Reklama

Wiara

ELEMENTARZ BIBLIJNY

Oto mój Sługa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Biblijny termin „sługa” ma różne znaczenia. Określa niewolników lub ludzi wolnych wykonujących służebne prace. Stanowi wyraz szacunku dla drugiej osoby, względem której ktoś nazywa siebie sługą (por. Rdz 18, 3). Oznacza człowieka oddanego całkowicie danej misji, gotowego poświęcić dla niej swe życie. Termin ten wyraża szczególny związek człowieka z Bogiem i otwartość na Jego wolę (por. 1 Sm 3, 9). Tak nazywano też proroków Starego Testamentu (por. Am 3, 7).

Reklama

Zwrot ten ma szczególne znaczenie w drugiej części Księgi Izajasza (por. 40-55). Tu prorok określa w ten sposób naród wybrany, przeznaczony przez Boga do tego, by był w świecie świadkiem Jego obecności i działania. Cztery teksty, w których ów zwrot jest zawarty, wykraczają jednak poza takie znaczenie określenia „mój sługa”. Są to tzw. Pieśni o Słudze Pańskim: por. Iz 42, 1-7; 49, 1-7; 50, 4-9; 52, 13 – 53, 12. Wszystkie wymieniają postać głęboko związaną z Bogiem, pełną Bożego Ducha, głoszącą i utrwalającą pośród ludu Izraela i pogan Prawo Boże. Ma ona zgromadzić rozproszonych Hebrajczyków, ale też zanieść swe orędzie do wszystkich narodów. Cierpliwie pełni swą misję, mimo że spotyka się ze sprzeciwem, oskarżeniami oraz prześladowaniem. Ostatecznie spotykają ją niezawinione cierpienie i śmierć, które są ekspiacją za grzechy ludu, gdyż sam sługa cierpi bez winy. Zakończenie ostatniej pieśni mówi o ostatecznym triumfie sługi. W tym opisie wielu dopatruje się aluzji do wskrzeszenia go przez Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Niemniej jednak we wszystkich tych tekstach nie ma precyzyjnego określenia, o kim prorok mówi lub też kogo zapowiada w swych słowach. Słowo „sługa” użyte w wyroczniach mieści w sobie wszystkie wspomniane na początku treści, ale też je przekracza. Przez wieki proponowano różne odpowiedzi na pytanie, kim jest ów sługa. Sugerowano interpretację zbiorową, ponieważ widziano w nim naród Izraela lub wszystkich cierpiących. Proponowano utożsamienie tej postaci z konkretnymi osobami, jak choćby z Mojżeszem, Hiobem, Jozjaszem, Cyrusem, Izajaszem lub jego uczniem czy też kimś znanym mu osobiście. Sugerowano też postać lub grupę ludzi literacko wyidealizowaną, symbolizującą wszystkie tęsknoty i nadzieje Izraelitów lub kreślącą wzorzec dla ich postępowania. Rozważano, czy chodzi o kogoś współczesnego prorokowi, czy o postać z czasów eschatologicznych.

Już sama liczba powyższych interpretacji, ich rozbieżność oraz to, że żadna nie wyczerpuje cech postaci przedstawionej w tekstach, stawia nad nimi znak zapytania. Stąd warto spojrzeć na owego Sługę w jeszcze jeden sposób – w świetle słów wypowiedzianych przez Boga nad Jordanem, który określa Jezusa jako umiłowanego Syna. To aluzja do terminu „mój Sługa”. Nadto życie Jezusa ukazane w przekazach Ewangelii prowadzi nas do odkrycia, że zapowiedzi czterech pieśni o Słudze Pańskim realizują się w Jego życiu. Tym samym ten zwrot oznaczał w nich i zapowiadał Mesjasza, niezależnie od tego, co stanowiło punkt wyjścia do ich spisania.

2026-01-05 15:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W jednym Duchu

Niedziela Ogólnopolska 21/2026, str. 18

[ TEMATY ]

Elementarz biblijny

Karol Porwich/Niedziela

Święty Paweł Apostoł w Pierwszym Liście do Koryntian definiuje różnorodne życie wspólnoty wierzących w kontekście działania Ducha Świętego. Apostoł odnosi się do konkretnej sytuacji w Koryncie, gdzie doświadczenia duchowe i charyzmatyczne stały się wyznacznikami statusu, a jednocześnie źródłem podziałów. Konieczna jest korekta: wszystkie doświadczenia muszą być odpowiednio interpretowane. Wyznacznikiem jest tutaj odniesienie do Ducha Świętego. Zdanie: „Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: «Panem jest Jezus»”, funkcjonuje jako klucz interpretacyjny: wyznanie wiary w Jezusa Chrystusa i duchowe rozeznanie są dziełem Ducha, a nie jedynie ludzkimi stwierdzeniami. Święty Paweł podważa chełpienie się przez ludzi posiadanymi darami i nalega, by źródeł wszelkich autentycznych wypowiedzi o Chrystusie doszukiwać się w działaniu Ducha we wspólnocie.
CZYTAJ DALEJ

Wezwanie Boga ma pierwszeństwo przed wszystkim, co „najpierw”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Hiob odpowiada przyjaciołom zdaniem, które wyprzedza Pawła o wieki: „jakże człowiek może być przed Bogiem sprawiedliwy?” To pytanie procesowej rozpaczy. Cały rozdział dziewiąty jest zbudowany na obrazie niemożliwego procesu z Bogiem: „gdyby się ktoś z Nim prawował, nie odpowie raz jeden na tysiąc”. Hiob chciałby pozwać Boga przed trybunał, i natychmiast widzi absurd własnego pozwu. Strona przeciwna jest zarazem sędzią, a „któż Mu powie: Co czynisz?” Środek perykopy to hymn o potędze Stwórcy, włożony w usta cierpiącego. Bóg przenosi góry, wstrząsa ziemią, rozkazuje słońcu, „sam rozciąga niebiosa, kroczy po morskich głębinach”, czyni Niedźwiedzicę i Oriona. Hiob nie wątpi w moc Boga ani na chwilę. Jego dramat polega na tym, że moc widzi, a sprawiedliwości dostrzec nie może. „Choćbym miał słuszność, nie odpowiem, o litość będę błagał przeciwnika”. To jedna z najciemniejszych i najuczciwszych modlitw Starego Testamentu, wiara, która nie rozumie, a nie przestaje się zwracać do Tego, którego nie rozumie. Księga Hioba nie daje w tym miejscu odpowiedzi i liturgia też jej nie wymusza. Odpowiedź przyjdzie na końcu księgi w teofanii, a ostatecznie w Chrystusie, w którym Bóg sam stanął po stronie oskarżonego człowieka. Hieronim, dzisiejszy patron, który przełożył i tę księgę, wiedział z własnego niespokojnego życia, że z Bogiem się nie wygrywa procesu. Z Bogiem się wytrwa. Jego betlejemska grota, gdzie przez dziesięciolecia zmagał się ze słowem, tekstami i sobą samym, jest komentarzem do Hioba. Prawować się z Bogiem wolno, byle nie wypuścić Go z rąk.
CZYTAJ DALEJ

Chcesz zacząć od nowa? Weź Różaniec i zrób pierwszy krok

2026-09-30 18:53

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Nie każdy nowy początek musi oznaczać wielką zmianę. Czasem wystarczy jedna decyzja, jedna modlitwa albo pierwszy krok po długim czasie. Jeśli dziś chcesz zostawić za sobą coś, co Cię niszczy, przynieś to Jezusowi przez ręce Maryi w modlitwie różańcowej.

Czasem modlimy się, bo o coś prosimy. Innym razem – bo ktoś nas zranił, martwimy się o bliską osobę, nie wiemy, co dalej albo po prostu potrzebujemy trochę nadziei...
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję