Reklama

Edukacja

Marki k. Warszawy: uczniowie katolickiego gimnazjum skonstruowali sondę kosmiczną

Uczniowie Katolickiego Gimnazjum im. bł. Bronisława Markiewicza w Markach skonstruowali sondę kosmiczną, która w najbliższą sobotę 10 marca zostanie wysłana z jednodniową misją w stratosferę, na wysokość ok. 30 km n.p.m. Zebrane przez nią dane zostaną wykorzystane podczas zajęć szkolnych.

[ TEMATY ]

uczniowie

pixabay.com

- Nasi gimnazjaliści w ubiegłym roku wymyślili projekt edukacyjny, polegający na skonstruowaniu sondy kosmicznej, która zostanie wyniesiona do stratosfery na wysokość ok. 30 km z pomocą balonu napełnionego helem. Po drodze będzie badać m.in. rozkład temperatur i ciśnienia na różnych wysokościach oraz zdjęcia - mówi w rozmowie z KAI ks. Grzegorz Sprysak CSMA, dyrektor katolickich szkół im. bł. Bronisława Markiewicza w Markach-Strudze. Jak wyjaśnia, prace uczniów nad konstrukcją sondy trwały przez blisko rok. W tym czasie przygotowali 7 kolejnych wersji urządzenia.

Ostateczna wersja, po uzyskaniu wszystkich niezbędnych pozwoleń, wystartuje w najbliższą sobotę o godz. 10.00 z boiska szkoły, na rozpoczęcie dnia otwartego szkół katolickich. Jego lot będzie można śledzić w internecie i za pomocą systemów krótkofalarskich. Misja sondy, która wzniesie się na wysokość ok. 30 km n.p.m. potrwa kilka godzin. Następnie, z wykorzystaniem spadochronu, sonda opadnie na ziemię i zostanie przechwycona przez konstruktorów. Zebrane przez nią dane posłużą uczniom na lekcjach geografii i fizyki, a jej twórcy mają w planach kolejne eksperymenty.

„Rozmawialiśmy z jednym z naukowców SGGW, który jest zainteresowany tym, byśmy wiosną lub wczesnym latem wypuścili kolejną sondę, która posłuży do przeprowadzenia eksperymentów biologicznych, np. z drożdżami albo roślinami” – wyjaśnia ks. Sprysak.

Reklama

Jak dodaje, sonda kosmiczna „Bł. Markiewicz”, nie jest pierwszym wynalazkiem uczniów szkół katolickich w Markach, którzy uczestniczą w zajęciach z elektroniki i robotyki.

„Mamy w szkole warsztat, w którym uczniowie konstruują i programują różnego rodzaju roboty i sprzęty informatyczne. Kiedyś skonstruowali pudełko, na wyświetlaczu którego pojawiało się pytanie o datę, np. bitwy pod Grunwaldem. Po wpisaniu prawidłowej daty specjalny mechanizm otwierał drzwiczki i z wnętrza pudełka, przy akompaniamencie muzyki, można było wziąć cukierek” – wspomina.

Księża michalici prowadzą działalność edukacyjno-wychowawczą w Markach od 1927 r. Obecnie w jej skład wchodzi szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum. Szkoły w swoich założeniach realizują wychowanie młodzieży w duchu katolickim, w oparciu o program wychowawczy bł. ks. Bronisława Markiewicza, założyciela Zgromadzenia Świętego Michała Archanioła. Placówka oferuje naukę języków obcych (język angielski, język francuski, j. włoski), treningi sportowe oraz pomoc w doskonaleniu własnych zainteresowań.

2018-03-07 14:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ministerstwo edukacji podało wytyczne dotyczące konsultacji dla uczniów

2020-05-15 17:48

[ TEMATY ]

szkoła

MEN

uczniowie

egzamin

©Africa Studio – stock.adobe.com

Ministerstwo Edukacji Narodowej opublikowało wytyczne dotyczące konsultacji dla uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Organ prowadzący szkołę ma zapewnić środki higieniczne i w razie potrzeby środki ochrony osobistej, a dyrektor przygotować procedury przebywania uczniów w szkole.

Od 25 maja będą prowadzone zajęcia opiekuńczo-wychowawcze z elementami zajęć dydaktycznych dla dzieci z klas I- III szkoły podstawowej oraz konsultacje dla uczniów klas 8. Od 1 czerwca uruchomione będą konsultacje dla uczniów ze wszystkich klas szkół podstawowych i ponadpodstawowych.

W opublikowanych na stronie MEN zaleceniach podkreślono, że z konsultacji w szkole mogą korzystać uczniowie zdrowi, bez objawów choroby zakaźnej.

Organ prowadzący szkołę ma za zadanie wesprzeć dyrektora w zrealizowaniu skierowanych do niego wytycznych. Powinien zapewnić środki higieniczne potrzebne do bieżącego funkcjonowania szkoły i - w razie potrzeby - zaopatrzyć pracowników w indywidualne środki ochrony osobistej: jednorazowe rękawiczki, maseczki, ewentualnie przyłbice. Powinien też ustalić szybki sposób komunikacji z dyrektorem, np. w sytuacji podejrzenia zakażenia i zabezpieczyć możliwość szybkiego uzupełniania kadry pedagogicznej, jeśli nauczyciele zachorują lub będą w kwarantannie.

Do zadań dyrektora będzie należało przygotowanie harmonogramu konsultacji indywidualnych i grupowych. Ponadto dyrektor powinien przygotować procedury przychodzenia i wychodzenia oraz przebywania uczniów w szkole, w tym w salach, bibliotece szkolnej i szatni, uwzględniając zasady: 4 m2 na osobę, 2 m dystansu społecznego pomiędzy osobami i 1,5 m odstępu pomiędzy stolikami w sali podczas konsultacji. W grupie może przebywać do 12 uczniów. W uzasadnionych przypadkach, za zgodą organu prowadzącego szkołę, można zwiększyć liczbę dzieci, ale nie więcej niż o 2. W miarę możliwości należy wyznaczyć stałą salę na konsultacje dla tej samej grupy.

Zalecono też, by dyrektor monitorował prace porządkowe, ze szczególnym uwzględnieniem utrzymywania czystości sal do konsultacji, pomieszczeń sanitarnych, ciągów komunikacyjnych, dezynfekowania powierzchni dotykowych: poręczy, klamek, włączników światła, uchwytów, klawiatur, poręczy krzeseł i powierzchni płaskich, w tym blatów w salach. Przy wejściu do szkoły musi umieścić płyn do dezynfekcji rąk. Powinien też - jeśli jest taka potrzeba - zaopatrzyć pracowników w środki ochrony osobistej.

Do szkoły nie powinni przychodzić pracownicy, którzy są chorzy. W miarę możliwości do prowadzenia konsultacji nie powinni być angażowani nauczyciele i inni pracownicy powyżej 60. roku życia. MEN zaleca również, by dyrektor przygotował procedury postępowania na wypadek podejrzenia zakażenia i wyznaczył pomieszczenie (wyposażone m.in. w środki ochrony osobistej i płyn dezynfekujący), w którym będzie można odizolować osobę w przypadku stwierdzenia objawów chorobowych.

Dyrektor ma też ustalić zasady korzystania z biblioteki szkolnej oraz godziny jej pracy, uwzględniając konieczny okres kwarantanny dla książek i innych materiałów.

Z kolei nauczyciele powinni zapoznać uczniów z wprowadzonymi zasadami bezpieczeństwa, zwracać uwagę, by uczniowie często myli ręce i w miarę możliwości dopilnować, by nie pożyczali sobie przyborów i podręczników. Konsultacje powinni zorganizować z uwzględnieniem odległości pomiędzy stanowiskami nauki min. 1,5 m (1 uczeń – 1 stolik), a salę wietrzyć co najmniej raz na godzinę.

Wytyczne skierowano też do uczniów. Jeśli są chorzy lub choruje albo jest w izolacji ktoś z ich domowników, nie powinni umawiać się na konsultacje. MEN prosi też, by - jeśli uczniowie nie mogą przyjść na konsultacje - zgłosili to wcześniej, nauczyciel będzie mógł wtedy zaprosić w zastępstwie innego ucznia. Resort przypomina też, by uczniowie w drodze do i ze szkoły zasłaniali usta i nos, a przed wejściem do szkoły dezynfekowali ręce. Powinni też unikać większych skupisk uczniów i zachowywać dystans przebywając na korytarzu, w toalecie, innych pomieszczeniach wspólnych oraz na terenie szkoły.

CZYTAJ DALEJ

Zielone Świątki, tatarak w kątki!

Po Bożym Narodzeniu i Wielkanocy przez długie wieki w sposób najbardziej uroczysty świętowano właśnie Zesłanie Ducha Świętego. Jest to jedno z najstarszych świąt Kościoła wprowadzone już w II w. To Duch Święty napełnił mocą i żywą wiarą Apostołów tak, by na całym świecie mogli głosić prawdy wiary Chrystusowej.
W początkach chrześcijaństwa święto nosiło nazwę pentekoste - pięćdziesiąt dni po Wielkiej Nocy. W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, tradycje zielonoświątkowe łączą się jeszcze z elementami obyczajów pogańskich, szczególnie z tymi, które wiązały się ściśle ze świętem rolników i pasterzy. Obfitowały one w pieśni, modlitwy, procesje błagalne wśród pól o dobry urodzaj. W narożnikach pól zatykano gałązki zieleni, by chronić od gradobicia.
Różne regiony Polski dopracowały się nieco odmiennego obyczaju zielonoświątkowego, ale wszystkie łączyła radość z tej najpiękniejszej pory roku. Domy i obejścia musiały być udekorowane kaskadami zieloności, wśród której pierwsze miejsce zajmowały brzezina, jodła, klon i tatarak. Gałęzie zatykano za obrazy i belki, układano je na sprzętach i pułapach, a podłogę wysypywano rześko pachnącym tatarakiem.
„Musiało być wszędzie zielono: w oknach, ścianach, płotach - musiało się mienić świeżym liściem (...). W okolicach Pińczowa na ten dzień mieszkańcy wsi rozrzucają tatarak po podłodze w izbach i przed sieniami, a ponadto majętniejsi włościanie pieką na te święta placek z twarogiem, powszechnie tu nazywany kołaczem” (W. Siarkowski, Materyjały do etnografii ludu polskiego z okolic Pińczowa, reprint Kielce 2000, s. 25).
Zieleń była od czasów pogańskich łączona z tymi dniami. Zielone wieńce zdobiły głowy dziewcząt, a wieńce z liści brzozy, dębu i klonu zakładano nawet na szyje koni i rogi bydła, zaś wianuszki z polnych kwiatów opasywały szyje gęsi i kaczek. Wybór liści nie był przypadkowy; delikatna brzoza miała wzbudzać miłość i sympatię, dąb zapewniał przyjaźń i długie życie, a klon - zdrowie. Wierzono, że cechy te przechodzą z liści na zwierzęta.
Zielonym Świętom towarzyszyły zabawy ludowe, m.in. gonitwy czy wdrapywanie się na wysoki słup zwany majem (np. w okolicach Bliżyna), chodzenie po domach z „gaikiem” i zbieranie datków. Nie brakowało wówczas zabaw o charakterze matrymonialnym. Zdaniem przede wszystkim Oskara Kolberga, jak i innych etnografów, zwyczaje tego święta trzeba łączyć z tradycją sobótkową. W naszym regionie była ona szczególnie związana z Łysicą i okolicami Świętego Krzyża, gdzie świętowano według wręcz pradawnego schematu pogańskiego, a ponadto łączono to z organizacją w tych dniach jarmarku.
Jeszcze w średniowieczu Kościół zwalczał te zabawy jako uporczywe pozostałości pogańskie, pozwalając tylko na „majenie obejść zielenią, jako otwieranie zielonych bram dla Ducha Świętego, aby zechciał nawiedzić domy dla oświecenia serc i umysłów mieszkańców” (H. Szymanderska, Polskie tradycje świąteczne, Świat Książki, Warszawa 2003, s. 258). W 1468 r. król Kazimierz Jagiellończyk zakazał urządzania w tych dniach zgromadzeń na Łysej Górze. Z powodu „niezliczonych, gorszących wypadków” Kościół zabraniał także surowo obrzędów na Łyśćcu, ale zebrania przeniosły się wówczas na Górę Witosławską - prawdopodobnie dawne pogańskie miejsce kultowe w Paśmie Jeleniowskim.
Zwyczaj ogni sobótkowych w drugi dzień Zielonych Świąt do niedawna bywał praktykowany w niektórych rejonach. Tak oto Władysław Anczyc pisał przed laty o sobótkach:
„Rzecz szczególna, że gdy w innych stronach Polski obrzęd ten od wieków odbywa się w wigilię św. Jana, w Krakowskiem palą sobótki w dzień Zielonych Świątek. Wieczorem od Ojcowa do Lanckorony, od Wzgórz Chełmskich aż po mogiłę Wandy, cały widnokrąg goreje tysiącami ognisk po wzgórkach, jak nieprzejrzane obozowisko wśród nocy. Przy każdym ognisku mnóstwo włościan otacza kręgiem palący się stos gałęzi i słomy, wciąż podsycany. W pośrodku bucha ciemnym płomieniem beczka smolna umyślnie na ten cel u smolarzy zakupiona. Dookoła stosu biegają chłopcy, często skaczący przez ogień, jakby przez kąpiel dla oczyszczenia grzechów...”.
Od 1931 r. Zielone Świątki stały się świętem ruchu ludowego, kiedy to stare tradycje zaczęto łączyć z wystąpieniami i wiecami ludowymi. W polskim kalendarzu Zielone Święta trwały dwa dni aż do r. 1957, kiedy to drugi dzień przestał być dniem wolnym

Charakterystyczną rośliną Zielonych Świątek jest balsamiczny tatarak, powszechnie używany od XVI w., gdyż wcześniej ta pospolita roślina, zarastająca bujnie brzegi stawów i strumieni, nie była znana.
Tatarak przywędrował z Azji. Przywieźli go do Pragi z Konstantynopola posłowie cesarscy przy tureckim dworze, skąd rozpowszechnił się po całej Europie Środkowej. Równie dobrze mógł przybyć do Polski z najazdami tatarskimi. Jednakże już w starożytności stosowany był do okadzania sprzętów i pomieszczeń. Dotąd Indianie Ameryki Północnej, gdy są zmęczeni, stosują proszek lub wywar z tataraku. Ludowe nazwy tej rośliny to: tatarczuk, tatarskie ziele, ajer, bluszcz, kalmus, łobzie, szuwar. Liście tataraku były używane jako podkładka do wypieku chleba, a jego kłącza - do pielęgnacji włosów. Bywa on także stosowany do wyrobu suchej konfitury z tataraku i kalmusówki bądź wykwintnych likierów, a także dodawany do mięs. Niestety, tego rodzaju tatarakowe tajniki kulinarne, pozostają raczej tajemnicą naszych prababek.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Nie ma życia poza Chrystusem w Duchu Świętym

2020-05-31 12:14

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

Zesłanie Ducha Świętego

YouTube/Jasna Góra

– Nie ma życia poza Chrystusem w Duchu Świętym – powiedział w niedzielę Zesłania Ducha Świętego abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św.

– „Nie jesteście już przychodniami, ale współobywatelami świętych i domownikami Boga” – powtarzam te słowa ze św. Pawłem z jego Listu do Efezjan, aby każdy z nas na nowo usłyszał, że nasze życie nie dzieje się poza Bogiem, ale wprost w Jego domu, którym jest Kościół, bo On sam w nas przebywa i przez swego Ducha mówi do głębi naszych serc. To „w Nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” – powiedział w homilii metropolita częstochowski.

– Przekraczając dzisiaj progi tego sanktuarium, trzeba nam wchodzić ze świadomością daru Ducha Świętego, który wspomaga nas również w naszych słabościach, gdy nie potrafimy się modlić. Pomaga wyznać, że tylko Jezus jest Panem i naszym Zbawicielem. Nie ma takiego czasu, którego by On nie odkupił. Nie ma takiego człowieka, choćby on nie zdawał sobie z tego sprawy, który byłby poza odkupieniem w Chrystusie. Dlatego Kościół nie ma dzisiaj problemu z rozumem i ludzkim ciałem. Mają problem ci, którzy układają życie poza Bogiem i próbują być reżyserami nowego świata. Nie ma życia poza Chrystusem w Duchu Świętym – podkreślił abp Depo.

– Dlatego dzisiaj jesteśmy razem z Maryją w jasnogórskim sanktuarium, bo Ona po macierzyńsku, w swoim sercu, wyprasza nam potrzebną siłę i zapisuje kolejną datę – kontynuował.

Metropolita częstochowski przytoczył również słowa metropolity Ignatiosa z Syrii, które powtórzył św. Jan Paweł II: – „Bez Ducha Świętego Bóg jest kimś dalekim, Chrystus pozostaje tylko pamięcią w historii, Ewangelia – martwą literą, Kościół – zwykłą organizacją, autorytet – panowaniem, wszelka misja – tylko propagandą, kult wskrzeszaniem umarłych, a życie chrześcijan – moralnością niewolników przykutych do ziemi.

Natomiast w Duchu Świętym stworzenie, choć jęczy w bólach rodzeniach, jest podźwignięte do wymiaru królestwa Bożego. Chrystus Zmartwychwstały jest obecny i uprzedza nas na naszych drogach. Ewangelia jest siłą naszego życia i mądrością dalekowzroczną”.

– Dlatego prosimy: Przyjdź, Duchu Święty, odnów oblicze ziemi, przeniknij nasze serca swoim światłem i rozgrzej je ogniem Twojej miłości i prawdy, abyśmy byli nie tylko słuchaczami Twojej prawdy, ale jej świadkami – zakończył abp Depo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję