Reklama

Indonezja: aresztowano 41 terrorystów związanych z zamachami na kościoły

2018-06-01 20:56

pb (KAI/AsiaNews) / Dżakarta

cocoparisienne/pixabay

Indonezyjska policja aresztowała 41 terrorystów związanych z zamachami na kościoły w miastach Surabaja i Sidoarjo 13 i 14 maja. Zginęło wówczas 14 cywilów, a także 13 zamachowców, gdyż ataków dokonały rodziny-samobójcy. Ponadto 4 terrorystów zostało zabitych przed oddziały antyterrorystyczne.

Komendant główny policji Tito Karnavian powiedział, że winni zamachów zostali szybko ustaleni, a jeden ze ściganych podejrzanych sam oddał się w ręce policji. Poinformował też, że rodziny, które dokonały samobójczych zamachów należały do związanego z Państwem Islamskim ugrupowania terrorystycznego Jamaah Ansharud Daulah.

Karnavian zwrócił uwagę, że terrorystom udało się wciągnąć w swą działalność całe rodziny, w tym matki i córki. Jednak szybka odpowiedź policji powinna przywrócić Indonezyjczykom „poczucie bezpieczeństwa”.

Reklama

25 maja indonezyjski parlament przyjął ustawę, która daje policji większe uprawnienia w zapobieganiu aktom terroryzmu. Projekt nowego prawa był blokowany przez niemal dwa lata, jednak fala zamachów samobójczych wywarła presję na ustawodawców, by zostało ono uchwalone.

Tagi:
zamach terroryzm

Reklama

Papież potępił zamach na synagogę w Niemczech

2019-10-10 18:34

vaticannews.va / Halle (KAI)

Świat jest w szoku po wczorajszym zamachu na synagogę w Halle. W ojczyźnie Holokaustu znów miała się polać żydowska krew. Zamach potępił papież Franciszek. Już wczoraj na popołudniowej sesji synodu modlił się za dwie ofiary zastrzelone przed synagogą. Ubolewanie i solidarność z Żydami wyrażają przedstawiciele Kościoła w Niemczech.

AFP / Vatican News
Zamach na synagogę w Niemczech

Ofiar zamachu miało być dużo więcej. Neonazistowskiemu terroryście nie udało się wejść do synagogi, w której z okazji święta Jom Kippur zgromadziło się ok. stu osób. „Jesteśmy solidarni z naszymi żydowskimi współobywatelami” – powiedział przebywający w Watykanie na synodzie kard. Reinhard Marx. Zauważył on, że sprawca celowo wybrał synagogę, aby przelać krew Żydów w ich największe święto. „W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na antysemityzm” – dodał przewodniczący Episkopatu Niemiec.

O zachowanie jedności niemieckiego społeczeństwa zaapelował natomiast arcybiskup Berlina. „Nie pozwolimy, aby jakakolwiek nienawiść, a w szczególności nienawiść do judaizmu, osiągnęła swój cel, jakim jest podział naszego społeczeństwa” – oświadczył abp Heiner Koch.

Wczorajszy zamach to kolejna odsłona odradzającego się w Niemczech nazizmu. Według oficjalnych danych w 2018 r. odnotowano 13 tys. przestępstw o podłożu neonazistowskim, z czego 1,8 tys. o charakterze jednoznacznie antysemickim. Świadectwem narastającego w Niemczech zagrożenia było też oświadczenie Felixa Kleina, pełnomocnika rządu ds. walki z antysemityzmem, który w maju przestrzegł niemieckich Żydów przed noszeniem jarmułki w miejscach publicznych. Szacuje się, że do ugrupowań neonazistowskich należy dziś 24 tys. Niemców.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzecznik Episkopatu: opłatek to nie towar, powinien być pobłogosławiony

2019-12-14 08:05

BP KEP / Warszawa (KAI)

Wigilijny opłatek to nie jest zwykły towar, powinien być pobłogosławiony – przypomina rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rzecznik Episkopatu podkreśla szczególne znaczenie opłatka. „Ocalmy piękną tradycję wieczerzy wigilijnej. Dzielmy się pobłogosławionym opłatkiem. Zadbajmy o duchowy wymiar świąt Bożego Narodzenia”. Dodaje także: „Jeśli ktoś ma opłatek, który nie jest jeszcze pobłogosławiony, to powinien się o to zatroszczyć”.

Rzecznik Episkopatu zwraca uwagę na duchowe skutki błogosławieństwa. Przypomina słowa wprowadzenia do księgi „Obrzędów błogosławieństw”: „Błogosławieństwa ustanowione na wzór sakramentów zawsze oznaczają przede wszystkim duchowe skutki, które osiąga się przez wstawiennictwo Kościoła”.

Nawiązując do słów modlitwy błogosławieństwa opłatków, ks. Rytel-Andrianik przypomina: „Łamiąc się opłatkiem na początku wieczerzy wigilijnej nie tylko składajmy sobie życzenia, ale także wybaczajmy sobie urazy. Bądźmy dla siebie dobrzy jak chleb, którym się dzielimy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Brat Marek z Taizé: Wątpliwości są znakiem, że nasza wiara jest żywa

2019-12-15 09:07

mp / Warszawa (KAI)

- Wątpliwości w wierze są zaproszeniem do szukania Boga oraz do dalszego rozwoju - odpowiedział brat Marek z Taizé wczoraj podczas spotkania u jezuitów w Warszawie. Prowadził je Piotr Żyłka, redaktor naczelny portalu Deon.pl. Było ono poświęcone promocji książki: „Bóg. Cisza. Prostota”, która jest wywiadem-rzeką z bratem Markiem, przeprowadzonym właśnie przez Piotra Żyłkę. Ukazała się ona w tych dniach nakładem Wydawnictwa WAM.

www.spotkaniegrebocin.pl

- Młodych ludzi w Kościele powinno się przede wszystkim słuchać – powiedział brat Marek pytany jaka jest tajemnica sprawiająca, że do Taizé, tej skromnej burgundzkiej wioski, przyjeżdżają od lat setki tysięcy młodych z całego świata. Przypomniał, że brat Roger (założyciel wspólnoty) uczył braci, że w kontakcie z młodymi ludźmi nie należy stawiać się w roli mistrzów mających gotową odpowiedź na każde pytanie. Twierdził, że bracia powinni być ludźmi, którzy będą cierpliwie i życzliwie wysłuchiwać wszystkich, a w pierwszym rzędzie tych, którzy mają wątpliwości w wierze.

Zdaniem brata Marka, wątpliwości w wierze to sprawa, której nie powinniśmy się obawiać. Oznaczają one, że żyjemy i że szukamy. - A jeśli jesteśmy ludźmi, którzy zmierzają do Boga, to jest o co pytać do końca życia - podkreślił. - Wątpliwości są więc znakiem, że nasza wiara jest żywa. Ostrzegł, że jeśli w wierze operować będziemy tylko pewnikami, to nikt taką wiarą nie będzie zainteresowany. Wątpliwości są bowiem zaproszeniem do szukania.

Spotkania z młodymi – przyznał brat Marek – są też przynagleniem do zmiany czegoś w dzisiejszym świecie, do budowania pojednania i budowania więzi zaufania. „Dla mnie spotykanie się z młodymi jest nieustannym obdarowaniem świeżością powołania” - skonstatował.

Brat Marek wyjaśnił, że współczesny człowiek, w tym wielu młodych, jest głęboko zranionych i obarczonych często poważnym cierpieniem duchowym. Musimy więc starać się coraz lepiej rozumieć to wewnętrzne cierpienie. A tym, co najbardziej pomaga ludziom cierpiącym jest wysłuchanie i zaufanie.

Brat Marek mówił wczoraj nie tylko o relacjach ekumenicznych, które są codziennością wspólnoty z Taizé, ale także o nowym wyzwaniu, jakim jest obecność muzułmanów. Zapytany o weekend przyjaźni chrześcijańsko-muzułmańskiej, jaki odbył się przed dwoma miesiącami w Taizé, powiedział, że bracia mają kontakt z muzułmanami już od dawna, gdyż ich fraternie istnieją w niektórych krajach muzułmańskich np. w Bangladeszu. Tam kontakt z muzułmanami jest codzienny.

- Ze strachów przed wyznawcami islamu już się uleczyliśmy, gdyż poznaliśmy, że muzułmanie są to często prości, zwyczajni i Boży ludzie, głęboko traktujący swą wiarę – oświadczył. Opowiedział, że bracia doznają tam bardzo wiele życzliwości. Ostrzegł przed tendencją do odgradzania się od muzułmanów – jaka często nas charakteryzuje - gdyż znacznie lepszym wyjściem jest zacząć się nawzajem poznawać, spotykać i rozmawiać. - A wtedy odkryjemy, że ten kto swe życie opiera na wierze, ten nie szuka wojny. Natomiast wojny szuka ten, kto wiarą manipuluje, ale dotyczyć to może zarówno muzułmanów jak i chrześcijan – wyjaśniał.

Na pytanie jak rozumieć prostotę w naszym życiu, brat Marek odpowiedział, że prostota nie oznacza ucieczki od nowych wynalazków technicznych ale jest poszukiwaniem tego, co naprawdę jest mi potrzebne. - Prostota nie jest to więc odrzucanie tego, co człowiek wynalazł, ale korzystanie w taki sposób aby to służyło innym - wyjaśnił. Dodał, że powinna temu towarzyszyć podstawa samoograniczenia, ale nie może być ona przeżywana w smutku lecz w radości.

Brat Marek opowiadał też o swojej drodze do Taizé. Kiedy był studentem ekonomii w Poznaniu w latach 60-tych ubiegłego wieku, wielką rolę w jego życiu odegrało duszpasterstwo akademickie. Przeżył tam szczególną fascynację rozwijającym się wówczas ruchem ekumenicznym. Swego rodzaju objawieniem dlań była książka „Taizé i Kościół jutra”, która zawierała też regułę wspólnoty z Taizé. Reguła ta stała się wyznacznikiem dalszych jego poszukiwań duchowych, do tego stopnia, że wraz z przyjaciółmi z duszpasterstwa chciał w Polsce założyć wspólnotę na niej opartą. W końcu – po spotkaniu z bratem Clementem, który przybył do Polski - udało mu się uzyskać zaproszenie do Taizé.

W 1972 r. po raz pierwszy mógł udać się do Taizé. A kiedy jechał tam po raz drugi w 1975 r., miał już wewnętrzne przekonanie, że chce wstąpić na stale do wspólnoty. Bracia zgodzili się na to, ale postanowił jeszcze wrócić do Polski, aby załatwić niezbędne formalności. Przez kolejne 3 lata nie dostawał paszportu. W końcu, w 1977 r. po długich perypetiach go otrzymał. Zaraz po przybyciu został przyjęty jako brat do wspólnoty. A w drugiej połowie lat 90-tych – za namową brata Rogera oraz ks. Stanisława Dziwisza, wówczas sekretarza Jana Pawła II – przyjął święcenia kapłańskie.

Przez wiele lat brat Marek zajmował się Polakami przyjeżdżającymi do Taizé i był jednym z głównych organizatorów Europejskich Spotkań Młodych. Obecnie opiekuje się uchodźcami i migrantami przyjętymi przez wspólnotę.

Spotkanie u oo. jezuitów było organizowane przez warszawskie środowisko związane ze wspólnotą Taizé. Przy jezuickim duszpasterstwie DĄB co środa odbywają się modlitwy w duchu Taizé, a w ostatnią środę miesiąca tego typu spotkanie modlitewne ma miejsce w kościele św. Marcina na Piwnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem