Reklama

Rok Jubileuszowy w Kościele częstochowskim

Dekanat porajski

Niedziela częstochowska 30/2000

KS. ZDZISŁAW WÓJCIK: - Przedstawiamy tym razem dekanat porajski. Zacznijmy od duszpasterzy, bo przecież oni są na pierwszej linii prowadzenia ludzi do Boga.

KS. KAN. JAN WAJS: - Dekanat porajski obejmuje dziewięć wspólnot parafialnych. Pracuje tutaj czternastu kapłanów. W Choroniu proboszczem jestem ja, a pomaga mi emerytowany kapłan, dawniejszy proboszcz - ks. Marian Wojtasik; w Jastrzębiu - ks. Wojciech Krasowski; w Kamienicy Polskiej - ks. Józef Bednarz; w Nieradzie - ks. Marek Rosa; w Poczesnej - ks. Stanisław Szafraniec, a prefektem jest ks. Wojciech Wódka; w Poraju - ks. Henryk Radecki z nowym wikariuszem ks. Jackiem Kurczabą; w Starczy ks. Czesław Urgacz - wikariuszem jest ks. Tadeusz Jarząbek; w Wanatach ks. Jan Mucha, który pełni funkcję wicedziekana i ojca duchownego dekanatu, we Wrzosowej ks. Piotr Łysikowski, wikariuszem jest neoprezbiter - ks. Marcin Knaga.

W całym dekanacie mieszka ok. 22 tys. wiernych. Najstarszą parafią jest Poczesna, która istnieje od 1606 r. Z niej zostały utworzone parafie w Kamienicy, Starczy, Nieradzie i Wanatach. Najmłodsze parafie to Jastrząb, Nierada i Wanaty. Do ważniejszych wydarzeń trzeba zaliczyć konsekrację kościoła w Biskupicach 5 lipca 1999 r., a 16 lipca br. konsekracja kościoła będzie w Wanatach. Na terenie dekanatu znajdują się też dwa szczególne miejsca. Jest to Dom Opieki Społecznej w Poraju, prowadzony przez siostry albertynki, i dom w Dębowcu - ośrodek Monaru. Oba domy mają zapewnioną opiekę duszpasterską.

- Proszę powiedzieć o pobożności dekanatu.

- Religijność i pobożność to nie tylko frekwencja na nabożeństwach, choć to właśnie najbardziej widać. Ona zaś jest dość nierówna w różnych parafiach, podobnie jak różne jest zaangażowanie wspólnot w życie parafii - czy to w sferze religijnej czy też materialnej. Oczywiście, jest wiele akcentów bardzo pozytywnych, świadczących o zrozumieniu swej przynależności do Kościoła i odpowiedzialności za niego. To jest dla nas, kapłanów, czynnik bardzo dopingujący do jeszcze większego wysiłku.

- Potrzebna jest więc nieustannie siła ożywiająca pobożność wiernych.

- Religijność ożywia się najbardziej pod wpływem ważnych wydarzeń, przede wszystkim rekolekcji, bierzmowania, Pierwszej Komunii św., ślubów, przy okazji spowiedzi. Natomiast wyczuwa się brak wewnętrznej potrzeby stałej pracy duchowej. Jednak w porównaniu z miastami, na pewno frekwencja na Mszach św. jest wyższa. Z perspektywy czasu widać, że np. misje ewangelizacyjne zostawiły wyraźny, pozytywny ślad w życiu wspólnot. To rzeczywiście jest wspaniała karta w historii naszych parafii.

Jestem też przekonany, że większe rezultaty duszpasterskie będzie można osiągać, gdy położy się nacisk na rozwój różnych wspólnot parafialnych., np. Akcję Katolicką, KSM, ministrantów, grupy charytatywne, a także takie grupy, jak straż pożarna, koła gospodyń. To właśnie one najżywiej włączają się w życie parafii na różnych jej szczeblach.

- Powiedzmy teraz o samej pielgrzymce...

- Od strony duchowej od kilku miesięcy towarzyszy nam modlitwa. Jest to modlitwa w intencji głębokiego zrozumienia znaczenia Roku Jubileuszowego, o świadome podejmowanie walki z własnymi grzechami; modlitwa za chorych na duszy, którzy sami nie sięgają po łaski tego czasu. Ostatni tydzień to przygotowanie bezpośrednie. Ale nasze parafie już długo przygotowują się do niej. Rzetelna informacja o wyjątkowych duchowych korzyściach płynących z przeżywania Roku Jubileuszowego, modlitwa i zachęta ze strony duszpasterzy dają widoczne rezultaty. Planowane i organizowane są środki transportu. Zaprosiliśmy też pisemnie na pielgrzymkę wszystkie instytucje społeczne, jak np. urzędy gmin, szkoły, koła gospodyń, chóry, OSP. Bardzo liczymy na nasze chóry i orkiestry. Chcemy także w ten sposób podkreślić ważność tego wydarzenia.

- Dziękuję za rozmowę.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duża popularność filmu Reutersa z Mistrzostw Polski Księży w narciarstwie

2020-02-18 10:19

[ TEMATY ]

klerycy

mistrzostwa

księża

narty

narciarstwo

archidiecezjakatowicka.pl

Agencja Reutera opublikowała 18 lutego na swoim Twitterze film z 23. Mistrzostw Polski Księży i Kleryków w narciarstwie alpejskim, które w miniony weekend odbyły się na Stożku w Wiśle-Łabajowie.

„Polscy księża w sutannach i butach narciarskich biorą udział w corocznych zawodach narciarskich” – taki wpis podał Reuters na Twitterze.

Film z Mistrzostw Polski Księży w narciarstwie podawały także inne światowe agencje i serwisy informacyjne.

W opublikowanym przez tę agencję filmiku zaprezentowano księży na narciarskim stoku oraz wypowiedzi niektórych z nich. Reuters przypomina też w tym kontekście św. Jana Pawła II, który także lubił szusować na nartach.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Radomia zamierza pozwać producenta „Klechy”. Producent filmu odpowiada

2020-02-18 19:10

[ TEMATY ]

sąd

BOŻENA SZTAJNER

Producent filmu "Klecha" Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia na temat skierowania do sądu pozwu przeciwko filmowcom. Prezydent Radosław Witkowski zapowiedział, że będzie domagał się od producenta filmu należnych kar z tytułu opóźnień. Przypomnijmy, że film w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię ostatnich dni życia ks. Romana Kotlarza - męczennika radomskiego protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.

- Jest już 10 miesięcy po planowanym terminie premiery, a filmu "Klecha" jak nie było tak nie ma. Mało tego, nie ma też rzetelnych wyjaśnień ze strony producenta i są zaległości w wypłatach dla statystów, dostawców usług i innych wierzycieli. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy na drogę sądową - napisał w swoim oświadczeniu prezydent Radosław Witkowski. Przypomniał przy okazji, że miasto jest koproducentem i decyzją Rady Miejskiej na realizację filmu przekazano 900 tys. zł. - Będziemy domagać się od producenta filmu należnych nam kar z tytułu opóźnień - zadeklarował prezydent Witkowski.

Producent filmu Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia. Informuje też, że film znajduje się w końcowej fazie prac postprodukcyjnych. Dodaje, że o prowadzonych pracach oraz przejściowych trudnościach, jakie miały miejsce, zgodnie z umowami, informowani są okresowo koproducenci. Dotyczy to m.in. Ośrodka Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, do której zgodnie z zawartą umową koprodukcyjną co miesiąc przesyłane są raporty produkcyjne, a także przed kilkoma miesiącami skierowano pismo wskazujące, iż nie doszło do złamania umowy z Miastem Radomiem. Producent wystąpił także ze stosownym wnioskiem o aneksowanie terminu wiążącej umowy.

- Realizatorzy filmu pracują nad ostatecznym zgraniem dźwięku do filmu i wykonaniem korekty kolorystycznej obrazu. Opóźnienie w tych pracach było wynikiem rozwiązania umowy koprodukcyjnej Telewizją Polską S.A. w połowie 2019 roku, potrzebą wprowadzenia korekt oraz koniecznością zapewnienia uaktualnionego finansowania filmu - tłumaczy Radiu Plus Radom Andrzej Stachecki.

Dodaje, że przedstawiciele koproducentów filmu, którzy widzieli materiał roboczy po zakończeniu zdjęć do filmu i wyrażali swoje uwagi, zostaną zaproszeni do udziału w kolaudacji filmu.

Andrzej Stachecki poinformował również, że do prac nad filmem pozyskany został dystrybutor Monolith Films, wspólnie z którym przygotowany jest plan promocji i dystrybucji obrazu wyreżyserowanego przez Jacka Gwizdałę.

- W porozumieniu z dystrybutorem ustalona zostanie ostateczna data tegorocznej premiery, tak aby film skutecznie dotarł do jak najszerszej widowni - dodaje Andrzej Stachecki.

Obraz w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię niezwykle brutalnych działań powstałej w 1973 roku tzw. "Grupy D", ściśle tajnego oddziału specjalnego do walki z Kościołem w IV Departamencie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zdjęcia były kręcone m.in. w Radomiu. Głównym bohaterem filmu jest ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Wszystko odbywa się w scenerii wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Proces beatyfikacyjny prowadzi diecezja radomska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję