Łukasz Krzysztofka: Od prawie roku pełni Ksiądz funkcję diecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej Archidiecezji Warszawskiej. Jak zachęcić chłopców do służenia przy ołtarzu? Dlaczego warto zostać ministrantem?
Ks. Grzegorz Perzyna: Przede wszystkim po to, aby rozwinąć i wzmocnić swoją wiarę. Bycie ministrantem, bycie przy ołtarzu, posługiwanie ma służyć przeżywaniu mojej wiary, odkrywaniu jej przez bliskość Jezusa. Druga ważna rzecz: okazuje się, że my, mężczyźni, jak mamy coś konkretnego do zrobienia podczas Mszy św., to jest nam łatwiej modlić się. Uczę również w szkole podstawowej i już wielokrotnie słyszałem o tym, jak uczniowie mówili, że im się trochę nudzi na Mszy św., że liczą żarówki w żyrandolu. Dla nich czasami nie jest proste utrzymać koncentrację. Więc jeśli chłopak, który przychodzi służyć, dostanie nawet proste zadanie liturgiczne, to może być ono dla niego również pomocne w przeżywaniu Eucharystii. Znam historię księdza, który został ministrantem, bo stwierdził, że ministranci zawsze mają gdzie siedzieć w kościele (śmiech).
Pomóż w rozwoju naszego portalu
