Reklama

Ruchy w Kościele

Ruch Światło-Życie

Według nauczania II Soboru Watykańskiego jednym z ruchów odnowy Kościoła jest Ruch Światło-Życie. Gromadzi on młodzież, dzieci, dorosłych, jak również kapłanów, zakonników i zakonnice, członków instytutów świeckich oraz rodziny skupione w Ruchu Domowy Kościół. Poprzez formację Ruch Światło-Życie wychowuje dojrzałych chrześcijan i służy odnowie Kościoła, przekształcając parafie we wspólnoty wspólnot.

Niedziela łowicka 8/2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z moderatorem diecezjalnym Ruchu w diecezji łowickiej ks. Grzegorzem Gołębiem rozmawia ks. dr Paweł Staniszewski.

Ks. Paweł Staniszewski: - Czy mógłby Ksiądz przypomnieć Czytelnikom krótko historię Ruchu Światło Życie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Ks. Grzegorz Gołąb: - Wszystko zaczęło się w latach 50. Młody, świeżo po święceniach kapłańskich, ks. Franciszek Blachnicki - kapłan diecezji katowickiej, w parafii Rydułtowy, w której był wikariuszem - dostał pod opiekę grupę ministrantów. Po roku cotygodniowych spotkań (w lipcu 1954 r.) zorganizował im rekolekcje nazwane Oazą Dzieci Bożych. Miały one inny charakter niż tradycyjne rekolekcje dla ministrantów - były dłuższe, prowadzone metodą przeżyciową. Ich celem było nie tyle słuchanie nauk rekolekcyjnych, co doświadczenie chrześcijańskiego stylu życia. Od 1958 r. Ojciec Franciszek organizował również rekolekcje dla dziewcząt szkół podstawowych. W 1963 r. stworzył Oazę Niepokalanej dla dziewcząt. Wkrótce potem Oazę dla chłopców. W latach 60., już z myślą o dorosłych, założył Kościół Domowy. Celem było kształtowanie dojrzałego chrześcijanina, budowanie żywego Kościoła - wspólnoty ludzi, których łączy więź oparta na bezinteresownej miłość do Boga i bliźnich. W 1969 r. uczestnicy letnich rekolekcji zaczęli prowadzić całoroczną pracę formacyjną. Odbywała się ona na cotygodniowych spotkaniach w małych grupach i na Dniach Wspólnoty - co 6 tygodni. Od tego czasu można mówić o istnieniu ruchu oazowego. Początkowo nosił on nazwę Ruchu Żywego Kościoła. W 1976 r. przyjął nazwę Ruchu Światło-Życie, określając się, jako skierowany do osób każdego wieku i stanu. Jego gałąź rodzinna nosi nazwę Domowego Kościoła. Od 1977 r. praca formacyjna oparta jest o Obrzędy chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych - dokument, który w Kościele Katolickim przywrócił katechumenat dorosłych.

- Jaki jest chryzmat Ruchu Światło-Życie?

- Charyzmat Ruchu wyrażony jest w starochrześcijańskim symbolu krzyża, stanowiącego znak rozpoznawczy Ruchu Światło-Życie. Są na nim skrzyżowane greckie słowa: fos - oznaczajace światło i zoe - życie; oba splecione literą omega tworzą krzyż. Wyrażają one treść charyzmatu Ruchu. Używając wyrazu zoe - życie, ks. Blachnicki chciał propagować określony jego styl, polegający na naśladowaniu Jezusa Chrystusa. Zwłaszcza w aspekcie służby ludziom. Fos - oznaczający symbolicznie światło wskazuje fakt, że „oazowicze” powinni postępować zgodnie z nakazami sumienia, rozumu i Słowa Bożego. Oba symbole wskazują kierunek, w jakim idzie formacja wiernych. Widać, że bogactwo charyzmatu jest ogromne. Jednak nawet wielu z naszych członków nie zdaje sobie z tego w pełni sprawy.

- Jakie są cele Ruchu Światło-Życie?

Reklama

- Cele określone są w czterech podstawowych katechezach. Najpierw - jesteśmy świadomi istoty tego Ruchu, wyrażającej się w pojęciu Światło-Życie, uświadamiającym, że życie ma być życiem w świetle. Wynika z tego obraz nowego człowieka - takiego, który realizuje siebie przez dar z siebie. Z obrazu nowego człowieka wyrasta obraz nowej wspólnoty. Aby realizować siebie, muszę być cały czas otwarty na drugiego człowieka i jest mi potrzebna mała lub większa wspólnota... Dopiero z tej podmiotowości człowieka we wspólnocie może zrodzić się program nowej kultury. Są to wszystko jakby zręby programowe całego Ruchu Światło-Życie. Jak widać, nie są one tylko własnością Ruchu, są też pewną definicją chrześcijanina w świecie...

- Czy proponowany przez Ruch Światło-Życie model formacji chrześcijańskiej może być atrakcyjny dla współczesnej młodzieży?

- Na pewno atrakcyjność Ruchu Światło-Życie nie jest mierzona taką samą miarą jak np. spotkań nad Lednicą. Tu nie ma wyjątkowych akcji, wielkich fajerwerków. My proponujemy spokojną, trwającą kilka lat formację, prowadzącą do tego, by młody człowiek dojrzał do bycia darem dla innych ludzi, do podjęcia odpowiedzialności za innych, za pewne struktury i działania w Kościele oraz w społeczeństwie.

- Co, zdaniem Księdza, Ruch Światło-Życie może dzisiaj zaproponować współczesnej młodzieży?

- Ruch Światło-Życie postrzegany jest zazwyczaj jako ruch młodzieżowy, natomiast nasza historia pokazuje, że jesteśmy ruchem, który obejmuje nie tylko młodzież, ale także dzieci, studentów, dorosłych i całe rodziny. Myślę, że tym, czego dziś młodzi ludzie poszukują jest poczucie prawdziwej wspólnoty. Wspólnoty, która umożliwia spotkanie ludzi oparte na dzieleniu się Słowem Bożym i na szczerości; wspólnoty, która pogłębia więzi, budzi wzajemne zaufanie i prowadzi do współdziałania w dobru, do służby na rzecz społeczeństwa czy parafii. Zadaniem moderatorów i animatorów, dorosłych członków ruchu, jest pomaganie młodym w odkrywaniu takiej wspólnoty i znajdowaniu sobie w niej miejsca.

Reklama

- Ruch oazowy powstał w innych warunkach społeczno-politycznych. Czy nadal jest potrzebny?

- Jezus Chrystus żyje w swoim Kościele, a Ewangelia jest ponadczasowa. Wciąż znajdują się tacy, którzy chcą ewangelicznego radykalizmu w swoim życiu. Na pewno zmieniają się metody i narzędzia w niesieniu Dobrej Nowiny, zmienia się człowiek, ale zawsze potrzebuje Bożej Prawdy. Potrzeba obecności Ruchu i jego działalności potwierdzona jest przez Kościół również w mocno zaawansowanym procesie beatyfikacyjnym założyciela Ruchy Światło-Życie, słudze Bożym ks. Franciszku Blachnickim. Widać to również w skierowanych do nas wypowiedziach Ojca Świętego. Żaden ruch nie może poszczycić się tak często kierowanymi słowami zachęty.

- Jakie wyzwania współczesności uważa Ksiądz za szczególnie istotne dla Ruchu? Jakie według Księdza zadania czekają na członków Ruchu w XXI wieku?

- Wnikać coraz głębiej w życie Jezusa, ewangelizować siebie, czy inaczej mówiąc nawracać się, podejmować trud przemiany swego życia w świetle Ewangelii. Światło Słowa Bożego czynić swoim życiem. Wtedy staną się świadkami. Dzisiejszy świat potrzebuje świadków, potrzebuje przykładów dobrego życia. Wśród pomieszania pojęć i wartości, stylów życia i autorytetów, potrzeba świadków Ewangelii.

- Co doświadczenie Oazy wniosło w życie Księdza?

- Z Ruchem spotkałem się w roku 1983 w rodzinnej parafii w Śródborowie. Po spotkaniu ewangelizacyjnym poprowadzonym przez wspólnotę z Otwocka rozpoczęliśmy spotkania formacyjne pod okiem ks. Zbigniewa Wojtasia i ks. Henryka Bartuszka. Dzięki tym spotkaniom odkrywałem Kościół, uczyłem się rozważać Słowo Boże, dowiedziałem się wiele o modlitwie i życiu zgodnym z wiarą. Chrystus coraz bardziej stawał pośrodku mojego życia i miłość do Niego zaprowadziła mnie do seminarium, a potem do kapłaństwa. Teraz, poprzez posługę w Ruchu i proponowanie dzieciom, młodzieży i rodzinom odnajdywania swojej drogi w Kościele w charyzmacie Światło-Życie, spłacam pewnego rodzaju dług wobec Oazy.

- Dziękuję za rozmowę.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

USA: czy Coca-Cola dyskryminuje imię Jezusa na swoich spersonalizowanych puszkach?

2026-08-08 17:32

[ TEMATY ]

coca‑cola

pixabay.com

Czy puszka Coca-Coli z napisem „Szatan jest Królem” może przejść przez filtr marki, podczas gdy „Jezus jest Królem” jest natychmiast odrzucany? Ta zaskakująca kontrowersja rozpala obecnie amerykańskie media społecznościowe i wiele innych mediów za Atlantykiem. Sprawa nabrała nowego wymiaru 6 i 7 sierpnia, po udostępnieniu testów konfiguratora oferowanego przez Coca-Colę amerykańskim konsumentom, umożliwiającego personalizację puszek.

6 sierpnia „The Daily Wire” poinformował o kilku szczególnie niepokojących testach: według doniesień medialnych, frazy: „Allah jest Królem” i „Szatan jest Królem” mogły przejść przez pierwszy filtr na stronie internetowej, natomiast hasło „Jezus jest Królem” zostało odrzucone. Inne odniesienia do chrześcijaństwa spotkał ten sam los: „Trójca Święta”, „Maryja Dziewica” i „Duch Święty” zostały zablokowane. Co jeszcze bardziej zaskakujące, antychrześcijańskie frazy, takie jak: „Jezus jest zły” przeszły pierwszy etap weryfikacji.
CZYTAJ DALEJ

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które przestały chodzić do Kościoła?

2026-08-07 21:15

[ TEMATY ]

Kościół

dziecko

rodzice

UPJPII

Adobe Stock

Są zdania, które w rodzinie bolą bardziej niż kłótnia o pieniądze, wybór studiów czy decyzja o wyjeździe za granicę: nie chodzę już do kościoła”, „nie wierzę tak jak wy”, „Kościół mnie nie przekonuje”, „nie chcę o tym rozmawiać”….

Dla wierzących rodziców takie słowa nie są jedynie informacją o zmianie poglądów, ale dotykają one samego rdzenia religijnego życia: chrztu, modlitwy przy łóżku dziecka, pierwszej komunii, rodzinnych świat, niedzielnej eucharystii, pacierza, krzyża na ścianie czy też w końcu nadziei zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Na półmetku u patrona diecezji

2026-08-09 08:22

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Kolumna stalowowolska Pieszej Pielgrzymki Diecezji Sandomierskiej dotarła do Jędrzejowa, osiągając półmetek drogi na Jasną Górę. Pątnicy zatrzymali się w archiopactwie cysterskim, gdzie ostatnie lata życia spędził bł. Wincenty Kadłubek, patron Sandomierza i diecezji sandomierskiej. Tego dnia na pielgrzymim szlaku towarzyszył im także obraz Jezusa Miłosiernego, peregrynujący po diecezji.

Najważniejszym punktem postoju była Msza Święta sprawowana przy grobie bł. Wincentego Kadłubka. Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, a koncelebrowali ją kapłani posługujący pielgrzymom. Na początku liturgii uczestników powitał o. Jakub Zawadzki OCist, proboszcz parafii pw. bł. Wincentego Kadłubka w Jędrzejowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję