Reklama

Pamiętają o swojej patronce

2018-12-13 09:36

Krystyna Smerd

Ryszard Wyszyński
Do wspólnego zdjęcia z Księdzem Biskupem stanęli najmłodsi uczniowie wałbrzyskiej PSP nr 28 im. św. Jana Pawła II

W całym kraju 4 grudnia 2018 r. polscy górnicy obchodzili dzień swojej patronki – św. Barbary.

To tradycyjne święto jest uroczyście obchodzone również na ziemi wałbrzyskiej, chociaż nie ma tu już czynnych kopalń węgla kamiennego, a ostatni urobek ze złóż – zasobnego Dolnośląskiego Zagłębia Węglowego i jego serca, jakim był ówczesny Wałbrzych - wyjechał na powierzchnię z ostatniej czynnej kopalni antracytu w czerwcu 1998 r. Ale to właśnie ten region i to miasto, o czym nie zawsze się pamięta, był miejscem, gdzie po raz pierwszy sięgnięto po „czarne złoto” z podziemnych złóż. Tu też powstawały przed wiekami pierwsze kopalnie głębinowe węgla kamiennego - w skali Europy i świata, których początki są określane na pięćset lat wstecz, a są historycy, którzy przyjmują, że mogły być nawet i jeszcze starsze. O tym wielkim kiedyś przemysłowym, a dziś kulturowym bogactwie Wałbrzycha pamiętają emerytowani górnicy – świadkowie górniczej tradycji. Z ich inicjatywy co roku w kolegiacie w dzień patronalnego święta górników jest odprawiana uroczysta Msza św., podczas której dawna górnicza brać wraz ze swoimi rodzinami modli się do swojej patronki św. Barbary. Okolicznościowej Eucharystii – co też wpisało się do tradycji tych obchodów - przewodniczy ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec.

Zobacz zdjęcia: Pamiętają o swojej patronce

Wałbrzyski kościół z okazji tak ważnego święta wypełnili emerytowani górnicy w uroczystych galowych mundurach, historyczne poczty sztandarowe byłych wałbrzyskich kopalń węgla kamiennego: „Thorez” „Victoria” i „Wałbrzych”, organizacji związkowych NSZZ „Solidarność” - dawnych zakładów górniczych Wałbrzycha, najważniejszych miejskich instytucji, przedstawiciele władz samorządowych Wałbrzycha i powiatu grodzkiego, województwa, stowarzyszeń górniczych, uczniowie szkół, wszystkich szczebli, z pocztami sztandarowymi szkół, dzieci przedszkolne górnicza orkiestra dęta i mieszkańcy miasta oraz goście zza granicy - z zaprzyjaźnionego z Wałbrzychem niemieckiego Freibergu w Saksonii, w skład tej delegacji wchodzili dawni górnicy i hutnicy z tego miasta - w swoich charakterystycznych strojach górniczych.

W wygłaszanej homilii Ksiądz Biskup odniósł się do hasła nowego roku duszpasterskiego, któremu przyświeca hasło „W mocy Bożego Ducha”, które powinno być dla nas ożywczym źródłem wiary. W drugiej części mówił o górniczej patronce: - Święta Barbara była postacią historyczną, młodą dziewczyną bardzo odważną, która broniła wyznawanej chrześcijańskiej wiary i nie ugięła się przed wolą ojca, który żądałby się jej wyparła. Za to została uwięziona, a potem stracona mieczem, jak głosi legenda – zabita z jego ręki. Ona była wierna i odważna. Gdyby wyparła się wiary w Jezusa Chrystusa – nigdy byśmy o niej nie mówili. Ale ona zapłaciła życiem i za to została przez Kościół zapamiętana. Świat wpatruje się w jej mękę, podobnie, jak wspomina męczenników tych z początków chrześcijaństwa, których na arenach cyrku rozszarpywały dzikie zwierzęta w czasach Nerona – po współczesnych męczenników, jakim był podstępnie porwany i zamordowany, cierpiący straszliwie w ostatnich godzinach życia ks. Jerzy Popiełuszko. - Na świecie, w którym żyjemy, jest wiele podobnego zła. Religia chrześcijańska jest najbardziej prześladowana na świecie, ale o tym się prawie nic nie mówi lub bardzo niewiele. Od wiary odstąpiła już prawie Europa Zachodnia. Za to w jej miejsce wchodzi inna, obca nam religia. Jaki dla nas wniosek – pytał z niepokojem Ksiądz Biskup? - Ta perspektywa powinna dać nam wiele do myślenia. – Jedyną właściwą obroną dla nas jest odważne trwanie przy naszej wierze. I trzeba się nam nawracać. Róbmy wszystko, co miłe Bogu, żebyśmy stali się naszemu Stwórcy bliżsi. Żebyśmy odzyskiwali moc Bożego Ducha w nas! Żebyśmy sami zdawali sobie sprawę, że mamy być: dobrymi, uczciwymi, sprawiedliwymi, pomagać i służyć. Czyńmy pokój wokół siebie. A ten pokój otrzymują ci, którzy są otwarci na plany Chrystusa – podsumował w kazaniu bp Ignacy Dec.

Reklama

Po kazaniu wzruszającą modlitwę przy ołtarzu do górniczej patronki odczytał uroczyście emerytowany górnik Józef Jonek. – Ty, która dawałaś od wieków górnikom schronienie pod ziemią – mówił - usłysz św. Barbaro – wiernego górnika słowo! / Do ciężkiej pracy zjeżdżaliśmy na dół ciemnym szybem./ Chroniłaś nas w głębokiej górniczej nocy./ Chroniłaś nas przed obwałami i zawałami skał./ Chroniłaś nas przed grożącą nam śmiercią – płomienistym wyrzutem gazów i skał./Ty, która byłaś też ochroną pod ziemią w walce z duchem zła – pomóż także dzisiaj nam opanować zakusy nieprzyjaciół./ My, który ostatnie wyjazdy spod ziemi wałbrzyskich kopalni: „Wałbrzych”, „Thorez”, „Victoria” – szczęśliwie ukończyliśmy - i ostatnią szychtę – prosimy mniej nas i nasze rodziny w swej opiece./ A w ostatniej godzinie bądź nam naszą orędowniczką./ Niech nam zawsze przyświeca górnicze pozdrowienie „Szczęść Boże!’, „Daj Boże”. Na zakończenie zwracając się do Księdza Biskupa – przyjaciela ziemi wałbrzyskiej – poprosił - w imieniu zebranych w kościele górników o udzielenie mieszkańcom miasta biskupiego błogosławieństwa.

Po Eucharystii spod kościoła uformował się górniczy pochód, którego uczestnicy prowadzeni przez górniczą orkiestrę i poczty sztandarowe; a dalej: górnicy, duchowieństwo goście, młodzież szkolna i dzieci z przedszkoli oraz mieszkańcy miasta przeszli ulicami pod pomnik „Pamięci Górnictwa Wałbrzyskiego, gdzie oddany został hołd wszystkim pokoleniom górników pod tablicami wypisanymi w języku polskim i niemieckim. Przed złożeniem kwiatów przemawiali zaproszeni goście, a wśród nich wiceprezydent Wałbrzycha Zygmunt Nowaczyk oraz biskup świdnicki Ignacy Dec, który z okazji święta patronki górników swoje życzenia zakończył tradycyjnym górniczym pozdrowieniem „Szczęść Boże”! Na koniec Ksiądz Biskup stanął do zdjęcia z uczniami najmłodszych klas Szkoły Podstawowej nr 28 im. św. Jana Pawła II, które tradycyjnie na pochód przyszły w górniczych czako, które same przygotowywały na doroczne święto górniczej patronki.

Tagi:
Wałbrzych górnicy

Abp Skworc do nadzoru górniczego: bądźcie wierni sumieniu

2019-11-29 08:15

asp / Katowice (KAI)

Nadzór Górniczy świętował dziś swoją Barbórkę. W kościele św. Apostołów Piotra i Pawła metropolita katowicki odprawił Mszę świętą za wszystkich górników i pracowników Wyższego Urzędu Górniczego. W homilii nawiązał do postaci św. Barbary, która była człowiekiem wiernym swemu sumieniu. Hierarcha został wyróżniony statuetką "Skarbnika".

Bożena Sztajner/Niedziela

- Wasza praca to nadzór i kontrola - mówił metropolita katowicki wymieniając wielość obowiązków urzędników WUG. - Wymieniając zakres obowiązków zdajemy sobie sprawę z tego jak jest szeroki; jak szeroki jest zakres waszej odpowiedzialności za bezpieczeństwo działalności górniczej w trakcie jej trwania i po jej zakończeniu - przypomniał.

W homilii zastanawiał się, jak uczynić pracę nadzoru skuteczną: "karami czy edukacją i apelowaniem o odpowiedzialność za siebie i drugich. Aktywizacją społecznych inspektorów?" - pytał metropolita katowicki. Zauważył, że często pracownicy nadzoru górniczego muszą rozstrzygać te dylematy w swoich sumieniach: "I to jest ta instancja, którą możemy aktywizować i do niej się odwoływać: ludzkie sumienie jako pomoc w przestrzeganiu prawa pracy i szanowaniu prawa w ogólności".

Abp Wiktor Skworc jako człowieka sumienia przytoczył najpierw Daniela, a później patronkę braci górniczej, św. Barbarę. - Drodzy bracia górnicy, dziś wasza patrona św. Barbara daje wam przykład wierności sumieniu. Bądźcie mu wierni w pełnieniu waszych obowiązków' - mówił abp Wiktor Skworc i dodawał: - Ktoś, kto woli raczej oddać życie, niż sprzeniewierzyć się głosowi własnego sumienia, może budzić podziw albo nienawiść, ale z pewnością nie można wobec takiego człowieka przejść obojętnie. Męczennicy mają więc wiele do powiedzenia. Jednak przede wszystkim oni pytają nas o stan naszych sumień - pytają o naszą wierność własnemu sumieniu - zaznaczał hierarcha.

Podkreślił też, że nasza Ojczyzna i jej obywatele stoją dzisiaj przed wieloma trudnymi problemami społecznymi, gospodarczymi, także politycznymi. - Trzeba je rozwiązywać mądrze i wytrwale. Jednak najbardziej podstawowym problemem pozostaje sprawa ładu moralnego. Ten ład jest fundamentem życia każdego człowieka i społeczeństwa - zaznaczał metropolita katowicki.

- Być człowiekiem sumienia, to znaczy wymagać od siebie, podnosić się z własnych upadków, ciągle na nowo się nawracać. Być człowiekiem sumienia, to znaczy angażować się w budowanie królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy, i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmować odważnie odpowiedzialność za sprawy publiczne; troszczyć się o dobro wspólne, nie zamykać oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności: "Jeden drugiego brzemiona noście" (Ga 6,2) - przypominał.

Na koniec życzył wszystkim pracownikom Wyższego Urzędu Górniczego i całej braci górniczej, by byli wierni swojemu sumieniu w pełnieniu obowiązków. - To z pewnością zaowocuje obiektywnym dobrem i apelujcie do kontrolowanych o wierność sumieniu, co z również zaowocuje przestrzeganiem prawa pracy - mówił. Abp Skworc podziękował też nadzorowi górniczemu za "opiekę nad pracą górniczą, aby była bezpieczna i efektywna; aby komponowała się ze środowiskiem i go chroniła". Zapewnił też o wsparciu modlitwą przez wstawiennictwo św. Barbary.

Po Mszy hierarcha otrzymał nagrodę "Skarbnika" od Fundacji "Bezpieczne Górnictwo" i Wyższego Urzędu Górniczego za propagowanie i wzywanie do bezpiecznej pracy. - Nie mieliśmy wątpliwości, że to wyróżnienie ma trafić właśnie do księdza arcybiskupa - powiedział w rozmowie z KAI Adam Mirek, prezes WUG.

- Ksiądz arcybiskup od wielu lat mówi słowa mądre i ważne, o odpowiedzialności, za siebie, za zakład, za kolegów, za bezpieczeństwo, za środowisko, za tzw. bezpieczeństwo powszechne - uzasadniał wybór laureata prezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Nagrody "Skarbnika" to honorowe wyróżnienia przyznawane od 1997 roku przez Wyższy Urząd Górniczy i Fundacji "Bezpieczne Górnictwo" za wybitne osiągnięcia i zasługi na rzecz polskiego górnictwa w różnych dziedzinach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Godzina Łaski 8 grudnia godz. 12.00-13.00

2014-12-02 14:50

Czesław Ryszka
Niedziela Ogólnopolska 49/2014, str. 16-17

Niewielu w Polsce słyszało o objawieniach Matki Bożej w Montichiari-Fontanelle, choć przyjęło się już w licznych parafiach nabożeństwo zwane Godziną Łaski. Przypada ono w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny - 8 grudnia od godziny 12 do 13. U jego początków są właśnie objawienia Matki Bożej Róży Duchownej we włoskim Montichiari

Monika Książek
Figura Matki Bożej Niepokalanej w Krościenku

O niewielkim miasteczku w północnej Italii, u podnóża Alp, 20 km od Brescii, zrobiło się głośno tuż po II wojnie światowej. Wówczas to, w roku 1946, najpierw w Montichiari, a potem - w następnych latach - w położonej nieco na uboczu dzielnicy Fontanelle Matka Boża wielokrotnie ukazała się Pierinie Gilli, pielęgniarce z miejscowego szpitala. Dzięki tym objawieniom miasteczko zupełnie zmieniło swój charakter, m.in. w górującym nad okolicą starym zamku, zwanym obecnie Zamkiem Maryi, ulokowano ośrodek dla ludzi chorych i starych, natomiast przy źródle w Fontanelle - według życzenia Maryi - powstał ogromny ośrodek leczniczy z basenami z leczącą wodą z poświęconego przez Najświętszą Pannę źródła.

Pierina Gilli

Powiernicą Matki Bożej - jak wspomniałem - była Pierina Gilli, urodzona 3 sierpnia 1911 r. w wiosce San Giorgio pod Montichiari. Pochodziła ona z biednej, wielodzietnej rodziny. Gdy jej ojciec, Pancrazio, zmarł wskutek ran odniesionych podczas I wojny światowej, mała Pierina trafiła do sierocińca prowadzonego przez siostry zakonne. Sytuacja materialna rodziny poprawiła się, kiedy jej matka, Rosa, wyszła powtórnie za mąż, i Pierina mogła wrócić do domu. Była jednak źle traktowana przez ojczyma. W trudnych chwilach - jak wspominała - śpiewała Litanię loretańską do Matki Bożej, by powstrzymać jego agresję.

W wieku 18 lat podjęła pracę jako pielęgniarka w szpitalu w Montichiari. Przekonana od dzieciństwa o opiece Matki Bożej, pragnęła wstąpić do zakonu, jednak z powodu słabego zdrowia i braku posagu nie została przyjęta. Nie załamując się, oddała Maryi swoje życie. Postanowiła równocześnie praktykować uczynki miłosierdzia i pokuty. Pod wpływem duchowych natchnień złożyła prywatny ślub czystości i odmówiła zamążpójścia. Celem wybranej przez nią drogi było uświęcenie własne, a także ofiarowanie praktyk pokutnych oraz cierpień za przeżywających trudności kapłanów oraz osoby konsekrowane.

Ponownie starała się o przyjęcie do zakonu w 32. roku życia. Choć została przyjęta do Zgromadzenia Służebnic Miłosierdzia, nie złożyła ślubów wieczystych, głównie z powodu nękających ją ciężkich chorób. W wieku 35 lat po raz pierwszy miała widzenie Matki Bożej.

Objawienia Róży Duchownej

Pierwsze objawienie Pierina przeżyła 24 listopada 1946 r. podczas pracy w szpitalu. Ujrzała płaczącą Madonnę z zanurzonymi w piersi trzema mieczami. Szatę Maryi zdobiły trzy róże: biała, czerwona i złota. Maryja nazwała siebie Różą Duchowną. Głównym przesłaniem była prośba o szerzenie kultu Matki Bożej Róży Duchownej w intencji uświęcenia dusz konsekrowanych. Kiedy Pierina opowiedziała o tym widzeniu swojemu spowiednikowi, nie znalazła zrozumienia, co więcej - nakazał jej milczenie.

Podczas kolejnych widzeń i mistycznych ekstaz Pierina widziała Matkę Bożą w różnych miejscach: w domowym oratorium, w szpitalnej sali, w domowej kaplicy, w kościołach... Świadkami tych objawień były setki osób. W licznych orędziach Matka Boża nawiązywała do wielkich objawień: w Lourdes - nazywając się Niepokalanym Poczęciem; w Fatimie - pragnąc, aby rozwijano w zgromadzeniach zakonnych nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca i czczono Ją pod wezwaniem Róży Duchownej (Mistycznej); na rue du Bac w Paryżu - nakazując wybicie medalika podobnego do tego z 1830 r., kiedy to miały miejsce objawienia św. Katarzynie Labouré. Już bodaj z tego wynika, że przesłania Maryi w Montichiari okazały się bardzo kościelne, a tym samym uniwersalne, stąd też figury Matki Bożej Róży Duchownej zaczęto wkrótce stawiać w wielu kościołach na całym świecie.

Fenomenem tych objawień jest wspomniana Godzina Łaski: 60 minut między godz. 12.00 a 13.00 w dniu 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi. Oto Jej słowa: „Życzę sobie, aby każdego roku w dniu 8 grudnia w południe obchodzono Godzinę Łaski dla całego świata. Dzięki modlitwie w tej godzinie ześlę wiele łask dla duszy i ciała. Będą masowe nawrócenia. Dusze zatwardziałe i zimne jak marmur poruszone będą łaską Bożą i znów staną się wierne i miłujące Boga. Pan, mój Boski Syn Jezus, okaże wielkie miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą się modlić za bliźnich. Jest moim życzeniem, aby ta Godzina była rozpowszechniona. Wkrótce ludzie poznają wielkość tej Godziny Łaski. Jeśli ktoś nie może w tym czasie przyjść do kościoła, niech modli się w domu”.

Słowo Kościoła

Objawienia z Montichiari przez wiele lat nie były zatwierdzone przez Kościół, mimo że potwierdziły je cuda uzdrowień, zjawiska świetlne i słoneczne oglądane wielokrotnie w Montichiari, a nawet to, że papież Paweł VI miał na swoim biurku statuę pielgrzymującej Madonny Róży Duchownej.

Biskup Brescii Giacinto Tredici, który ostatecznie musiał wydać werdykt o prawdziwości objawień, nie będąc im przeciwny, sugerował Pierinie Gilli życie w ukryciu. Ta pokornie zastosowała się do zaleceń i przez wiele lat mieszkała w skromnym domku przy franciszkańskim klasztorze w Fontanelle, gdzie spotykała się z pielgrzymami w swojej niedużej kaplicy. Aż do śmierci prowadziła pustelnicze życie. Poświęciła się modlitwie i pokucie, jednak nigdy nie przywdziała habitu zakonnego. Zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. Jej grób i miejsca objawień odwiedza rocznie ponad 100 tys. pielgrzymów.

Kolejny biskup Brescii, Giulio Sanguinetti, widząc, jak statuy Maryi z trzema różami na piersiach lub też z trzema mieczami zdobywają świat, 15 sierpnia 2000 r. uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej z objawień w Montichiari. Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Bosellego, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”. Wkrótce w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari ks. Franco Bertoniego. Jego celem jest szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się Róża Duchowna - Fontanelle.

Uznanie objawień Róży Duchownej wpłynęło na jeszcze liczniejsze fundowanie świątyń pod tym wezwaniem, powstały nowe ruchy religijne; także wiele osób, które odwiedzają i poznają Montichiari, odkrywa powołanie kapłańskie lub zakonne. Chociaż więc objawienia w Montichiari-Fontanelle nie wniosły szczególnie wiele nowego czy to do teologii, czy do pobożności maryjnej, to należałoby napisać, że Bóg zawsze wybiera sobie tylko znany i właściwy moment na swoje przesłanie do Kościoła i świata. Orędzie Matki Bożej z Montichiari jest wołaniem o zagrożoną świętość kapłanów i osób konsekrowanych, jest wezwaniem do modlitwy, do podejmowania dzieł zadośćuczynienia i pokuty szczególnie za tych kapłanów, którzy przeżywają kryzys wiary, a nierzadko odchodzą z drogi powołania lub nawet otwarcie zaczynają walczyć z Kościołem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież: seminarium domem modlitwy, nauki i jedności

2019-12-09 17:04

Paweł Pasierbek SJ/vaticannews.va / Watykan (KAI)

„Seminarium wychowuje kandydatów do patrzenia na swe życie poprzez pryzmat Chrystusa oraz do życia we wspólnocie kapłańskiej. Z niej wypływa zaangażowanie duszpasterskie oraz świadectwo jedności, niezbędne do skutecznego posługiwania w Kościele”. Słowa te papież skierował do członków Papieskiego Seminarium Duchownego Regionu Flaminio obejmującego Bolonię i region Romanii we Włoszech. W przemówieniu wskazał na seminarium jako dom modlitwy, nauki oraz życia wspólnotowego.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zaznaczył, że seminarium jest najlepszym miejscem, aby dobrze przygotować się do posługi kapłańskiej. Stąd nade wszystko musi być domem modlitwy, gdzie w sposób żywy i mocny przeżywa się doświadczenie spotkania i słuchania.

„Jesteście wezwani do bycia ewangelizatorami w waszym regionie, naznaczonym także dechrystianizacją – powiedział Ojciec Święty. – Ci, którzy są najbardziej wystawieni na zimny wiatr niepewności i obojętności religijnej, powinni znaleźć w osobie kapłana niezachwianą wiarę, która jest jak pochodnia w nocy i jak skała, na której można się oprzeć. Taką wiarę buduje się przede wszystkim na osobistej relacji, serca do serca, z Jezusem Chrystusem”.

Papież podkreślił, że nauka jest bardzo ważną częścią wychowania do żywej i świadomej wiary. Stąd mądrość i wiedza naukowa są mocnymi fundamentami formacji przyszłych prezbiterów. Zwrócił także uwagę na potrzebę wspólnotowości.

„Wychodzi ona od fundamentu człowieczeństwa jakim jest otwarcie na innych, umiejętność słuchania i dialogowania i jest wezwana do przyjęcia formy jedności kapłańskiej wokół biskupa i pod jego kierunkiem – zaznaczył Ojciec Święty. – Duszpasterskie miłosierdzie kapłana nie może być wiarygodnie, jeśli nie jest poprzedzone braterstwem, najpierw między seminarzystami, a potem między kapłanami”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem