Reklama

„Umrzeć z nadziei” - wkrótce Tydzień Modlitwy za Uchodźców

2019-09-11 10:43

Wspólnota Sant’Egidio, lk / Warszawa (KAI)

bettysphotos/fotolia.com

Nigdy w historii nie było aż tylu uchodźców, wysiedleńców i azylantów. Wspólnota Sant’Egidio zaprasza na modlitwę w intencji tych, którzy zginęli w drodze do Europy, uciekając przed przemocą, wojną i biedą. Tegoroczny Tydzień Modlitwy za Uchodźców „Umrzeć z nadziei” odbędzie się w dniach 29 września – 6 października.

Liczba uchodźców, wysiedleńców i azylantów przekroczyła 70 mln – wynika z tegorocznego raportu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR). Tylko w tym roku do Europy przez Morze Śródziemne dotarło ponad 45 tys. osób. Blisko 900 zginęło.

Zdaniem Sant`Egidio, w tym kontekście aktualne wydają się słowa kard. Kazimierza Nycza, który podczas ubiegłorocznego nabożeństwa „Umrzeć z nadziei” w kościele św. Marcina w Warszawie mówił: „Musimy się wszyscy uderzyć w piersi. Powiedzieć sobie, że w ciągu ostatnich miesięcy wszędzie, nie tylko w Polsce, ciszej na ten temat mówimy. Ciszej mówią ludzie Kościoła, politycy. Zmieniają poglądy najwięksi przywódcy europejscy. Dzieje się coś niepokojącego. Ta modlitwa jest potrzebna, żebyśmy się obudzili, powiedzieli sobie: Uchodźcy są, wcale nie jest ich mniej niż było kilka lat temu, kiedy papież Franciszek jechał na Lampedusę. Znieczuliliśmy nasze serca”.

„Aby nie poddać się obojętności, już po raz piąty pierwszy tydzień października będzie czasem wspólnej modlitwy w intencji uchodźców, którzy zginęli w drodze do Europy. Podczas organizowanych w całej Polsce nabożeństw „Umrzeć z nadziei” wymieniane będą imiona i krótkie historie osób, które w ostatnich miesiącach straciły życie próbując wydostać się z miejsc ogarniętych wojną i przemocą. To np. młoda Iranka Sadika, która z dziećmi Sakiną i Zibą zatonęła przy wyspie Lesbos 11 czerwca” – czytamy w zaproszeniu Wspólnoty Sant`Egidio.

Reklama

Będzie to też modlitwa za wszystkich odbywających właśnie swoją podróż nadziei oraz tych, którzy już znaleźli schronienie w Europie, a także o wrażliwość i solidarność jej mieszkańców. Nabożeństwu w kościele św. Marcina w Warszawie przewodniczył będzie 30 września o godz. 19 kard. Kazimierz Nycz. W Poznaniu modlitwa pod przewodnictwem bp. Damiana Bryla odbędzie się w kościele św. Wojciecha we wtorek 1 października o godz. 19.30.

Tegoroczny Tydzień Modlitwy za Uchodźców po raz pierwszy zbiega się w czasie z obchodzonym w całym Kościele 29 września 105. Światowym Dniem Migranta i Uchodźcy, który decyzją papieża Franciszka został przeniesiony na ostatnią niedzielę września. Ojciec Święty w swoim orędziu podkreśla, że „chodzi nie tylko o migrantów”, ale również o nas i nasze człowieczeństwo.

„Stawką jest (…) nie tylko sprawa migrantów, chodzi nie tylko o nich, ale o nas wszystkich, o chwilę obecną i o przyszłość rodziny ludzkiej. Migranci, a zwłaszcza najbardziej bezbronni, pomagają nam odczytywać „znaki czasu”. Przez nich Pan wzywa nas do nawrócenia, do uwolnienia się od ekskluzywizmu, obojętności i kultury odrzucenia. Przez nich Pan zaprasza nas, abyśmy odzyskali całe nasze chrześcijańskie życie i wnieśli wkład, każdy zgodnie ze swoim powołaniem, w budowę świata coraz bardziej odpowiadającego planowi Boga” – napisał papież.

Tydzień Modlitwy za Uchodźców „Umrzeć z nadziei” odbywa się pod patronatem bp. Krzysztofa Zadarki i kierowanej przez niego Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek.

Wspólnota Sant’Egidio serdecznie zaprasza do włączenia się w tę inicjatywę. Parafie, wspólnoty i środowiska zainteresowane zorganizowaniem modlitwy „Umrzeć z nadziei” w swoim mieście proszone są o kontakt – scenariusz nabożeństwa i wszystkie potrzebne materiały można uzyskać pisząc na adres: santegidio.waw@gmail.com. Zalecanie jest też włączenie tej intencji do codziennej modlitwy indywidualnej.

Więcej informacji: https://www.facebook.com/events/674463246364560/

Wspólnota Sant’Egidio powstała w 1968 r. w Rzymie z inicjatywy grupy licealistów z Andreą Riccardim na czele. Dziś należy do niej ponad 65 tys. osób w 73 krajach świata. Poza pomocą bezdomnym, wspiera także dzieci ulicy, osoby starsze, chorych, więźniów, uchodźców oraz angażuje się w inicjatywy na rzecz pokoju. W Polsce Wspólnota obecna jest w Warszawie, Poznaniu i Chojnie, a zaprzyjaźnione z nią grupy w kilku innych miastach.

Tagi:
uchodźcy

Reklama

Caritas Polska pomaga syryjskim uchodźcom w Jordanii

2019-08-20 17:53

Caritas Polska / Warszawa (KAI)

Caritas Polska kontynuuje pomoc finansową dla uchodźców syryjskich w Jordanii. Od 2016 r. programy pomocowe objęły ponad 1200 rodzin, a budżet projektów sięgnął 6 mln zł. Jordania gości drugą po Libanie największą społeczność uchodźców w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Caritas Polska

Jesienią br. nastąpi kontynuacja działań Caritas Polska w Jordanii. 82 rodziny uchodźców syryjskich i 36 najuboższych rodzin jordańskich otrzyma pomoc finansową. Objęcie pomocą również najbardziej potrzebujących rodzin jordańskich zapobiega napięciom między uchodźcami a społeczeństwem goszczącym, które na skutek kryzysu na rynku nieruchomości oraz ograniczonej liczby miejsc pracy musi konkurować z uchodźcami gotowymi zaakceptować niższe płace i gorsze warunki mieszkalne. Ponadto uwzględnienie jordańskich beneficjentów na poziomie 30% jest uwarunkowane przez prawodawstwo jordańskie.

Projekty, w ramach których beneficjenci otrzymują pomoc finansową (tzw. „cash assistance”) są uznawane za najbardziej potrzebną formę pomocy i wprowadza je coraz więcej uznanych międzynarodowych organizacji, między innymi Światowy Program Żywnościowy. Potrzebujący zyskują swobodę w decydowaniu o przeznaczeniu środków, co wiąże się z odzyskaniem poczucia godności. Jeżeli opłacany czynsz jest niższy niż przyznana pomoc, beneficjenci mogą przeznaczyć środki na inne pilne potrzeby, takie jak koszty leczenia czy żywności lub spłatę długów.

Caritas Polska i Caritas Jordania od 2016 r. prowadzą projekty pomocowe w zakresie schronienia współfinansowane ze środków programu polskiej współpracy rozwojowej polskiego MSZ. Beneficjenci kilkumiesięcznych projektów są wybrani na podstawie obiektywnych kryteriów zgodnie z ich sytuacją życiową, ze szczególnym uwzględnieniem przypadków wyjątkowych: samotni rodzice, osoby z niepełnosprawnościami, niepełnoletni. Otrzymują karty bankomatowe, za pomocą których mogą wypłacić środki na opłatę czynszu przez czas trwania projektu.

W latach 2016-2018 Caritas Polska zrealizowała dwa dwumodułowe projekty w Jordanii za łączną kwotę 6 mln zł, a pomoc trafiła do ponad 1200 rodzin.

Według najnowszych doniesień UNHCR w Jordanii przebywa ponad 650 tysięcy zarejestrowanych uchodźców z Syrii. Wbrew powszechnemu przeświadczeniu tylko co piąty z nich mieszka w obozowym namiocie. Pozostali zamieszkują ośrodki miejskie takie jak Amman, Irbid, Al-Mafrak lub Az-Zarka na północy kraju. Mimo otwarcia granicy jordańsko-syryjskiej w październiku 2018 na powrót do zniszczonej ojczyzny decyduje się niewiele osób. Obawiają się negatywnych reperkusji, nie mają do czego wracać, ich domy i miejsca pracy są zniszczone.

Aż 85% syryjskich uchodźców przebywających w Jordanii żyje w ubóstwie, co uniemożliwia im prowadzenie godnego życia oraz stworzenie odpowiednich warunków do wychowywania dzieci. W czerwcu br. tylko co druga osoba w wieku produkcyjnym posiadała pozwolenie na pracę. Syryjscy uchodźcy, zgodnie z jordańskim prawem pracy, mogą podjąć pracę tylko w określonych zawodach, z wyłączeniem m.in. sektora zdrowia i edukacji. Ze względu na trudne warunki finansowe uchodźcy są skłonni pracować za dużo niższe stawki niż obywatele.

W szczególnie trudniej sytuacji znajdują się te osoby, które ze względu na wiek lub stan zdrowia nie mogą podjąć legalnej lub nielegalnej pracy, przez co nie mają stałego przychodu i nie mogą opłacić lokalu, w którym przebywają. Zwłaszcza, że ceny wynajmu mieszkań w Jordanii znacznie wzrosły od wybuchu wojny domowej w Syrii w związku ze zwiększonym zapotrzebowaniem na nie. Stałe i bezpieczne miejsce zamieszkania jest jedną z podstawowych potrzeb uchodźców.

Projekt „Zapewnienie schronienia miejskim uchodźcom syryjskim i najuboższym Jordańczykom w czterech prowincjach Jordanii” jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty od zadań trudnych

2019-09-17 14:31

Oprac. ks. Mariusz Frukacz
Niedziela Ogólnopolska 38/2019, str. 20-21

Biuro prasowe OFMCap – krka

Ojciec Pio często powtarzał, że „modlitwa jest najlepszą bronią, jaką mamy, kluczem, który otwiera Serce Boga”.

Wciąż zadziwia świat. Jest świętym niezwykłym i jak się okazuje, bardzo skutecznym. Kiedy człowiekowi dotkniętemu cierpieniem wydaje się, że sytuacja jest beznadziejna, to Ojciec Pio – święty od zadań trudnych – interweniuje. O cudach za jego wstawiennictwem napisano już wiele. Ci, którzy ich doświadczyli, dzielą się nimi także na łamach „Głosu Ojca Pio” – czasopisma bliskiego Grupom Modlitwy Ojca Pio.

Młode małżeństwo

„Nasze życie wywróciło się do góry nogami” – wspomina Sylwia Kłysz, która podróżowała po Ameryce ze swoim narzeczonym, gdy okazało się, że mężczyzna ma nowotwór. „Podczas jednej z niedzielnych Mszy św. Piotr zasłabł, więc wyszliśmy na zewnątrz. Wówczas podeszła do nas pewna starsza pani. To od niej po raz pierwszy usłyszałam o Ojcu Pio. Powiedziała nam, abyśmy się do niego modlili, i tak zrobiliśmy. Codziennie wspólnie odmawialiśmy Nowennę do Najświętszego Serca Pana Jezusa zalecaną przez Ojca Pio. Piotr czuł się coraz lepiej, operacja się udała, naświetlania odniosły skutek. Niestety, rok później pojawił się drugi, zupełnie inny nowotwór. (...) Podczas długiego, uciążliwego leczenia zawierzyliśmy wszystko Bogu i prosiliśmy Ojca Pio o wstawiennictwo. Do naszej modlitwy przyłączyły się mama Piotra i moja siostra”. Modlitwy zostały wysłuchane. „(...) Wróciliśmy do Polski, wzięliśmy ślub. Ojciec Pio jest patronem naszego małżeństwa” – napisała Sylwia.

Przypadek Urszuli

Urszula Bremer nie należała do praktykujących katolików. Księdza znała z odwiedzin po kolędzie, do kościoła chodziła okazjonalnie. Jej ojciec był niepraktykujący, a mama studiowała Pismo Święte ze świadkami Jehowy. „Wychowywana byłam w oparciu o ich wiarę. Tylko u dziadka w Torzymiu na starym radiu stał obrazek z Ojcem Pio. Nie miałam pojęcia, kim była ta postać trzymająca biały krążek w podniesionych dłoniach, osłoniętych rękawiczkami bez palców. Przypuszczałam, że to ktoś ważny, gdyż inaczej wizerunek nie stałby na tak eksponowanym miejscu. Dopiero od babci się dowiedziałam, kim był ów kapłan, chociaż wtedy niewiele z tego zrozumiałam” – wspomina Urszula. Życie jej nie oszczędzało. Wcześnie owdowiała, została sama z trójką dzieci. „Stale szukałam sensu życia, błądziłam. Najmłodszy syn jeszcze nie umiał chodzić, a na dodatek zachorował na zapalenie opon mózgowych. Tego samego roku, w Wigilię, umarł mój ojciec. W niedługim czasie zmarły też dwie kuzynki, a po nich dwaj wujkowie i ciocia. Pogrzeby następowały jeden po drugim, a ja zaczęłam przejawiać pierwsze oznaki depresji. Pewnego razu sąsiadka mojej mamy przyniosła do przeczytania książeczkę. Na okładce dostrzegłam znajome zdjęcie sprzed lat – człowieka z uniesionymi dłońmi w wytartych rękawiczkach. Lektura miała pomóc mojej mamie powrócić do Kościoła, jednak ja pochwyciłam ową książeczkę, jakby to był skarb, na który tyle lat czekałam. W drodze powrotnej do domu czytałam ją z zapałem” – kontynuuje. Jej życie zdawało się uspokajać, zamieszkała z matką, która pomagała w opiece nad dziećmi. „Spokojne, harmonijne życie skończyło się niecałe pięć miesięcy później. Mama odbierała mojego syna ze szkoły. Kiedy przechodzili przez ulicę na zielonym świetle, zza zakrętu wyjechała ciężarówka. Mama zachowała przytomność umysłu i zdążyła odepchnąć dziecko, sama jednak zginęła pod kołami samochodu. (...)Dziesięć miesięcy po wypadku syn został ponownie potrącony przez samochód. Tego, co przechodziłam, nie da się opisać” – opowiada. Wtedy przypomniała sobie o książeczce. „Miałam ją przez cały ten czas. Zaczęłam czytać – jednym tchem, jakby od tego zależało moje życie, każdą linijkę po kilka razy. Nagle poczułam przedziwny, cudowny zapach, jakiego nie znałam, wprost anielski. Nie wiadomo, skąd pochodził. W domu poza mną i synem nie było nikogo. Zaczęłam się rozglądać, szukając źródła tej woni, gdy w końcu dotarło do mnie: to on, Ojciec Pio! Nie zostawił mnie samej. Wskazał mi drogę” – podkreśla.

Grupy Modlitwy

Szczególnym fenomenem są wciąż powstające w Polsce Grupy Modlitwy Ojca Pio. Pierwsze takie grupy powstały we Włoszech z inicjatywy samego Ojca Pio i w odpowiedzi na wezwanie Piusa XII do modlitwy. Z czasem zaczęto je zakładać także za granicą – w Polsce pierwsza powstała w Krakowie, w 1983 r., potem w Chełmie Lubelskim i Wrocławiu. Powstawaniu kolejnych grup sprzyjał rosnący kult Ojca Pio, zwłaszcza po jego beatyfikacji w 1999 r. i kanonizacji w 2002. W Polsce szczególnym miejscem kultu świętego z San Giovanni Rotondo są sanktuaria, m.in. na Przeprośnej Górce w Siedlcu k. Częstochowy i w Terliczce.

Z Maryją i Ojcem Pio czyścimy czyściec

Pod takim hasłem odbędzie się w jasnogórskim sanktuarium w nocy z 28 na 29 września br. czuwanie modlitewne Grup Modlitwy Ojca Pio.

Sam Ojciec Pio często zachęcał do żarliwej modlitwy za tych, którzy cierpią męki czyśćcowe: „Polecajmy tej drogiej Matce święte dusze w czyśćcu. Któż z nas nie ma tam swoich bliskich i kto wie, jak wielu z nich cierpi tam może – a nawet z pewnością – także przez nas... Prośmy Mamę, aby przyszła im z pomocą, łagodząc ich cierpienia i chłodząc dręczący ich płomień” – przypomina słowa świętego stygmatyka br. Mateusz Magiera, kapucyn.

Wszystkie świadectwa pochodzą z „Głosu Ojca Pio”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Klaretyńskie Spotkanie Młodych 2019 r.

2019-09-23 10:58

Agata Pieszko

Wszystkich potrzebujących wytchnienia po pierwszych miesiącach nauki, poszukujących inspiracji, albo po prostu spragnionych czasu z Panem Bogiem w młodym duchu, zapraszamy na Klaretyńskie Spotkanie Młodych organizowane przez Zgromadzenie Misjonarzy Klaretynów, które odbędzie się w dniach 25 - 27 października w Krzydlinie Małej.

Klaretyńskie Spotkanie Młodych

Szczegółowy plan spotkania pojawi się już wkrótce, jednak pewne jest to, że nie zabraknie wspólnej Eucharystii, modlitwy, koncertów, warsztatów oraz spotkania ze specjalnymi gośćmi. Uchylamy rąbka tajemnicy – w tym roku w Krzydlinie Małej młodzież odwiedzą Maciej Stefaniak wraz z żoną Kamilą, autor takich piosenek, jak: Wracam do korzeni, czy Wybieraj życie.

Koszt uczestnictwa, to 50 zł. Zgłoszenia należy przesłać do 20 października na adres mailowy: brakujeludzicmf@gmail.com.  Więcej informacji pod numerem tel.: 509 831 552 (o. Wojciech Kobyliński CMF).

Cytując organizatorów: "Jeśli nie boisz się stawiać sobie trudnych pytań, poszukiwać na nie odpowiedzi i zaryzykować przemianę swojego życia, to spotkanie jest właśnie dla Ciebie"!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem