Reklama

Apostolskie zaplecze

Niedziela warszawska 29/2000

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zdawać się może, że tak niewiele potrzeba, aby głosić Ewangelię. Wystarczy ścisły związek z Chrystusem, moc nad duchami nieczystymi i laska - symbol władzy pasterskiej. Nadmiar dóbr materialnych - dwie suknie, pieniądze i prowiant na drogę - może się okazać przeszkodą w wypełnieniu powołania. Serce apostoła mogłoby być zbyt pochłonięte troską o dobytek i skłonne upatrywać źródło ewentualnego powodzenia ewangelizacyjnego w ludzkiej zapobiegliwości. Również słuchacze Ewangelii mogliby skupić się bardziej - jak to bywa w Afryce i Oceanii - na darach, które misjonarz musi rozdawać, niż na jego nauce. Z drugiej strony, na wzór Chrystusa, apostoł musi być konsekwentnie "wydany" ludziom, zdany na ich dobrą i złą wolę, na ich hojność i skąpstwo, na ich bogactwo i nędzę materialną. Na wzór Chrystusa, apostoł - we wszystkim z wyjątkiem grzechu - musi się "wcielać" w człowieka, do którego został posłany.

Postępowanie Jezusa wskazuje jednak, że nie doradzał swoim apostołom ubóstwa emocjonalnego. Zawsze posyłał swoich uczniów po dwóch - taka, rzekłbym, rozrzutność kadrowa. Chrystus wiedział, że człowiek jest istotą społeczną i potrzebuje drugiego człowieka - przyjaciela, towarzysza drogi, który będzie podporą w trudnych chwilach, doradcą w wątpliwościach, który wybije z głowy głupie pomysły.

Boję się ludzi, którzy nie mają przyjaciół, bo są nieobliczalni. Martwię się o duchownych, którzy nie tkwią we wspólnocie, bo to nieewangeliczne i niebezpieczne. Zawsze, gdy któryś z księży unikał kontaktu z kolegami " po fachu", był to sygnał kryzysu jego powołania. Ktoś mnie niedawno przekonywał, że przyjaźń między kapłanami nie istnieje... Może z tego wyjdzie?

Módlmy się za księży, aby nie trafiali do nas pojedynczo.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2000-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wiemy już, ilu zgłosiło się kandydatów do kapłaństwa w Polsce. Trend został zatrzymany?

2026-10-02 11:25

Bożena Sztajner/Niedziela

Do seminariów duchownych w Polsce przyjęto w tym roku 304 kandydatów do kapłaństwa, co stanowi liczbę nieznacznie wyższą niż w ostatnich trzech latach - przekazał KAI ks. Jan Frąckowiak. Zdaniem przewodniczącego zarządu Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych Diecezjalnych świadczy to o stabilnym zatrzymaniu wcześniejszej tendencji spadkowej.

Do seminariów diecezjalnych przyjęto w tym roku 221 kandydatów. Rok wcześniej było ich 188, w roku 2024 - 196, a w roku 2023 - 195 kandydatów. Największą liczbę kandydatów do kapłaństwa przyjęto z diecezji tarnowskiej i warszawsko-praskiej - po jedenastu, oraz gdańskiej i siedleckiej - po dziesięciu.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Transitus. Ostatnia droga Franciszka

2026-10-03 22:11

Marzena Cyfert

Transitus u franciszkanów na Kruczej we Wrocławiu

Transitus u franciszkanów na Kruczej we Wrocławiu

Zgasły światła, zostały świece. W kościele św. Karola Boromeusza franciszkanie i wierni zatrzymali się przy ostatnich chwilach Biedaczyny z Asyżu.

3 października podczas Transitus wspominano jego przejście z tego świata do życia wiecznego. Nabożeństwo rozpoczęło się hymnem do św. Franciszka. Następnie odczytano jego list do braci oraz opis błogosławionej śmierci, którego autorem jest brat Tomasz z Celano.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję