Reklama

Prezes Polskiej Rady Ekumenicznej: abp Jeremiasz znał całe chrześcijaństwo

2017-04-17 14:20

tk / Warszawa

wikipedia.org

Abp Jeremiasz, rozumiał bardzo dobrze cały chrześcijański świat – tak o zmarłym dziś w nocyprawosławnym arcybiskupie Jeremiaszu powiedział KAI biskup Jerzy Samiec. Zwierzchnik Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP jest następcą abp. Jeremiasza na stanowisku prezesa Polskiej RadyEkumenicznej (PRE).

Abp Jeremiasz zmarł we Wrocławiu w wieku 73 lat. Od lat zmagał się z choroba nowotworową.

Bp Samiec wyraził opinię, że prawosławny hierarcha był postacią niezwykłą. Wskazał na jego gruntowne wykształcenie teologiczne, uzyskane m.in. podczas studiów w Zurychu a także rozległe kontakty z innymi wyznaniami i ekumeniczną otwartość.

Ewangelicki biskup przez siedem lat współpracował z abp. Jeremiaszem pełniąc urząd jego zastępcy w Polskiej Radzie Ekumenicznej. "Był zawsze bardzo otwarty, wesoły, pogodny. Jednocześnie potrafił wszelkie spory czy konflikty łagodzić i prowadzić do zadowalającego wszystkie strony kompromisu" - wspomina bp Samiec.

Reklama

Podkreślił też głęboką wiarę prawosławnego biskupa wrocławskiego i szczecińskiego. "Posiedzenia rozpoczynaliśmy zawsze od jego refleksji nad Słowem Bożym. Jego słowa, jako m.in. tłumacza Nowego testamentu, były zawsze bardzo głębokie" – dodał prezes PRE.

Zaznaczył też, że abp Jeremiasz, walcząc przez ostatnie lata z chorobą, pozostawał zawsze pełen nadziei. "Bywał w szpitalach ale często nie kończył terapii, "uciekał" z nich, bo szkoda mu było czasu. Nie był zapewne zbyt zdyscyplinowanym pacjentem... – ocenia bp Samiec. – Nie oszczędzał się. Nie był osobą, która z powodu choroby porzuca swoje powołanie i obowiązki. I chociaż było widać, że czasami jest mu bardzo ciężko to zawsze wypełniał wszelkie swoje zadania i robił to z uśmiechem, chociaż widzieliśmy że czasami był już bardzo zmęczony" – wspomina ewangelicki duchowny.

Abp Jeremiasz był biskupem diecezji wrocławsko-szczecińskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. W latach 1996–2002 i 2008–2012 rektorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie i prezesem Polskiej Rady Ekumenicznej (w latach 2001–2016).

Zmarł dziś w nocy, o godz. 1.50, w szpitalu we Wrocławiu. Miał 73 lata.

Pożegnanie abp. Jeremiasza z Diecezją Wrocławsko – Szczecińską odbędzie się we wtorek, 18 kwietnia, w Katedrze Wrocławskiej przy ul. Św. Mikołaja o godz. 9.00.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w środę, 19 kwietnia, w Warszawie na Woli (ul. Wolska 138/140) o godz. 9.00. Ciało Zmarłego spocznie na cmentarzu wolskim.

Tagi:
abp Jeremiasz

Abp Dzięga o śp. abp. Jeremiaszu: to był naprawę świątobliwy człowiek

2017-04-18 17:13

pk / Szczecin / KAI

Ze wszystkich spotkań i rozmów przebijało, że to człowiek głębokiej wiary i otwartego, dobrego serca - tak zmarłego w poniedziałek ordynariusza prawosławnej diecezji wrocławsko-szczecińskiej wspomina metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga.

Artur Stelmasiak

Abp Dzięga podkreśla, że to był jeden z nielicznych rozmówców, z którym aż tak mógł wchodzić w kwestie życia duchowego i Bożego w człowieku.

- Myślę, że z jego odejściem też coś się domyka, gdy chodzi o pewne etapy i relacji. Już nic nie będzie takie samo. Trzeba będzie szukać nowych aspektów, nowych ludzi. Gdy on stawał wszystko było bardzo przewidywalne, wszystko było bardzo czytelne teologicznie, czytelne metodologicznie i pełne serca. Niech mu Pan Bóg da niebo. To był naprawę świątobliwy człowiek - przyznał abp Dzięga.

Abp Jeremiasz miał 74 lata. Był wieloletnim szefem Polskiej Rady Ekumenicznej i rektorem Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. Współprzewodniczył Komisji Wspólnej Przedstawicieli Rządu RP i Polskiej Rady Ekumenicznej.

Wielokrotnie gościł w Szczecinie, gdzie znajduje się konkatedra diecezji. W kwietniu 2010 brał udział w szczecińskim "Marszu dla życia", największej w Polsce manifestacji w obronie poczętych, ale jeszcze nienarodzonych dzieci.

Ordynariusz prawosławnej diecezji wrocławsko-szczecińskiej spocznie w środę na Cmentarzu Wolskim w Warszawie. Abp Jeremiasz zmarł w poniedziałek po długiej chorobie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Zoll: obecnie nie mamy Trybunału Konstytucyjnego

2019-11-13 13:00

Warszawa / tk (KAI)

Krytycznie wobec obecnej roli Trybunału Konstytucyjnego (TK) wypowiedział się jego były prezes prof. Andrzej Zoll. Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki wyraził dziś smutek z powodu odmowy przez Trybunał rozpatrzenia wniosku poselskiego nt. konstytucyjności tzw. aborcji eugenicznej przez Trybunał Konstytucyjny. Komentując to oświadczenie prof. Zoll stwierdził w rozmowie z KAI: „obecnie nie mamy Trybunału Konstytucyjnego”.

YouTube.com

Nawiązując do tamtego orzeczenia, prof. Zoll przyznał, że Trybunał nie odnosił się w nim do zagadnienia tzw. aborcji eugenicznej. "Nie mogliśmy się wypowiadać na temat innych przesłanek, mogliśmy rozpatrywać sprawę tylko w zakresie wniosku – to jest zasada, która nas wiązała” - powiedział.

Proszony o odniesienie się do faktu, iż TK nie rozpatrzył wniosku poselskiego nt. aborcji eugenicznej prof. Zoll powiedział: „Nie bardzo mógłbym to skomentować, bo szczerze mówiąc obecnie nie mamy Trybunału Konstytucyjnego i to trzeba podkreślić. To, co jest w Trybunale Konstytucyjnym, to jest po prostu kpina”.
Były prezes TK dodał, że postępowanie Trybunału świadczy o tym organie jak najgorzej i dodał, że organ ten nie prowadzi żadnych prac. „Jest bardzo zależny od stanowiska partii rządzącej” – zakończył prawnik.
Prof. Andrzej Zoll był m.in. członkiem Komisji Kodyfikacyjnej prawa karnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Pełnił m.in. funkcje prezesa Trybunału Konstytucyjnego i Rzecznika Praw Obywatelskich.
Przypomnijmy, że w wydanym dziś oświadczeniu przewodniczący Episkopatu napisał m.in.: „Ze smutkiem przyjęliśmy odmowę rozpatrzenia wniosku poselskiego odnoszącego się do kwestii konstytucyjności tzw. aborcji eugenicznej przez Trybunał Konstytucyjny”.
Abp Gądecki przywołał orzeczenie TK z 1997, w którym napisano, że: „Demokratyczne państwo prawa jako naczelną wartość stawia człowieka i dobra dla niego najcenniejsze. Dobrem takim jest życie, które w demokratycznym państwie prawa musi pozostawać pod ochroną konstytucyjną w każdym stadium jego rozwoju”.
Przewodniczący KEP wskazał, że „obowiązujące w Polsce przepisy o prawnej ochronie życia ludzkiego, za sprawą zamieszczonych w ustawie tzw. wyjątków, wciąż naruszają wspomnianą zasadę demokratycznego państwa prawnego”.
W oświadczeniu abp Gądecki stwierdza, że brak decyzji Trybunału Konstytucyjnego sprawia, że w kolejnych latach zabijane będą setki dzieci, tylko dlatego, że są bezbronne i poszkodowane przez los.
„Wyrażam jednocześnie moje rozczarowanie z powodu niedotrzymania jak dotąd obietnicy wyborczej złożonej kiedyś przez partię rządzącą o ochronie życia od poczęcia” – napisał abp Stanisław Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej w S. Giovanni Rotondo

2019-11-14 11:15

Jasna Góra

W poniedziałek 11 listopada rozpoczęła się peregrynacja kopii Jasnogórskiej Ikony we włoskim Sanktuarium św. Ojca Pio w San Giovanni Rotondo.

youtube.com

Na lotnisku Matka Boża została uroczyście powitana nie tylko przez gospodarzy Sanktuarium, ale także przez władze miejskie, o czym dowiadujemy się z relacji Beaty Grzyb, Polki pracującej w Sektorze Biura Pielgrzyma przy Sanktuarium św. Ojca Pio.

„Dzisiaj mamy trzeci dzień obecności Matki Bożej w San Giovanni Rotondo – opowiada Beata Grzyb - Kiedy 11 listopada na naszym lotnisku wylądował helikopter byliśmy z delegacją: burmistrz miasta, bracia kapucyni, prowincjał, nasz ojciec rektor i inna znacząca grupa braci. Czekaliśmy wzruszeni, ja z bukietem biało-czerwonych róż, z kokarda i polską flagą”.

Obecnie jak przyznaje pani Beata trwają modlitewne spotkania mieszkańców miejscowości i pielgrzymów z wizerunkiem 'Madonna Nera' - jak nazywają Ją Włosi. I choć znają Ją przede wszystkim dzięki postaci papieża Polaka - św. Jana Pawła II, relacje Włochów z Częstochowską Madonną mają charakter bardzo indywidualny i intymny.

„Spoglądałam na włoskich ludzi, byli wzruszeni, płakali. Spojrzałam na matkę z dzieckiem, która tam bardzo długo siedziała jeszcze po różańcu. Obraz był już zasłonięty, wszyscy mieli wychodzić a ona pozostała, by kontynuować modlitwę” – mówi Beata Grzyb.

Obraz Matki Bożej do S. Giovanni Rotondo dotarł dzięki kapucynowi o. Romanowi Ruskowi. W czwartek 7 listopada Moderator Grup Modlitwy św. Ojca Pio w Polsce zabrał go z Jasnej Góry, by przewieźć na włoską ziemię. Peregrynacja zakończy się 25 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem