Reklama

Franciszek na spotkaniu ekumenicznym: niech stale brzmi muzyka Ewangelii

2018-09-24 11:49

st (KAI) / Ryga

Grzegorz Gałązka

„Niech nie przestaje brzmieć pośród nas muzyka Ewangelii! Niech nie przestaje rozbrzmiewać to, co pozwala naszemu sercu, by nadal marzyło i dążyło do pełnego życia, do którego Pan powołuje nas wszystkich: bycia Jego uczniami-misjonarzami pośród świata, w którym żyjemy” – zaapelował papież Franciszek podczas spotkania ekumenicznego w katedrze ewangelicko-augsburskiej w Rydze.

Na początku swego przemówienia papież wyraził uznanie dla relacji szacunku, współpracy i przyjaźni między różnymi Kościołami chrześcijańskimi Łotwy. „Odważę się powiedzieć, że jest to «ekumenizm żywy» i stanowi jedną z cech charakterystycznych Łotwy. Bez wątpienia jest to powód do nadziei i dziękczynienia” – powiedział Franciszek.

Ojciec Święty przypomniał, że katedra ewangelicko-augsburska od ponad 800 lat jest ważnym miejscem życia chrześcijańskiego Rygi, a w jej wnętrzu znajdują się jedne z najstarszych organów w Europie. Są one symbolem tego miasta i tej katedry. Zauważył, że dla mieszkańców są one częścią tożsamości, a dla turystów obiektem artystycznym, który trzeba poznać i sfotografować. Jednocześnie przestrzegł by mieszkańcy nie zamieniali się w turystów, dla których istotne elementy tożsamości stają się jedynie muzealną atrakcją turystyczną, nie poruszającą już serca.

Papież zauważył, że może się stać także z wiarą. Możemy przestać czuć się chrześcijanami będącymi u siebie i stać się turystami. Zaznaczył, że wówczas cała tradycja chrześcijańska może zostać sprowadzona do obiektu z przeszłości, zamkniętego w murach kościołów. Przestaje nadawać ton melodii zdolnej do poruszenia i inspirowania życia i serca tych, którzy jej słuchają. Ale chrześcijanie powołani są do ukazywania innym piękna swej wiary. W przeciwnym razie światu grozi zatracenie nadziei, radości, ufności, zdolności do pojednania, do walki o godność człowieka. Grozi mu zamknięcie w samotności i izolacji – przestrzegł Franciszek.

Reklama

Ojciec Święty podkreślił także stale aktualną modlitwę Jezusa, aby wszyscy jego uczniowie stanowili jedno, „aby świat uwierzył” (J 17, 21). „Misja wciąż wzywa nas do jedności i domaga się od nas jedności” – powiedział papież. Dodał, że domaga się ona, aby muzyka Ewangelii nie przestała rozbrzmiewać na naszych placach.

Franciszek zaznaczył, że w obecnych niełatwych czasach Pan Jezus nadal wzywa i zaprasza swoich uczniów do przeżywania Ewangelii z radością, wdzięcznością i radykalizmem. Zachęcił, by nie dać się pokonać przez strach. „Jeśli Chrystus uznał nas za godnych, abyśmy śpiewali melodię Ewangelii, czy przestaniemy to czynić?” – zapytał.

Ojciec Święty podkreślił, że jedność do której Chrystus wzywa swoich uczniów jest zawsze jednością w kluczu misyjnym, wymagającą od chrześcijan wyjścia i dotarcia do serca postmodernistycznego społeczeństwa, w którym żyjemy. „Uda nam się zrealizować tę misję ekumeniczną, jeśli pozwolimy, aby przeniknął nas duch Chrystusa, który jest w stanie rozbić uciążliwe schematy, w których zamierzamy Go uwięzić, i zaskakuje nas swą nieustanną boską kreatywnością” – stwierdził papież.

„Niech nie przestaje brzmieć pośród nas muzyka Ewangelii! Niech nie przestaje rozbrzmiewać to, co pozwala naszemu sercu, by nadal marzyło i dążyło do pełnego życia, do którego Pan powołuje nas wszystkich: bycia Jego uczniami-misjonarzami pośród świata, w którym żyjemy” – powiedział Franciszek na zakończenie swego wystąpienia w katedrze ewangelicko-augsburskiej w Rydze.

Tagi:
Franciszek na Litwie Łotwie i Estonii

Bałtowie podsumowują papieską wizytę

2018-09-26 18:58

vaticannews / Ryga (KAI)

Katolicy w krajach nadbałtyckich zastanawiają się nad przebiegiem i owocami zakończonej 25 września podróży apostolskiej Franciszka. Od sztywnej poprawności do wybuchów entuzjazmu i radości – tak atmosferę towarzyszącą temu wydarzeniu opisuje posługujący na Łotwie były współpracownik Radia Watykańskiego o. Tadeusz Cieślak.

Grzegorz Gałązka

"Wizyta Ojca Świętego w stolicy Estonii może służyć za podsumowanie całej jego podróży po krajach bałtyckich: najpierw sztywna poprawność, niemal obojętność goszczącego go miasta, później życzliwe zainteresowanie, a wreszcie radość i entuzjazm. Patrzyłem na to z punktu widzenia jednego z pielgrzymów przybywających na spotkanie z Franciszkiem" - wspomina kapłan.

Zauważył, że kierowana przezeń łotewska grupa młodzieżowo-zakonna towarzyszyła papieżowi po kolei w Wilnie, Kownie, Agłonie i Tallinie, "znosząc po drodze trudy jesiennego pielgrzymowania". "Bardzo szybko okazało się, że możemy nie tylko Ojca Świętego słuchać, ale też sami ewangelizować, przechodząc rozśpiewaną i rozmodloną kolumną wśród prawdopodobnie nieświadomych niczego przechodniów i turystów. W kilku momentach udało się wykonać spontanicznie uliczny „flash-mob”, przyciągając uwagę przypadkowych ludzi ku sprawom wiary i osobie papieża" - zaznaczył polski jezuita.

Zwrócił uwagę, że "ciekawy był z kolei odbiór Franciszka przez Bałtów": słuchaczy przywykłych raczej do rozwlekłej i nieco patetycznej retoryki zaskakiwał jego prosty, niemal surowy styl ekspresji, stłumiony głos, zwięzłość wypowiedzi. Tłumaczono to nawet osłabieniem czy chorobą papieża, choć z drugiej strony właśnie wielkie wrażenie robiło przechodzenie do istoty rzeczy bez zbędnych słów: "Pamięć historyczna ma być korzeniem tożsamości, a nie jej obciążeniem; nawet w otchłani zła Bóg wyciąga rękę do człowieka; wiara to nie sprawa prywatna, ale powołanie do tworzenia wspólnoty, mimo istniejących różnic wieku, języka czy poglądów; trwanie na peryferiach to nie tylko ryzyko, ale i szansa m.in. dla ewangelizacji; pragnąc miłości i miłosierdzia najpierw sami je dawajmy innym, poczynając od bliskich".

"Te proste prawdy zapadały w serca. Trzeba będzie do nich jeszcze wielokrotnie powracać w pracy duszpasterskiej i wtedy – jestem o tym przekonany – wydadzą owoce" - zakończył swą wypowiedź ks. T. Cieślak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Brazylii Adwent to czas pomocy ubogim

2019-12-15 18:43

Zdzisław Malczewski SChr/vaticannews.va / Brasília (KAI)

Dla Brazylijczyków czas Adwentu wiąże się z modlitwą i pomocą potrzebującym. Organizowane są zbiórki produktów żywnościowych oraz ubrań, w które włączają się parafie, wspólnoty, a nawet supermarkety i prywatne przedsiębiorstwa.

Margita Kotas

Episkopat opracował też specjalną nowennę, która ma pomóc wiernym przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia. W specjalnej broszurce znajdziemy nie tylko modlitwy na każdy dzień, ale też propozycje konkretnych darów dla ubogich.

„Zebrani w rodzinie przygotowując przyjście Pana” - to temat tegorocznej nowenny opracowanej przez Krajową Konferencję Biskupów Brazylii. Ma ona na celu pogłębienie więzi wspólnot wiary, aby stawały się gościnnymi i otwartymi „domami”, w których wszyscy będą się czuli jak bracia i siostry.

Na ostatni dzień odprawianej nowenny poszczególne rodziny przynoszą kanapki, słodycze, napoje chłodzące, aby w ten sposób przy skromnym posiłku wyrazić ducha wspólnoty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem