżywali każdą chwilę życia – umiejąc zobaczyć przychodzącego w niej Boga – kontynuował bp Lityński. Dodał, że każde powołanie, a nim jest też przecież bycie katechetą, powinno wyrastać z takiej postawy – oczekiwania – otwarcia serca, oczu na te chwile, w których Bóg przychodzi, w których On się staje! - Przyjście Pana to nie tylko chwila naszej śmierci czy paruzji, ale codzienność, bo jak sam Jezus obiecał: „Nie zostawiam was sierotami: przyjdę do Was” – i to się dokonuje! - mówił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wymagań stawianych kandydującym do stałej posługi katechisty

2026-08-26 10:30

[ TEMATY ]

episkopat

KEP

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC promulgował Dekret ogólny Konferencji Episkopatu Polski w sprawie wymagań stawianych kandydującym do stałej posługi katechisty. Wejdzie on w życie 18 września 2026 roku.

Ogłoszony 26 sierpnia br. dekret ustala wymagania obowiązujące osoby, które mają przyjąć stałą posługę katechisty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję